mowa u wcześniaków

01.12.05, 14:05
Już w kilku watkach przewinął się temat słabej mowy, szczególnie u chłopców.
i tak się zastanawiam i i do tego może przyłożyc się wcześniactwo?
Moi chłopcy sa z 34 tc, urodzili sie z waga 1980 i 2130. U Kuby był wylew II
stopnia, u obydwu asymetria, a u Bartka dodatkowo obnizone napięcie
(rehabilitacja do 12 mż). Żadnych zasadniczych problemów po urodzeniu.
Rozwój ruchowy troche opóźniony, ostatecznie obydwaj zaczęli jednk chodzić w
15 mż. Teraz biegają, skaczą, włażą na wszystko.
U Kuby mowa ruszyła jakieś 2 miesiące temu (w wieku 25 miesięcy), w tej
chwili wszystko powtarza choć czasem niewyraźnie i przekręca, buduje zdania
nawet 3-4 wyrazowe, używa trochę gramatyki. Natomiast u Bartka ciągle cisza.
No moze nie tak dokładnie, bo gada tylko po swojemu, ale zrozumiałych słów
oraz innych "wyrażeń" dźwiękonaśladowczych uzbiera się góra ze 20. Rozumie
polecenia, jest przylepa, nie widzę jakiś nietypowych zachowań, zaburzeń w
kontaktach choć ostatnio naczytałam sie o autyźmie, a tam wiele objawów jest
niespecyficznych.
Słuch miał sprawdzany jako noworodek (OK) i sama nie zauważyłam aby oś było
nie tak.
Staramy się wdrażać wszystkie zasady związane z rozwojem mowy: czytamy,
mówimy, nie zdrabniamy, powtarzamy, nazywamy i ciągle niewiele. A ma już
skończone 27 miesięcy!
W poniedziałek idę do neurologopedy.
Czy Wasze dzieci też miały opóźniony rozwój mowy?
    • aja9 Re: mowa u wcześniaków 01.12.05, 15:39
      Nie wiem czy można tu mówić o opóźnieniu mowy, skoro dzieci donoszone, czasami
      zaczynają mówić w wieku 3 lat i to wcale nie odosobnione przypadki, a co dopiero
      nasze dzieci.Ja też bardzo się martwiłam Majką ur.w 30 tc. z wagą 750 g.Oprócz
      jakiś dźwieków , które wydawała nie było nic.Zaczęła mówić kiedy miała skończone
      35 miesiące a było to 24 czerwca 2003 roku.Od razu po kilka wyrazów naraz, czyli
      nawet były to zdania,trochę spieszczone,przekęcone wyraz.Za to 2 dni przed
      urodzinami(15 .07)zdażył się njpiekniejszy dzień w moim życiu.Mój malutki
      wcześniak ,który miał napierw nieżyć,a potem być"roślinką"(takie były
      rokowania)powiedziała do mnie - KOSIAM MAME.Prawda, że piękne.
      Więc i Twoje maleństwo napewno już niedługo sprawi Ci niespodziankę.

      I jeszcze jedno, Majka do logopedy zaczęła chodzić gdy skończyła 26
      miesięcy.Logopeda mówiła aby jej czytać,czytać i czytać.A któregoś dnia da to
      efekt.Miała rację.Teraz pięknie mówi i uwielbia książki.

      pozdrawiam,ania
      • hanti Re: mowa u wcześniaków 01.12.05, 16:35
        Myśle że to bardzo indywidualne dla każdego dziecka. Mój synek (35 tc) zaczął
        mówić kiedy miał 2,5 roku, a dobrze porozumieć sie z nim mogłam kiedy miał 3,5
        roku. A córeczka (30 tc)niedługo skończy 2 latka i już świetnie mówi zdaniami.
        JEst poprostu nesamowita smile))
        Obojgu tak samo czytałam, Kubie chyba nawet więcej, bo przy jednym dziecku jest
        więcej czasu smile)) Także myśle że dla każdego dziecka moment kiedy zacznie mówić
        jest inny smile))
    • twin2003 Re: mowa u wcześniaków 02.12.05, 21:11
      Cześć. MOje bąble Kasia i Kubuś też są wcześnaikami tyle że z 35 tyg. Rozwijają
      się prawidłowo, nie były rehabilitowane, ruchowo nie odbiejagą od dzieci
      urodzonych o czasie i z pojedyńczych ciąż. Obecnie mają 25 miesięcy. Jeżeli
      chodzi o rozwój intelektualny również wydaje mi się że są bardzo mądre jak na
      swój wiek, aczkolwiek mowa(przynajmniej w przypadku synka) nie jest
      najmocniejszą stroną. Córeczka jakieś dwa tygodnie temu zaczęła powtarzać
      generalnie wszystko, w przeciągu tych kilkunastu dni zaczęła budować proste
      zdania, KUbuś prubuje ją naśladować ale niezbyt mu to wychodzi. POprawnie
      wymawia mnóstwo słów, a tych bardziej skomplikowanych (dla niego) tylko
      pierwsze sylaby. POdobnie buduje zdania ,z samych pierwszych sylab wyrazów. Ja
      rozumiem go doskonale i na razie nie przejmuje się dość ubogą mową. BArdzo dużo
      im czytam. Większość bajek tych rymowanych znają na tyle dobrze że ja mówię
      początek zdania a one koniec. Czytamy co najmniej godzinę dziennie, śpiewamy
      piosenki. Wszystko rozumieją, wykonują polecenia, wystarczy raz im coś
      powiedzieć czy pokazać i już to zapamietują. Wiedzą gdzie dana rzecz leży, do
      kogo nalezy, jak się ją używa itp. Ja na razie nie widzę powodu do
      zmartwienia.
    • neomia Re: mowa u wcześniaków 09.12.05, 15:07
      Moje Miśki też nie mówią. Urodzily się 32 tyg., chodzic zaczeli w 12 i 15 mc.,
      obecnie mają 26 mc.Mowa nie rozwija się u nich dynamicznie, bez skoków. Teraz
      mam wątpliwości co do Jeremiego czy nie chce i nie ma potrzeby mówić, czy może
      są jakieś kłopoty. Czasami jak prosimy by powtórzył dany wyraz, to wygląda
      jakby go przetwarzał.Dużo mówi w swoim języku. Nie nazywa przedmiotów
      przynajmiej pierwszymi sylabami. Odwrotnie Iga - więcej i chętniej wypowiada
      się w "naszym" języku, nazywając przedmiot stosuje piewsze sylaby. Ale w tym
      tygodniu bylo kilka zaskakujacych momentów. Np. Iga zapytała dziadka " Gdzie
      idziesz?)i to dwa razy, a Jeremi zapytany jak na imię ma tata odpowiedział "
      Czarek" I gdzie leży problem? Od stycznia rozpoczniemy pracę z logopedą.
      Nie do końca przekonuja mnie argumenty, że Iksinski zaczął mówic mając 3 lata.
      Nasze dzieci są dziećmi ryzyka i wole dmuchać na zimne......
    • simonhektor Re: mowa u wcześniaków 09.12.05, 18:42
      Wiecie co - mnie to sie nie wydaje, zeby wczesniactwo mialo jakis negatywny
      wplyw na rozwoj mowy akurat. Moj synek (ur w 31 tc. 1300 g) ma teraz 25 mies i
      mowi juz pelnymi zdaniami, rozroznia czasy terazniejszy i przeszly i w ogole
      mozna sie z gosciem normalnie dogadac wink W zasadzie ciezko jest przytoczyc
      przyklad tego co mowi, bo jego slownik sklada sie juz chyba z 500 wyrazow. Mnie
      osobiscie duma rozpiera jak gdzies idziemy i nasz synek bierze niemal aktywny
      udzial w dyskusji (ostatnio wypomnial jednemu z wujkow, ze ma zepsuta zarowke w
      lampie wink, podczas gdy donoszone i starsze dzieci znajomych ledwie cos tam
      dukaja wink Tak wiec nie martwcie sie szczegolnie akurat tym aspektem rozwoju
      Waszych Wczesniaczkow, bo rozwoj mowy to rzeczywiscie zupelnie indywidualna
      sprawa. Ja juz zreszta wiele razy na tym forum pisalem, ze moj Synek jest
      genialny wink
    • dorek3 Re: mowa u wcześniaków 12.12.05, 15:28
      Dziękuję za Wasze opinie.
      Byłam z Bartkiem u wspomnianej P.doktor neurologopedy. Potwierdziała proste
      opóźnienie mowy, ale nie tragizowała. Bartek zaskoczył mnie swoim
      zaangazowaniem w proponowane mu zajęcia, pięknie wykonywał wszystkie zadania.
      Mamy sie zgłosić w lutym aby zobaczyć jak wygląda postęp. Generalnie ogólnie
      zalecała okresową kontorolę, właśnie z uwagi na trudniejszy start.
      U Bartka powolutku coś się zaczyna dziać. Jeszcze mu brakuje do Kuby sporo, ale
      grunt że sa jakieś postępy.
      A i to wystarcza, aby zajadle kłócic się z bratem smile)
      • zorka7 Re: mowa u wcześniaków 13.12.05, 09:04
        Zajrzyj na forum "Opóźnienie mowy" - napisałam tam wątek "Wcześniak a mowa".
        Mój Bartek ma prawie 26 miesięcy i russzył dopiero niedawno. Autyzm też
        przerabiałam (nawet mam diagnozę o pograniczu autyzmu). Teraz wszystko się
        ładnie prostuje, Bartek idzie do przodu jak burza - po prostu wczesna diagnoza
        i szybka reakcja.
        • dorek3 Re: mowa u wcześniaków 15.12.05, 11:25
          Zorka, czytałm twój wątek już wcześnej.
          Dużo myślałam o autystycznych zaburzeniach, ale tak naprawdę to tylko z mową
          jest kłopot. Neurologopeda absolutnie to wykluczyła. Nie wiem czy ciągać go po
          psychologacz czy poprostu dać mu chwilę. Czy jest jakaś profesja lekarska która
          pozwala na dziecko spojżeć w szerszym ujęciu?
          Jaką terapię wdrożono w przypadku Twojego synka (Też Baertek/Bartosz?)
    • mamaigora1 Re: mowa u wcześniaków 14.12.05, 14:38
      Igor 23 m-ce - powoli zaczyna sie rozkręcac (26 tc). na razie nie mówi nic
      konkretnego, tylko pojedyncze wyrazy lub określenia (no bo brrrum to nie wyraz
      w sumie).
      • zorka7 Re: mowa u wcześniaków 14.12.05, 16:08
        Brum to super wyraz, w dodatku dzwiękonaśladowczy. A jeśłi mówi przy tym "r" to
        już w ogole brawa! smilesmilesmile
        • mamaigora1 Re: mowa u wcześniaków 14.12.05, 19:46
          Dzięki Zorko, skoro mówisz, że to wyraz to tak jest wink))
          A 'rrrr' jest bardzo wyraźne.
    • emilka74 Re: mowa u wcześniaków 14.12.05, 20:04
      Nasza Emilka jest w połowie 18 m-ca.Na mowę i rozumienie nie możemy
      nazekać.Fajnie się z nia można dogadać.Natomiast chodzenie które tak szybko
      pochwaliliśmy stanęło w miejscucryingPodobno dziecko jak zaczyna chodzic to cofa
      sie na jakiś czas mówienie,u nas chyba odwrotnie...
      mama Emi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja