Oddział patologii noworodka na Karowej

16.06.07, 07:43
Witam. Myślę że moja Natalka niedługo przejdzie na oddział patologii
noworodka, bo robi widoczne postępy. Jestem ciekawa w jakim stopniu rodzice
mogą uczestniczyć w pielęgnacji dziecka na oddziale? Czy pielęgniarki uczą
jak się zajmować i jak pomagać dziecku? Ile czasu można spędzać z dzieckiem i
na co się trzeba przygotować?
    • meg24 Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 16.06.07, 21:37
      Witaj,
      mój Maksio jest na tym oddziale od zeszlego czwartku i moje dotychczasowe
      spostrzezenia są nastepujace:
      -ogromna ilosc dzieci i non stop wyjace alarmy (duzo gosniej i bardziej nerwowo
      niz na OITN)
      -malo personelu, ale:
      -pielegniarki wrecz zachecaja do uczestniczenia w opiece nad dzieckiem-
      przewijania, mycia, oliwkowania. Ucza "obslugi" malenstwa (przekladanie z
      pleckow na brzuszek i odwrotnie)
      -generalnie duzy chaos ale mozna sie przyzwyczaic
      -restrykcyjnie przestrzegane godziny odwiedzin- od 12.00 do 20.00, wczesniej do
      dziecka nawet nie mozna zajrzec
      -lekarze tez trudniej osiagalni, napewno kontakt nie jest tak czesty jak na OIOM-ie
      -no ale przeniesienie na patologie to dla dziecka ogromny awans i wszystkie
      drobne niedogodnosci sa do zaakceptowania, stamtad jest juz duzo blizej do domu smile
      Gdybys miala jeszcze jakies pytania to sluze pomoca.

      Pozdrowienia dla Natalki! Dzielna z niej dziewczynka.
      • szalicja Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 25.06.07, 14:38
        Mo bombel leżał na sali bananowej. Oprucz tego, co napisała Meg, moża również
        karmić dzieci (oczywiście na odpowiednim etapie) z butli. Te duże okazy z cyca
        też. Można dziecion czytać książeczki. Ja otwierałam wtedy okienko i czytałam
        bomblowi. Rozmawiałam z psycholog i mówiła, że to jest bardzo kojące dla
        dziecka, słyszeć cieply głos rodzica. Zresztą możesz przecież gadać o czym
        chcesz. Kangfurowania niestety nie było ;-(
        Zresztą nie wszystkie siosrty są miłe. Najgorsza jest taka sczypła, ciemna z
        warkoczem za tyłek (hehe, chyba, że go obcięła). Generalnie jak jest dużo
        dzieci, nie można wchodzićwe dwoje tylko pojedyńczo. Czasem naprawdę był tam
        rumor bo na oddziale leża nie tylko wcześniaki. Siostry są pomocne, zachęcają
        do pielęgnacji, pomagają. Ja lubiłam taką Ewelinę. Dużą, ruda. Jako pierwsza mi
        pokazała jak młodego przewinąć. Mimo stresu i powagi sytuacji dobrze wspominam
        tamten czas. Najwięcej info rzeczywiście można wyciągnąć od siósrt. Mój mąż
        dzwonil na okrągło z pytaniem ile waży (heh, to naważniejsza informacja) i
        wcale się nie wściekały.
        A wogóle to gratuluję awansu na górę! No i życzę kolejnych szybkich awansów!
        • meg24 Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 25.06.07, 19:48
          My lezymy na sali pomaranczowej i od dzisiaj zaczelismy sie kangurowac, takze
          jest to jak najbardziej mozliwe smile Po ponad 2 tyg spedzonych na Patologii
          stwierdzam, ze pierwsze wrazenie co do tego miejsca bylo bledne- jest naprawde
          ok, siostry zyczliwe i bardzo pomocne- oczywiscie w miare mozliwosci bo jest ich
          naprawde malo i maja ogrom pracy do wykonania. Jestesmy pod opieka cudownej Pani
          dr, ktora bardzo sie o nas troszczy i bez problemow odpowiada na wszystkie
          pytania. Trzeba troche oswoic to miejsce i dalej juz idzie z górki smile
          P.s. czekamy na wiesci o Natalce i pozdrawiamy serdecznie!
    • ikastaw Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 26.06.07, 08:48
      Natalka jeszcze nie awansowała, ale sama już oddycha ( nieźle jej to idzie smile )
      i wszystko wskazuje na to że już niedługo przejdziemy na górę. A czy Maksia
      nadal męczą bezdechy ? Pozdrawiam
    • ikastaw Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 26.06.07, 09:08
      Jestem ciekawa jak wygląda sprawa ściągania mleka jeżeli przebywa się na
      oddziale kilka godzin. Czy jest wyznaczone miejsce do tego celu ?
      • meg24 Re: Oddział patologii noworodka na Karowej 26.06.07, 10:36
        Tak, na oddziale jest sala laktacyjna gdzie mozna o kazdej porze spokojnie
        odciagnac pokarm. Poza tym duzym udogodnieniem jest to, ze pokarm mozna dowozic
        na oddzial o kazdej porze (nie na 8 rano tak jak to bylo na OIOmie).
        A Maksio od kilku dni oddycha super, okazalo sie ze bezposrednia przyczyna tak
        czestych bezdechow byla u niego infekcja krwi. Od czwartku bierze antybiotyk i
        juz jest znacznie lepiej, od soboty zero bezdechow smile
Pełna wersja