przepuklina pachwinowa

27.11.06, 10:59
Nasz synek wcześniak ma lewostronną przepuklinę co powoduje konieczność jej
wciskania przy przewijaniu, bo ciagle wychodzi i pojawia się gula. Jak był w
szpitalu na Karowej to mu uwięzła, dziecko bardzo cierpiało i płakało. Już
podpisaliśmy zgodę na operację w innym szpitalu. Na szczeście wezwany w
trybie pilnym chirurg jakoś ja wcisnął. Teraz jak jest niespokojny to się
stresuję, że można to od tej przepukliny. Bardzo proszę o podzielenie się
doświadczeniami Rodziców, którzy mają lub mieli podobny problem.
    • klaufil Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 13:09
      Witaj!
      Moj synek też mial przepukliny pachwinowe i tez ciągle bałam się że uwięzną.
      Starałam sie takze je odprowadzać na miejsce, a wraz z rozwojem dziecka i
      wzmacnianiem mięsni brzuszka wszystko ustąpiło i przepukliny same się
      wchłonęły. A juz prawie byliśmy umówieni na operację, gdyz mały też strasznie
      płakał!
      • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 15:48
        To pocieszające. Mam nadzieje, że u nas też tak będzie. Ale na razie stres jest
        duży. Dziecko wije się i płacze a w dole brzucha bańka. I jak tu sie nie
        denerwować?
        • klaufil Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 17:42
          Aha, przypomniało mi się, że my ćwiczyliśmy z dzieckiem, bo mały miał napiecie
          w nóżkach. Były to takie proste ćw. w formie zabawy. Np. kulanie z boku na bok
          trzymając za obie nóżki, potem za rączki, dostawianie nóżek do brzuszka itd.
    • klaufil Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 17:50
      I jestem pewna że to po części wpływ tych ćw. My nosiliśmy małego, lulaliśmy,
      aby jak najmniej płakał. Więc noście i przytulajcie! Trzymam kciuki.
    • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 18:51
      Dzisiaj pojechałem do CZD zobaczyć co i jak i najbardziej niepokoi duża ilośc
      ludzi. A taki maluch chyba ma mała odporność na infekcje. Uwazam, że
      najmniejsze dzieci powinny być badane szybciej niż na przykład 3 letnie...
      • traganek Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 19:42
        Mój Antoś miał dwie przepukliny mosznowe- jelitka wychodziły do jąder a jak za
        dużo zjadł to więzły tam. Straszne to było- bardzo krzyczał i nie dało się go
        uspokoić. Nie wiem jak z pachwinowymi ale u nas działało wkładanie go do
        ciepłej wody i odprowadzanie pod wodą. W końcu jak odprowadzaliśmy już
        codziennie to zdecydowaliśmy się na operację. Miał 4 miesiące, ważył niecałe 4
        kg kiedy zoperowano pierwszą przepuklinę. Drugą dopiero niedawno jak ważył już
        ponad 6 kg. Teraz wreszcie mamy spokój a on jest znacznie pogodniejszym
        dzieckiem. Zosia jego siostra miała przepuklinę pachwinową i przez to jajnik
        jej wędrował. Bardzo cierpiała. Ponieważ było zagrożenie utraty jajnika
        zdecydowano się ją operować natychmiast. Ważyła wówczas 3 kg.
        • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 20:36
          Ale chodzi o 4 miesiące od urodzenia jak rozumiem? A nie od .teoretycznego
          terminu porodu. Czy lekarze coś mówili jak ta przepuklina wpływa na jądra? Żona
          naszemu Antkowi odprowadza przy każdym przewijaniu. Na razie obchodzi się bez
          ciepłej wody na szczęście
          • traganek Re: przepuklina pachwinowa 27.11.06, 21:47
            Jeśli nie uwięźnie, tzn da się odprowadzić, wszystko jest w porządku. Jeśli
            uwięźnie a nie uda wam się wprowadzić z powrotem, szybko jedźcie do szpitala.
            Uwięźnięcie grozi utratą jądra.
            Oczywiście miałam na myśli wiek urodzeniowy a nie korygowany.
            • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 28.11.06, 20:15
              Słyszałem, że takie malutkie dzieci opreuje się tylko w przypadku uwięźniecia
              gdy zgraża martwica. Że trzeba poczekać pół roku co najmniej. Można wiedzieć
              kto operwoał Twoje dziecko?
              • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 28.11.06, 20:18
                Jeszcze chciałem się upewnić czy po tej operacji jest wszystko w porządku z
                jądrami? Bo mnie to bardzo gnębi. Boję się, że przepuklina może jakoś ścisnąc
                jądro i w dorosłym życiu to się odbije. Jak zreszta dobrze wiecie przepuklina
                panoszy się właśnie w tych okolicach sad
                • traganek Re: przepuklina pachwinowa 29.11.06, 16:25
                  Ja jestem z Trójmiasta i tutaj były operowane moje dzieci, jeśli cię to
                  interesuje to ci podam nazwiska lekarzy...
                  Po operacji wszystko jest ok. A operacja musiała być u Antosia bo przepuklina
                  więzła zbyt często i obawiano się, że kolejnym razem nie zdążymy dojechać i
                  straci jąderko. Do tego to był straszny ból dla niego. A po operacji jak nowo
                  narodzonysmile
                  • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 29.11.06, 18:48
                    Dziękuję za informacje ale jak jesteś z Trójmiasta to i tak nazwiska nie będą
                    mi potrzebne, bo jestem z Warszawy. Wczoraj już zadzwoniłem na izbę przyjęc, bo
                    się bałem, że będziemy jechać - przepuklina nie dawała się odprowadzić. W końcu
                    się udało. Codziennie ta przepuklina...
                  • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 29.11.06, 18:51
                    jeszcze chciałbym zapytać czy jak u Twojego synka była operacja to jądro
                    zostało sprowadzone do moszny? U naszego jak dzsiaj patrzyliśmy to jest w
                    mosznie ale ponieważ wpycha się przepuklina to na 100% nie jestm pewien...
                    • traganek Re: przepuklina pachwinowa 29.11.06, 20:10
                      Jądro cały czas było w mosznie, na szczęście...
    • kasiaisylwia Re: przepuklina pachwinowa 01.12.06, 16:50
      Cześc
      Na temat przepukliny mogłabym napisac mały poradnik. Moja Kasia urodziła się w
      lutym (32 tydzień). Pod koniec pobytu w szpitalu jak wszystko było już w normie
      pojawiła się przepuklina pachwinowa obustronna.Tu małe ostrzeżenie dla matek
      karmiących, 3 dni po tym jak zaczęłam pic herbatkę mlekopędną. Lekarze raczej
      zaprzeczali,ale ja podejrzewam, że to mogło byc przyczyna jej powstania bo
      Niunia miała zaparcia. Przeszłam przez koszmar. U dziewczynek jest o tyle
      gorzej, że może zostac uwięziony jajnik czy na przykład trzon macicy co w naszym
      przypadku miało miejsce. Bywało tak, że jeździłam do szpitala na cofnięcie nawet
      po 3 razy dziennie ponieważ chciałam jak najdłużej poczekac z operacją. Kasia
      ważyła dopiero trochę ponad 2 kg . Niestety po tym jak na USG wyszło, że jest
      uwięziony trzon macicy zdecydowałam się. Nawet lekarz przyznał że widzi coś
      takiego po raz pierwszy.3 miesiące, waga 2,50 kg. Miałam nadzieję, że potem
      będzie już dobrze a tu niestety 2 tygodnie po zabiegu przepuklina wyszła
      znowu. Tak ponoc często bywa u wcześniaków. Dlatego póki można należy odwlekac
      operacje jak najdłużej dla dobra dziecka. Chodzi przede wszystkim o
      znieczulenie, które przez takiego maluszka jest dużo gorzej znoszone niż
      normalnie. Po operacji mojej Kasi spadła znowu hemoglobina do poziomu z 11,8
      na 9,8. Z przepukliną wszystko zaczęło się od nowa. Lekarze chcieli operowac
      ponownie ale tym razem się nie zgodziłam dlatego, że nikt nie dał mi gwarancji
      na to że znowu się nie pojawi. Byłam na czarnej liscie w szpitalu. Nie chciano
      mi tam już nawet jej cofac. Na szczęscie wśród chirurgów znalazł się jeden dr
      Przemysław Wolak z Kielc, który od początku był przeciwny tak szybkiej operacji
      i potrafił patrzec na moje dziecko nie tylko jako kolejny przypadek
      chirurgiczny. Pomógł nam Nauczył mnie ją cofac, a jeżeli nie radziłam sobie to
      zawsze mogłam się do niego zgłosic po pomoc o każdej porze i co się w obecnych
      czasach rzadko zdarza bezinteresownie. Tu należą mu się gorące podziękowania, bo
      uchronił moje maleństwo od kolejnej operacji, za co zawsze będę mu wdzięczna. Za
      8 dni Kasia kończy 10 miesięcy (7 korygowane) i od 6 miesięcy przepuklina nie
      wyszła ani razu. Wiem, że prawdopodobnie bez kolejnej operacji kiedyś tam się
      nie obędzie, ale mam nadzieję, że będzie to dopiero za parę lat o ile w ogóle
      będzie konieczna . A Tobie radzę być cierpliwym, znaleźć sobie jeśli możesz
      zaufanego chirurga by w razie czego móc na niego liczyc. I cierpliwości
      ,cierpliwości, jeszcze raz cierpliwości. Wszystkiego dobrego.
      Pozdrowienia
      Sylwia
    • magda_w24 Re: przepuklina pachwinowa 02.12.06, 19:32
      Marcelek miał też przepuklinę i również ją wciskałam przy każdym
      przewijaniu,ale pewnego dnia uwięzła i nie dało się już wcisnąć.Marcelek
      przeszedł operacje i mamy to z głowy.Blizna jest tak malutka że prawie jej nie
      widać i dziecko się już nie męczy.Ale zanim się zoriętowałam że uwięzła to
      płakał mi cały dziń a ja myślałam że ma kolke,dopiero kiedy zaczął wymiotować,a
      przepuklina zrobiła się sina pojechaliśmy do szpitala.Zabieg się udał i
      naszczęście wygląda na to że oba jajeczka są drożne.
    • marek.k72 Re: przepuklina pachwinowa 04.12.06, 12:18
      Dziękuję serdecznie za wszystkie wypowiedzi. Obserwujmy z żona ta przepuklinę i
      może jakby mniejsza... Ale mi nie daje spokoju. Prawa strona w porządku a po
      lewej coś sie rozłazi. Lewe jąderko raz wydaje sie, że jest w mosznie raz go
      nie czuc. Tam właśnie jest ta przepuklina i ona sie panoszy. Żeby mu tylko tam
      niczego nie uszkodziła. Bo przecież to są ważne sprawy zwłaszcza jak urośnie....
      • kasia.tk4 Re: przepuklina pachwinowa 06.12.06, 13:47
        To wszyscy nabiliscie mi klina , Ja tez codziennie odprowadzalam przepukline, aż
        do momentu wizyty w por chirurgicznej.TAM LEKARKA POWIEDZIALA MI ZE MOGE TYM
        ODPROWADZANIEM ZROBIC WIELKA KRZYWDE I POSKRECAC JELITA PRZERAZILAM SIE I OD
        TEGO CZASU NIE ODPROWADZAM WYDAJE MI SIE ZE ONA NAWET ZROBILA SIE MNIEJSZA .
        POWIEDZAILA MI ZEBY BYL EFEKT TEGO ODPROWADZANIA TO POWINNAM TO ROBIC 24NA DOBE
        .BYLAM ZDZIWIONA . SAMA JUZ NIE WIEM CO MAM ROBIC POZDRAWIAM
      • tabaluga0 Re: przepuklina pachwinowa 10.12.06, 20:35
        Nam uwiezla w nocy, od razy jechalamdo szpitla , ale nie udalo sie odprowadzic
        i skonczylo sie operacją, i szkoda ze tak pozno, bo przez to mały mial straszne
        kolki, zaparcia, płacz non stop a po zabiegu wszystko wrocilo do normy. Blizny
        juz prawie nie widac. I wszystko jest ok. jajeczka zdrowesmile
    • monia23 Re: przepuklina pachwinowa 06.12.06, 17:32
      Witam, mój Kacperek tydzień temu miał operację na przepuklinę mosznową. Miał ją
      b. dużą połączoną z wodniakiem jądra. Ale nie bolało go to, zawsze dawało się
      to odprowadzic chcoć nie kazano mi tego robić i nie rozbiłam, to samo
      tak 'wedrowało'. Po operacji jest ok. Trochę ma opuchniety worek mosznowy po
      stronie przepukliny i wodniaka, ale to może sie podobno utrzymywac do 3.
      miesiecy po operacji.

      Trzymam kciuki!! I pozdrawiam. Monia
      • kasia.tk4 Re: przepuklina pachwinowa 07.12.06, 12:18
        Witam Cię.
        chciałam zapytać czy zaistniało wskazanie do wykonania zabiegu operacyjnego.Mam
        podobną sytuację mój Karolek tez ma przepuklinę pachwinową, ale powiedziano mi
        żebym poczekała na zabig do około 1 roczku. Sama nie wiem co mam robić , lekarka
        w por chirurgicznej powiedziała mi ,że absolutnie nie moge jej odprowadzać więc
        tego nie robię , ale boję się że może to sie skończyć ostrym dyżurem.Mam juz
        skierowanie do Krakowa na zabieg bo sama o nie poprosiłam,a to dlatego że
        Karolek jest rehabilitowany metoda Bobatha i przepuklina mogłaby przeszkadzać w
        wykonywaniu niektórych ćwiczeń. Lecz taka sytuacja nie zaistniała, teraz mam
        dylemat czy operować czy jednak poczekać ,co proponujecie, prosze piszcie,
        pozdrawiam
        • monia23 Re: przepuklina pachwinowa 10.12.06, 03:21
          Trudno tak sie wypowiadać na ten temat....To w końcu lekarz decyduje o tym czy
          i kiedy ma byc zabieg. Ja wiedziałam , że prędzej czy później Kacpra czeka ten
          zabieg ponieważ wodniak jądra jesli nie wchłonie sie do drugiego roku życia
          dziecka powinien byc operowany. Kacper skończył już dwa latka. No i chirurg
          stwierdził, że jego przepukline trzeba operować, była b. duża. Choć Kacper ani
          razu się na nia nie skarżył. Widocznie go to nie bolało.
          Może skonsultuj to jeszcze z jakimś innym chirurgiem dziecięcym by miec
          pewność czy teraz należy wykonac zabieg czy można jeszcze troche poczekać. Ja
          bym tak zrobiła. Pozdrawiam!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja