tym razem moj problem

21.12.05, 10:59
No wlasnie - ostatnio zauwazylam, ze w jednym miejscu dokladnie na linni
cesarki mam zgrubienie (cos jak guzek ok 1cm). Ogolem nie daje sie we znaki,
ale jak sie mocniej nacisnie (co ostatnio Alcia w trakcie zabawy zrobila), to
boli tak, jakbym miala w tym miejscu siniakasad Nie wiecie moze co to moze
byc? Zamierzam sie wybrac do swojego gina dopiero po swietach, ale jakos nie
daje mi to spokoju...
    • ania.silenter Re: tym razem moj problem 21.12.05, 11:15
      Skoro na linii cesarki to może to zrost?
      pozdrawiam
    • mamaigora1 Re: tym razem moj problem 21.12.05, 11:36
      A ja do dziś, mimo, że to juz 22 m-ce temu było, odczuwam na linii cesarki
      nadwrażliwość i może nie bolesność, ale dotyk w tym miejscu jest dla mnie
      nieprzyjemny ;-(((

      Zgrubień nie mam, ale u Ciebie może to faktycznie jakis zrost, który Ci
      przedtem nie przeszkadzał po prostu, a teraz gdy pogoda w kratke to pobolewa
      troszkę wink))
    • gruchotka Re: tym razem moj problem 21.12.05, 14:10
      Witam!
      Mi się zrobił taki guzek 1 cm ponad linią CC (troszke kg mi przybyło)
      w miejscu którym skonczono zszywać, mniej więcej po prawej stronie.
      Dał się we znaki przed wakacjami (3,5 roku po CC), ja myślałam, że to
      może przepuklina lub zrost. Gdy w pażdzierniku nastapiła kumulacja bólu,
      poszłam do gina wszystko OK, potem na usg tam się okazało, że jest guzek,
      następnie biopsja i okazało się, że to endometrioza w bliznie po CC. Dość
      rzadko się to zdarza, akurat na mnie trafiło. Niestety czeka mnie operacja,
      bo zbyt dużo czasu minęło od CC, żeby wystarczyła sama laparoskopia.
      Ból nasila sie w czasie co miesięcznej przypadłości, leki antykocepcyjne
      go osłabiają, dlatego tak poźno dało mi się we znaki.
      Może u Ciebie to tylko zrost i jeżeli nie odczuwasz cyklicznego bólu to na
      pewno nie jest endometrioza. No, ale to tylko lekarz może stwierdzić.
      Mam nadzieję, że nie zestresowałam Ciebie przed świętami, ale im wczesniej
      okaże się co to za guzek tym lepiej, bo zwlekałam pół roku z pójściem do
      lekarza i już bym miała sprawę z głowy.
      • baszkas Re: tym razem moj problem 21.12.05, 15:09
        Dzieki dziewczyny za odpowiedzismile
        Na razie jakos specjalnie nie daje mi sie we znaki, no chyba, ze go pougniatam
        (albo ktos go pougniata). Nastraszylam sie sama, bo od razu do glowy mi
        przyszly najgorsze scenariusze, typu jakies guzy rakotoworcze pecherza
        moczowego (tak mi sie skojarzylo, ze to ta okolica), ale staram sie nie wpadac
        w paranoje. Zamierzam wybrac sie zaraz na poczatku stycznia do gina i
        zobaczymy, co powie - moze jakies usg by tez wypadalo zrobic. Moze to
        faktycznie zrost, a moze cos innego. Swego czasu pamietam, ze po tej stronie
        mialam po cc ogromnego siniaka (jakies naczynie im peklo w trakcie cc i
        podwiazywali - tak to jest, jak sie jest przytomnym w czasie cc i sie wszystko
        slyszy). Gruchotko - a mozesz napisac, co to takiego endometrioza i czemu sie
        to opercyjnie usuwa? Bo mnie sie endometrioza kojarzy ze zrostami na jajnikach
        i problemami z zajsciem w ciaze...ale zeby sie to robilo na bliznie po cc?
        A na swieta sobie odpuszcze i nie bede sie stresowac, zreszta teraz i tak juz
        za pozno na jakiekolwiek wizyty po specjalistachwink
        Dzieki jeszcze raz za odzewsmile
        • gruchotka Re: tym razem moj problem 21.12.05, 16:29
          baszkas napisała:
          > Bo mnie sie endometrioza kojarzy ze zrostami na jajnikach i problemami
          > z zajsciem w ciaze...ale zeby sie to robilo na bliznie po cc?

          Mi też tak się kojarzyło, dopóki nie trafiło mi się w bliźnie. Dość rzadka
          przypadłość, dlatego mało jest informacji na ten temat.

          "Wycięcie endometriozy z blizny po cięciu cesarskim
          Endometrioza jest to choroba polegająca na występowaniu tkanki śluzówki macicy
          w innym miejscu niż w macicy co powoduje różne negatywne skutki. Ubocznym
          skutkiem cięcia cesarskiego może być wszczepienie komórek jamy macicy do powłok
          jamy brzusznej. Objawia się to bolesnymi, guzkowatymi, sinymi zgrubieniami w
          ranie pooperacyjnej których wielkość wyraźnie zmienia się zależnie od dnia
          cyklu miesięcznego. Leczenie choroby polega na chirurgicznym wycięciu guzków i
          następnie na wykonaniu ponownego zeszycia powłok jamy brzusznej. Znieczulenie
          ogóle."
          www.modelmed.pl/index.php?a=us&k=7&kid=342
          No i jeszcze raz nie stresuj się w Święta, odłóż wszystkie scenariusze i nie
          myśl o żadnych skorupiakach wink
          Pozdrawiam
          • mamaemmy juz mi słabo... 21.12.05, 17:09
            ale Ty się nie denerwuj,na pewno to nic strasznego!
    • asia_233 Re: tym razem moj problem 22.12.05, 08:53
      Niestety nie umiem Ci pomóc. Natomiast ja mam endometriozę ale na szyjce
      macicy. Mam ją już od początku ciąży narazie nic lekarz nie kazał mi z tym
      robić. Robię tylko cytologię i chodzę na kontrolę.Pozdrawiam
    • baszkas Re: tym razem moj problem 22.12.05, 09:16
      Dzieki Gruchotka!
      Czego to czlowiek sie nie dowie ...na stare latasmile
      No to postaram sie nie stresowac i nie myslec o skorupiakachwink
      Zreszta, akurat na pierwszy plan wysunelo sie jakies 'grypsko'sad Mnie od
      wczoraj lamie w kosciach strasznie, a co gorsze Ala tez zaczyna pokaslywac -
      jeszcze tylko tego nam na swieta brakowalo, zeby mi sie dziewczyna
      pochorwala...tfu, tfu.
      Od dzis ida w ruch gripexy dla mamy i witamina C, wapno, flegamina i co tam
      jeszcze dla Alci.
      Wesolych Swiat dziewczyny!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja