mamaalana1
13.06.06, 13:17
Witam

)
Chciałabym nadmienić, że zmieniłam nick- to oczywiście ja Asia_233.
Wydaje mi się, że ten będzie lepszy.
Ostatnio dużym problemem stało się jedzenie a właściwie niejedzenie mojego
dziecka.
Potrafi nie jeść prawie obiadu, śniadania, a dopiero wieczorem o 19 dwie i
pół butli kaszy. Ostatnio aż zwymiotował bo żołądek skurczony a tu taka
ilość.Powiecie może, że co to za niejadek jak tyle kaszy zje, ale dla mnie to
marny posiłek.
Przeszliśmy w tej chwili na czystą wodę i zobaczymy.
Moje dziecko na śniadanie zje troszkę parówki, czasem całą, oczywiście małą
taką dla dzieci. Na obiad dwie łyżki zupy, czasem nic.Jak ma dobry humor to
parę łyżek ziemniaków albo np. jednego pieroga.
Odstawiliśmy danonki, które kiedyś namiętnie zjadał, bo może apetyt się
polepszy, ale gdzie tam. Minęły czasy kiedy nie chodził, wsadziło się wtedy
delikwenta do fotelika i ładowało zupkę mix przy cyrkowych pokazach całej
familiji. Nawiać nie mógł bo nie chodził i szło. To głównie wtedy nadrabiał
wagą.
Chciałabym spytać jak u Was wygląda jedzenie, ile Wasze pociechy zjadają i
czy jesteśmy aż tak do tyłu?
Pozdrawiam wszystkich.
Asia