attache1974
21.06.07, 11:24
No i jesteśmy po tomografii - Bogu dzięki torbiel nie powiększyła się

-
ale i nie zmniejszyła

. Oraz dodatkowo po obserwacji dziecka na wizycie u
neurochirurga w CZD (gdzie Zośka kazała się nosić po gabinecie z wyciągniętą
prawą łapką i wyprostowanym palcem wskazującym jako kierunkowskazem gdzie
chce iść) i próbie chodzenia (Zośka trzymana pod pachami przebierała
równiuśko nogami jak by chciała iść do przodu) pani doktor nie stwierdziła
różnic między rozwojem i synchronizacją jej prawej i lewej strony.
Następna wizyta za pół roku a w międzyczasie co trzy miesiące badanie dna oka
żeby niepotrzebnie nie naświetlać Zochny.
Dodatkowo Zochna chyba zaczyna mieć ochotę na pełzanie - na razie z
prędkością badania jednej wersalki na dzień ale zawsze to jakiś postęp.
Wczoraj zaczęła na reszcie odpychać się powoli łapkami przy podniesionej
pupci co zaowocowało między innymi przesunięciem się na skraj kanapy i
nurkowaniem głową na dywan ale w ostatniej chwili ją złapałem. Do tej pory
Zocha podnosiła pupcię leżąc na brzusiu ale kiedy prostowała nogi pupsko
przeważało i Zochna przewalała się to na lewo to na prawo - teraz potrafi
spożytkować energię zgromadzoną na podniesienie pupska do przemieszczenia się
w linii w miarę prostej. Często jeszcze jej to nie wychodzi ale widać że chce
i że coraz lepiej jej to idzie.
Natomiast z prędkością żółwia wyścigowego śmiga po wannie - kiedy się ją
położy na brzusiu i naleje wody tak żeby miała większą wyporność i poślizg.
Wtedy dwa-trzy machnięcia nogami i Zochna z końca wanny śmiga na drugi jej
koniec pod kran z lejącą się wodą.