baszkas
03.12.06, 14:44
No i drogie mamy Ala, jak na razie, zakonczyla swoja przygode z przedszkolem,
choc mimo duzych przerw coraz to lepiej sobie radzila z rozstaniami z mama a
nawet zaczela juz lubic przedszkole.
Niestety po 3-4 dniach pobytu w przedszkolu zaczyna sie chorowanie - na
poczatku bylo 'lagodnie', wystarczal eurespal i 1,5-2 tygodnie siedzenia w
domu, pozniej juz coraz gorzej - najpierw byla jakas infekcja z temperatura
siegajaca 40 stopni - pierwszy antybiotyk, nie minely 3 tygodnie i uporczywy
kaszel non stop przez dwa dni i dwie nocy po tygodniu brania eurespalu -
kolejny antybiotyk, mimo, ze pluca i oskrzela czyste, po tej 'kuracji'
przesiedziala w domu 3 tygodnie, zeby troche odsapnac, no i powrot do
przedszkola w ostatni poniedzialek zakonczyl sie kolejnym antybiotykiem - tym
razem od razu przeszlo na oskrzela

(( No i ten 3 raz najgorszy, bo w tak
kiepskim stanie corka juz dawno nie byla (zapchany nos i zatoki, ropiejace
oczy i paskudny kaszel)

(( Bez czyichkolwiek sugestii i z sugestiami pani
doktor corka ma zakaz chodzenia do przedszkola conajmniej do konca roku, a ja
juz mysle co zrobic, zeby conajmniej do wiosny przetrzymac ja w domu.
Ot i tyle, jesli chodzi o przedszkole. Ja wiem, ze dzieci choruja na poczatku,
ale chyba nie az tyle??? Nie po 2-3 dniach pobytu. Zaczelam Ali podawac
rowniez Rybomulyn, ale prawde powiedziawszy teraz, razem z antybiotykami to
sie po prostu mija z celem. Zaluje, ze mimo wszystko nie zaczelam jej
uodparniac tym przed przedszkolem, ale pani doktor stwierdzila, ze nigdy nie
wiadomo, czy akurat dziecko bedzie chorowac, czy nie i nie ma po co na zapas
teo dawac. Teraz najbardziej boje sie tego, ze po prostu Ala mimo wszystko
jest za delikatna na przedszkole i ma za slaba odpornosc

((
Pozdrawiam,
Basia i bidulka Ala