Okularki u maleńkich dzieci

16.11.05, 17:54
Cześć wszystkim , wczoraj byłam z Oliwka i Wiktorkiem na kontroli u
okulisty.Z Wiktorkiem wszystko ok. ale OLiwia ma lekkiego zeza,dostała
receptę na okulary,na jedno oczko ma 2,5.Chciałam zapytać sie czy wasze
słoneczka noszą okulary i jak sobie z tym radzą a raczej jak wy sobie
radzicie.Doradźcie jak możecie.Przypomne że moje słonka skończyły dopiero
roczek.
    • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 19:27
      Łukaszek niestety sobie zupełnie nie radził z okularkami. Jak je dostał to miał
      około 10 miesięcy. Na nosie miał może 5 sekund. A potem lądowały na podłodze.
      Ruch ten do perfekcji opanował. My spasowaliśmy. Zamówiliśmy szkła kontaktowe i
      mały w nich do teraz urzęduje a ma 22 miesiące. Znam też dzieci które bez
      problemu noszą okularki. Więc bądź dobrej myśli. Może Oliwka je zaakceptuje.
      Ada
    • wiktoroliwia Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 20:25
      Dzięki za Ada za odpisanie mam nadzieję że jakoś sobie poradzimy.
      • witka55 Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 20:40
        Natalka (9m-cy) ma zalecone okularki. +2,5 - ma nadwzroczność. Jeszcze się nie
        zdecydowaliśmy czy ma je nosić... Są różne opinie. Słyszałam, że jak jest zez
        to są one konieczne. Za kilka dni idziemy na konsultację do innego okulisty -
        zobaczymy co powie.

        Pozdrowienia

        witka
    • klaufil Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 21:11
      Filipek (10 mcy) tez ma zeza i na razie zaklejamy oczka. Do kontroli idziemy
      jak skończy rok i byc moze tez bedą potrzebne okularki (oby nie). Z moich
      obserwacji wynika, że zez mu się trochę poprawił. Rehabilitantka nam
      powiedziała, że jak zacznie raczkować to prawdopodobnie zez ustąpi. Oby!
      • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 21:40
        U nas tez zez, od pól roczku zaklejamy oko, za tydziń kontrola. Jesli beda
        musialy byc okularki to niewyobrażam tego sobie.
        • witka55 Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 21:51
          Powiedzcie, czy ten zez to jest taki typowy, cały czas u dziecka, czy łatwo go
          dostrzec? Czasami wydaje mi się, że natalka zezuje, ale nie wiem czy to
          kwalifikuje siędo zeza? W jaki sposób okulista stwierdza zeza??

          Pozdrowienia

          witka
          • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 22:17
            u nas typowy zbieżny, obejrzyj moje zdjecia a a pewno dostrzeżesz.
            • ada28 do tabaluga 16.11.05, 22:44
              mam takie pytanie czy widzisz poprawe po takim zaklejaniu? bo ja tez o tym
              myslalam ale nie wiem w jakim stopniu to pomaga
              Ada
            • anetuchap Re: Okularki u maleńkich dzieci 16.11.05, 23:34
              Moja Lena zaczęła nosić okularki po kontroli na roczek.Okazało się,że ma dużą
              nadwzroczność+4.W tamtym czasie jej to nie przeszkadzało,ąle okulista mówiła,
              że musi jak najwcześniej włożyć okularki,bo od fokusowania może dostać zeza.
              Ta wada się nie cofnie.Pamiętam,że mnie to wtedy trochę załamało.Okulary
              jawiły mi się jako zło,choć zło konieczne.Nie dość,że mała dostał w spadku
              po wcześniactwie mpdz to jeszcze teraz okulary.
              Szybko mi przeszło.Lenulka tak ślicznie wyglądała w okularkach,taki mały
              profesorek.Drażniło tylko pokazywanie sobie mego dziecka jako atrakcji.
              No i te teksty:taka mała a już musi nosić okularki,biedne dziecko.
              Na co ja odpalałam,że własnie dobrze,że nosi to w przyszłości będzie lepiej
              widzieć.Nie było żadnych trudności z zaakceptowaniem okularków przez małą.
              To była jakby integralna część jej ciała.
              Dziś to prawie 5-letnia pannica,która ślicznie wygląda w gustownych brylach.
              Nikt w przedszkolu jej nie dokucza,dla dzieci to naturalne.
              Dziś jak ubieram rano Maję(pół roku)często się łapię na tym,że czegoś jej nie
              założyłam.Myślęo okularach właśnie.
              Powiem szczerze,że dziwią mnie pytania:czy zakładać dziecku okularki? oraz
              wątpliwości związane z koniecznością noszenia ich.Skoro lekarz powiedział,
              że dziecko MUSI nosić okulary to nad czym się tu zastanawiać?
              Okulary to nie dyby,które sprawiają ból czy krzywdzą dziecko.Cieszmy się tym
              postępem medycyny,który pozwala wykryć wady wzroku u tak malutkich dzieci.
              Im wczesniej założy tym większa jest szansa,że nie będzie zeza czy postępu
              wady.To tak jak z rehabilitacją,jeśli jest potrzebna to po prostu ćwiczymy
              i już.
              Jak bedzie troche większe to może zacząć nosić soczewki(ja z nich korzystam
              od 8 lat).Jak Lenucha skończy 21 to zrobimy jej operacje i po sprawie.
              A może wymyślą coś wcześniej......
              Pozdrawiam
              Aneta
              • witka55 do anetuchap 17.11.05, 15:57
                Oczywiście, jeżeli Natalka będzie miała nosić okularki, to jej je założę. Chcę
                po prostu skonfrontować opinię 1 lekarza z innym. Już jest 1 nieścisłość.
                Natalka też ma stwierdzoną nadwzroczność +2,5, ale okulistka powiedziała, że
                wystarczy rok, góra 2 lata korekty i wada się cofnie, a Ty piszesz, że ta wada
                się nie cofa...

                pozdrwowienia

                witka
                • anetuchap Re: do witka55 17.11.05, 23:42
                  My chodziliśmy do najlepszej w naszym mieście przychodni okulistycznej,
                  ich specjalnością było własnie badanie i leczenie wad u wcześniaków.
                  Gdy Lena była jeszcze w szpitalu to niby nie miała retinopatii a tam się
                  okazało,że ma 2-giego stopnia.No a potem te okulary.
                  U nas wada się nie cofnie ale to nie znaczy,że w waszym przypadku bedzie tak
                  samo.Lena ma +4 a twoja córcia tylko +2,5 to duża różnica.Podobno do tej
                  wartości +2,5 ta wada z czasem się cofnie i dziecko nie będzie musiało już
                  nosic okularów.A dlatego musi nosić je dziś,aby nie mieć zeza,tak mi się
                  przynajmniej wydaje.
                  Twoja okulista w tym wypadku ma rację,więc nie zwlekaj i biegnij do optyka.
                  Kup małej szkła plastikowe(nierefundowane) bo szklane są bardzo ciężkie a
                  poza tym mogą się stłuc i uszkodzić oczy.Nie wiem czy masz dostęp,ale w
                  Vision Express jest duży wybór oprawek dla dzieci.Domagaj się,aby szkła
                  były jak najcieniej wyszlifowane.
                  Pozdrawiam
                  Aneta
    • asiaaa25 Re: Okularki u maleńkich dzieci 17.11.05, 17:45
      my tez zaczynamy walke z zezem i też sie zastanawiam czy synek pozwoli sobie
      nosić okulary( napewno nie).
      Jutro wybieramy się do poradni zeza we Wrocławiu do dr Korendowicz, może zna
      ktoś opinie na tematej tej doktor. Bardzo się boję i czy w ogóle on powoli
      zbadac sobie oczka, nawet nie wiem jak takie badanie przebiega. poki co miał
      tylko zbadane dno oka, które wyszło ok, ale zeza wg mnie ma zbieżnego i bardzo
      dużego.
      Pozdr Asia i Kamielek
      • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 17.11.05, 21:26
        My zaklejamy od ponad pól roku i poprawa niewielka , przynajmniej na moje oko.
        Ale za tydzin jedziemy na badanie i sie okaze czy zabieg czy okllarki. Dodam ze
        mały ma wade ale minusową, a nie jak u was plus. Chyba ze cos sie zmieniło.
        • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 17.11.05, 23:19
          Dzięki za odpowiedź. Łukasz ma też minusy (-10 i -8). Zeza zbieżnego i
          skośnego. Miał botoks na zeza i jak dla mnie efekt super. Zobaczymy za tydzien
          po badaniu przez okuliste.
          • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 22:08
            Napisz cos wiecej o tym zabiegu,my sie dowiemy 24 listopada co dalej.
            • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 22:41
              www.okulistykadziecieca.pl/?biuletyn jest tam taki artykuł toksyna
              botulinowa w zezie. Wszystko jest tam opisane. My jeździmy do prof. Prosta a
              ten zabieg robi jego żona. Za tydzień jedziemy na kontrole i zobaczymy co
              dalej. Łukasz ma jeszcze zeza zbieżnego a go można tylko leczyć operacyjnie.
              Natomiast zez zbieżny jest dużo mniejszy po tej botulinie. A jak duże minusy ma
              Twój synek? I czy mocno mu to przeszkadza. Wiesz chodzi mi o takie rzeczy jak
              rozpoznawanie przedmiotów itd.
              Ada
              • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 23:03
                miał mały minus w maju a teraz to nie wiem. Raczej ładnie wszystko chwyta,
                widzi po ciemku dobrze, daje mi w nocy buzi.trafia łapka do mojej buzi po
                ciemku bez problemu.Uwielbia patrzec na lampy, żarówki ale to chyba niewskazane
                • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 23:14
                  To super że tak widzi. Łukasz troche gorzej. Ma problem z widzeniem ponad 3
                  metry, w szkłach kontaktowych jest lepiej, ale nie supersad mowią, że to blizny
                  po laserze powodują gorsze widzenie. Ale jest dużo lepiej niż było. A i Łukasz
                  też uwielbia patrzeć na żarówki
                  • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 23:22
                    Szymon ma zwęzone pole widzenia,ale nie wiem o ile stopni, teraz jek bedziemy u
                    okulisty to zapytam. miał 3 lasery, a i tak jest super, bo perspektywa była
                    taka, ze nie bedzie widział wcale!!!
                    • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 23:30
                      My też mieliśmy taką perspektywę. Łukasz najlepiej widzi centralnie gorzej
                      boki. Przy ćwiczeniach widać, w których miejscach ma niedowidzenie. Ale to
                      ponoć można jeszcze troche skorygować. Ja myślę, że kiedyś wymyślą jakiś
                      specyfik na te blizny po laserze i będzie super widziałsmile Wszystko przed nami
                      • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 18.11.05, 23:33
                        a najgorsze dla mnie jest, że jeszcze nie mówi i nie może powiedzieć co
                        dokładnie widzi. No i muszę cierpliwie czekać aż zacznie gadaćsmile
                        • beataklaudia Re: Okularki u maleńkich dzieci 19.11.05, 13:23
                          Witajcie,
                          Dołączę się do rozmowy..bo moja 2-letnia Klaudia ma ten sam problem. Jest po
                          dwóch laserach, siatkowka odklejala się skroniowo..wprawdzie przyłożyła się,
                          ale są blizny. Na początku też specjalnie okuliści w Krakowie (tu mieszkamy)
                          nie dawli nadziei. Jak tylko malą wypisali z neonatologii jak miala 2,5 mies
                          (urodzila sie w 28 tyg ciąży) to już za dwa dni mieliśmy zarezerwowany termin u
                          prof. Prosta i od tego czasu On Ją prowadzi - kawał drogi trzeba jeździć, ale
                          co tam.. Moja Klaudia od 10 mies życia nosi okularki..takie śliczne
                          plastikowe , kolorowe, malutkie i przyzwyczaiła się - wyglada
                          cudnie..wrzuciłabym zdjęcie ..ale nie wiem jak to się robi smile. Czasem tylko ze
                          zlości jak już nie wie jak sobie poradzić to je zrywa i rzuca, bo wie , że na
                          to na pewno zareagujemy..spryciara smilePierwsze okularki miała ze szklami prawe: -
                          1, lewe: -3 i do tego -2 astygmatyzm na lewym. Przez rok ćwiczylismy to lewe
                          zaklejając prawe. W zeszlym tyg. byliśmy u prof Prosta i okularki są do zmiany -
                          na oby oczkach krótkowzrocznośc sie wyleczyła, został tylko na lewym
                          astygmatyzm..mamy dalej ćwiczyć to lewa przez zaklejanie prawego. Zez związany
                          z wadą niewielki i ruchomy - na tym słabszym oczku..ale prof. powiedział , że
                          nie wymaga leczenia na razie. Inna sprawa to niedowidzenie związane z tymi
                          bliznami..z bliska widzi dośc precyzyjnie, zabawki bez problemy łapie, bez
                          problemu przemieszcza się, bawi..ale na odległość na pewno widzi bardzo
                          słabo...Dziewczyny..czy macie jakies ćwiczenia na poprawę widzenia własnie na
                          odległość...? Jak wogóle ćwiczycie oczka oprócz zaklejania?
                          POzdrawiam Was cieplutko, całuski dla dzieciaczków,
                          Beata
                          • ada28 Re: Okularki u maleńkich dzieci 24.11.05, 22:47
                            Przede wszystkim serdecznie witam. Super że wada się zmniejszyła. Sorry, że
                            dopiero odpisuję ale dopiero zauważyłam twoje pytanie. No więc my nie zaklejamy
                            oczek. Prost nie kazał, w sumie nie wiem dlaczego. Ale czasami trudno jest
                            dogadać się z nim. Kazał za to botox u swojej żony zrobić. My pobudzamy wzrok
                            różnymi światełkami, zrobiłam taką czarno-białą książeczke, gdzie są różne
                            zwierzęta i przedmioty (bo Łukasz miał problemy z rozróżnianiem obrazków w
                            zwykłych książeczkach), wszystko robimy w ramach zabawy, ostatnio stawiam
                            kolorowego misia w różnych miejscach i go szukamy, kulamy piłke i patrzymy za
                            nią. Te dwa ostatnie ćwiczenia są właśnie na poprawę tego widzenia dalszego.
                            Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to pytaj. Ja bym miała w sumie tylko takie
                            pytanie czy jesteś zadowolona z profesora? Pozdrawiam
                            • beataklaudia Re: Okularki u maleńkich dzieci 25.11.05, 10:44
                              Cześć,
                              Dzięki z odpowiedź. U nas pewnie profesor zalecił zaklejanie oczka, bo prawe
                              jest ewidentnie lepsze od lewego - zarówno funkcjonalnie jak i jesli chodzi o
                              uszkodzenie siatkówki. Dzięki zaklejaniu tego lepszego, Klaudia musi
                              intensywniej pracować tym słabszym lewy i dzięki temu jest szansa je
                              podciągnąć. Jesli w obu oczkach jest podobna wada to chyba zaklejanie nie ma
                              sensu. Dodatkow własnie rozkładam jej na dywanie zabawaki i prosze ją o podanie
                              jednej konkretnej, tak , aby pośród wielu musiała wyszukac tą jedną właściwą.
                              spróbjemy tez tego toczenia piłeczki na dalsze odległości...

                              Co do profesora..to ja jestem bardzo zadowolona. Jest konkretny , nie owija w
                              bawełnę, ale równoczesnie nie wyolbrzymia problemów - poprostu swierdza stan
                              rzeczy i wydaje mi się , że robi to fachowo i że można polegać na Jego
                              diagnozie. My mieszkamy w Krakowie i zetknęliśmy się z tutejszymi
                              lekarzami...niestety nie mamy żadnego dobrego specjalisty i dlatego jeździlmy
                              wo Warszawy ..
                              POzdrawiam,
                              Beata
                            • tolka11 Re: Okularki u maleńkich dzieci 25.11.05, 16:24
                              Moj syn ma w jednym oku retinopatie V stopnia. Prost 2 razy go operował i coraz
                              lepiej widzi, a mial byc niewidomy. Na szczesie drugie oko ma zdrowe.Tylko
                              Prost w Polsce podjal sie tej operacji.Ja uwazam, ze jest super: rzeczowy,
                              konkretny, zyczliwy. Nie obiecuje cudow, objasnia, co robi. W klinice byl
                              fantastyczny!!!!!!! Jezdze do niego 300 km w jedna strona, ale warto. Od 10 m-
                              ca moj syn nosi okulary, bylo ciezko. Teraz ma 2,5 roku i tylko na dwor mu nie
                              zakladam, bo strasznie wariuje. Pozdrawiam.tolka11
                              • tabaluga0 Re: Okularki u maleńkich dzieci 25.11.05, 21:57
                                pisze bo moj maly ma nosic okularki, ma 14 m, jak sobie radziliscie na początku?
                                • beataklaudia Re: Okularki u maleńkich dzieci 26.11.05, 10:38
                                  Cześć,
                                  To chyba zalezy od dziecka..jak reagują na okularki. Z moja Klaudią nie było
                                  kompletnie problemu...załozyliśmy okularki..może ze dwa razy spróbowała zdjąć i
                                  zaraz Jej przeszło..chyba traktuje je jak część koniecznej garderoby. Pewnie
                                  tez lepiej przez nie widzi i dlatego tez chętnie je nosi..choć to mój domysł smile
                                  Ważne , żeby dobrze dobrać okularki dla takiego małego dziecka - oprawki i
                                  również szkła powinny być plastikowe - nie metalowe, jak najlżejsze, jak
                                  najbardziej okrągłe aby dziecko nie "podglądało" nad okularem i żeby miało max
                                  pole widzenia. Ważne tez aby "nosek" czyli ta część którą okular opiera sie o
                                  nos była ..hmm..jak to nazwać..zerknij prosze na fotki mojej małej..taki mostek
                                  na nosie...a nie takie dwie stopki opierające sie na boczkach nosa - u małych
                                  dzieci cos takiego może spowodowac deformacje mięciutkiej kości nosowej ,
                                  oczywiście okularki musza mieć z tyłu takie specjalne miękkie zauszniki - takie
                                  przynajmniej wskazówki dostaliśmy od prof. Prosta razem z pierwsza recepta na
                                  okulary, kiedy moja mała miała 10 miesięcy. I udało się - Klaudia polubiła
                                  okularki. Pamiętam na początku, jak założyliśmy jej okularki to natychmiast
                                  staralismy sie Ją czyms zająć aby zapomniała o nich..a po chwili juz ich nie
                                  czuła na nosku i nie pamiętała o nich..
                                  POzdrawiam,
                                  Beata
                                • tolka11 Re: Okularki u maleńkich dzieci 28.11.05, 10:48
                                  Mój Miłosz nie chciał nosić zrywał, udalo mu się nawet połamać [koniecznie
                                  ubezpieczcie okulary]. Też dostaliśmy takie same wskazówki od Prosta i
                                  zasosowaliśmy je. Próbowaliśmy zajmować małego zabawą, trochę pomagało, ale nie
                                  na długo. Trwało to u nas jakieś 5 miesięcy [zaczął nosić jak miał 10
                                  miesięcy], strasznie się umęczyliśmy my i opiekunka. Teraz [2,5 roku] w miarę
                                  nosi, ale i tak po 3-4 godz. ściąga i trzeba odczekać chwilę i zakładać mu z
                                  zaskoczenia. Może wam pójdzie łatwiej. Życzę powodzenia. Dodam jeszcze,że
                                  Miłosz ma sporo starszą siostrę, która nie nosi okularów i to go bardzo drażni.
                                  tolka11
                                  • tabaluga0 i my tez mamy okularki:( 28.11.05, 19:06
                                    od dzisiaj ale mały niechętnie je ubiera, moze sie przyzwczai. jak bede mala
                                    zdjecia to wstawie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja