jak długo wcześniak?

17.04.06, 19:50
Witam

Zwracam się do Was z pytaniem bo wiecie wszystko o wcześniakach i wcześniactwie
Mam taki dylemat a pytam Was bo nie chciałabym ukrzywdzić żadnej ze stron
uczę w szkole średniej. Jest tam dość niski poziom. I mam problem z uczniem
klasy trzeciej, maturalnej. Na pierwsze półrocze miał u mnie jedynkę. Obecnie
również ma otrzymać jedynkę. Przez cały czas nie nosił książki, zeszytu nawet
nie założył, nie przeczytał ani jednej lektury, nie napisał pozytywnie ani
jednej kartkówki, sprawdzianu, mimo moich wielokrotnych zachęt nie próbował
poprawić żadnej z ocen, brak zainteresowania przedmiotem. Przeważnie czytał
gazety o sporcie albo grał na komorce lub bawił się swoim telefonem czy
przeszkadzał.
Kilka razy wzywałam matkę ale nic. No i tydzień temu matka przyszła, cała we
lzach i prośbach aby przepuścić syna. I tłumaczy, że może to dlatego, że on
był wcześniakiem - urodził się w 35 tygodniu.
Zastanawiam się czy to mogło mieć wpływ. Podkreślam, że pdostawą do
wystawienia oceny ndst jest zupełny brak postępów i zaangażowania, brak
jakiejkolwiek wiedzy i umiejętności. Poza tym myślę, że wystawienie jemu oceny
dopuszcającej byłoby trochę niesprawiedliwe w stosunku do innych słabych
uczniów, którzy jednak robili cokolwiek aby mieć ocenę pozytywną, chociaż
minimum pracy włożyli.
Co mi radzicie?
Czy wcześniactwo powinno wpływać na ocenę tego 19 letniego mężczyzny?
Jak ustosunkować się do prośby matki?
pozdrawiam Was
Blanka
    • beataklaudia Re: jak długo wcześniak? 17.04.06, 20:22
      Cześć,
      Uważam, może niesłusznie bo nie znam chłopaka, ale po przeczytaniu Twojego
      opisu zakładam, że to jest raczej leń i obibok i nie doszukiwałabym sie tu
      powodów we wcześniactiwe..swoją drogą 35 tydzień to juz prawie taki nie
      wcześniak wink Skrajne wczesniaki niestety często sa obarczone "czymś" na całe
      życie, ale rodzice zazwyczaj wtedy konkretnie mówią nauczycielowi jaki jest
      problem, takie dzieci sa często prowadzone dodatkowo przez pedagoga lub
      psychologa. Jesli problem jest duzy to uczą się w szkołach integracyjnych lub
      specjalnych.
      Ja sugerowałabym rozmowę z mamą i zapytaniem Jej co konkretnie oprócz
      wcześniactwa "dolega" Jej synowi - bo wczesniactow to nie choroba i nie ma
      wpływu na stosunek do nauki 19-letniego chłopaka. Być może chłopca
      powinien "oglądnąć" pedagog szkolny lub psycholog - ich opinie tez moga byc
      cenne. Jednakże gdyby chłopak miał jakies probemy o podłożu psychologoicznym to
      pewnie juz dawno miałby odpowiednie zaświadczenie .
      Ja z wykszatłcenia tez jestem nauczycielem, choc nie pracuje w zawodzie.
      Niestety miałam sporo praktyk w szkołach i jest na prawdę niewiele dzieci w
      szkołach zwykłych, których problemy są faktycznie "uwarunkowane" problemami
      zdrowotnymi - większośc to rozpuszczona młodzież, która nie ma kompletnie
      żadnych autorytetów..i której się zdaje , że świat do nich należy i że przy
      minimum pracy moga osiągnąc wszystko...szkoda tylko , że takie "mamusie"
      utwierdzaja w tym te swoje rozpuszczone dzieciaki...
      POzdrawiam,
      Beata
    • ania.silenter trudno mi wypowiadać się o tym konkretnym... 17.04.06, 20:41
      przypadku, ale...moja mama byla wcześniakiem z 32 tc (ur. z wagą 1500g). W
      szkole zawsze byla prymuską od szkoly podstawowej do studiów (medycyna na UJ,
      to znaczy wtedy byla to Akademia Medyczna w Krakowie). Moim skromnym zdaniem z
      tego chlopaka to kawal lenia i tyle.
      pozdrawiam
      P.S. Matka powinna lenia zdyscyplinować a nie tlumaczyć wcześniactwem.
    • venla Re: jak długo wcześniak? 17.04.06, 20:45
      Blanquo, mam wielki szacunek do wcześniaków, ale po przeczytaniu Twoich
      informacji jestem zawiedziona postawą tego 19-latka i jego mamy. Uważam, że
      absolutnie jego słabych ocen nie należy usprawiedliwiać wcześniactwem, bo
      wyraźnie widać że on nie ma ochoty się uczyć, nawet nie stara sie zrobić
      czegokolwiek, by swoje złe stopnie poprawić. Problemy związane z przedwczesnym
      urodzeniem się, mogłyby wpłynąć na słabszą pamięć, koncentrację uwagi,
      wyobraźnię i całą sferę percepcyjno - motoryczną. Gdyby można było dostrzec
      jego inicjatywę, staranie się, poważne podejście do sprawy to owszem, chociaż
      wtedy z pewnością nie miałby samych ocen ndst. Dziwię sie jego mamie, która
      przez cały rok nie interesowała sie problemami syna, nie przychodziła do
      szkoły, prawdopodobnie tak samo było w wziązku z tym, co robił poza szkołą.
      Szczytem jest też to, że czytał sobie na lekcji gazetę, czy to nie jest
      lekceważenie nauczyciela? Jestem przerażona tym, co teraz dzieje sie z
      młodzieżą. Mam znajomą, która jest pedagogiem w poradni psychologiczno -
      pedagogicznej. Jej syn miał poważne problemy z nauką, groziło mu zostanie drugi
      rok w tej samej klasie (technikum).Nauczycielka dzwoniła do niej z pytaniem co
      ma robić bo znała ją i po znajomości nie chciała zostawić chłopaka. Ta pani
      pedagog po rozmowie z synem uznała, że mu naprawdę nie zależy na nauce i
      powiedziała jego nauczycielce, żeby postawiła mu ocenę ndst. Niech się syn
      nauczy ponoszenia odpowiedzialności za swoje zachowanie. Z bólem serca jego
      mamy oczywiście, a jest wspaniałym pedagogiem, oddanym swojej pracy i rodzinie.
      To taki przykład z życia.Nie wiem, czy na miejscu tej mojej znajomej podjęłabym
      taką samą decyzję, to trudne. Wiem jednak, że teoretycznie tak było najlepiej.
      Wracając do tematu, na Twoim miejscu postawiłabym temu uczniowi ocenę
      ndst.Zasłużył sobie na to swoim podejściem do przedmiotu i do Ciebie jako
      nauczyciela. Jego mama jak sądzę nie ma kontroli nad jego życiem lub nie chce
      mieć, nie interesuje się jego problemami, ciekawe co będzie z tym chłopakiem za
      kilka lat. Nie myśl sobie że jestem bezwzględna, bez serca, staram się
      zrozumieć Twojego ucznia, ale właśnie dla jego dobra powinien powtórzyć klasę,
      Może otworzą mu się oczy i zrozumie, że jest indywidualnością, która ponosi
      konsekwencje swojego zachowania, czy tego chce, czy nie.Tak jak my wszyscy.
    • gruchotka Re: jak długo wcześniak? 17.04.06, 21:18
      Blanka po pierwsze, to jesteś dobrym nauczycielem-pedagogiem, bo nie skreślasz
      od razu swojego ucznia, tylko masz wątpliwości, które chcesz rozwiać.

      Ale z tego co piszesz, po prostu Twój dorosły uczeń jest leniwy, albo
      poprostu "słabszy". I to nie koniecznie jest wina wcześniactwa, ale
      nadopiekuńczości matki, która wszelkie problemy i wady tłumaczy wcześniactwem.
      Gdyby Twój uczeń nie był wcześniakiem, zawsze znalazłby się inny powód dla mamy
      do tłumaczenia niedociągnięć syna. Ale nie pownnaś nim ulegać, nie powinnaś
      ulegać matce. To jest moje zdanie wysnute na podstawie Twojego postu.

      Myślę, że chłopak nie został wcześniej dokładnie zdiagnozowany, bo może te
      problemy można by było rozwiązać wcześniej. Ale pewnie na prośbę mamy,
      wcześniejsi nauczyciele-pedagodzy podchodzili zbyt "lajtowo" do niego, co
      niestety teraz pokutuje, a chłopak się nie przykłada, bo wie, że mama Go
      zawsze obroni.
      Myślę, że czas jemu dojrzeć!
    • tiya Re: jak długo wcześniak? 17.04.06, 23:00
      Negatywnie smile. Jeśli chlopak miałby jakiekolwiek dysfunkcje, nawet z tytulu
      wcześniactwa, sądzę, że zostałby zdiagnozowany juz dawno. A nawet wtedy wymagań
      programowych nie obniza się przecież do zera. Czymś się musi wykazać, zwłaszcza
      dobrą wolą. Mamusia tymczasem nauczyła dziadostwa. Jako koleżanka po fachu
      poradzę-pogonić w diably i niech się gość weźmie do uczciwej roboty, albo
      przynajmniej postara.
    • neomia Re: jak długo wcześniak? 18.04.06, 14:17
      Tak, wcześniactwo moglo mieć wpływ - na sposób wychowania. Pewnie w ten sposób
      przechodził z klasy do klasy. Bardzo wygodne. Owszem moze mieć jakieś
      dysfunkcje czy zaburzenia, trudności z nauką, ale to nie zwalnia od pracy na
      lekcjach, przygotowywania się, prowadzenia zeszytów, etc.
      Jeżeli nie ma chęci współpracy ze strony chlopaka i jego matki to odpowiedź
      jest jednoznaczna...
      Lenistwo nie wynika z wcześniactwa!
    • hankam Re: jak długo wcześniak? 18.04.06, 15:11
      Nie każdy musi mieć maturę.
      NAWET GDYBY jego problemy wynikały z wcześniactwa, w co wątpię, to trudno, w
      pewnym momencie trzeba się pogodzić z tym, że ktoś jest niezdolny do skończenia
      szkoły, bez względu na przyczynę problemów.
    • blanqua Re: jak długo wcześniak? 19.04.06, 22:53
      Witam

      Bardzo Wam dziękuję za Wasze wypowiedzi.
      Staram się czytać Was na bieżąco aby jak najwięcej wiedzieć. Bo też mam
      uczennice z dziećmi i dzięki lekturze forow mogę pokierować gdzie trzeba, czasem
      coś doradzić.
      A z tym uczniem zdecydowałam co zrobię. Porozmawialam sobie poważnie z mamą.
      Owszem, on ma orzeczoną dysleksję. Ale już od podstawówki. Mam poważne
      podejrzenia, że do wyhodowania dysleksji przyczyniła się mama znacznie - sama
      przyznała, że od początku widząc niechęć do nauki i ksiązek dawała filmy na
      wideo albo czytała mu streszczenia lektur. No i tak przepychała - trochę na
      płaczach itd.
      Uczeń ma orzeczenie o dysleksji w związku z czym na początku każdego roku
      pisałam mu dostosowanie wymagań. no ale on naprawde nie robił nic.
      Nie chcę jednak go przekreślać. Dzisiaj powiedziałam mu, że jeśli do jutra
      zaliczy pewną partię materiału (małą...) a kolejną w piątek to przepuszczę go.
      Oprócz tego kazałam mu dzisiaj zostać na konsultacjach u mnie i pisać pracę. No
      i napisał. Co prawda nędznie bo nędznie, ale coś jest.
      Nie mogłam dać mu oceny dopuszczającej całkiem za darmo i bez wysiłku z jego
      strony, byłoby to nieuczciwe wobec uczniów, którzy są równie słabi ale pzrez
      cały semestr robią cokolwiek, probują chociaż.
      Tak więc ostatecznie dam mu możliwość zaliczenia materiału ale pod warunkiem, że
      wykaże chociaż trochę woli.
      dalej będę czytała Wasze forum bo wiele się dowiaduję
      pozdrawiam najserdeczniej
      Blanka
      • venla Re: jak długo wcześniak? 19.04.06, 23:05
        Jesteś naprawdę dobrym nauczycielem, starasz się zrozumieć swoich uczniów i jak
        tylko możesz - pomóc. Mam nadzieję, że ten uczeń doceni Twoje podejście do
        niego i weźmie się w garść, bo naprawdę ma szczęście. Dysleksja nie zwalnia go
        z wysiłku i nauki, wręcz przeciwnie, powinna motywować, a orzeczenie daje mu
        szansę na formalne uwzględnienie jego problemów przez nauczycieli i
        dostosowanie do tego ich wymagań. Życzę Ci powodzenia i cierpliwości, zbliża
        się koniec roku, pewnie masz mnóstwo pracy w związku z tym.
Pełna wersja