klm12
12.02.07, 21:23
Proszę, powiedzcie mi jak po kolei załatwia się orzeczenie o
niepełnosprawności dziecka? O stanie mojej małej już tu kiedys pisałam - w
skrócie - ma 1,5 roku, nie chodzi, i najogólniej mówiąc (zebrana opinia
rehabilitantów i lekarzy) - ma pewne cechy modz - konkretnie diplegii, ale
jednak nikt do konca jednoznacznie nie stwierdza, że to jednak TO. Ostatnio
rehabilitantka zdziwiła się, że nie mamy orzeczenia o niepełnosprawności.
Nasz neurolog na zadane o to pytanie (kiedy mała ończyła rok) odpowiedział,
że nikt nam nie wyda zaświadczenia o niepełnosprawności dopóki mała nie
skończy 2 lat (miał konkretnie na myśli to, że w jej przypadku tak naprawdę
ciężko cos jednoznacznie powiedzieć).
Szczerze mówiąc nie chcę z jednej strony, żeby córka miała takie orzeczenie,
myślałam nawet, że już jest w miarę ok, że idzie ku lepszemu, ale chyba się
myliłam... Z drugiej strony kasą nie śmierdzimy, a rehabilitacja i buciki
kosztują, poza tym przydałby się i turnus rehabilitacyjny, mała na pewno
miałaby z tego dużą korzyść...
Dlatego postanowiłam Was zapytać, jak się to wogóle po kolei załatwia.
Zastanawiam się też nad zmianą neurologa, bo dostałam namiary na dość dobrego
specjalistę od porażeń, może ona coś nam więcej powie. I tu pierwsze moje
pytanie - czy gdyby się okazało, że neurolog powie, że faktycznie orzeczenie
sie dziecku należy, to czy ma znaczenie, że wyda je lekarz do którego idziemy
prywatnie? Czy raczej powinien wydac je lekarz z poradni? Pytam, bo np.
recepty w aptekach od prywatnego lekarza nie upoważniaja do zniżek, może wtym
wypadku też jest to istotne...
Mam nadzieję, że pomożecie mi, jeśli będą się rodziły kolejne pytania, będę w
tym wątku je stawiała