mojbartus
29.03.07, 20:55
moj Bartus od przedwczoraj nie mogl sie zalatwic
prezyl sie wiercil krecil
nic nie pomagalo
dzis dalismy mu czopka
az z tego calego wysilku odrazu zasnal
zrobil bbbbbbb twarda kupke
mieszamy mu mleko przechodzimy z bebilonu nenatal na bebilon 1
i dajemy np 2karmienia beb.1 trzecie nenatalu
cala wczorajsza noc nasz juniorek przeplakal a raaczej przedarl
az dostal chrypki i pewnie lada moment bedzie bolec go gardelko
pospal troche i znowu placz do tego albo boli go juz gardelko albo ma
plesniawki bo jak je to zaczyna sie wiercic i wypluwwac smoka
nie mam juz sil
do jedzenia budzi sie co 1,5-2 g niczym go nie oszukamy dam herbtke zaraz
placze jestem juz potwornie zmeczona
nie daje sobie powoli rady
a najbardziej nie moge zniesc tego ze moj aniolek tak sie meczy
ja chcem cierpiec za niego...
nie wiem jak mu pomoc
co robic
czy to minie
pomozcie prosze
juz dawno
nie bylam w takim stanie
w jakim jestem teraz
juz mio nerwy puszczaja
i boje sie kolejnej nocy
bo po kapieli i karmieniu zasypia ladnie spi 2g i zaczyna sie meksyk
czekam kochani na porady
za co z gory serdecznie dziekuje
Czemu zawsze musi sie cos dziac
dla przypomnienia Bartus skonczyl 2miesiace a powinien terminowo miec 9dni.
czekam.pa