jak to teraz moge wyliczyc....3 porod

15.06.07, 08:55
witam...
zastanawiam sie jak to teraz wyliczyc...
1 porod mialam w 34 tygodniu ciazy - 2300g/46cm - wywolywany
2 porod identyczny 34 tydzien 2300g/47cm - wywolywany
wczoraj bylam u ginekologa,stwierdzila u mnie 3 ciaze...
6 tygodni i 3 dni smile
grzecznie sie tej lekarz spytalam czy mam szanse jakos donosic ciaze,
czy znowu moge oczekiwac porodu na 34 tydzien...
dala mi do zrozumienia ze z tym 3 porodem tez moge sie szykowac na mniej wiecej tak samo jak rodzilam wczesniej....
jak to jest ze lekarze wywoluja a jak nie to beda kazali lezec w szpitalu do konca ciazy....
wszystko zniose ale nie to ze ten 34 tydzien wypada akurat w swieta sadsadsad
    • tolka11 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 15.06.07, 10:06
      Niedawno przezywałam to, co ty. Leżałam parę tygodni w szpitalu, nikt nie
      wiedział kiedy wywołać poród [konflikt serologiczny] dwójka dzieci w domu, a tu
      święta tuż, tuż. Na szczęście w moim przypadku ten 34 tydzień zaczął się 5
      grudnia i tego dnia miałam cc. na święta byłam w domu. Niesprawna, obolała, ale
      z dziećmi w domu. I z całego serca życie ci tego samego. nie szpitala, tylko
      takiego rozwiązania, żebyś w święta była z rodziną.
      • sylwia979 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 15.06.07, 10:10
        niezlebig_grin
        tylko ze u mnie koniec 34 tygodnia wypada 23.12 sad
        mialam 2 wczesniejsze porody:

        napisze jak najkrocej:

        1 porod 22 lipiec 1998 r.poszlam do szpitala bo mnie zaczelo pobolewac - kregoslup,ledwo chodzilam.w szpitalu bylam juz o 8 rano.
        ponoc mialam jakies rozwarcie.
        lekarze stwierdzili ze to jest ostatni dzien - 34 tygodnia i ze wywolaja ciaze dostalam 2 kroplowki w lewa i prawa reke ,i o 12:35
        juz bylam po porodzie - urodzilam corke 2300g/46cm.
        takze wyszlo ze od pojscia do szpitala do urodzenia dziecka minelo tylko 4,5 godziny. ( lacznie z izba przyjec ogolnymi badaniami
        )

        2 porod w 2000 r.
        w nocy zaczelo mnie tez pobolewac w kregoslupie,zreszta cale plecy.nie moglam ani lezec ani chodzic.
        tesciowa wezwala karetke ok 5 rano.oni mnie zabrali.identycznie poszlo wszystko jak przy 1 porodzie co napisalam wyzej.
        tez stwierdzili ostatni dzien 34 tygodnia ciazy jakies mialam rozwarcie - na ile to juz nie pamietam dokladnie.
        o 8 rano dali mi tez kroplowke i o 9:345 urodzilam synka 2300g/47cm....
        tak samo jak przy pierwszym porodzie az tylko 4,5 godziny bylam w szpitalu od dowiezienia mnie na izbe przyjec do narodzin
        dziecka....
        • sadaga do sylwia979 15.06.07, 10:50
          mogę zapytać dlaczego wywołują Ci porody w 34 t.c.? Nie można trochę poczekać?
          Przy konflikcie jest to nieodzowne? pytam dlatego bo ja mam krew A Rh- a mąż 0
          Rh+. Synek ma 0Rh-. Konfliktu nie mieliśmy ale co jeśli zdarzy sie w drugiej
          ciązy (na razie nie planuje ale kto wie)? Dla mie te tygodnie są ważne, bo
          synek był hipotrofikiem i ur. w 36t.c. ważył 2200g przy 51cm.
          • oyate Re: do sylwia979 15.06.07, 11:00
            Wydaje mi się ,że u autorki postu lekarze zaczęli wywoływać poród z powodu
            rozwarcia. Konflikt serologiczny absolutnie nie jest powodem do szybszego
            rozwiązania ciąży. Przecież kobieta po 1 porodzie dostaje immunoglobuliny, aby
            zmniejszyć ryzyko przy kolejnej ciąży.
            Moja koleżanka miała konflikt, a 1 dziecko urodziła uwaga (w Łodzi jej
            powiedziano,że 3 tyg po terminie), drugie dziecko kilka dni po terminie i
            dopiero 3 dziecko już przez cc, miała w 38tc.
            • sylwia979 Re: do sylwia979 15.06.07, 11:04
              witajciesmile
              przy 2 porodzie mialam rozwarcie juz w maju.
              szwow mi nie zakladali.ale moglam jeszcze polezec w tym szpitalu bo i tak nie mialam takich skorczy zeby rodzic.
              wszystko zaczelo sie dziac po tych kroplowkach - od razu skorcze i wieksze rozwarcie....
              • sadaga Re: do sylwia979 15.06.07, 11:57
                dzięki za odpowiedz dziewczyny. ja sama leżałam w szpitalu od 6 m-ca aż do
                rozwiązania w drodze cc (3 m-ce). też miałam rozwarcie i krótką szyjkę. nie
                założyli mi szewka bo stwierdzili że za duża ciąża. no a potem doszła jeszcze
                hipotorfia małego... na szczęście skończyło sie dobrze. i może kiedyś przełamię
                się psychicznie i zdecydujemy z mężem na drugie. pozdrowionka
                • tolka11 Do oyate 15.06.07, 12:07
                  Twoja kolezanka miała niezgodność serologiczną. Konflikt jest wtedy, gdy po
                  podaniu immunoglobuliny antyD w organizmie kobiety pojawią się przeciwciała
                  niszczące krew dziecka. U dziecka powiększa się śledziona, wątroba, następuje
                  anemizacja, niedokrwienie i śmierć [choroba hemolityczna]. Dlatego takie ciąże
                  rowiązuje się między 34 -36 tygodniem, czasem wczesniej. W trzecim trymestrze
                  ciąży przeciwciała narastają lawinowo. to jest jeden ze sposobów ratowania
                  dziecka.
                  • tolka11 Re: Do oyate 15.06.07, 12:09
                    I to ja pisałam o konflikcie, a nie autorka postu. po prostu napisałam jej
                    dlaczego u mnie zakończono ciążę wcześnie i na szczęście nie było mi dane
                    doczekać świąt w szpitalu.
    • afire Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 15.06.07, 19:09
      "ja tez pale papierosy jak sie dowiedzialam o ciazy przerzucilam sie na
      slabsze,super light.
      palilam 2 cale ciaze i 3 tez bede palic tylko ze mnie i slabe - bo rzucic
      probowalam kilkakrotnie lecz to nie pomoglo.
      rozmawialam z ginekologiem to tez mi powiedziala ze na slabsze ale o rzucaniu
      nic mi nie powiedziala"

      Sylwia nie pal w tej ciąży, może uda Ci się donosić do końca, czego Ci bardzo
      życzę, nie warto, naprawdę.

      Mama Kamila 33tc, 1720,49cm
      • sylwia979 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 15.06.07, 19:45
        > Sylwia nie pal w tej ciąży, może uda Ci się donosić do końca, czego Ci bardzo
        > życzę, nie warto, naprawdę.


        rzucic mi jest strasznie ciezko,ostatnio kupilam cukierki mietowe lecz to nie pomoglo - o plastrach nic nie wspomne big_grin
        • tolka11 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 16.06.07, 09:37
          Nie wiem czego ocekujesz od tego forum. jedno wiem: jeśli papierosy są dla
          ciebie ważniejsze niż dziecko to .... . Poczytaj nasze histori, zobacz co
          przechodzą i przeszły nasze dzieci. I bądź poważna, gryź ściany, wyj z bólu,
          ale nie truj maluszka, bo to nie twoja własność. On w tobie mieszka tymczasowo.
          • sylwia979 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 16.06.07, 14:19
            urodzilam 2 dzieci i tez palilam - z starsza corka niewiem nawet co to znaczy lekarz - jedynie co na szczepienia.
            z mlodszym synem troszke latam bo w przedszkolu zawsze czegos sie nabawi.
            koleznaka ma 6 dzieci ona pali jak smok i kazde dziecko ma zdrowe i nie lata tez po zadnych szpitalach czy lekarzach
            nie ja jedna pale tym bardziej przy mojej ilosci takie bzdety jak piszesz to sie mozna za glowe zlapac
            daje sobie glowe sciac ze jest duzo wiecej odemnie osob ktore pala bardziej nalogowo niz ja ....
            na twoje pytanie czego oczekujesz co sama napisalas - takze nie odpisuj.
            niemam zamiarui sie wk.... na takie teksty
            • ania290679 Re: jak to teraz moge wyliczyc....3 porod 16.06.07, 15:56
              Ja też palę,ale zarówno przy Natalce jak i przy Madzi jak tylko zobaczyłam test,papierosy odeszły w zapomnienie.

              To trudna dyskusja,trochę jak z aborcją(może przesadzam).Wiem, cięzko jest uwolnić się od papierosów,ale naprawdę warto,maluszki,kiedy mama pali rodzą się mniejsze.

              Zyczę Ci by maleństwo rosło,urodziło się choćby po 36 tyg.albo pózniej i dołanczam się do słów,byś zerknęła na nasze historie,uwierz wciąż nachodzą mnie myśli,że to ja zawiniłam,Madzia urodziła się w 27 tc.a oceniona była na 25tc.-na szczeście nie paliłam,kruszynka miała 820g.-ni wyobrażam sobie,że przezemnie mogłaby być jeszcze mniejsza.

              Nie ma co się denerwować,każdy z nas ma swoje,życie i swoich czynów konsekwencjie będzie nosił sam...jednak odpowiedzialność za życie i zdrowie malszków,ponosimy jednsak już od momentu,gdy sobie rosną w brzuszku...

              Ale wiesz Twoje "propagowanie"palenia,jest chyba nie na miejscu na tym forum,gdzie większość z naszych maluszków walczyła o zycie,jest mi przykro,cholera może powinnam palić...;-(
    • ania290679 palenie-to daje do myślenia! 16.06.07, 18:05
      Dzieci palaczek rodzą się mniejsze, niedotlenione, częściej chorująi gorzej się rozwijają.


      Palenie podczasciąży skutkuje niską wagą urodzeniową niemowląt i osłabieniem ich systemu immunologicznego. Ryzyko raka trzonu macicy wzrasta u kobiet palących trzykrotnie. Wzrasta również ryzyko wewnątrz macicznej śmierci płodu w wyniku niedotlenienia i zmian zwyrodnieniowych łożyska spowodowanych skażeniem organizmu tlenkiem węgla i nikotyną, które wchodzą w skład dymu papierosowego



      Zespół nagłej śmierci u dzieci jest również skorelowany z paleniem papierosów podczas ciąży. Dodatkowo, palenie przyczynia się do spadku poziomu estrogenu, co powoduje przedwczesną menopauzę.

      forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=15302&w=64226333&a=64226333&rep=1&t=1182009636034

      www.sciaga.pl/tekst/31194-32-o_szkodliwosci_palenia_papierosow_palenie_papierosow_jest_szkodliwe
    • monicx Witaj w klubie!!! 16.06.07, 21:33
      Urodziłam w 34 tc w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia!!! Nie było tak
      źle smile
Pełna wersja