jedzeniowe "fazy" naszych dzieci

16.05.06, 12:44
Jedzenie Olki, kiedyś mnie wykończysad. Teraz ma fazę na ziemniaki, warzywa,
musli, Danonki (Dandi) i UWAGA! na mleko. Przez miniony rok nie tknęła
nabiału w żadnej postaci - ani sera, ani mleka, ani sera żółtego, ani
Danonków - nic. Obecnie krzykiem(!) domaga się mlekasmile. Minione pół roku
jadła właściwie tylko mięso, makaron, naleśniki (warzywa - gotowane w zupie).
pozdrawiam
    • ania.silenter pytanie 16.05.06, 12:46
      Czy Wasze dzieci też mają takie jazdy. Bo na przykład Adunia je wszystko i nie
      grymasi.
      pozdrawiam
      • hankam Re: pytanie 16.05.06, 13:39
        U mojej córki już dawno temu ustaliła się faza na: ryby, ogórki i różne
        warzywa, szczególnie zielone (je nawet natkę), świeże owoce (zwłaszcza jabłka),
        naleśniki, Danonki (bo słodkie) oraz czekoladę i inne słodycze.
        Jako dwulatka miała fazę na mięso i ryby.
      • baszkas Re: pytanie 16.05.06, 13:42
        Witaj Aniu,
        Z Ala jest bardzo podobnie - tyle, ze my wciaz jeszcze posilkujemy sie
        sloiczkami (kaszki z Hippa na sniadanie badz kolacje, ewentualnie deserki
        owocowe z jogurtem czy twarozkiem Gerbera czasem). Byl taki okres, ze na obiad
        wchodzilo tylko to, co bylo 'plackiem' (nalesnik, racuch, placki ziemniaczane,
        omlet z jajka), na sniadanie tylko serek (danio, danonki czy inny), czasem
        udalo mi sie przemycic w nich biszkopty np. Ziemniaki zje tylko w zupie
        zmiksowane z innymi warzywami, jakbym jej chciala dac na drugie danie to nie
        wezmie do ust - nie ma mowy, czasem jedna czy dwie frytki zje. Przekonanie jej
        do zjedzenia czegos nowego i bardziej 'doroslego' to droga przez mekesmile
        Wybiera sobie pare potraw i potrafi tak calymi tygodniami sie zywic. Dopoki
        widze przyrost wagi (hmmm...jakies 10,5kg obecnie), to daje jej spokoj, pilnuje
        tylko zeby miesa i zoltka bylo w diecie sporo, zeby problemy z brakiem zelaza
        nie wrocily. No i nie pozostaje nic innego, jak sie dostosowacsmile Czasem
        faktycznie czlowieka az sciska w dolku, jak widzi jak inne dzieci zjadaja
        wszystko, co im sie dawink
        Pozdrawiamy serdecznie,
        Basia i Ala
        • zorka7 Re: pytanie 19.05.06, 14:46
          U nas jedzenie to męka - Bartuś jest na tym samym menu od przeszło roku... sad

          Obiadki miksowane, najlepiej ze słoika, deserki w papce, kaszki ryżowe, suche
          wafle ryżowe, chrupki, suchy chleb. Parówka, szyneczka - to męka. Nabiału jeść
          nie może ze względu na alergię... Już nie wiem co robić...
    • tabaluga0 Re: jedzeniowe "fazy" naszych dzieci 16.05.06, 21:41
      u nas jest faza niejedzenie od zawszesmile
      Naprawde trzeba sie nagimnastykowac zeby Szymon zjadl cokolwiek, no oprocz
      słodyczy, bo do tego nie musze go namawiac.
    • tabaluga0 Re: jedzeniowe "fazy" naszych dzieci 19.05.06, 20:16
      aha, znalazlam jakis specyfin na apetyt, na razie dalam tylko raz ale od jutra
      zaczynam kuracje. Citropepsin.
      • ania.silenter My też stosujemy Citropepsin 20.05.06, 21:58
        moja mama zapisała Olci i owszem - pomaga: Ola je więcej ale też bardzo
        jednorodniesad((.
        pozdrawiam
        • asia_233 Re: My też stosujemy Citropepsin 21.05.06, 10:12
          Jak się stosuje ten specyfik i czy jest drogi, czy trzeba receptę. Pozdrawiam
          Aniu i ucałuj dziewczyny. Pa
          • ania.silenter Re: My też stosujemy Citropepsin 21.05.06, 12:14
            asia_233 napisała:

            > Jak się stosuje ten specyfik

            Daję Oli 2 łyżeczki przed każdym posiłkiem

            i czy jest drogi

            nie pamiętam, ale cena mnie nie powaliła, więc chyba jest tani, sprawdziłam w
            internecie - ok. 12-13 złwink


            , czy trzeba receptę.

            nie trzeba

            Pozdrawiam
            > Aniu i ucałuj dziewczyny

            a Ty ucałuj swojego Alanka od moich dzieczyn i ode mniesmile.
            pozdrawiam
            • emilka74 Re: My też stosujemy Citropepsin 26.05.06, 22:08
              Zaczęliśmy też podawać citropepsin,ale szczerze poprawy nie widzęcryingniech te
              cholerne trójki wyjdą.
              mama Emilki i Gabrielka w brzuszkuwink
    • venla Re: jedzeniowe "fazy" naszych dzieci 27.05.06, 21:30
      Naprawdę Wam współczuję problemów z jedzeniem u dzieci. Ja na szczęście na mam
      takich kłopotów z Miłoszem, ale moja siostra ze swoim synkiem tak, i to
      straszne. Żeby w ogóle coś zjadł musi chodzić za nim i wkładać mu przy okazji
      do buzi kawałeczek chleba i czekać z nadzieją że nie wypluje. Czasem po
      godzinie, mały nadal żuje kęs chlebka albo kawałek mięska z obiadu. Trzeba sie
      nieżle natrudzić, żeby zjadł chociaż kilka łyżek zupy.
      Mam nadzieję, że te problemy z brakiem apetytu miną i u Was i u mojej siostry,
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja