tabaluga0
19.08.06, 21:15
Szymek juz niedlugo skonczy 2 latka, ale bunt ma juz od dłuzszego czsu, teraz
nasilił sie jeszcze bardziej, nie wiem czy to wina dodatkowo nadpobudliwosci,
ale juz nie mam siły, codzinnie płacz, nerwy, rzucanie sie na podloge,
walenie głową w podloge itd. Nie ma szans zeby spokojnie wyjsc z samochodu,
musi kilka minut polatac, powlaczac wszystko co mozliwe.To samo z wózka, i z
wejsciem do mieszkania, ryk i rzucanie sie, przewijanie, ubieranie po kapieli-
wszystko konczy sie placzem.
Wszystko chce, nie dopuszcza do siebie , że tego nie wolno.Chce i juz. Jak
sobie radzicie?