Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, wawa

28.03.07, 11:10
Kochane dziewczyny!

Jestem mamą prawie trzyletniego wcześniaczka, Dominisia (810 g., 30 tydz.,
hipotrofia). Pracuję, Dominiś jest pod opieką niani. Właśnie nam oznajmiła,
że będzie mogła być z nami tylko do wakacji. Miałam zamiar wysłać synka do
przedszkola dopiero jak będzie miał 4 latka, ale w tej sytuacji to już sama
nie wiem... Znowu szukanie nowej niani, która będzie się zarzekała wszem i
wobec, że zostanie z nami "na lata", a potem okaże się, że jednak znalazła
coś innego, itp., itd... To już czwarta niania Dominisia - jestem już
zmęczona tą sytuacją i postawą osób, które deklarują chęć zajmowania się
dzieckiem. W tej sytuacji zaczęłam rozmyślać nad wysłaniem Dominisia do
przedszkola... Kochane mamy wcześniaczków! Pomóżcie! Czy Wasze trzylatki
chodzą już do przedszkola? Jak sobie radzą? Co myślicie o tym pomyśle? A może
znacie jakieś dobre przedszkole na Gocławiu (Warszawa), może być prywatne.

Będę bardzo, bardzo wdzięczna za wszelkie opinie - Wasze zdanie jest dla mnie
najcenniejsze.

Z góry dziękuję!

Marzka
    • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 11:21
      Moja córka ma 5 lat, ale do przedszkola poszła we wrzesniu 2005 - miała prawie
      3,5 roku. Radziła sobie dobrze, ale bardzo duzo chorwała.
      Niestety nie znam dobrych przedszkoli prywatnych na Gocławiu, a do państwowych
      trudno się dostać.
      Wozimy córkę z Gocławia smile) do przedszkola na Mokotowie.
      • marzka1 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 11:35
        Kochana!

        Dziękuję za odpowiedź! Też zamierzam wysłać synka do przedszkola od września -
        będzie miał 3 lata i 3 miesiące.

        To przedszkole, do którego wozicie córcię jest przedszkolem prywatnym czy
        państwowym? Jak je oceniacie? Gdzieś niedaleko Mokotowa pracujecie? Pytam, bo
        jestem ciekawa, skąd ten wybór - czy może przedszkole jest dobre i dlatego tam?

        Aha, i jeszcze jedna sprawa - jak Twoja córcia mówiła w tym okresie, gdy szła
        do przedszkola? Bo synek niewiele mówi, co prawda prawie codziennie nowe słówko
        wpadnie, ale niewyraźne i zdań też nie tworzy. Dlatego martwię się, czy poradzi
        sobie w przedszkolu, bo nie będzie umiał zasygnalizować swoich potrzebsad Dobrze
        myślę, czy jestem przewrażliwiona?
        • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 11:54
          Córka chodzido przedszkola prywatnego. Wozimy ja bo: mąz pracuje na Mokotowie,
          moi rodzice mieszkaja na Mokotowie, przedszkole jest bardzo dobre (grupy
          14osobowe, bardzo duzo zajec wliczonych w cenę, angielski codziennie 45 minut,
          dla 5-6 latków niemiecki 2 x w tygodniu wliczony w cenę) w zeszłym roku było
          tylu chetnych ze nie udało nam sie do niego dostac, dopiero w tym roku
          przenieslismy córkę.

          Moja córka, pomimo, ze r w 25 tc, zaczeła mówic bardzo wczesnie. Ale nie martw
          sie mowa, do wrzesnia jeszcze bardzo duzo czasu, Twoj synek moze płynnie mówic.
          W przedszkolu dzieci robia bardzo duze postepy, dla 3latka przedszkole bedzie
          100 razy lepsze od kolejnej opiekunki.
          • marzka1 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 12:02
            Minkapinka - jesteś kochana!smile

            Bardzo Ci dziękuję! Dzięki Twojej opinii utwierdzam się w przekonaniu, że
            najlepiej będzie, jak Dominiś pójdzie do przedszkola od wrześniasmile
            Rzeczywiście, te ciągle zmiany opiekunek doprowadzają mnie już do bezsenności -
            a co dopiero ma powiedzieć moje dziecko??? Ciągle nowa osoba przy nim.

            Jeszcze raz serdecznie dziękuję!smile

            Zacznę się rozglądać za odpowiednimi przedszkolamismile

            P.S. Jakbyś mogła mi jeszcze tylko napisać, w jakich godzinach otwarte jest
            Wasze przedszkole i jaka opłata, będę wdzięcznasmile

            Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją córcięsmile
            • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 12:15
              Podaje link do naszego przedszkola
              www.bajkowakraina.pl/
              Przedszkole kosztuje około 1000 zł (takie niestety sa ceny na Mokotowie...) Z
              basenm płacimy koło 1200 zł. Zajęc dodatkowych jest bardzo mało, bo jak
              wspominałam wszystko jest wliczone w cenę(angielski, niemiecki, rytmika,
              plastyka, zajecia ceramiczne, teatralne, gimnastyka korekcyjna, koła
              zainteresowan)

              Przedszkole czynne jest od 7:30 (chyba, bo nikt tak wczesnie nie przywozi
              dzieci...) do 18:30 (tu jestem pewna smile)

              Na Saskiej Kepie jest kilka prywatnych przedszkoli.

              Pozdrawiam!
              Kasia
      • waza75 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 09:55
        Witajcie!

        Dziś dla mnie jest bardzo trudny dzień - mam zostać mamą adpocyjną i podjąć
        decyzję czy chcę zostać mamą dla 10,5 miesięcznego chłopca, który urodził się w
        30 tyg. z niską wagą urodzeniową. Mam wiele obaw związanych z wcześniactwem.
        Nie wiem czy jestem gotowa zmierzyć się z tym problemem. Według przedstawionego
        nam opisu dzidziuś waży 10 kg (to dużo) i podobno rozwija się dobrze. Napiszcie
        proszę czy wczęśniactwa trzeba się bać.
        • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 10:00
          waza75 napisała:

          > Witajcie!
          >
          > Dziś dla mnie jest bardzo trudny dzień - mam zostać mamą adpocyjną i podjąć
          > decyzję czy chcę zostać mamą dla 10,5 miesięcznego chłopca, który urodził się w
          >
          > 30 tyg. z niską wagą urodzeniową. Mam wiele obaw związanych z wcześniactwem.
          > Nie wiem czy jestem gotowa zmierzyć się z tym problemem. Według przedstawionego
          >
          > nam opisu dzidziuś waży 10 kg (to dużo) i podobno rozwija się dobrze. Napiszcie
          >
          > proszę czy wczęśniactwa trzeba się bać.

          Wczesniactwa nie nalezy sie bac. Nie u kazdego dziecka zostawia slady. Moja
          córka urodziła się w 25 tc i jest zdrowa. I jeszcze są lekarze specjalisci.
          Dowiedz się dokładnie na temat stanu dziecka (czy wymaga rehabilitacji, jak
          wyglada rozwój psychomotoryczny, słuch, wzrok), moze ktos udostepni Ci
          dokumentacje szpitalna
          Powodzenia!
          Jesli bedziesz miała
          • waza75 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 10:27
            Dzięki za odzidzipowiedź

            dzidziuś ma zdrowe oczy i słyszy - to wiemy na pewno. Wg opisu jaki nam
            przedstawiono rozwija się prawidło, jedynie koordynację, jak to napisano,
            wzrokowo ruchową ma poniżej normy, ale co to oznacz naprawde, nikt nie umie
            powiedzieć - może to już nawet początki choroby sierocej? Przeszedł na pewno
            zapalenia płuc, zarósł się "otworek w sercu" jak nam powiedziano chodzio o
            Bottlera (chyba?) i przeszedł operację przepuklinym - więc jest już małym
            człowiekiem po przejściach. Nie wiem tylko co z tą koordynacją..........
            • agniecha351 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 11:24
              jesteś z Warszawy?
              Jeżeli tak, możecie udać się do instytutu. Jest też strona wcześniak.pl, o ile
              dobrze pamiętam, tam dr Rudkowska odpowiada na maile. W jakiejś gazecie,
              Dziecko, Twoje dziecko, dyzuruje dr Rudzińska-Chazan - super neonatolog, mam nr
              do gabinetu.
              • waza75 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 12:13
                Niestety nie jestem z Warszawy, ale dziekuje za informacje o mozliwosci
                konsultacji. W naszej sytuacji jest jednak taki problem, ze nie jestesmy
                prawnymi opiekunami maluszka stad nie mozemy zabrac go w tej chwili nawet na
                konsultacje. nasza decyzje musimy podjac w oparciu o suche fakty ktore nam
                przedstawiono. Jestesmy tez przed pierwszym spotkaniem z maluszkiem, wlasnie
                sie dowiedzialam, ze bedziemy je mieli w przyzsly wtorek 02.04. Mysle, ze
                bedzie ono decydujace i mysle, ze wtedy wroce na forum, aby o tym opowiedziec.
                Trzymajcie kciuki...
                • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 12:39
                  Trzymamy kciuki! I czekamy na nowe informacje. Najlepiej w oddzielnym wątku smile
            • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 11:35
              Musisz liczyc sie z tym, ze dziecko moze byc troche zaniedbane. Jest na
              szczęscie na tyle małe, że braki pewnie da sie nadrobić rehabilitacją.
              Zapalenia płuc, drożny przewód Bottala to typowe przypadłosci wczesniaków.
              Zazwyczaj nie zostawiają trwałych śladów.
              Przydałaby się konsultacja neurologiczna.
        • agniecha351 waza- nic się nie bój 29.03.07, 10:25
          na pewno wiesz, w jakim stanie zdrowotnym jest maluszek. 10,5 miesiąca to już
          spore dziecko. Właściwie do roku mówi się o wieku korygowanym.
          Wcześniactwo jest najgorsze na początku, nie wiesz, jak będzie, co się wydaży
          do wyjścia ze szpitala do domu, jakie będą konsekwencje wcześniactwa. Teraz
          stan dziecka jest z pewnością ustabilizowany, może wymaga rehabilitacji, może
          nie / moja Julcia nie była rehabilitowana/.Wszystko powinnaś wiedzieć od
          lekarza przd podjęciem decyzji. Najważniejsza jest kwestia zdrowotna, w jakim
          stanie ogólnym jest. Ale na pewno nie należy obawiać się wcześniactwa. Te
          dzieciaczki są b silne, wiele przeszły w szpitalach, potrzebują dużo ciepła i
          czułości/ taka jest przynajmniej moja córcia i tłumaczę sobie to faktem, że
          jest niedonoszona, spragniona tej bliskości, której nie miała pod koniec ciąży/.
          Jeżeli jesteś zdecydowana w 100% na adopcję, to chyba nie ma znaczenie, czy
          jest to wcześniaczek, czy nie. Chyba, że dziecko jest rzeczywiście poważnie
          chore i musisz mieć podwójną pewność co do decyzji.
          Zyczę Ci decyzji bez wątpliwości i dużo radości z synka!!
    • agniecha351 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 28.03.07, 13:38
      lekarze jak najbardziej zalecają przedszkole dla wcześniaków. Naet gdy mało
      mówi, rozwinie się bardzo szybko i na pewno da sobie radę. Moja julcia poszła
      do przedszkola jako 4-latek, ale myślę, że nie ma znaczenia, czy dziecko jest
      wcześniakiem czy nie. Musisz liczyć się z tym, że będzie chorować. Mniej lub
      więcej, ale na pewno. Jeżeli masz kogoś, kto będzie mógł zostawać z chorym
      dzieckiem, wybierz przedszkole. Jeżeli musisz liczyc tylko na zwolnienia, w
      pracy będziesz na pewno gościem. Dla nas pierwszy rok był b chorowity, byłyśmy
      właściwie tylko na liście. W tym roku jest lepiej, ale sezon grypowy styczeń-
      marzec przesiedziałyśmy w domu. Po kolejnym antybiotyku bałam się wysłać małą
      do przedszkola, dlatego miałyśmy taką przerwę. I czy jest to prywatne
      przedszkole, czy państwowe, dzieci chorują tak samo, a wizyty i leki, to
      skarbonka bez dna. Wiem co mówię, bo byłam już na etapie, że każde kichnięcie
      wywoływało u mnie przerażenie. Musisz to przemyśleć. pozdrawiam
      agnieszka, mama Julci 27 tydz./ 770 g
      • marzka1 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 09:39
        Dziewczyny! Dziękuję bardzosmile

        Agniecha - dzięki za opinię. Zdaję sobie niestety sprawę, że dziecko będzie
        bardzo chorować i to mnie przeraża. I tak jestem przewrażliwiona ponad miarę
        (niestety, nie mogę się tego pozbyć, pomimo, że z małym już wszystko w
        porządku smile), a jak jeszcze będę wiedziała, że na własne życzenie jakby mam te
        choróbska, to... Przemyślę to na pewno. Na szczęście jest moja mama, która
        mogłaby zostawać z Dominisiem w takich sytuacjach, a jeżeli nie, to pomyślę nad
        jakąś "dochodzącą" nianią, bo na pewno nie będę mogła sobie pozwolić na częste
        zwolnienia... I to jest ten ból... Ale chyba to właśnie pierwszy rok w
        przedszkolu jest najgorszy, jeżeli chodzi o choroby, prawda? Później jest już
        lepiej... Ojej... ciągle jakies dylematy.

        Agniecha, na pewno dodałaś mi otuchy stwierdzeniem, że lekarze zalecają
        przedszkola dla wcześniaków - czy Wasza lekarka/lekarz tak twierdzi, czy po
        prostu tak słyszałaś? Pytam, bo nasza pani doktor właśnie ze względu na choroby
        odradzała nam przedszkole dopóki Dominiś nie skończy 4 lat... I stąd te moje
        rozterki...
        Agniecha, a jak się podobało Twojej Julci w przedszkolu? Jak przyjęła tę nową
        dla niej sytuację? Jak to oceniasz (pomijając ciągłe choroby) - przedszkole
        pomogło jej w rozwoju? Jak panie przedszkolanki podchodzą do naszych dzieci
        (wcześniaczków)? Czy mają dla nich taryfę ulgową, czy wręcz przeciwnie -
        starają się traktować tak, jak pozostałe dzieci?

        Będę wdzięczna za info!

        Jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję za informację!

        Pozdrowionka serdeczne!
        • minkapinka Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 09:51
          marzka1 napisała:
          Jak panie przedszkolanki podchodzą do naszych dzieci
          > (wcześniaczków)? Czy mają dla nich taryfę ulgową, czy wręcz przeciwnie -
          > starają się traktować tak, jak pozostałe dzieci?

          Zmartwie Cie, panie w przedszkolu, podobnie jak wiekszosc osob, nie maja
          pojecia, co oznacza wczesniactwo. Nie licz na taryfe ulgowa.
          • marzka1 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 09:52
            Acha... tak właśnie, niestety, myślałamsad

            DZięki.
            • agniecha351 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 29.03.07, 10:10
              dziewczyny, myślę, że nikt nie pojęcia, co tak naprawdę oznacza wcześniactwo,
              dopóki nie zetknie się z tym sam. Panie w przedszkolu, jeżeli są ok, zajmą się
              maluchami odpowiednio, ale nie sądzę, że jakoś specjalnie. To my, mamy jesteśmy
              przewrażliwione, one podchodzą normalnie. Zresztą widzą już całkiem "normalne"
              dziecko, bo 3-4 lata, to wiek kiedy dzieciaczki gonią rówieśników. Dla rozwoju
              dziecka jest to stymulujące, pod względem mowy, samodzielności...
              Moja Julcia odnalazła się bez problemu, nie płakała, pierwsze dni były super.
              Później miała chwile zwątpienia i był czas, że nie chciała chodzić. Bez
              przyczyny. Ale to minęło dość szybko. Poza tym panie w maluchach są b otwarte
              dla dzieci, tulą, pocieszają, całują, bo to są przecież malutkie jeszcze dzieci.
              Julcia poszła jako 4-latem, ponieważ nie miałam pętli na szyi, żeby wysłać ją
              rok wcześniej, a strasznie bałam się chorób. Julka gdy miała 2,5 roku miała coś
              takiego jak koklusz, straszna choroba, miała zresztą skłonności do zapalenia
              krtani, więc okres jesienno-zimowy sprzyja tej chorobie. A unas zawsze kończyło
              się w szpitalu na dyżurze nocnym. Dlatego odczekałam.
              Nam przedszkole doradzała doktor z IMID. Nie widziała przeciwskazań, była jak
              najbardziej za. I jeszcze jeden wielki plus. Moja Julcia ma b b ograniczony
              jadłospis, je w zasadzie to samo na okrągło, a w przedszkolu zjada pierogi!
              szczawiową!! barszcz! W domu nawet nie próbowałam, bo nie chciała spojrzeć na
              nic innego niż kotlet i jej wybrane zupy.

              Jetsem za, tylko te przeklęte chroby! Chociaż chorują nie tylko wcześniakismile
              pozdrawiam
              • tartulina Marzka1 29.03.07, 10:30
                Jeżeli szukasz przedszkola na Gocławiu to polecam integracyjne(państwowe) na Bartosika 5. Panie doskonale znają problematykę wcześniactwa. Pozdrawiam. Agnieszka
                • marzka1 Re: Tartulina 29.03.07, 11:45
                  Kochana, dziękuję!smile

                  Jeżeli możesz, napisz mi tylko, skąd wiesz, że wiedzą, jak opiekować się
                  wcześniaczkiem? Czy tam chodzi może Twoje dziecko? Aha, i jeszcze jedno - w
                  związku z tym, że to przedszkole państwowe - jak długo jest otwarte i ile
                  dzieci jest w grupach? Będę ogromnie wdzięczna za jakieś info na ten temat.

                  Dzięki!
                  • tartulina Re: Tartulina 29.03.07, 13:11
                    Napisałam na priv. Pozdrawiam. Agnieszka
    • dorek3 Re: Do mam 3letnich wcześniaczków - przedszkole, 30.03.07, 11:08
      moje chłopaki-wcześniaki (34 tc) poszli do przedszkola dokładnie w wieku 3 lat.
      Mogli zostac w domu z dzaidkami nawet do 7 lat, ale nie chciałam. Zdecydowanie
      widze korzyści wynikające z obcowania z grupa dzieci, wielu zajęć. Początek był
      koszmarny jeśli chodzi o choroby (zaadaptowali sie bardzo dobrze choć co jakliś
      czas sa małe chwile załamania), od lutego jest zdecydowanie lepiej odkąd są na
      lekach przeciwalergicznych (zadnej alergii dotąd nie stwierdzono). Trzeba
      zagryźć zęby i mocno wierzyć, bo wiem jak łatwo się zniechęcić gdy wpada sie z
      choroby w chorobę.
      Radza sobie dobrze choć nie należą do najbardziej samodzielnych, co jakis czas
      przerabiam but jedzeniowy. Szuakłam przedszkola przyjaznego dzieciom, ale nie
      zależy mi aby mieli jakieś doświadczenia z wcześniakami (trudno tak traktowac 3-
      latki). nie pielęgnuję tego wcześniactwa; jestem wyczulona na ew deficyty
      (logopeda, integracja sensoryczna) i staram sie to konsultować poza
      przedszkolem, a wychowawczyni przekazuje zalecenia i wnioski.
      Ja jestem bardzo zadowolona z tej decyzji i innej bym nie podjęła. Przedszkola
      nie polecę bo mieszkam na Tarchominie (chodzą do prywatnego).
      • marzka1 Re: Dorek 30.03.07, 13:39
        Dziękuję!smile

        Już się zdecydowałamsmile Na pewno poślę synka do przedszkola - to już
        przesądzonesmile Ale decyzję podjęłam dzięki Wamsmile Dziękuję za rady i opinie -
        zdaję sobie sprawę, że pierwszy rok może być ciężki, ale i tak musiałby przez
        to przejść - jeżeli nie w wieku 3 to 4 lat.

        Natchnęłyście mnie pozytywnym nastawieniem - dziękujęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja