Kacperek

    • ewcians Re: Kacperek 16.05.07, 23:14
      Witaj.
      Co prawda mój Kacperek urodził się w 27 tc z wagą 900 g jako drugi bliźniak (ma
      siostrę Zuzięsmile), ale chciałam Ci tylko powiedzieć, że Kacperki to baaaaardzo
      silne chłopakismile. Jak czytam Twoje przeżycia to przypomina mi się to co
      przeszłam ze swoimi Dziećmi.
      Dziś Kacperek jest dorodnym półroczniakiem smile (jak na wcześniaka oczywiście!) i
      waży już 6300 g, mierzy 60 cm (na oko, bo wiadomo, że tego się niegdy porządnie
      zmierzyć nie da),Mały już praktycznie siedzi sam (i bardzo to lubi), gaworzy, je
      ile widzi i pięknie rośnie (TFUUUUUUUUUUUUU), poza dysplazją oskrzelowo -
      płucną, no i mniejszymi rozmiarami jak na półroczniaka, pomimo,że nie dawano Mu
      szans na zdrowy rozwój, Małemu nic nie dolega. Jest wspaniałym, wesołym i mądrym
      Dzieciaczkiemsmile.
      Co do bezdechów - mój Synek również odstawiał takie numery w szpitalu, dlatego
      też długo pozostawał na respiratorze a później na wspomaganiu CEPAP, następnie
      na tlenoterapii biernej. Bałam się tych bezdechów jak ognia, gdy Go zabierałam
      do domu......zakupiłam oczywiście monitory oddechu dla Obojga, by w razie czego
      nie przeoczyć przerw w oddechu. Mogę Cię pocieszyć: Kacperkowi nigdy nie włączył
      się alarmsmile. Zuzi się włączał tylko podczas ostrego zapalenia płuc i już więcej
      nigdy. Na pewno Kacpero Twój pozostanie w szpitalu do czasu, gdy lekarze nie
      będą na 1000% pewni, że radzi sobie z oddychaniem samodzielnie i że epizody
      bezdeszenia Mu się nie zdarzają. Przynajmniej moje Pysie do tego czasu
      pozostawały w szpitalu.
      Trzymam kciuki za Ciebie i za Kacperkasmile
      Pisz co u Was - bo bardzo mnie to ciekawismile, jakoś tak......stanowi to dla mnie
      w pewnym rodzaju podróż sentymentalną w przeszłośćsmile jeśli będę w stanie to
      postaram się doradzić, pocieszyć, uspokoić.

      Całuski dla Ciebie i dla Kacperka - szepnij Mu na uszko, że Jego Imiennik mu
      przybija wirtualną "pionę" i trzyma za Niego kciuczkismile
      • justynapsoda Kacperki..male dzielne duszki!! 17.05.07, 13:23
        Dziekuje za mile slowa, kiedys dawno temu jak bylam jeszcze dziewczynka
        ogladałam film "CASPER" o takim duszku - chłopiec z tego filmu tak mi sie
        podobał ze juz wtedy wiedzialam ze moj synek bedzie Kacper.Córka miała byc
        Zuzia.Dzięki za wirtualna piątke od KAcpra.
        Ps.u niego jest stabilnie, własnie dzwoniłam i się dowiedziałam ze on woli byc
        na maseczce niz na cpcpie dlatego daja mu dłuższe próby,na cpcpie saturacja mu
        skacze- moze ze wzgledu na niewygodna rzecz sciaskajaca mu nosek i pół
        buzi...na prawde mądre te Kacperki.Pozdrawiam i was, Kacpreka i jego mamę z
        poprzedniego postu.
        • oyate Re: Kacperki..male dzielne duszki!! 17.05.07, 15:42
          No i super!! Niedługo i maseczka tlenowa "będzie mu przeszkadzać" smile)
          Oby tak dalej!!
        • ewcians Re: Kacperki..male dzielne duszki!! 17.05.07, 21:28
          Dziękuję za indywidualne pozdrowieniasmile.
          Hihihi - pamiętam, że mój Kacperek (Zuza zresztą też) zrywał sobie CEPAP z
          noskabig_grin, i wciąż sobie go zsuwał na ustkabig_grin, strasznie mu przeszkadzał i jak
          przestawili Go na tlenoterapię bierną od razu i saturacja się polepszyła i Mały
          był spokojniejszybig_grin. To samo było z respiratorem - non stop sobie go wyrywał, no
          i przełączono Go na CEPAP!
          Także czekam na wieści, że Kacperek ściąga sobie maseczkę tlenową z noska! - to
          będzie oznaczało, że Mu już niepotrzebna. A taki z Niego silny i dzielny
          Facecik, że jestem pewna, że stanie się to niebawem!!!!

          P.S. Co do nadawania imienia Synkowi to, o tym, że będę miała Synka i Córę
          dowiedziałam się.........dobę przed rozwiązaniem! do tego czasu - przez całe 7
          m-cy ciąży mówiłam do brzucha per Zuzia i Oleńkabig_grin. Dlatego nie miałam
          przygotowanego imienia dla Synka. A po porodzie byłam tak zszokowana i miałam
          taki chaos we łbie, że gdy mąż zapytał jak damy Małemu na imię (chrzest Dzieci
          odbył się w 2-giej dobie Ich życia, bo Kacperkowi nie dawali szans przeżycia
          (SIC!) ) powiedziałam, że jak dla mnie może być Słoń Trąbalski jeśli to
          spowoduje, że mnie nie opuści. Więc mąż wybrał imię....ja dowiedziałam się
          dopiero przy chrzcie jakie.
          • justynapsoda dzis 60 dzien życia 21.05.07, 00:03
            Witam Wszystkich,
            Kacper jest od dwóch dni na maseczce, gdyz odłaczylimu juz na dłużej aby dać mu
            szanse i zobaczyc jak mu pójdzie bez Cpapu.Wczoraj było cudownie lecz dzis juz
            miewa spadki nawet do 40,30% niestety wiec prawdopodobnie wróci na Cpap.Cały
            czas jest w osobnym pokoiku-to juz troche trwa bo chcą "wygonić" gronkowca
            który siedzi w nosku juz tyle.Poza tym Kacper przytył i waży juz 1300 i nawet
            widać że pięknie rośnie.Jego minki (pewnie jak u każdych maluszków)są
            niemożliwe, ciagle się smieje- a przynajmniej robi taki ruch usteczkami, a jest
            to komiczne.Pozdrawiamy wszystkich
            • karutka Re: dzis 60 dzien życia 21.05.07, 13:00
              Nawet nie wiesz jak się cieszę kiedy czytam takie wieści! Maleństwo waży cudnie
              i możesz być dumna z tym tlenem to tak czasem bywa więc daj mu czas.Ważne,że
              choć jeden dzień potrafi być na maseczce bo to znak,że się uczy i jego płucka
              też powolutku się uczą jak mają działać.Czekamy na kolejne dobre wiadomości o
              Kacperku
              Pozdrawiamy serdecznie Karolina z Philipem
            • kasia.psoda Re: dzis 60 dzien życia 25.05.07, 15:06
              no to pieknie bardzosmile)

              a jak to jest z tym mlekiem twoim? nie ma zapotrzebowania na takie mleko w
              szpitalu? dla jakichs dzieci mam ktore nie maja pokarmu albo cos?
              myslalam ze to skarb na wage zlota i zawsze jest dla niego jakies zastosowanie
    • ciesia Re: Kacperek 17.05.07, 14:08
      Niezly zbieg okolicznosci bo ja tez chcialam zeby moja coreczka miala na imie
      Zuzia ale jest chlopaksmileKacpersmile!
      • tartulina Re: Kacperek 21.05.07, 07:04
        To z Kacperka już duży chłopczyk. Trzymam kciuki, żeby szybko wygonił gronkowca i oddychał sam. Pozdrowienia dla Małego Wielkiego Człowieka i dzielnej Mamy. Agnieszka
    • justynapsoda Re: Kacperek-1320gr 25.05.07, 12:12
      Tyle juz wazy mój bohater. Rośnie w oczach i ma ciagłe humorki gdyż śmieje sie
      i płaczę na zmianę. Ubierają go w kolorowe śpioszki do których jakoś się nie
      moze przyzwyczaić. Niestety juz 4 tydzień jest w izolatcei jeszcze będzie bo
      wirus Mrsa ciagle jest w jego gardle. Martwimy sie ze nie mogągo wygonic,na
      szczęcie nie wpływa na zdrowie Kacpereka ale do póki nie "wygonią wirusa"
      będzie cały czas w izolatce żeby nie przenosić w pokojach gdzie śa inne
      dzieci...nie mam pojęcia gdzie on się to złapał.Jeśli chodzi o jedzenie to
      dostaję juz 20ml. co dwie godziny i zawsze troszkę z wymiotuję bo chyba za dużo
      dla niego.Lekarki karmią go i podziwiaja jaką ja ilość mleka produkuję-
      ok.300ml z jednego razu-mówia że w przypadku wczesniaków i po 2 miesiacach
      życia, mało matek sciąga w ogóle a jeśli to nie ma tak dużej produkcji.A
      chłodziarka jest zawalona moim mlekiem -wczoraj juz chcieli wyrzucać najstarsze
      ale ktoś stwierdził że byłoby szkoda.Daqją mu cały czas kofeinę i oddycha na
      maseczce którą ciagle sobie sciaga z nosa, podobnie jak rurkę do karmienia-
      ciagle ja wyciaga z brzuszka i dlatetgo teraz mu ja przyczepili do noska.Jest
      ruchliwy i kładą go ciągle na brzuszku a od paru dni zaobserwowałam ze Kacper
      potrzebują troszkę ciemności jak w brzuszku, bo ciagle podnosi główkę i kladzie
      się na swoim nosku i tak zasloniety leży aż nie spadnie mu saturacja i wtedy
      pojawi sie pielęgniarka aby poprawić mu główkę którą i tak położy za chwilę po
      swojemu.PozdrAWIAM wszystkich na forum.Justyna
      • tartulina Re: Kacperek-1320gr 25.05.07, 13:20
        Dużo zdrówka dla Kacperka, który świetnie sobie radzi. Teraz tylko wygońcie wirusa, dzielny chłopczyk niech nabiera ciałka,a potem do domku. Pozdrawiam. Agnieszka
      • jolantusia1 Re: Kacperek-1320gr 25.05.07, 13:37
        mam nadzieje że Kacperek szybko zwalczy to paskudztwo. Waga piękna a jak tak
        dużo je to szybko będzie przybierał. Pozdrawiam
        • traganek Re: Kacperek-1320gr 25.05.07, 14:42
          Z MRSA to standardowa praktyka w szpitalach- dziecko w izolatce. Mały złapał
          albo w szpitalu (bo to głównie szpitalny wirus) albo od Ciebie. Ale czy
          go "wygonią" to już inne pytanie- najczęściej jest się nosicielem tego wirusa.
          Moje maluchy złapały też na oiomie po urodzeniu i są nosicielami. Mają w
          wypisie antybiogram gdyby kiedyś tzreba było leczyć na tego wirusa (chyba przy
          namnożeniu się). Wszystko było ok dopóki nie wylądowaliśmy w jednym szpitalu,
          przez 10 dni leżeliśmy na normalnej sali a 11 dnia ktoś doczytał w wypisie o
          tym wirusie i na dwa dni wylądowaliśmy w izolatcesmile
      • minkapinka Re: Kacperek-1320gr 25.05.07, 14:46
        Super wieści, masz bardzo, bardzo dzielnego Synka smile))))Jestem przekonana, ze
        twoje mleczko bardzo mu pomaga, wiec życzę stałego poziomu produkcji smile)
    • kasia.psoda dzien dziecka! 01.06.07, 19:19
      kacperku najlepszego z okazji twojego pierwszego dnia dziecka
      pakuje paczke i wysylam do ciebie
      calusy od ciocismile
    • justynapsoda 1700gr 02.06.07, 13:43
      • mimi0080 Re: 1700gr 02.06.07, 13:53
        przeczytałam własnie wszystkie Twoje posty i naprawdę dzielna jesteś...Mój Jaś
        był większy od Kacpra bo 1050gr i w 29tc się urodził ale zdrowszy nie
        był.Kacper pięknie goni wagowo ... mój musiał 60 dni w szpitalu przeleżeć żeby
        osiągnąć 2 kg tyle,że był karmiony dożylnie aż 18 dni, bo nie tolerował mojego
        mleka.Pisz jak tam się czujecie dołączam się do śledzących Wasze
        losy...wszystko się przypomina .....Pozdrawiam ciepło
      • justynapsoda Re: 1700gr 02.06.07, 13:54
        Witam wszystkich,

        Nasz Kacperek rośnie tak szybko że jak codziennie go odwiedzam to zdaje sobie
        sprawe ze jest wiekszy.Dostaje juz 25ml co dwie godziny i humorkami pokazuje że
        jest głodny, tzn.krzywi sie, płaczę, kręci. wogóle teraz dzwoniłam i usłyszałam
        od pielegniarki ze ona nie przypuszczała ze dziecko moze tak być silne, podobno
        Kacper ciagle zjezdza w dół inkubatorka =tak sie duzo porusza.Gdy go
        kangurowałam 3 dni temu to tez jakis ruchliwy,płaczący, mówią że ma
        charakterek..spodziewałam sie tego..mieszanka wiecznie walczącego Baranka z
        pozostającym troche w tyle lecz rosządnym i upartym Koziorożcem-
        2 rogacze..wiecej nie trzeba dodawac.
        Miał próby "podłaczenia"do piersi ale nie bardzo skojarzył o co chodzi i mając
        sutka wbuzi zaczał ziewac i zasnął...ale 3 razy poczułam jego maleńki odruch
        ssania.Na dobry poczatek wystarczy.
        Miał także badanie oczek -juz drugie - i ma ratinopatie I stopnia, lecz lekarz
        powiedział że gdyby nie miał to byłby bardzo zdziwiony, a zresztą tego stopnia
        nie ma co sie bać.W przypadku takich wczesnych ciaż i tylu dni spędzonych na
        respiratorze to prawie nie uniknione.
        Pozdrawiam wszystkich na forum!!
    • justynapsoda wielki dzień!! 03.06.07, 13:01
      Dzis gdy zadzwoniłam powiedziano mi żę Kacper nie lezy juz w inkubatorze tylko
      w łózeczku na kółkachi wyglada w nim jak bardzo malutki.Hihi- nie dziwne że tak
      jest. Mam nadzieje ze da rade z temperaturką i juz tam zostanie.pozdrawiam
      • ciesia Co u Kacperka? 05.06.07, 13:23
        Daj znac co was slychac i odezwij sie na gg. Pozdrawiam
      • ewcians Re: wielki dzień!! 06.06.07, 00:36
        JUSTYNKO!!! jakże ja się bardzo bardzo cieszę!!!! Oj.....sama sobie teraz
        przypomniałam jak wyłam łzami radości niepomiernej, gdy pewnego dnia weszłam na
        oddział i zobaczyłam Kacperka w łóżeczkusmile, a kilka dni później znów wyłam, bo
        Zuzia popędziła zaraz za Bratem i również wylądowała w łóżeczku - ustawili
        wówczas Maluszki obok siebiesmile Boże........jaka ja byłam oszalała ze szczęściabig_grin.
        No i od czasu gdy wylądowały w łóżeczkach migusiem zaczęły nabierać sił i przeć
        do przodusmile niedługo po tym wydarzeniu awansowały do przedszkola (czyli na
        oddział patologii noworodka) a później już szybciutko (nadspodziewanie
        szybko!!!) do domciusmilebig_grin
        U Was na pewno będzie tak samosmile- gratuluję wyjścia na prostą (do domku!!!!)
    • justynapsoda Re: Kacperek 07.06.07, 01:42
      Moje szczescie Juz wazy 1930- i wlasnie dzwonilam i powiedziano mi że jest w
      normalnym łózeczku-nie pół inkubatorku. Czeka go tylko zabieg na tą przepuklinę
      no i to MRSA macały czas.Pozdrawiam
      • tartulina Re: Kacperek 07.06.07, 05:13
        To lada chwila pójdziecie do domu. Kacperek to zuch chłopczyk! Pozdrawiam. Agnieszka
    • justynapsoda dawno nas nie było. 27.06.07, 01:30
      Witam wszystkich,
      KAcperek wazy juz 2510kg i jest juz grubiutkim bobaskiem. Głosik ma juz donosny
      i jak dzis miał kolejne badanie oczek to słychać go było z końca szpitalnego
      korytarza- nie mogłam tego słuchać bo i mnie bolało. Na razie z oczkami jest
      spokój ale za tydzięń kolejne badanie niestety gdyż kanaliki jeszcze nie
      wypełniły powierzchni oka i mogą zacząć iść w złym kierunku więc muszą tego
      pilnować aby w razie czego w porę zacząc leczenie. Przepuklinę ma nadal i
      jednak nie obejdzie się bez operacjii. No i oczywisćie męczy nas ten okropny
      Mrsa. Mam nadzieje że pójdzie w niepamięć jak Kacper przyjdzie do domku. Datę
      porodu miałam na 11.07 (urodziłam 22.03) wiec minimum dwa tygodnie Kacper
      bedziew szpitalu- jesli do tej pory nauczy sie oddychac sam to super , jesli
      nie - bedzie trzeba iśc z tlenem. Dotychczas potrzebuje od 0,12- 0,05. Nie robi
      juz tak często bezdechów ale nadal trzeba bacznie na niego uważać,moment który
      wtedy z nim przeszłam na stałe utrwalił mi się w pamięci.
      Udało mi się przez ten cały czas utrzymać mleko więc jak tylko jestem w
      szpitalu karmię Kacperka piersią, jak mnie nie ma daja mu butelke z którą radzi
      sobie znakomicie.Jestem szczęsliwa mamą, która wierzy w cuda gdyż to naprawde
      była i nadal trwa długa droga, pamiętam na początku gdy pisałyscie mi-"przed
      wami długa droga" .Teraz wiem że miałyscie racje, ten dzien 22.03 wydaje mi sie
      jakby byl sto lat temu-tak tez zmienił się mój synek- jakby minęło tyle
      czasu..z ledwo widocznego, przykrytego 1000- em rurek, przewodów, czujników
      ważacego 645 gr.malutkiego skarba W pulchniutkiego, ruchliwego i często
      złoszczącego się z głodu -Kacpra.
      Kto by pomyslał..wink)kawał chłopa!!pozdrawiam.
      • ania290679 Re: dawno nas nie było. 27.06.07, 19:34
        Witaj Justynko,

        bardzo się cieszę ,że kacperek jest już taki duży,to wspaniała wiadomość,a to że karmisz piersią to naprawdę wspaniałe,mnie niestety nie udało się i dodatkowo musiałam Madzię uczyć miesiąc czasu jeść z butelki-taki to był leniuszek.jak wyszłyśmy dodomu to ledwie zjadała 50ml.a teraz zjada czasem i 200ml.także nawet jeśli wyjdziecie do domku z tlenem to pewnie w domku szybciutko nie będzie go potrzebował.

        życzę jak naszybszego wyjścia do domku,,by retinopatia Was ominęła,tlen poszedł w odstawkę i w ogóle wszystkiego naj...

        Ania

        A to moje dziewczynki Natalka(4,5) i Madzia 820g.(4,5m-ca)
        moya.toya.net.pl/galeria/show.php?kid=8&gid=2744&page=0
      • oyate Re: dawno nas nie było. 27.06.07, 22:39
        No proszę, kawał chłopa!!smile) Oby teraz już wszystko szło w dobrą stronę a już
        niedługo będziecie w domkusmile) Pozdrawiam!
        • wioola_13 Super wieści!! 27.06.07, 23:00
    • justynapsoda Do domku? 02.07.07, 10:20
    • justynapsoda boje sie troche.. 02.07.07, 10:30
      Zaczynaja juz mnie przygotowywać do tego że Kacperek jest gotowy do domu.
      Pomijając to że ma ciaglę zaklejone oczy- (chyba z powodu mrsa ale tez niesą
      pewni) i nie pomagają żadnę krople to, to jeszcze wczoraj zrobił bezdech z
      zwolnieniem akcjii serca i zmiana koloru. Wazy 2700gr. Czy uwazacie że to czas
      żeby juz go pusćic do domu.Nie dają mu nawet szansy aby go odłączyć od tlenu-
      tz.tych rurek w nosie.Cały czas jest na 0.3. Myslałam że dadzą mu czas do daty
      mojego porodu 11.07. Chciałabym go bardzo w domu ale ogarnia mnie jakis strach
      że to chyba troszkę za wcześniej,że jeszcze nie jest gotowy,zauważyłam że
      dzieci są puszczane z większą masą ciała.czy to prawda? Jak było u was?
      U mnie mają jeszcze przyjsc i zobaczyc czy mam warunki na to aby zalożyć tlen,
      aja wynajmuję tylko jeden pokój więc niewiem jak to będzie. Troszkę się
      boje,ale mam nadzieję że to było i tylko takie przygotowanie wstępne i do
      wyjscia jeszcze chociaż dwa tyg. Mówili że trzeba byc cierlpiwym i dać mu czas
      a chca go oddać z mrsa w gardle,nosie,oczach i uszach,robiącego bezdechy od
      czasu do czasu i z przepuklina (operacja go czeka).
      • gk102 Re: boje sie troche.. 02.07.07, 10:34
        Moją Hankę wypisali jak miała niecałe 2 kg. Miała zabieg laseroterapii na oczy,
        po nim dzwonią do nas i mówią, że mamy dziecko odbierać! Spadła wagowo do 1900g.
        Byłam przerażona, ale jakoś wierzyłam , że damy radę. I daliśmy. W domu poszło
        świetnie, Hanka zaczęła przybierać, uczyliśmy się opieki i do dzisiaj jest ok. A
        ma obecnie 9 m-cy - korygowane do 6,5. Myślę, że wiedzą co robią , zaufaj sobie
        i małemu. Życzę powodzenia.
      • ciesia Gowa do gory 04.07.07, 15:20
        Justynka nieboj sie, wszytsko bedzie dobrze, trzyamy kciuki!Mysle, ze ty tam w
        UK rowniez mozesz nie wyraziczgody na to zeby twoj syn wyszedl do domu juz
        teraz, z tlenem. Tak jest w Holandii i u was pewnie tez najlepiej zadzwon do
        ubezpieczalni,oni musza czekac az ty bedziesz gotowa i on tez, musi bys
        stabilny i nie miec bezdechow. Nasz Kacper tez mial isc do domu z tlenem, teraz
        od tygodnia jest juz bez i w niedziele idziemy juz do domusmileNaszemu tez nie
        dawali szans na odlaczenie.A z wieksza masa sa puszczane dzieci domu, to zalezy
        jak sobie radza.Trzymaj sie a zobaczysz, ze Kacper jeszcze Cie zadziwi.
    • justynapsoda Re: Kacperek 09.07.07, 00:00
      Witam wszystkich,))
      Dzis pierwszy raz odłaczyli mu rurki z tlenem wiec i Kacperek radzi sobie bez
      nich,mowia ze jak sie zmęczy to znów mu dadza ale póki co jest ok!!!!Tak sie
      cieszymy- zadziwia nas na prawde!!!!(wazy juz 2800gr)
    • justynapsoda Re: Kacperek 09.07.07, 01:38
      a jednak wrócił na rurki...jeszcze nie ma tyle sily,moze w nocy nastepna próba.
      • goskagb Re: Kacperek 09.07.07, 08:41
        Trzymam kciuki za Kacperka, może nastepna próba pozwoli mu sie juz uwolnić od
        rureczek. Dzielny mały mężczyzna smile
        Ja moją Weroniikę zabrałam ze szpitala z wagą niecałe 1900 g.
      • kasia.psoda ta dluga droga 12.07.07, 23:06
        to szok ze juz jest po najgorszym
        ze juz funkcjonujemy w normalnym swiecie,
        wczesniaka
        ja bylam daleko, ale trzeslam sie tutaj jak osika
        kazdy telefon na komorke od kogos z rodziny to truchlalam,
        ze ze zla wiadomoscia, kazdy stacjonarny tez
        a teraz jest w zasadzie zwyklym niemowlaczkiem
        i nawet wscieka sie jak mama wink
        czyli wszystko w porzadku smile))

        reszte dziewczyn sciskam,
        ja rodzilam swoje dzieci bez zadnych problemow,
        w obu ciazach bylam w sumie 3 razy u ginekologa bo bylam mloda i balam sie tych
        badan,
        krew badalam tyle samo razy
        nie pisze tego na zasadzie "ale jestem farciara"
        tylko ze nie znam tego swiata,
        bo nie wiem co to jest jakikolwiek problem zdrowotny
        i jak poczytalam to forum
        to sciskam dziewczyny mocno i ich dzieci te i tamte
        jestescie dzielniakismile
    • justynapsoda znowu sie boje.. 14.07.07, 01:12
      znow mam to uczucie lęku o Kacpra, boje sie bo dzis lekarz mowil ze jedna z
      pielegniarek ma podejrzenie ze ma krztusiec, miala zrobione badania i trzeba
      czekac na wyniki, w tymczasie podaja Kacprowi od dzis antybiotyk,jesli wyniki
      wyjdą negatywne to przestana mu go dawac.Chodzi o to ze krztusiec dla
      noworodka, a juz tym bardziej dla wcześniaka,jest choroba bardzo, grożną, gdyz
      atakuje mu płuca i powoduje trudnosci w oddychaniu...jestem taka zla..mrsa juz
      sie nabawil w tym szpitalu ..teraz nie daj Boze jeszcze to..mimo tego ze jest w
      izolatce nadal przynoszą do niego zarazki-kazdy szpital to siedlisko chorób!!
      .W poniedz. wyniki.Mam nadzieje ze nie miala tej bakterii..ona podobno rozwija
      sie długo w organizmie..pare tygodni, 2-4tyg- zaczynaja sie ataki kaszlu.Boje
      sie o małego Kacperka!!Dobrze mu idzie,wazy 2800gr i oddycha sam bez rurek,
      boje sie ze znowu cos zakłóci jego rozwój.I co gorsza znowu w szpitalny
      przypadek.
      • jolantusia1 Re: znowu sie boje.. 14.07.07, 07:43
        trzymam mocno kciuki zeby wszystko bylo ok. Juz czas zeby Kacperek poszedl do
        domku a nie znow leczyl sie z jakiegos wstretnego chorobska. Pozdrawiam
    • justynapsoda zobaczcie jaki duzy!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.07, 02:29
      picasaweb.google.pl/justynapsoda/20070712?authkey=3ENpmXF1sBc
      • ania290679 Re: zobaczcie jaki duzy!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.07, 11:07
        no rzeczywiście wspaniały bobas...a ten usmiech...ech..tylko przytulać,całować...

        Dużo zdrówka...

        A swoją drogą,te malutkie wcześniaczki,mają takie troszkę "wytrzeszczone" czy opuchnięte oczka-mnie nawet pani neurolog kazała okulistce zbadać ich osadzenie,ale jak patrzę na zdjęcia innych maluchów,to poprostu ich uroda

        Pozdrawiam Ania

        A to moje kobietki
        moya.toya.net.pl/galeria/show.php?s=c39364bba69e7734067b37e22b06f0a8&gid=2744&i=0&kid=8&page=0
      • kasia.psoda przystojniak:) 18.07.07, 16:25
        lepiej mu bez rurek na zdjeciusmile
    • workmama Jaki duzy i sliczny! 17.07.07, 12:48
      Jaki cudny!Tak sie ciesze,ze masz takiego super synka!Gratuluje!Mial "troszke"
      trudniejszy start(sledze Wasze losy od poczatku),ale teraz rewelacja.Na pewno
      jestes dumna z Waszego synka.Ucaluj Kacperka,jest naprawde wspanialy!
      • goskagb Re: Jaki duzy i sliczny! 17.07.07, 23:33
        Cudny. Szybkiego wyjścia do domku zycze.
    • justynapsoda Dobre wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 19.07.07, 01:47
      Dzis był chirurg i powiedzial ze Kacper juz jest gotowy na operacje
      naprzepukline i planuja ja zrobic za tydzien w piątek wiecdo yego czasu kacper
      musi zostac.Zmartwilam sie tym troche bo mial juz w tym tyg,wyjsc.Po paru
      minutach przyszła pielęgniarka która często miała go i powiedziała że prowadzi
      negocjacje czy moze Kacper isc do domu i wrócic za tydz NA zabieg.Na szczescie
      jej sie udało!!!Przyszły do mnie i powiedziały że KAcperek juz sie tu należał-
      prawie 4 miesiace i czas na niego!!dostał w precencie pełno kocyków, sweterków
      i prześcieradła.Jedna przyszła sie pożegnac.Jutro jade i zostaje w szpitalu a w
      PIĄTEK KACPEREK IDZIE DO DOMKU.WIEC NIEWIEM CZY DA MI USIASC I NAPISAC pare
      słów, A WIEC= dziękuję ZE BYŁYSCIE przez ten cały czas z nami I POZDRAWIAM
      wszystkich bardzo bardzo!!!!
      • jolantusia1 Re: Dobre wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 19.07.07, 21:34
        to jest super fantastyczna wiadomosc. Mam nadzieje ze Kacper da ci chociaz od
        czasu do czasu zajrzec do nas i napisac pare slow. Pozdrawiam i napisz
        koniecznie jak w domu. Jola i Alex
      • mamaigiiemilki Re: Dobre wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 19.07.07, 22:02
        super wiadomosc!moge sie tylko domyslac co czujesz!zycze zdrowka dla Kacperka i
        spokojnych dni Tobie...pozdrawiam; Anka
    • justynapsoda za tydzien opereacja....przepuklina pachwinowa 23.07.07, 00:55
      Juz dwa dni jesesmy razem, Kacper polubil chyba swoje łózeczko ale dzis ma
      gorszy dzien,duzo placze, jest niespokojny, ogolnie za tydzien ma operacje w
      szpitalu na przepukline wiec musze go znowu tam zawiesc ...trudno jakos
      przezyjemy - oby wszystko bylo ok.Choc nie slyszalam nic zlego o tym zabiegu to
      jednak boje sie samej nazwy i tego powrotu, ale na razie jest super,Kacperek
      wazy juz 3060kg.pozdrawiam
    • justynapsoda Re: Kacperek 30.07.07, 22:51
      Kacperek jest juz na stałe w domku, od tej soboty. Mial operacje na
      przepukline, którą przeszedł bardzo dobrze.MAłe trzy plasterki zostały i
      żadnego sladu.Nawet duzo nie płacze i duzo spi., wazy 3200gr,
      Chciałam podziękowac wszystkim którzy byli z nami i czytali wiesci o nas przez
      cały ten czas wielki i długi czas-125 dni pobytu w szpialu!!!Dziekuje Wam!!!
      • mamaigiiemilki Re: Kacperek 31.07.07, 13:28
        Super wiadomosci- milo sie je czyta; dzielny chlopak z twojego Kacperka; jezeli
        bedziesz miala czas to pisz co u Was slychac; pozdrawiam serdecznie;Anka
      • adi1311 Re: Kacperek 01.08.07, 13:16
        miło czytać dobre wieści ,ja taż mam synka kacperka ,tak wiec powodzenia
        justynko
        • tartulina Re: Kacperek 02.08.07, 06:59
          Cieszę się, że Kacperek już jest w domku. Teraz cieszcie się sobą i wypierajcie z pamięci wszystkie trudne chwile, a pamiętajcie o samych dobrych. Kacpereku rośnij duży,silny i zdrowy. Pozdrawiam serdecznie i pisz o Maleńkim w wolnych chwilach.Agnieszka
      • kasia.psoda kacper i zycie pozaszpitalne 05.08.07, 23:48
        dostalam wlasnie newsa ze pojechali wszyscy na wycieczke nad morze

        to jest dla mnie niesamowite!
        ze taka kruszynka ktora dopiero co byla polowka torebki cukru,
        teraz sobie podrozuje na wycieczki smile
        niesamowite dla mnie

        i bardzo sie ciesze

        i niech zyje medycyna

        ten watek pewnie powinien byc w podgrupie "historie z dobrym zakonczeniem"

    • justynapsoda Miły czas w domku 09.08.07, 13:18
      witamy,
      KAcperek wazy juz 3500gr. ogólnie karmięgo co 4 godzinki i nie chce
      byc inaczej nawet w trakcie nocy.GDy go przewinę i nakarmię jednak
      jest spokojny i nie daje sie nam bardzo we znaki, na razie jest tu
      moja mama-która pomaga mi duzo ale juz za pare dni jedzie więc
      zostane sama, juz sie tego tak nie boje,najgorzej sie boje teraz aby
      sie nie zaksztusił.Byłam juz z nim na dalekich podróżach nad
      morzem,karmiłam go z piersi na plaży i nawet akceptował choć wolimy
      mu dawac z butli bo wiemy ile zjadł.Dla zainteresowanych przesyłam
      link do fotek= zobaczcie jaki jest juz wielki, pozdrawiamy

      picasaweb.google.pl/justynapsoda/PrzyjazdMamy?authkey=DFqtOyEP_sA
    • justynapsoda Re: Kacperek 21.08.07, 14:29
      witam wszystkch,
      Dawno nie pisałam ale na forum jestem codziennie po pare razy, jakos
      wpadłam w nawyk żejak tylko uruchamiam komputertood razu pierwsza
      rzecz to forum!!sledze losy wszystkich wczesnaiczków i ostatnio
      przepłakłam troche z powodu Martynki, kiedy sie urodziła pytałam
      nawet pielęgniarki Kacpra o nią i mówiła ze będzie cięzko...ostatnio
      w naszym szpitalu żyła 10 dni 420gr.dziewczynka.Smutno.,
      A u Kacperka oki, mamy mały katarek ale mi tu mówią ze nic z tym nie
      zrobie,Kupke robi za kazdym razem, tyje 100 na tydzien, i jeszcze
      sie nie smieje niesety,spi w maire duzo ale co kazde 4 godzinki
      budzi sie na butle.Więc ze spaniem wnocy nie jest za ciekawie,hihi.
      Pozdrawiamy wszystkich którzy byli z KAcperekiem.))
      • ewelina-s-82 Re: Kacperek 21.08.07, 15:00
        milo przeczytac ze z kacperkiem jest juz wszystko w porzadkusmile
        ps.taka mala rada jak umieszczasz zdjecia czy filmiki,to posluchaj
        zanim zamiescisz bo szczerze to ja bym czegos takiego nie
        zamiescila,pzdr
      • ania290679 Re: Kacperek 21.08.07, 23:10
        my też miałysmy nie dawno katarek,ale się stresowałam,tym bardziej że mała miała niezłe gilusków w nosku,na szczęście miałam w domku Fridę,taką rureczkę do wyciągania wydzielinki z noska(a nieraz to było tego troszkę) i kupiłam też Nasiwin soft i ładnie przeszło...
        też mam ten nawyk by najpierw spojrzeć na Wcześniaczkiwink i śledzę wasza historię od początku,dużo zdrówka i pozdrowionka,
        Ania
    • justa-1234 Re: Kacperek 17.09.07, 13:58
      Witam wszystkie kochane Mamy!!
      Informuje , że zmieniłam nick na krótszy.Ogólnie u nas ok, rozwijamy
      sie pomału,ważymy juz (moim zdaniem malutkocrying()4300gr.
      To wychodzi że AKcperek rosnie jakies 20gr dziennie,podobno norma
      ale wszpitalu jakos lepiej tył.Generalnie problemów niema, zaczyna
      nawet fajnie glumac z rana-ga,da,ma,gua-słodkie to jest.Smieje sie
      tylko z rana i bardzo malutko(?)czemu tylko z rana-dziwne
      zjawisko..Jedyny problemjaki mnie martwi opisałam wczesniej ale
      niktmi nie odpisał,czy zadnedziecko tak niema?
      JUz od dłuzszego czasu występuję u KAcpra, nawet jak lezał w
      szpitalu długi czas go miał. Nie jest to jakis częsty objaw(pewnie
      dlatego nikt nigdy łącznie ze mna nie zwrócił uwagi) jest takie
      jakby odkaszlanięcie czasem połaczone z podbiciem(jakby chcial
      zwymiotowac).Czesto tez placze przy jedzeniu, dzis zmieniłam mu
      butelke z wczesniaczej na równiez wczesniacza końcówke(na tą co był
      karmiony w szpitalu)- jest troche lepiej.Myslałam ze to te
      plesniawki powoduja(jak kaszle czy placze to takby cos go w gardle
      bolało), ale lekarz wykluczył je(sprawdzająć tylko pocżatek gardła)a
      słyszałam ze plesniawki tez mogą byc na migdałach,czy dalej w
      gardle.Ten kaszelek mnie martwi,czy on moze cos miec wspólnego z nie
      połykaniem sliny??(ze zasycha w gardle) -(w sumie nawet niewiem czy
      Kacperek juz ma sline i czy ją połyka).Jego przerazliwy płacz około
      południa i te objawy martwią mnie, bo niby jest w porzxądku a
      jednak ....chyba ze to normalne ze mam nerwowego synka po prostu..a
      kaszelek to tez jak katarek-czesto jest???
      • justa-1234 Re: Kacperek 06.11.07, 00:28
        pozdrowienia dla wszystkich znających i nieznających Kacperka z 24
        tyg- JETSESMY TERAZ W pOLSCE I POZANAJEMY RODZINKE, KACPEREK WAZY
        5200GR(MAŁO PRAWDA??)No cóz jakos pomału idziemy do przodu, dziwne
        to bo jakczytam to forum to zauwazylam ze szybciej dzieci tyją, moj
        ma 8 miesiacy i wazy 5200 ale trudno wazne ze zdrowysmile)Pozdrawiam Was
        • ewcians Re: Kacperek 06.11.07, 02:27
          Witaj Justynkosmile
          Pewnie mnie nie pamiętasz zanadtosmile Jestem mamą Bliźniaków Kacperusia (takiego
          Dzielnego jak i Twój) oraz Zuzkismile.
          Cieszę się, że u Was wszystko ok.
          Co do Twoich niepokojów......hm.....może Mały ząbkuje poprostu? i w związku z
          tym się dużo ślini, a jak to miewają Dzieciaczki często - zapomina, że ślinkę
          należy połknąć?. Przy katarku również nasila się kaszelek - Maluszkom zatoki
          otwierają się dopiero po 6 roku zycia (najwcześniejszy udokumentowany przypadek
          to wiek 4 lat), i w związku z tym, katarek nie zbiera się Im tak jak nam w
          zatokach a spływa do gardełka, i gdy jest go dużo Dzieciaczek zaczyna kaszleć i
          często miewa przy tym odruch wymiotny.
          Jeśli specjaliści mówią, że jest ok to tego się trzymaj!.
          Nie mam pojęcia jak wyglądają objawy refluksu żołądkowo-przełykowego, ale
          opisałabym jeszcze te objawy (łącznie z problemami przy karmieniu) na następnej
          wizycie w poradni patologii noworodka. Może jak wykluczą refluks to Cię to
          uspokoismile.
          Co do wagi Małego - proszę Cię Kobieto!!! weź pod uwagę od jakiej startował! no
          nie ma siły żeby tył jak Jego rówieśnicy urodzeni o czasie, a jeśli tyje w
          normie to wszystko jest ok!.
          Całuski dla Was
          smile
        • ania290679 Re: Kacperek 07.11.07, 19:21
          pewnie,że najważniejsze,że jest zdrowy!!!pozdrawiam Was cieplutko-rzeczywiście wprowadza w błąd zmiana nicku...
          • tartulina Re: Kacperek 08.11.07, 06:49
            Cieszę się,ze Kacperek jest zdrowy i dobrze się rozwija,a waga to indywidualna sprawa.Pozdrawiam. Agnieszka
            • ewcians Re: Kacperek 13.11.07, 02:28
              Justynko
              Jak Kacperuś???
              Jak Ty się czujesz Kochana?
              Wszystko u Was ok???
              Napisz coś........
              • justa-1234 WESOLYCH SWIAT 24.12.07, 12:56
                Kochane mamy i wczesnaiczki = skladamy Wam najszczersze zyczenia
                cudownych i niezapomianych swiat!!!!!!mama Justyna i Jej Kacperek z
                Tata.To super ze mozemy sie cieszyc naszymi pociechami i byc z nimi
                w Swietawink)
Pełna wersja