nauka jedzenia z łyżeczki

17.02.06, 23:51
Witam. Nasz Mateusz doszedł do etapu jedzenia pierwszych zupek z łyżeczki a
nie kaszki z butli. No i wygląda to następująco. Skład: 1 dziecko i 2
rodziców, przybory - 2 pieluchy, śliniak, talerzyk z zupką i łyżka. Mama
trzyma synka + założony śliniak. Tata trzyma talerzyk i podaje na łyżeczce
pyszne danie. Synek bierze w buzię następnie robi pfu i do akcji wkraczam z
pieluchami. Jedną wycieram swoją buzię a drugą okulary żony aby cokolwiek
widziała. Hmm czy wszystkie 6 - cio miesięczne bobasy tak mają? Pozdrawiamy.
    • mamamix Re: nauka jedzenia z łyżeczki 18.02.06, 00:10
      Chyba wszystkie smile. U nas idą 2 śniniaki i 3-4 pieluchy. Ale ja zaczełam Bartka
      karmić zupkami najpierw przez smoczek (aby przyzwyczaił sie do smaku). Trwało to
      jakieś 2 tyg. Teraz je tylko łyżeczką i idze mu coraz lepiej. Aha - mamy
      "specjalna" odzież zupkową wink.

      Pozdrawiam.
      • angelika.ka Re: nauka jedzenia z łyżeczki 18.02.06, 12:15
        Natalka też wypluwa jedzonko podawane łyżeczką, chociaż wg. mnie robi to
        dlatego, że jeszcze nie umie dobrze jeść w ten sposób.... Najpierw otwiera
        szeroko buzie i widać ze smak jej pasuje, ale potem jakos tak tym języczkiem
        zamiata, że zamiast lecieć do przełyku, papka wylatuje z buziaka... Ale powoli,
        powoli, baaaardzo powoli zjada te swoje smakołyki i mam nadzieję, że będzie
        niedługo pałaszować sprawniej.
    • aga_aga75 Re: nauka jedzenia z łyżeczki 20.02.06, 10:18
      Moją Julię nauczyłam jeść z łyżeczki w ten sposób, że podaję dania nieco
      rozcieńczone wodą czyli konsystencja jest półpłynna (np. taka jak brokuły
      Gerbera) i wkładam łyżeczkę do buzi do połowy i tak ją zostawiam. Tzn mała tak
      jakby ssie z łyżeczki. Dzięki temu zjada wszystko i nawet śliniaka nie ubrudzi.
      Inna sprawa jak nie ma ochoty jeść. Wtedy wszystko jest zaplute.
    • kiniasek Re: nauka jedzenia z łyżeczki 20.02.06, 11:05
      moja pani córka je łyżeczką..teraz nawet już ładnie...jak się uczyłyśmy
      wszystko w domu było ubrudzone zupką, ona, ja i wszystko w koło...wzięłam to na
      spokój i z nia nie walczyłam, stwierdziła, ze jak mama to olewa to nie ma
      zabawy i teraz je ładnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja