Wcześniak w przedszkolu

05.09.06, 10:35
Konrad (urodzony w 26tc. waga: 800g) skończył w lipcu 3 lata i od wczoraj
chodzi do przedszkola. Jest zdrowy, wesoły, rezolutny, mówi i woła, że chce
do ubikacji. Wczoraj był zadowolony, dzisiaj z uśmiechem pojechał do
przekszloka.
Nie musiał iść do przedszkola ale ja zdecydowałam, że to będzie dla niego
dobre bo nauczy się żyć w grupie, będzie się lepiej rozwijał i bawił z
rówieśnikami (jest jedynakiem). W przedszkolu będzie od 9:00 do 13:00 a potem
do 16:00 ze swoją nianią (jest z nią od 6 miesiąca życia).
Jednak rodzice twierdzą, że to błąd, że dziecko jest za małe, będzie
chorowało i ogólnie, że robię mu krzywdę. Zaczynam wątpić w słuszność swojej
decyzji. A jakie jest Wasze zdanie? Kiedy Wasze dzieciaczki poszły/pójdą do
przedszkola jeśli w ogóle?
    • mamaigora1 Re: Wcześniak w przedszkolu 05.09.06, 10:37
      jak bedzie duzo chorowal to zrezygnujesz lub odpuścisz na jakis czas.
      Przedszkole to fajna sprawa - Igor pójdzie za rok od wrzesnia, bedzie mial
      wtedy 3,5 roku (ur. w 26tc waga 850g) - taki mam plan przynajmniej wink
    • margowlinka Re: Wcześniak w przedszkolu 05.09.06, 11:42
      Moj Kubus/25tc 700g/poszedl do przedszkola w wieku 3 lat ale nie mialam wyjscia
      wrocilam do pracy a niani nie mielismy.Musze powiedziec ze w 3latkach dosc duzo
      chorowal ale jakos przetrwalismy.Najgorszy jest okres jesienno zimowy bo duzo
      dzieci wowczas choruje zarazajac siebie na wzajem.Od wiosny jest
      lepiej.Zobaczysz jak maly bedzie sobie radzil z infekcjami/zetknie sie bowiem z
      nowymi bakteriami/Zawsze mozna dziecko w przedszkolu urlopowac.Tym bardziej ze
      macie nianie.Im dziecko starsze tym tez jest bardziej odporne.Kuba w 4 latkach
      chorowal juz mniej a teraz zobaczymy.Poszedl do podstarszakow.
    • neomia Re: Wcześniak w przedszkolu 05.09.06, 11:44
      Moje Miśki też zaczęły przygodę z przedszkolem. Na koniec wrzesnia skończą trzy
      lata ( 32tyg. , waga 1200g i 1300g). Przez ostatnie dwa lata za często nie
      chorowali, czyli jakąś odporność mają. Chodzą do przedszkola integracyjnego na
      6 godzin. Na razie moje Urwisy są zadowolone, czas pokaże co będzie później.
    • ania.silenter Ola idzie do przedszkola za rok (będzie miała 3,5 05.09.06, 16:28
      roku). Myślę, że to optymalny czas. Ada dołączy do niej za rok (czyli w 2008).
      pozdrawiam
      • zorka7 Re: Ola idzie do przedszkola za rok (będzie miała 05.09.06, 16:32
        Bartuś pod koniec października skończy 3 lata - do prawdziwego przedszkola
        pójdzie jednak za rok. Teraz rozmaite zajęcia na 1,5 - 2 godziny.
        • gosiasur Re: Ola idzie do przedszkola za rok (będzie miała 11.09.06, 23:06
          Witam. Mój Jędruś też skończy pod koniec października 3 latka i poszedł do
          przedszkola jak narazie jest zchwycony i co dzień maszeruje z ochotą, nie
          płacze i jak go zaprowadzam to wpada na salę i nawet się ze mną nie żegna
          (trochę przykre )Gosiasur
    • minkapinka Re: Wcześniak w przedszkolu 05.09.06, 18:26
      Zosia (25 t.c)poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku.
      Prawie cały rok przechorowała, pomimo, że przed pojsciem do przedszkola była
      okazem zdrowia.
      Nie były to zwykłe przeziebienia i katarki, a trzykrotne zapalnie płuc, które
      leczylismy przez 5,5 miesiąca.

      W tym roku zaliczyła 1 dzien w przedszkolu (1 wrzesnia piątek), od soboty jest
      chora.
    • venla Re: Wcześniak w przedszkolu 05.09.06, 21:36
      Miłosz idzie za rok razem ze swoim rocznikiem jako 3-latek. Uważam, że to jest
      bardzo dobry pomysł, nauczy się współdziałania, samodzielności, będzie bardziej
      uspołeczniony, nie mówiąc już o rozwoju jego sfery poznawczej. Oczywiście mam
      nadzieję, że nie bedzie chorował, bo tego to się już chyba nie da przeskoczyć.
      Życzę Wam powodzenia
    • wintergirl Re: Wcześniak w przedszkolu 06.09.06, 11:15
      Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa i rady. Podtrzymałyście mnie na duchu bo
      naprawdę zaczynałam się łamać. Tym bardziej, że dzisiaj przyszedł Kryzys Dnia
      Trzeciego - wszystko było ok dopóki nie przyszła po niego pani, która prowadzi
      dzieci do sali. Jak ją zobaczył to płacz i owszem, on pójdzie ale z Tatą albo z
      Mamą. Pani go wzięła na ręce a my pomachaliśmy mu i uciekliśmy bo nie było
      sensu przedłużać rozpaczy.
    • baszkas Re: Wcześniak w przedszkolu 06.09.06, 13:59
      Witaj,
      Moja corka, Alicja (32tc, 1190g) z koncem pazdziernika skonczy 3 lata i tez
      wlasnie zalicza swoj debiut w przedszkolusmile Wiele rzeczy potrafi juz robic
      sama (ubieranie czesci garderoby, chodzenie do ubikacji, mycie rak, czesciowo
      jedzenie), jest wprawdzie najmniejsza w swojej grupie jesli idzie o wage i
      wzrost, ale tez potrafi zadbac o siebie (jak jest zmeczona, to mowi pani, ze
      chce sie polozyc, jak chce pic, to bierze sobie kubek i nalewa wody z
      dystrybutora ect), wymysla sobie rozne zabawy, jak na razie nie choruje (ale to
      przeciez dopiero 3 dni), niestety nie obywa sie bez tesknoty za mama i
      poplakiwania rano, no ale przy takim 'sajgonie', jaki rano jest w przedszkolu
      (3-4 dzieci potrafiacych plakac przez kilka godzin non stop za mama, czy
      babcia), to trudno sie dziwic. Na razie jeszcze chetnie wychodzi z domu do
      przedszkola, o dziwo zjada nawet obiady czy sniadania, gdzie w domu byl zawsze
      problem z jedzeniem. Wczoraj szczeka mi opadla, jak zobaczylam ja zajadajaca
      barszcz i pierogi ruskie na obiad - w domu nawet by nie sprobowalawink
      A po 3 dniach juz widze pierwsze oznaki 'przedszkolakowania' bo duzo wiecej
      rzeczy chce sama robicsmile)
      Postanowilismy sprobowac juz w tym roku, ale caly czas opiekunke mam
      zarezerwowana, bo na razie Ala zostaje w przedszkolu od 8 do 13.30 - po
      obiedzie opiekunka zabiera ja do domu. Nie jestem zdesperowana, zeby sie walilo
      i palilo, to ma chodzic do przedszkola, chcialam po prostu, zeby sie rozwijala
      i uspoleczniala, tez jest jedynaczka (na raziewink). Oczywiscie, jak (odpukac)
      zacznie chorowac, to zostanie w domu z o piekunka az zupelnie wyzdrowieje. I
      jak na razie nikt nam nie odradzal posylania jej do przedszkola.
      3mam kciuki za Was i pisz, jak sobie synek radzi w przedszkolu!!
      Pozdrawiam,
      Basia
      • wintergirl Re: Wcześniak w przedszkolu 07.09.06, 10:18
        Basiu, bardzo dziękuję za słowa otuchy. Naprawdę bardzo mi to pomaga bo
        utwierdzam się w słuszności tego co robię.
        Ja też już po 3 dniach widzę, że Konradek jest bardziej samodzielny, więcej
        rzeczy robi sam, więcej mówi i jest bardziej radosny a jednocześnie
        grzeczniejszy.
        Wczoraj trochę popłakał przy rozstaniu, a dzisiaj przy przebieraniu butków
        trochę pochlipał ale jak zobaczył opiekunkę to chętnie z nią poszedł na salę i
        nawet się nie obrócił.
        Martwię się trochę bo rano kilka razy kaszlnął ale nie miał temperatury.
        Oczywiście dla mam "normalnych" dzieci (w sensie - nie wcześniaków) to bzdura
        ale on miał dysplazję oskrzelowo-płucną więc każde kszlnięcie to dla nas już
        ważny sygnał, że coś się dzieje. Mam nadzieję, że to nic poważnego ale będę go
        obserwować. Zastanawiam się nad "doszczepieniem" go chociaż przechodził
        wszystkie odpornościowe szczepienia ale może poczekam.
        Pozdrowienia dla Ali!
        Ola mama Konrada
        • jolantusia1 Re: Wcześniak w przedszkolu 07.09.06, 13:18
          Powiem ci na podstawie swoich doswiadczen. Moj starszy syn (tez Konrad dzis juz
          13 latek) poszedl do przedszkola przed skonczeniem 3 lat. Bardzo go to rozwinelo
          - zaczal wiecej mowic rysowac a z tym byl wczesniej problem. Mial swietny
          kontakt z rowiesnikami no i przede wszystkim nauczyl sie dzielic co jako
          jedynakowi nie zawsze mu latwo przychodzilo. Zobaczysz lada dzien bedzie sie
          dopytywal kiedy wreszcie pojdzie do przedszkola i nie bedzie chcial zbyt szybko
          stamtad wychodzic.Popieram cie w tej decyzji i mam nadzieje ze Twoj Konrad nie
          bedzie chorowal. Na wszelki wypadek idz moze do lekarza i zapytaj czy jest
          potrzeba doszczepienia go. Na pewno swietnie sie rozwinie. Mama Konrada i Alexa
          (6,5m-ca kor. 3,5)
    • wintergirl Re: Wcześniak w przedszkolu 11.09.06, 11:21
      Niestety wczoraj Konrad dostał kataru, dzisiaj rano kaszlał więc został w domu
      z nianią. Nie wiem czy to nadgorliwość ale nie wyobrażam sobie oddania
      przeziębionego dziecka do przedszkola - i ze względu na niego i na inne
      dzieci,które przecież mógłby zarazić.
      Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie i szybko wróci do przedszkola bo chyba
      zaczęło mu się naprawdę podobać. W piątek nawet został na leżakowaniu a jak
      schodził na podwieczorek to zobaczył nas, dał buziaka i poszedł do jadalni z
      innymi dziećmi. Podobno grzecznie zjadł podwieczorek, popił i dopiero wrócił do
      nas. Na wszelki wypadek jeszcze się nie cieszę, ale jestem pełna optymizmu.
      • jolantusia1 Re: Wcześniak w przedszkolu 11.09.06, 11:44
        no mam nadzieje ze Konrad szybko wyzdrowieje czego Wam zycze. I oby przedszkole
        dalej mu sie podobalo.
    • baszkas Re: Wcześniak w przedszkolu - 2 tydzien 11.09.06, 15:10
      No i pierwszy tydzien jakos minal, ale niestety nastepny zaczal sie juz z
      zatkanym nosem - Ala ma katar. Trudno powiedziec, ze przyniosla go z
      przedszkola, bo akurat wczoraj wieczorem (niedziela) juz troche marudzila, a w
      nocy juz porazka - czyli liczne pobudki z powodu zatkanego nosa.
      No i po weekendzie juz mniej entuzjazmu w niej bylo i checi do pojscie do
      przedszkola, ale jako ze goraczki zadnej nie miala, tylko zapchany nos wiec
      ja zaprowadzilam do przedszkola. Niestety bez lamentow sie nie obylo i dzisiaj,
      choc panie twierdza, ze placze krotko i tylko na poczatku, potem sie bawi ...
      A co u Was ciekawego? Czy Konrad bez placzow rozstaje sie z mama rano w
      przedszkolu?
      Ja musze tylko dodac, ze na plus moge potraktowac jedzenie - tak, jak w domu
      trzeba bylo za Ala ganiac z kazda lyzka obiadu, tak w przedszkolu caly ubiegly
      tydzien zjadala wszystko, co jej podali a przynajmniej sprobowala niektorych
      nowosci, jak zupa szpinakowa czy barszczwink
      Pozdrawiam,
      Basia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja