kasiamarias
30.10.05, 21:29
Coreczeka stanowczo odmawia jedzenia od środy. Nie przyjmuje prawie wcale
stałych pokarmów. Rano pije butle kakao a wieczorem butle kaszki i na tym
kończy się jedzenie w ciągu dnia. Owszem jest herbatka, soczek, ale obiadek -
beee. Juz nie mam pomysłu co w nią wcisnąć, wszystkie ulubione potrawy jak
makaronik, ryż, rosołek z kluskami i kilka innych sa beee od środy. Nie
przechodzi też jogurt i temu podobne.
Może to zęby... w tej chwili wychodzi jej bardzo dużo, dwójki dolne, trzonowe
górne i dolne.
Macie jakieś pomysły jak przemycić jedzenie? Coś wartościowego?
Czy Wasze maluszki też miały takie dni niejedzenia?
Co robiłyście wówczas?
Ja już sie denerwuję, bo to za długo trwa.