Przewroty z brzuszka na plecki itd....??

06.06.07, 09:59
Dziewczyny moj Bartus ma prawie 4,5miesiaca 2korygowanego i jeszcze ani razu
nie przewrocil sie ani z brzuszka na plecki ani z odwrotnie czy powinnam sie
temu przygladac?czy juz powinien probowac?fika nozkami gada smieje sie raczki
pcha do buziaka ale przewrotow nie bylo i nie ma czy powinnam sie
niepokoic.prosze napiszcie jak to jest badz bylo z waszymi pociechami???
dodam ze zaciskal piastki ale to powoli mija.jedna juz prostuje druga czesciej
zacisnieta ale nie caly czas.w przychodni powiedzialo nam ze dzieci zaciskaja
piastki do 4miesiaca a u wczesniakow trzeba dolicczac czyli u nas do
6miesiaca.zmartwilam sie troszke.wczoraj fakt faktem bylismy u naszej Doktorki
i nic niepokojacego nie zobaczyla oprocz tego ze Bartusia glowka jest miekka
ponoc to z tego ze szybko przybiera teraz wazy 5900.zwiekszyla wit d3
wigantolu z 2kropli do 5kropli.
dziewczyny piszecie o rehabilitantach czy ta sa zalecenia o9d lekarzy czy same
sie umawiacie bo ja poprostu niew iem zadna doktorka nic o tym nie wspomniala
a tutaj na forum korzystacie z rehabilitantow.
bardzo prosze o odzew z waszej strony.
jestem matka wczesniaka o ktorego niesamowicie sie martwie.
pomozcie mi rozwiac moje watpliwosci.
mam jeszcze pytanie doktorka kazala powoli wprowadzac miesko jak to robilyscie
ze sloiczka czy same robilyscie???pozdrawiam i czekam na odp.
    • tolka11 Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 10:32
      Spokojnie. Mój Miłosz 28 t.c. przewracać zaczął się jak miał 11 m-cy czyli 8
      korygowanych, ale to była wina wielokrotnych operacji i zastoju w rozwoju. Był
      rehabilitowany, bo tak zaleciła neurolog po której opieką jesteśmy do dzisiaj.
      Sara 33/34 t.c. z kolei wczoraj skończyła pół roku. Nie koryguję jej wieku, bo
      rozwija się książkowo [ miała wagę ur. 3 kg i wzrost 55 cm] przewracać zaczęła
      się jak skończyła pięć miesięcy. Twój Bartuś ma jeszcze czas. Moja najstarsza
      córka urodzona w terminie robiła wszystko fenomenalnie szybko [chodziła jak
      miała 9 m-cy] obracać zaczęła się jak miała 4 m-ce. Właściwie powinnam napisać
      przewracać z brzyszka na plecy i odwrotnie.
      Co do karmienia to nie mam doświadczeń , bo każde dziecko karmiłam przez pół
      roku wyłącznie piersią. Sara dziś dostała swój pierwszy w życiu soczek.
      Z tego co piszesz bartuś rozwija się prawidłowo. Powodzenia.
    • bzet Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 11:10
      Witaj,
      mnie zastonowiła to zalecona dawka vigantolu - 5 kropoli to chuba dużo, bo
      licząc dzienną dawkę witaminy d trzeba pamietć o innych jej źódłach: jezeli
      Bartuś karmiony jest sztucznie to w mieszankach też jest witamina (trzeba
      doliczyc na podstawie ilości którą zjada dziennie), a jeśli jeszcze dajesz
      Cebion Multi (nie Cebion) to tam tez jest witamina d. Wiem bo moja
      gastroenterolog liczyła to wszystko, sumowała bardzo skrupulatnie i podwyższyła
      do 3 kropli (to było na wiosnę), a teraz w słoneczne lato wróciliśmy do dwóch.
      Taka samą opinie na temat dawki witaminy d miała też prowadzaca lekarka z
      Poradni Patologii Noworodka.
      Lekarki ostrzegały, że nadamiar tej witaminy jest niekorzystny.
      A jakie doswiadczenie mają inne mamy?
      beazet
      • tolka11 Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 12:03
        A o witaminie D3 nie doczytałam. Ja podaję 2 krople. Ale pamiętam, że przy
        najstarszej córze podawałam 4 i w stawach biodrowych zrobiły się złogi wapnia.
        Na szczęście wykryte wcześnie i skończyło się na czasowym wstrzymaniu D3 i
        wszystko wróciło do normy. Natomiast przy Miłoszu znajomy lekarz też sprawdzał
        co je i ile i do tego dostosowywał dawkę.
        • traganek Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 12:10
          Antek kiedyś przez 2 tyg dostawał 7 kropli Vigantolu bo miał lekką krzywicę,
          póżniej 2, a teraz ma ponad rok i dostaje 1 kroplę.
          Co do rehabilitacji to ja na Twoim miejscu skonsultowałabym małego z fachowym
          rehabilitantem. Prawdopodobnie wszystko jest dobrze ale czasami pediatrzy nie
          widzą wad, które dostrzegłby fachowiec.
    • gk102 Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 12:32
      Co do obrotów, nie martwiłabym się. To jeszcze za wcześnie żeby się obracał.
      Moja Hania - 8,5 m-ca - 6 korygowanych - zaczęła się obracać jakieś 2 m-ce temu.
      Pozwól dziecku się rozwijac w swoim tempie. Co do wit D - pewnie dawka jest
      zwiększona ze wzgl. na zagrożenie krzywica, więc dawaj jak zalecili. Mięsko???
      wydaje mi się trochę wcześnie. Potrawy z mięsem zalecane są od 5 m-ca (dla
      dzieci normalnie urodzonych). Myśmy zaczynali od słoiczków warzywnych i dalej
      jedziemy na słoiczkach. W zupkach słoiczkowych masz mięso. Dla tak małego
      dziecka nie gotowałabym specjalnie (tym bardziej, że nie wiesz czy mięso nie
      jest na hormonach albo innych świństwach).Rehabilitację zaleca lekarz , sama na
      własną reke nie rehabilituj, możesz zrobić więcej złego niż dobrego.
    • karutka Re: Przewroty z brzuszka na plecki itd....?? 06.06.07, 12:56
      Witam
      Musisz się uzbroić w cierpliwość bo na obroty jest trochę za wcześnie.Moje
      maleństwo ma 6ipół miesiąca i zaczęło fikać na brzuszek jakiś miesiąc temu a z
      brzuszka na plecki dwa tygodnie później.
      Jeśli chodzi o zaciśniętą łapkę to możesz ćwiczyć ją w domku podczas zabawy. Nam
      lekarz kazał kupić dużo koralików(tylko nie luzem ale na sznurkach),różnych
      wielkości i kolorków i próbować delikatnie wkładać je maleństwu do łapki.To
      pomaga,ponieważ kuleczki masują wnętrze łapki,pobudzają receptory no i maluszek
      uczy się chwytać a przy tym całe mnóstwo radości.Drugim ćwiczeniem,które
      uwielbiał mój Filonek jest po skończonym posiłku wkładanie reszty papki do
      łapeczek.Bałagan nieziemski ale piski radości cudowne! To ćwiczenie pomaga
      otwierać łapkę bo maluszek odruchowo ugniata to co ma w rączce.Jeśli nie chcesz
      żeby babrał się zupką to zrób galaretkę,kisiel lub krochmal-ale wtedy musisz
      uważać żeby się nie najadł,więc bezpieczniej z zupką.Możesz też wkładać do
      rączki piłeczki wypełnione ryżem lub ciastolinkę.
      Jeśli chodzi o rehabilitację to u nas opierała się głównie na masowaniu mojego
      Kurczaka a on piszczał z radości bo ma łaskoty.Napięcie ustąpiło całkowicie pod
      koniec 5-tego miesiąca.
      Pozdrawiamy Was serdecznie-Karolina i Philip
Inne wątki na temat:
Pełna wersja