Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem?

25.10.06, 20:49
Chciałam Was spytać rodzice jedynaków. Czy już kategorycznie powiedzieliście
nie dla rodzeństwa Waszych dzieci? Czy też planujecie w bliższej czy dalszej
przyszłości rodzeństwo?
U mnie jest na nie, ale być może zmieni się to w przyszłości i kiedyś zapragnę
mieć jeszcze jedno dziecko, chociaż mojego męża będzie bardzo bardzo trudno
przekonać.
Narazie tak sobie myślę, że Alan będzie jedynakiem, ale kto wie? Kto wie?
A jak to jest u Was?
Pozdrawiam serdecznie.
Asia i śpiący już Alek.
    • venla Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 21:00
      Ja też na razie mówię: NIE, choć nie jestem pewna swojej decyzji w przyszłości.
      Mąż za to bardzo by chciał i gdymym tylko sie zgodziła to...smile Oczywiście
      uważam, ze bycie jedynakiem to nieszczęście, ja mam siostrę i jestem z tego
      powodu bardzo szczęśliwa, chociaż Agnieszka mieszka daleko, wiem, że jest i
      już. Tak więc chciałabym, żeby Miłoszek miał braciszka lub siostrzyczkę, gdyby
      była taka możliwość, żeby to rodzeństwo było juz na świecie pomijając stres w
      związku z ciążą i porodem, cieszyłabym się. Zobaczymy co przyniesie czas...
      www.venla.bobasy.pl/
    • u_brzoska Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 21:37
      A my planujemy rodzenstwo (w liczbie mnogiej) dla Bereni. Doszlismy do wniosku,
      ze jesli Pan Bog pozwolil Bereni wyjsc z tak ciezkiego stanu w jakim byla, tym
      samym nam pozwolil miec zdrowe dziecko, to oznacza ze chce zebysmy mieli tych
      dzieci wiecej.
      Oczywiscie ja boje sie strasznie jak to bedzie, ale chce sie przygotowac
      najlepiej jak mozliwe do kolejnej ciazy, wybrac najlepszego jak to mozliwe
      lakarza, a pozniej - bedzie co ma byc...
      Zawsze myslelismy o trojce dzieciaczkow....
    • doda2004 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 22:16
      ja bardzo chcę ieć kolejne dziecko, nie chce aby mati był kiedyś sam. ale
      decyzja o kolejnym dziecku to bardzo powazna sprawa dla nas, mam wcześniaków,
      wiele o tym myślałam i kiedy juz zdecyduję się mati musi być na tyle
      samodzielny abym w razie leżenia w szpitalu, jak to miało miejsce ostatnio,
      była spokojna ze nie odczuwa mojej nieobecności a przede wszystkim rozumie że
      ja go nie opuściłam, nie dopuszczę aby następna ciąża była dziełem przypadku,bo
      wiem ze zrobiłabym krzywde młodszemu i starszemu dziecku. teraz chcę się w
      pełni poświęcić tylko jemu a w przyszłości mam nadzieję że będę gotowa na
      większą gromadkę
    • misia0000 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 22:37
      Choć oczywiście na kolejną ciążę jest jeszcze za wcześnie, myślę o braciszku
      lub siostrzyczce dla Kubusia. Ale już teraz wiem, że będę się bardzo, bardzo
      bała...Troszkę goni mnie czas, bo biegnie sobie na moją niekorzyść, więc pewnie
      decyzję powinnam podjąć w przyszłym roku. Na razie przeraża mnie myśl, a
      właściwie pewność, że będę jak oszalała wsłuchiwać się we własny organizm, cały
      czas mając przed oczami nocną jazdę do szpitala, strach na izbie przyjęć,
      przerażenie na patologii ciąży, łzy i cały koszmar wpatrywania się w
      inkubator...Ale przecież tak wielu mamom wcześniaków udaje się później
      bezpiecznie urodzić zdrowe, donoszone dziecko, prawda???
      • u_brzoska Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 22:55
        Tak samo mysle. Podobno ryzyko urodzenia kolejnego wczesniaka wynosi 40%. To
        znaczy ze 60% rodzi o czasie. Czemu to nie mialybysmy byc my? smile Ale tez sie
        strasznie boje juz teraz, a czas mnie rowniez goni...
        • venla Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 23:27
          Jak widać, każdy ma te same obawy. Przyznam, że przed pojawieniem się Miłosza
          na świecie naprawdę nie myślałam, że może być tak jak było, choć wiem że wiele
          mam wcześniaczków zetknęło się z o wiele brutalniejszą rzeczywistością niż ja.
          Mimo to, wspomnienie walki o życie synka urodzonego przecież w 36 tc (!), wciąż
          nie do końca sprecyzowanej diagnozy potem rehabilitacji nie daje mi spokoju.
          dzisiaj spotkałam przypadkowo koleżankę ze szpitala. Ma juz drugie dziecko i
          dziwi sie, że ja nadal jeszcze tylko jedno. Stwierdziła, że jest stworzona do
          rodzenia dzieci. A ja? Hmm, mam Miłoszka
          www.venla.bobasy.pl/
    • zorrgula Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 25.10.06, 23:22
      Kiedyś myślałam o trójece... a teraz...Strasznie się boję. Tym bardziej, że
      ciąża przebiegała wzorowo, i tylko gdyby nie moje przeczucie to... A powodów
      medycznych nie znaleziono. Ale też nie chcę aby Zuza była jedynaczką.
      Generalnie na dzień dzisiejszy nie wiemy. Z wiekiem u mnie też jako tako, mam
      27 lat. Chyba trzeba poczekać.
      Pozdrawiamy Zuzia(29tc830g)&Ania
    • afire Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 26.10.06, 08:09
      Po urodzeniu Kamila mąż (który sam jest jedynakiem i zawsze mówił, że chce mieć
      dwoje dzieci, bo jak ma być jedno to nie chce wcale) powiedział nigdy więcej!!
      Ja też nie chciałam, ale czas mija, Kamil ma się dobrze i podjeliśmy decyzję,
      że się zdecydujemy, ale nie wcześniej niż za dwa, trzy lata.
      Kamil ma 11 miesięcy, ja 26 lat więc jest jeszcze trochę czasu.
      Pewnie, że się boję, ale bardzo chcę mieć jeszcze jedno dziecko, wierzę, że się
      nam uda i Wam, jeżeli się zdecydujeciesmile
      U mnie też cały czas byłam nudnym przypadkiem medycznym w ciąży, a okazało się,
      że nie do końca, mam żal do lekarzy, jestem zła na siebie, że mogłam się
      skonsultować z jeszcze innym ( w ciąży badało mnie 3, ale może 4 by zobaczył),
      kolejną ciąże zacznę od lepszego wyboru gina i wykonania większej ilości badań.
      Pozdrawiam
      mama Kamila ur.28.11.05r. 33tc,1720g,49cm
      • aneksik_51 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 26.10.06, 09:31
        Ja i mój mąż od samego początku, zanim zaszłam w ciąże z Bartusiem, zawsze
        chcielismy mieć dwójkę dzieci. Teraz jak już jest Bartuś też bysmy chcieli,
        tyle tylko że u nas nie jest już tak łatwo. Ja z grupom krwi rh(-) powinnam
        przy porodzie dostać immunoglobuline anty D, chrociącą drug ciąże, ale niestety
        nie dostałam jej bo u mnie przeciwciała pojawiły się już przy pierwszej ciąży.
        Lekarz powiedział, że druga ciąża będzie ciążą zagrożoną od samego początku, co
        dwa tygodnie usg, badania krwi, poziomu przeciwciał, przepływy, jak bedzie za
        dużo pzrciwciał to konieczna bezie transfuzja przez pępowinę, co nie jest tak
        do końca bezpieczne dla dziecka. Mam jeszcze trochę czasu na podjecie decyzji
        bo Bartus ma dopiero 8 miesięcy, ale już strasznie się boję i stresuję że mi
        się nie uda. Mój mąż wierzy że będzie wszystko dobrze.... Chciała bym mieć tyle
        optymizmu co on. Ale może, kto wie...
    • kamapyp Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 26.10.06, 11:53
      Ja przed Madzią myślałam o tym ,że chcę conajmiej dwójkę.Chociaż już wiem jak to
      jest bać się w ciąży o życie i zdrowie dzidziusia(pierwszą ciążę poroniłam)to
      teraz po tych przeżyciach związanych z przedwczesnym porodem boję się o wiele
      bardziej ale nadal chcę mieć jeszcze jedno dziecko. Wiem, że będę się bała o to
      żeby sytuacja się nie powtórzyła tym bardziej że nie wszystko da się
      przewidzieć. Moja ciąża była przecież planowana, dokładnie się do niej
      przygotowywałam, robiłam częste badania a i tak nie zapobiegłam temu co się
      stało. Myślę, że tak za dwa, trzy lata spróbujemy jeszcze raz. Madzia będzie
      wtedy bardziej samodzielna.A ja postaram się psychicznie nastawić bardziej
      optymistycznie, bo przecież psychika i ciągły stres też niekorzystnie wpływają
      na ciążę. Nawet mój lekarz później stwierdził, że przez moje ciągłe lęki o
      dziecko mogło dojść do skurczy przedwczesnych. Muszę wierzyć ,że będzie dobrze!
    • jolantusia1 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 26.10.06, 12:20
      no to i ja sie wtrace. Mam juz 2 dzieci. Konrad urodził sie w 35-36 tc 13 lat
      temu. I potem mowilam, że nigdy więcej. Bałam się, że następne może urodzić się
      jeszcze wcześniej. 10 lat temu nam się odmieniło. Zaryzykowaliśmy. Zaszłam w
      ciążę - dwa razy poronienie we wczesnym okresie. No i rok temu się udało. W
      trakcie badania wyszło, ze mam wadę anatomiczną macicy, która ujawnia się
      dopiero w ciąży i może to spowodować wcześniejszy poród. Ale przyczyna porodu w
      28tc była inna. Tak więc mam dwóch wcześniaków w domu chociaż ten starszy to
      tylko w teorii wcześniak. A tak w nawiasie ja też urodziłam sie 5 tygodni
      wcześniej. Wszystkim tym którzy zdecydują się na kolejne dziciątko życzę aby
      były w tej 60% grupie niewcześniaków
      • tolka11 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 26.10.06, 14:44
        Nie jestem co prawda mamą jedynaka, bo mój wczesniak jest drugi, ale też
        mówiłam nigdy więcej. I zabiezpieczałam się znakomicie [tak mi się wydawało]. I
        jestem w 7 m-cu ciązy. Z rozwiniętym konfliktem serologicznym, bez lekarza, bo
        nikt nie chce takiej ciąży prowadzić. USG co 2 tygodnie, badanie przeciwciał co
        4 tyg. Wszystko na własny koszt, bo w NFZ skończyły się limity. Ciąża będzie
        rozwiązywana w 36 tyg. na szczęście do tej pory przeciwciał jest mało i maluch
        rozwija się nad wyraz znakomicie, ale te nerwy i niepewność są wykańczające.
        Liczę dni do 15 stycznia - byle donosić i byle było zdrowe.
    • damimax Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 28.10.06, 09:46
      He, he - ja też zarzekałam się, że nigdy więcej, że nie wyobrażam sobie tego
      stresu i nerwów.... Dzisiaj mogę już napisać, że na szczęście los zdecydował za
      mnie i piszę te słowa trzymając miesięczną, DONOSZONĄ córeczkęsmile))))

      Xymek - 17.03.03 (31tc)
      Matylda - 23.09.06
    • ania.silenter Wątek właściewie nie dla mnie bo... 28.10.06, 22:04
      mam już dwoje dzieci. Zaszłam w drugą ciążę (nieplanowaną), kiedy Ola miała 7
      miesięcy i dokładnie 1,5 roku temu urodziłam donoszoną 3,5 kg córeczkęsmile.
      Jestem bardzo szczęśliwa, że los za mnie zdecydował i, że gestoza nie
      powtórzyła się u mnie w drugiej ciąży.
      pozdrawiam
      P.S. Cichutko marzę o trzecim dziecku, ale od niedawna mam super pracę...Echsad.
      • marta_i_koty Re: Wątek właściewie nie dla mnie bo... 29.10.06, 16:08
        Ja urodzilam dwoje dzieci w 27 tygodniu ciąży (Kaśka zyła tylko 6 dni, Szymek ma
        już 11 lat)... Za kazdym razem przyczyną porodu było co innego, więc mowy nie
        ma, zebym trzeci raz zdecydowała sie na dziecko, bo po pierwsze jestem coraz
        starsza, a po drugie po prostu nie chcę... I aby nie mowic później, że "los za
        mnie zdecyodował" po prostu łykam tabletki anty...smile
    • asiaaa25 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 30.10.06, 12:59
      hej
      racja, to trudna decycja po doświadczeniach z naszymi wcześniaczkami, ale my
      się zdecydowaliśmyusmile
      Kamilek ma 2,5 roku a ja jestem w 11tc i z tygodnia na tydzien jestem coraz
      bardziej przerażona aczkolwiej pełna nadziei. Boje się po raz drugi gestozy,
      wierze że będzie ok.
      Pozdr Asia
      • mama_sloneczka Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 02.11.06, 13:14
        To pytanie zadawałam sobie setki razy i prawie w 100% odpowiedź brzmiała nie.
        Straciłam już jedno dziecko a Szymuś urodził się w 25HBD i do tej pory
        potrzebuje dużo wsparcia. Mam problemy z szyjka macicy i istnieje niewieli
        procent szansy,że udaałobysie donosić ciążę, ponadto mam do zoperowania
        tarczycę (czekam na termin operacji)a latka mijają (za kilka lat skończę 35) i
        zanim byłaby odpowiednia pora na ciążę miałabym 36.
        Pozatym nie miałbym już dosyć sił aby patrzeć na cierpienie mojego dziecka,
        gdyby jednak urodziło sie przedwcześnie.
        pozdrawiam
        • beatriz35 Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 11.02.07, 21:08
          Moja sytuacja jest bardzo podobna najpierw wczesne poronienie ,potem porod w 28
          tyg ciązy i wiek też podobny - dlatego mimo iż począkowo myślałam o jeszcze
          jednym dziecku już prawie pogodziłam się z tym , ze go nie bedzie i dokładnie
          Cię rozumiem. Pozdrawiam
    • oyate Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 11.02.07, 23:18
      Po córkach też się zdecydowaliśmy, po 3 latach na kolejne dziecko.
      Synek urodził się jeszcze wcześniej niż dziewczyny (2 tygodnie).Więc nad 4 będę
      się szczerze zastanawiać, zwłaszcza,że wiem,że kolejny poród też będzie
      przedwczesny z powodu mojej szyjki.
      • tiya Re: Jak to jest u Was z przyszłym rodzeństwem? 12.02.07, 17:13
        Do pewnego czasu zapierałam się rekami i nogami, ze absolutnie żadnego
        potomstwa więcej. Ale teraz bardzo bym chciała. Tyle, że brak materiału
        genetycznego, ale jak tylko się jakis znajdzie... wink)))
Pełna wersja