iduka
12.10.06, 16:43
witam
chyba sobie narobiłam kłopotów
grzesiek (28 tc, 910) w szpitalu jak najbardziej był na butelce (w większości
z moim mlekiem, ale nie dawałam rady ściągnąć pokarmu na wszystkie karmienia,
więc modyfikowane też dostawał). kiedy wróciliśmy do domu podawałam mu tylko
pierś - w końcu po coś utrzymywałam tę laktację przez 3 miesiące, nie?
załapał szybko, przybierał na wadze możę nie rewelacyjnie (czytaj: duzo,
dużo, dużo), ale w normie...
teraz grzesiek ma prawie 9 miesięcy, 6 korygowanych i nie chce jeść ani pić
nic poza cycem

soczki niedobre (choć dosładzane), owoce są be, zupki, warzywa i cokolwiek to
trucizna.
dziś zrobiłam test - ściągnęłam swojego mleka do butelki - też nie wypił,
choć był głodny i spragniony.
butelka nie, łyżeczka nie...
ja już nie wiem...
raz się zdarzyło, że wypił soczek, ale to 4 godziny (!!!) nic nie jadł. i raz
zjadł 3 łyżeczki marchwi z kukurydzą, dosłodzone... ile łyżeczek wylądowało
na śliniaku nawet nie wspomnę...
waży teraz 5400, cycoli chętnie, morfologię ma prawie w normie (ale o niebo
lepszą niż 4 miesiące temu).
tylko wszystko podawane inaczej niż cycem jest niestrawialne

czy ktoś miał podobny problem do naszego?
iduka