Mały wcześniak 820g 28 tydz

30.03.06, 19:56
Witam na forum jestem ciocią małego wcześniaczka (dziewczynki), urodzonego 4
dni temu...
Córeczka mojej siostry urodziła się przez cc jak już wspominałam w 28
tygodniu. Cała rodzina jest przerażona, ja przepłakuję noce...Wyobrażam sobie
co czuje siostra.
Sama jestem w 18 tygodniu ciąży i ..sami rozumiecie...Poczytałam dzisiaj
trochę Waszych historii, podniosło mnie to trochę na duchu, niemniej jednak
bardzo się boję..
Dzisiaj wysłałam szwagra po laktator, tak jak radziliście, a męża po
książkę "Wcześniak", ale jak przejrzałam tę książkę wyrywkowo, to się
przeraziłam, chyba siostrze na razie jej nie dam do czytania, trakuje o
samych tylko komplikacjach, to forum jest bardziej optymistyczne.
Dzisiaj podobno małą odłączyli i sama oddycha (czy to nie za wcześnie?), ma
też jakieś problemy z wypróżnianiem, czy to bardzo groźne? Czego można się
spodziewać?
    • magda_w24 Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 20:18
      Witam
      Ja urodziłam synka w 29tc waga 980g.W szpitalu spędziliśmy 2,5 miesiąca.
      Jeśli odłączyli dziewczynkę od respiratora to wspaniale znaczy że jest
      silna,trzeba się cieszyć z takich wiadomości,dziewczynki podobno są
      silniejsze.Ale tak naprawde można się spodziewać wszystkiego będą dni lepsze i
      gorsze (ale trzeba być silnym dla tego maleństwa).Takie maluszki nie mają
      odporności i każda bakteria jest bardzo niebezpieczna.
      Tak sobie myślę o tej książce o wcześniakach,którą chcesz dać siostrze.
      Może na razie jej nie dawaj czasami lepiej nie wiedzie za dużo ,bo to co oni
      piszą w tej książce może ale wcale nie musi spotkać ją spotkać.Twoja siostra i
      tak jest mocno wystraszona.Mi lekarze powiedzieli że mam się nastawić na każdą
      możliwość (1 miesiąc to walka o życie) a dziś Marcelek ma 10 miesięcy jest
      przede wszystkim zdrowy.
      trzymam kciuki
    • ania.silenter Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 20:38
      Czego można się spodziewać?? Trudne pytanie. Myślę, że nawet lekarze nie są w
      stanie na nie odpowiedzieć. Laktator jest bardzo potrzebny, a książki lepiej
      jej nie dawaj. Sama przeczytałam ją jak już Ola była w domu i całe szczęście bo
      inaczej załamałambym się zupełnie. Super, że mała oddycha sama, to bardzo dobra
      wiadomośćsmile)). Moja Ola zaraz po urodzeniu też nie oddawała smółki, potem miała
      problemy z jelitami ale to częste kłopoty wcześniaków.
      Obecnie Olunia ma 2 lata i 2 miesiące, jest zdrową i wesołą starszą siostrą 11
      miesięcznej Ady.
      pozdrawiam
    • mamaigora1 Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 21:03
      Igor urodził sie w 26tc z waga 850g (spadł potem do 740g).
      Igor oddał smółkę dopiero gday zaczął jeśc przez sonde moje mleczko, czyli po
      ponad dwóch tygodniach od urodzenia. Przez 16 dni był zywiony pozajelitowo,
      czyli po prostu przez kroplówkę.
      Igora odłaczali od respiratora az czterokrotnie zanim załapał, za pierwszym
      razem cos około tygodnia po urodzeniu, niestety szybko podłaczyli go znowu -
      niech sie więc siostra nie załamuje, jeżeli to samodzielne oddychanie nie uda
      sie od razu, bo często po prostu tak jest, że wcześniaki załapuja dopiero przy
      kolejnej próbie (szczególnie takie malutkie).

      Ja książke 'Wczesniak' zakupiłam gdy Igor miał juz dwa miesiące i wtedy mi ona
      pomogła, a na początku wolałam wysuchiwać tylko optymistycznych historii o tym
      jak to ktos zna wczesniaka, który urodził sie z taka a taka wagą (mniejszą od
      Igora) i dzisiaj to zdrowy brzdąc - teraz to ja moge opowiadać przerazonym
      wczesniakowym Rodzicom taka historię, bo Igor chos przy urodzeniu dostał 1 pkt
      Apgar za pojedyncze bicie serca (nie oddychał w ogóle) to dzis zdrowy i fajny
      dwulatek.

      A TY moja droga mysl pozytywnie o swojej dzidzi, to, że jestes ciotka
      wczesniaka nie oznacza wcale, że bedziesz matka wczesniaka - postaraj sie tak
      nie zadręczać, bo pozytywne myslenie może więcej zdziałac dobrego niz płacz.

      Będzie dobrze, zobaczysz - jeżeli mała (a jak ma na imię) nie ma wad wrodzonych
      to ma spore sznase na wyjście z tej całej opresji w miare obronna ręką.
      • edy77 Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 22:53
        Cześć!
        Tak jak już pisały dziewczyny, nie dawaj siostrze tej książki bo to ją może
        dodatkowo podłamać. Ja tylko przeglądnełam książki w księgarni i doszłam do
        wniosku, że czytanie ich dołoży mi więcej siwych włosów. Mój Bartek urodził się
        w 25 tyg. z wagą 700 g i spadł w 1 tyg. do 640 g. To,że małą odłączyli od
        respiratora to bardzo dobry znak. Mała potrafi samodzielnie oddychać a to już
        bardzo dużo. Mój Bartek przez 2 miesiące był podłączony do respiratora.
        Mieliśmy 5 prób odłączania, które zakończyły się niepowodzeniem. Aż pewnego
        dnia Bartek sam się odłączył i poradził sobie.Teraz Bartuś ma 22 m. i jest
        małym rozrabiaką. Powiedz siostrze, żeby dużo do małej mówiła, śpiewała,
        czytała bajki i przede wszystkim głaskała ją. Jak tylko stan małej będzie na
        tyle dobry niech spyta się lekarzy czy może ją kangurować.Musicie się nastawić,
        że będą lepsze i gorsze dni ale to już tak jest z wcześniakami. A ty staraj się
        tak nie denerwować bo twoje maleństwo to wszystko czuje i napewno mu się to nie
        podoba. Daj nam znać jak maleńka. Jak byś chciała poznać naszą historię to
        poniżej wkleiłam link z naszą historią.
        Pozdrawiam
        Edyta
        • mlagodna Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 23:13
          Cze, mój Grześ był akurat taki mały w 6-tej dobie życia. Urodził się z wagą
          980g i spadł właśnie do 820g. Przez 2 tyg. oddychał sam smile dopiero potem
          przyszły trudne dni. Smółke to faktycznie po ok. 2 tyg. oddał smile Wygonili nas
          ze szpitala z niepełnymi 2 kg (1750g) żeby już nam się nic nie przyplątało.
          Malutkiej też życzę szybkiego powrotu do domq razem z mamusią, dużo siły.
          Życzę mało problemów i duużo radości.

          pozdrowionka
        • mamaemmy Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 23:17
          Dziewczyny napisaly już to co najważniejsze,ale i ja dodam swoje trzy grosze,bo
          moja Emma urodziła sie w 26 tygodniu z wagą 690 gram-poniżej jej zdjęcia i nasza
          historia ,pisana miesiąc po miesiącu.Dziś ma 17miesięcy prawie..i zaczyna chodzićsmile
          To ,że odłączyli Małą od respiratora-to b.dobry znak!Znaczy ,że ma silny
          organizm!Kłopoty z jelitkami to norma u wczesniaków,jak i wiele,wiele innych
          rzeczy.Polecam stronę www.wczesniak.pl/ oraz jako lekturę"POTĘGĘ
          PODŚWIADOMOŚCI"Murphy'ego-która uczy pozytywnego myslenia i dzięki temu pomaga w
          wielu sprawachsmile
          Możesz też skierować ją na to forum-jak poczyta historię Igora, Szymonka,Emmy i
          wiele innych-na pewno podniesie ją to na duchu!

          Trzymam kciuki za Malutką.

          Danta
    • kriskrawczyk Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 23:11
      Witaj. Nasz Mati ur 28 tc 1300 gr. Po około miesiącu z OIOM-u przenieśli go na
      patologię - raptem 3 pokoje dalej. I pewnego poranka lekarz powiedział że coś
      za długo leży na patologii. My się pytamy czy to żle a on odpowiada że każdy
      maluch z patologii chociaż raz wraca na OIOM bo coś sie dzieje. I za 2 dni mały
      wrócił na OIOM gdyż złapał bezdech. Po 2 dniach ponownie przeprowadzka na
      patologie i już do końca spokój. Więc bez obaw. Na pewno nie będzie miał
      lepszej opieki niż u lakarza ale pamiętaj żeby mama zawsze każdą chwilę
      spędzała z małym. Moja żona miała to "szczęście" i buyła z małym od 8 do 22
      codziennie. Mały ma teraz 7 miesięcy i poza podłużną główką zero oznak
      wcześniactwa. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • olina74 Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 30.03.06, 23:55
        Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi, bardzo dodały mi otuchy, poczytam sobie
        trochę Waszych historii i wydrukuję siostrze (mam nadzieję że też się lepiej
        poczuje)
        Tak jak radziłyście nie dam jej na razie tej książki, potem się przyda..
        Z Waszych wypowiedzi wynika, że to że mała zaczęła sama oddychać, nie oznacza
        że to koniec kłopotów z oddychaniem i może być podłączana jeszcze nie raz?
        A jak sobie radzić z brakiem pokarmu, cały czas mało, a dla dziecka wcześniaka
        przecież ważny jest pokarm matki? Czy jeśli nie utrzyma pokarmu to co?
        I jeszcze jedno dziecko jak na ten wiek ciąży powinno być dużo większe (tak
        twierdzą lekarze, bo taką wagę uzyskiwała mała jeszcze ze dwa tyg przed
        rozwiązaniem), czy może się to wiązać z niedotlenieniem jeszcze w brzuchu mamy?
        • mamaemmy Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 31.03.06, 01:11
          brak pokarmu..hm ja sama straciłam,ale wtedy nie miałam,nie znałam jeszcze tego
          forum-a tu dziewczyny umiały podtrzymać laktacje mimo stresu-odciągać odciągać
          odciągać.
          Jeśli zabraknie-czasem tak się dzieję-to znowu nie koniec świata-moja Emusia
          miała mało mojego pokarmu,chowana głównie na bebilon nenatal-i rozwija się super.
          Co do tego jakie dziecko powinno by ć w 28 tygodniu to mamy tu kilkoro
          dzieci,których rozwój w brzuszku zatrzymał się na 28 tygodniu,mimo,że ciąża była
          pózniejsza.To hipotrofia płodu,o ile nie pokręciłam nazwy.Gwiazdą nr 1 tego typu
          jest dwuletnia dziś Oleńka-od Ani.Silenter.Nie wiązało się to z żadnym
          niedotlenieniem o ile mi wiadomo.Dziś to mała,zdrowa łobuzicasmile
          Wszystko będzie dobrze!

          Napisz jak ma na imię.
          • magda_w24 Re: Mały wcześniak 820g 28 tydz 31.03.06, 21:36
            Pokarm matki jest najlepszym lekarstwem dla takich maluszków i żadne sztuczne
            mleko go nie zastąpi.Na początku tego pokarmu jest bardzo mało 5,10,15 ml ale
            taki maluszek dostaje początkowo 1,2,3...ml codziennie więcej.Laktator na pewno
            się przyda.Ja początkowo ściągałam mleko ręką żeby pobudzić laktacje.Jeśli
            twoja siostra chce utrzymać pokarm to musi regularnie go ściągać co 3 godz
            także w nocy.Ja utrzymałam pokarm takim sposobem 7 miesięcy,mogłam jeszcze
            dłużej ale potem byłam tak zmęczona tym ściąganiem, że ściągałam go coraz
            żadziej aż się zasuszył.Ja nie mogłam karmić piersię bo Marcelek miał refluks i
            bardzo mocno ulewał a do mleka dawałam zagęszczacz.
            Pozdrawiam
    • mamaigora1 A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 07:49
      Olino,
      wiadomo, że pokarm matki jest dla dziecka najwazniejszy, ale...mnie sie nie
      udało, cały czas miałam mało pokarmu (wiadomo cesarka, wczesne , trgagiczne
      zakończenie ciązy, ogromny stres)i po 5 tygodniach ściagania po pewnej niezbyt
      optymistycznej wiadomości o zdrowiu Igora pokarm zanikł cakowicie, ściagnełam
      kilka kropli i tyle - i praktycznie od samego początku Igor jadł mleczko
      sztuczne, takie specjalne dla wczesniaków Bebilon Nenatal.
      Czyli, bardzo dobrze gdyby siostra mogła karmić swoim mleczkiem, ale jesli jej
      sie to nie uda, to niech nie załamuje rąk - jest tu na forum co najmniej kilka
      wczesniaków takich jak mój Igor (pędzonych na sztucznym mleczku) i są zdrowe,
      silne i nic im nie brakuje w stosunku do tych wczesniaków karmionych mlekiem
      matki wink))

      A co do małej wagi urodzeniowej to najprawdopodiobniej dzidzia nie rosła w
      brzuszku mamy przez te dwa ostatnie tygodnie poniewaz z jakiejs przyczyny
      pokarm nie był dostarczany w odpowiedniej ilości - najczęstsza przyczyna takiej
      sytuacji jest nadcisnienie wystepujące u matki i wtedy rodzi sie dziecko
      hipotroficzne, czyli mniejsze niz wykazywałby na to wiek ciąży - ale i takich
      wczesniaków jest kilkoro na forum i tez sa zdrowe wink))

      Napisz wreszczie jak mała ma na imię bom bardzo ciekawa.

      To, że nasze dzieci miały kilka prób odłaczania od respiratora nie znaczy, że
      Twoja siostrzenica tak bedzie miała - a może załapie od razu, wszystko zalezy w
      jakim stopniu ma rozwiniete płucka wink))
      • ola75 Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 08:31
        Witam

        jestem mamą Olafka z 28 tygodnia ciąży, waga urodzeniowa 690 gram. Dziś Olafek
        ma 21 miesięcy i waży ponad 9 kilo, jest drobniutki, ale zdrowy, wszystko
        ułożyło się dobrze, czego i Wam serdecznie życzę smile

        Pozdrawiam
        Ola
      • hania.wiecewicz Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 11:15
        Witam,

        Mój synek miał też małą wagę urodzeniową jak na swój wiek. U nas wiązało się to
        z małą ilością wód. Szybko przybierał na wadze i nie było z tym problemu.
        Oczywiście niedotlenienie z tego tytułu nie wchodziło w grę.

        Pozdr i życzę zdrówka maleństwu
        Hania
        • olina74 Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 11:50
          Dzięki jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie ciepłe słowa
          Bardzo mi dodałyście otuchy, wszystko siostrze też opowiadam co tu piszecie,
          jesteście kochane!!
          O małej Nince na razie nie mam wieści, ale jak coś to dam znać...
          • olina74 Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 19:46
            Witam ponownie wszystkich
            Niedrożny przewód pokarmowy i kłopoty z wydalaniem duży brzuszek, czy wiecie co
            to może być?
            Czy konieczna będzie operacja Nineczki?
            Napiszcie jeśli wiecie coś na ten temat...
          • jolantusia1 Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 19:48
            Głowa do góry bo musi być dobrze. Lekarze zawsze próbują. Jak Nina będzie sobie
            radzić sama z oddychaniem to wcale nie jest to za wcześnie a jak nie to wróci
            pod respirator albo CPAP. A książki to rzeczywiście nie dawaj mamie Ninki, bo
            się przestraszy. I pamiętaj lekarze też zawsze najbardziej czarne myśli
            przekazują. Mój synek ma już 5 tygodni (29 tc, 800g) waży 1125g i dziś próbnie
            opuścił intensywną terapię. Teraz jest na patologii i wam tez tego życzę.
            Pozdrawiam ciepło
            • olina74 Re: A propos pokarmu i małej wagi ;-) 31.03.06, 22:47
              Niestety wiadomości są złe, Nineczka jest już po operacji (tak jak pisałam
              niedrożność jelita) miała ją po południu, co dalej?
              Umieram z niepokojusad((
    • mamaigora1 Martwica jelita 01.04.06, 13:28
      Z tym można żyć, ale...musicie sie wszyscy uzbroic teraz w cierpliwość,
      baaardzo dużo cierpliwości. Nie dość, że NIna własnie zczęła sama oddychać, co
      jej organizm kosztowało naprawde bardzo dużo wysiłku, to teraz dodatkowo jest
      osłabiona po operacji - może więc wymagać wspomagania oddechowego,
      niekoniecznie respiratorem. Może tez teraz slabiej przybieracna wadze, albo
      wręcz tracić. Może załapac jakąs infekcję etc. etc. - wszystko jest możliwe, a
      Wy musicie wierzyc, że wszytsko sie uda i zakończy pomyślnie dla Nineczki,
      czego Wam zyczę smile
      • olina74 Re: Martwica jelita 01.04.06, 16:58
        Dzięki za wsparcie mamoigora Przeczytałam historię Twojego synka, Igor jest
        dzielny i Ty również gratulacje, oby u nas tak sie skończyło
        Pozdrawiam
        • olina74 Nowe wieści o Nince 24.04.06, 11:14
          Dawno mnie nie było, ale wszyscy jesteśmy podłamani, poza tym wyjeżdżalam...
          Ninka przybrała trochę na wadze (1150g), ale podobno za dużo, otwarty przewód
          Bootala czy coś takiego. Dokarmiają więc ją już mniej. Niestety ma bezdechy,
          jest na CPAP-ie i ogólnie jest stan zrobił się ciężki. Dalej sa problemy z
          trawieniem, nie wiadomo, kiedy będzie druga operacja jelita. Miała też
          przetaczaną krew i troche po tym jej stan się poprawił, nie na tyle jednak, by
          można było się cieszyć. może wiecie, jakie są skutki bezdechów u takich małych
          dzieci i kiedy będzie mogła mieć ponowna operację jelita?
          No co z tym przewodem Bootalla?
          • mamaigora1 Re: Nowe wieści o Nince 24.04.06, 11:43
            Mogę podzielić się swoimi doświadczeniami.
            Igor byl pod respiratorem 33 dni, w tym czasie przeprowadzono cztery próby
            odłaczania od respiratora, trzy z nich okazały sie fiaskiem własnie ze wględu
            na bezdechy i niebezpieczne spadki saturacji, dopiero przy czawrtej próbie
            załapal, ale i wtedy zdarzały sie spadki saturacji - po tych spadkach i
            bezdechach w dniu dzisiejszym nie ma żadnych konsekwencji w rozwoju Igora (ma
            26 m-cy).

            natomiast przewód Bottala zamknął sie u Igora samoistnie dopiero w 5-6 m-cu
            zycia, nie stosowano żadnych środków farmakologicznych ani chirurgicznych.

            na temat martwicy jelit nie moge sie wypowiedzieć, nie przechodzilismy tego.
            • olina74 Re: Nowe wieści o Nince 26.04.06, 11:44
              Dzięki mamoigora
              No właśnie ja o martwicy jelita prawie nic nie mogę wyczytać, może to dość
              rzadkie powikłanie wcześniacze?
              Ninkę będą próbować odłączyć od CPAP-u, ale dalej nie wiadomo co z drugą
              operacją?
              Czy to mozliwe, aby była wypisana ze szpitala jeszcze przed operacją?
              No i lekarze nie chcą się wypowiedzieć na temat ile czasu potrzeba na samoistne
              zamknięcie przewodu bottala
              Pozdrawiam
              • mamaigora1 Martwica jelit 26.04.06, 14:27
                Olina,
                załóz nowy watek pt. martwica jelitka czy jakos tak - jest na forum troche mam
                ktore przez to przechodziły, latwiej bedzie im wyłapac taki samoistny watek niz
                przy jednym długim poście wink
                • olina74 Re: Martwica jelit 26.04.06, 14:43
                  Ok dzięki za podpowiedź mamoigora, jesteś wielka,
                  pozdrówka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja