Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie?

25.07.07, 15:22

Mozliwe, ze będę musiała urodzić wcześniej - przez cc lub po indukcji.
Ciekawa jestem, czy któraś z was rodziła w Krakowie, a jeżeli tak, to w
którym szpitalu i jak tam wygląda opieka nad wcześniakami - czy są otoczone
opieką na miejscu, czy przewożone od razu np. do Prokocimia.
Podejrzewam, ze w takim przypadku lekarz daje skierowanie do odpowiedniego
szpitala, ale nie jestem pewna, ani nie jestem pewna, czy moge na swojego
lekarza liczyć. Wolę się nastawić, że w razie czego pojadę do wybranego
szpitala. I właśnie - do którego? Tylko Kopernika prowadzi i rozwiązuje
powikłane ciąże, czy inne szpitale też? Głównie chodzi mi o Hutę - Żeromski i
Ujastek.
Przepraszam, jeżeli niejasno napisałam, ale proszę po prostu o napisanie w
którym szpitalu rodziłyście i jak to wygladało.
    • niux3 Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 26.07.07, 11:07
      Witam, ja rodziłam na Kopernika. I tam ci polecam. Mają wyspecjalizowany
      personel i najlepszy szprzęt w Krakowie do ratowania nawet najmniejszych
      wczesniaków. Ja byłam bardzo zaskoczona poziomem opieki nad maluszkami (Oddzial
      Intensywnej Terpapii i Wcześniaków). Może opieka nad ciężarną nie jest
      najlepsza ale tu przecież chodzi o dziecko a nie nasze wygody. Piszesz że może
      urodzisz wczesniej to tzn, w ktorym tygodniu. Bo jeżeli to będzie gdzieś po 33
      tc, że dzidzuś będzie miał ok. 2 kg wagi to większość szpitali wyposażone są w
      inkubatory i poprostu dizdziuś tam trochę poleży. Myslę że powinnaś zaufać
      swojemu lekarzowi.
      Z tego co wiem to z Ujastku przy najmniejszych komplikacjach odsylają dzieci na
      Kopernika lub do Prokocimia więc po co narażać dziecko na dodatkowy stres.
      Na temat Żeromskiego sie nie wypowiem ale wydaje mi sie że mają oddział
      patologii noworodka.
      Życzę ci żebyś urodzila zdrowego dzidziusia w 40 tygodniu.
      • andaba Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 26.07.07, 11:26

        Dzięki.
        Tylko właśnie nie jestem pewna czy na Kopernika mnie przjmą tak "z ulicy". Raz
        już tam trafiłam, zrobili mi badania na izbie przyjęć i powiedzieli, że owszem,
        mają lepszy sprzęt (chodziło o USG z Dopplerem), ale to musiałabym być
        pacjentką szpitala, albo poradni patologii ciąży, gdzie nie mam się szans
        dostać, bo jest mnóstwo pacjentek, a w ogóle to jest strajk. Mozliwe, że strajk
        się skończył, było to miesiąc temu, ale powiedzieli mi, że przyjęli by mnie
        jedynie w przypadku zaawansowanego porodu lub obumarcia płodu (choć jak znam
        życie, to w tym drugim przypadku wyrzuciliby mnie do rejonu). Zresztą wtedy
        byłoby mi wszystko jedno, jak sie łatwo domyślić.
        Właśnie ciekawa jestem jak wygląda sprawa w Żeromskim, niby tam rodziłam, i
        wiem, ze mają oddział patologii noworodka, ale moze byc przystosowany do
        ratowania wcześniaków po 32 tygodniu (i tak jest najprawdopodobniej). I jakiej
        on jest jakości pod wzgledem możliwości też się nie orientuję.

        Czyli jeżeli rodziłaś na Kopernika, to dziecko zostało tam w szpitalu, nie było
        przewożone do Prokocimia, ani nigdzie indziej? A moge wiedzieć w którym
        tygodniu urodziłaś?
        • ewcians Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 26.07.07, 21:20
          Ja również rodziłam na Kopernika w 27 hbd. tylko, że ja właśnie miałam poród w
          toku. Najpierw pojechałam na Ujastek, bo tam planowo miałam rodzić, ale
          momentalnie mnie desłali ze skierowaniem na Kopernika. Maluchy od razu po
          cesarce trafiły na Oddział wcześniaków, później na patologię noworodka i do
          domu. Tak więc od dnia porodu przebywały na Kopernika. Jedynie Synka
          przewieziono raz do Prokocimia na operację zamknięcia przewodu Bothala, ale
          zaraz po operacji powrócił na Kopernika. Z tego co wiem i dowiedziałam się
          podczas pobytu Dzieci na Kopernika to jeśli nie mają wolnych miejsc, wówczas
          przewożą Dzieci do Prokocimia, ale zawyczaj miejsca są tak więc zdarza się to
          nie za często. Ogólnie potwierdzam słowa poprzedniczki: opieka nad wcześniakami
          jest tam rewelacyjna, nad rodzącą niekoniecznie niestety.
    • niux3 Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 26.07.07, 22:58
      Do szpitala trafiłam ze skierwaniem od lekarza "z ulicy" z porodem w toku w 24
      tc. Zostalam odrazu przyjeta, najpierw na porodówkę później na oddział.
      Powodzenia.
      • mamaemmy Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 27.07.07, 13:08
        Hej

        Ja tez polecam Kopernika,choc opinie są przeróżne,mnie tam uratowali dziecko.
        Przyjęli mnie z ulicy-w nocy przyjechałam z odchodzącymi wodami.
        Pojechalam tam,mimo ,zemiałam rodzic w Zeromskim-ale to była opcja dziecko
        donoszone a mnie wody poszły w 25 tygodniu..
        Tak,że polecam Żeromski,ale przy ciazy normalnej,jeśli jest mozliwosc
        przedwczesnego porodu-tylko Kopernik.
        Tam sa duże oddziały specjalnie dla wczesniaków,doskonała opieka,mozna siedziec
        długo u dziecka,może kangurowac tata,można karmic i w ogóle nikt się rodziców
        nie czepia,chyba ze się coś zmieniło.
        Jesli urodziło sie dziecko w Zeromskim,wczesniaczek, to często przewozili na
        Kopernika..ale ja wolałam nie ryzykowac,wiadomo,lepiej zeby byc na miejscu.
        Co Ujastka mam mieszane zdania,wiele moich klientek nie doczyścili po porodzie i
        zaczęły się komplikacje,generalnie masówka.
        Ale dzis idę odwiedzic kolezankę co tam rodziła-i jest zadowolona.
        Tylko,że sprzet naprawdę najlepszy na Koperniku.
        A nie mozesz iśc na wizyte do jednego z lekarzy na Kopernika?To on Cię od razu
        położy na swoim oddziale,tak przynajmiej słyszałam od kolezanek.
        • mamaemmy Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 27.07.07, 13:23
          Co do warunków i opieki nad mamą...
          niesamowicie duzy rozdzwięk jest miedzy parterem a pietrami.
          Dziewczyny z pięter wspominały to jako koszmar,te zaś co ze mną lezały na
          septycznym..jako super chwile.
          Podobno nawet sprzątajace wola być na parterze bo lekarze i pielęgniarki są
          milsi,tworza fajny zespół.Lekarz na obchodzie miał dla każdej miłe słowo,kazda
          traktowana była jak osoba,nie jak przypadek choroby.
          Jedynym idiotyzmem i na górze i na dole było koszmarne kładzenie dziewczyn,które
          STRACIŁY dzieci na sali z tymi,co urodziły zdrowe bobasy albo będą rodzic za
          moment...Pewnie to wynika z braku miejsc,no ale..
          • niux3 Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 27.07.07, 20:53
            W 100% popieram, slowa mamaemmy.
            Ja 3 tygodnie leżałam na parterze na tzw."septycznym" u doc.Reronia i można
            powiedzieć że mialyśmy wszystkie jak w raju. Lekarze i pielęgniarki tworzyli
            zgrany zespół, każdy zapytany udzilił ci wyczerpującej odpowiedzi, indywidualne
            podejście do przypadku (pacjentki) nie mówiąc o miłym słowie i usmiechu ktory
            czasem wystarcza za tysiąc słów pocieszenia.
            Z powodu remontu przenisiono mnie na 2 piętro na patologię ciąży do dr
            Kowalczyka (czy coś takiego). Gdyby nie jedna z pielegniarek (super babka ktora
            przejęła się moim losem) to nic bym nie wiedziła na temat mojego i dzieci stanu
            zdrownia bo tam lekarze na obchodzi rozmawiali tylko między sobą a każde moje
            pytanie bylo zbywane. Zmieniono mi sposób leczenia (bo tak będzie lepiej -
            usłychałam od ordynatora) i po 5 dniach zaczęła się akcja porodowa, ktorej nie
            zatrzymano.

            A apropos kladzenia na sali matek ktore straciły ciąze z brzuchatymi
            już "mamami" to jest standard w polskich szpitalach. Ja jak poronilam pierwszę
            ciąże położono mnie w Żeromskim na sali z trzema dzieczynami ktore miały
            brzuchy pod nosami. I to nie tylko ja cierpiałam bo one też były zażenowane tym
            faktem ponieważ nie wiedziały jak się mają przy mnie zachować. I wyglądal to
            tak że jak wstawały z łóżka to zaslaniały sobie brzuchy jakimiś przedmiotami
            żeby mi nie było przykro. Tak być NIE POWINNO.
    • mama.ady Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 27.07.07, 21:30
      ja też rodziłam na kopernika na parterze i potwierdzam słowa poprzedniczek - jak
      dzidziuś poniżej kilograma to i tak odsyłają na kopernika i Bogu dzięki! do
      Prokocimia jadą dzieci z wadami nawet małe wcześniaczki, które wymagają operacji
      (moja ada teraz leży ze swoim rówieśnikiem - 8m-cy, który miał kilka zabiegów i
      nie umie ssać i połykać - nie miał kiedy się nauczyć!)
      • andaba Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 28.07.07, 09:06

        Dzięki dziewczyny. Widzę, że jednak w razie czego trzeba się pchać na
        Kopernika.
        A jeszcze mam takie pytanie: jeżeli wcześniaczek jest malutki, to matka jest
        wypisywana do domu zaraz, prawda? Chyba, ze jest na tyle silny, że się go karmi
        piersią?
        • mama.ady Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 28.07.07, 09:35
          mama jest wypisywana a mleko dowozi, bo i tak jak maluch lezy w inkub.to się go
          nie wyciąga do karmienia piersią
          • ewiak Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 30.07.07, 19:02
            potwierdzam powyzsze posty. w przypadku problemów tylko kopernik. nie pamietam
            dokładnie do którego tygodnia, ale chyba ok 32 kopernik nie moze odmówic
            przyjecia pacjentki. poza tym rodzac gdzie indziej narazasz sie na perspektywe,
            ze ty zostaniesz w jakims szpitalu a dziecko zabiora do kopernika albo
            prokocimia. ja urodziłam w 39 tyg. hipotroficzka z waga 1830, przez cc. mam
            troche zastrzezeń co do szpitala, ale opieka nad dzieciaczkami wspaniała.
            jeszcze teraz czasami dzwonie tam, gdy np. mam problem z dostaniem sie do
            specjalisty albo potrzebuje porady. zapewniam cie, ze jezeli po porodzie
            dzidziusiowi bedzie potrzebna i zabiora go do inkubatorka, to nie bedziesz
            dostrzegac połowy tego co sie dzieje na twoim oddziale tylko bedziesz dyzurować
            u malca. niestety szpital nie ma mozliwosci trzymania dłuzszego matek dzieci
            wymagajacych dluzszej hospitalizacji, maja normy wyznaczone przez nfz. mleczko
            sie dowozi a w ciagu dnia, gdy dzidzius jest w dobrej kondycji mozna karmic
            piersia w szpitalu. na patologii niemowlecia bardzo duzo mam karmiło.
            ale trzymam kciuki, zeby maluszek urodził sie o czasie i bez komplikacji.
            pozdrawiam goraco.
            ps. brak duzych i polskich liter spowodowany obecnoscia dzieciecia na drugiej
            rece.
            • andaba Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 28.08.07, 17:44
              Wczoraj się dowiedziałam, że wyłącznie Kopernik - i to do 36 tygodnia. Podobno teraz nawet gdybym pojechała z porodem w toku przed 36 tygodniem to mnie odeślą. Super.
              Choć z drugiej strony dobrze wiedzieć, że należy w razie czego wzywać karetkę, bo autem to zbyt szybko nie dojedzie...




              • mama.ady Re: Przedwczesny poród w Krakowie - gdzie? 28.08.07, 21:12
                taaa tylko słyszałam w "kronice", że nie mają miejsc i zbierają na 10
                (!) nowych inkubatorów
                • andaba Urodziłam na Kopernika 12.10.07, 23:47
                  Wprawdzie nie tak wcześnie, jak się obawiałam zakładając ten wątek, ani nie jest tak źle, jak miało być, ale jestem zadowolona, że wybrałam ten szpital.

                  Nastusia urodziła się 8.10, 34 tydzień ciąży, z wagą 1940g.

                  Spadła na wadze do 1800, ma kroplówkę, bo nie chce jeść, a jak ją karmili przez sondę to wymiotowała. Poza tym ma żółtaczkę, która narasta mimo naświetlania.
                  Ale nie jest tragicznie. Po tym, czego się spodziewałam to te wszystkie problemy wydają mi się mało istotne.
                  Pewnie że się martwię, bo gdy nie będzie jeść, to będzie waga spadać, a od tego oraz silnej żółtaczki dostanie anemii, co opóźni jej powrót do domu... Ale mimo wszystko jestem dobrej myśli.
                  Widzę że ma tam na oddziale wcześniaków świetną opiekę.
                  A ogólnie na szpital nie mogę narzekać, nawet się dziwię, że położnictwo ma nie najlepszą opinię - ja byłam zadowolona.
                  • niux3 GRATULACJE 13.10.07, 00:36
                    Z całego serca gratuluję. Oby córeczka szybko nadrabiała utracone
                    dekagramy i poszła do domku. Ja też rodziła na Kopernika na II
                    piętrze. No i jeżeli córeczka leży na wcześniakach u dr Pawlik to
                    nie ma się o co martwić. Tam naprawdę pracują wspaniali lekarze i
                    pielęgniarki.
                    Pozdrawiamy.
                    • tartulina Re: gratulacje! 13.10.07, 06:59
                      Gratulacje! Dużo zdrówka dla Córci i szybkiego powrotu do domu. Pozdrawiam. Agnieszka
                      • andaba Zła jestem... 20.10.07, 20:52
                        Przenieśli małą z oddziału wczesniaków na drugie pietro, ale o wypisywaniu mowy nie ma.
                        Boje się, żeby mała czegoś nie złapała, inne dzieci chodzą do karmienia na sale, niektóre maja katar, poza tym pielegniarki przewijaja te dzieci, karmią, ale rąk nie myją - codziennie siedzę tam ok. półtorej godziny, a żadna do umywalki sie nie zbliżyła. Nie jestem przewrazliwiona na punkcie higieny, ale na górze faktycznie pielęgniarki myły lub odkażały ręce przed każdym podejściem do dziecka. I pilnowały, żeby dzieci zjadły, nawet jezei karmienie trwało godzinę. A tu opieraja flachę o kocyk - zje to zje, nie to nie... A moja na wadze słabo przybiera więc się martwię.
                        • mama.ady Re: Zła jestem... 20.10.07, 22:39
                          o to już jesteście jedną nogą w domusmile na noworodkach fizjologicznych ada była
                          może 4 dni i wyszłyśmy ale miałam takie same odczucia a nawet gorsze - na
                          zmianie jedna pielęgniarka pracowała (a była w ciąży) a druga...spała za
                          parawanem w najlepsze! no i warunki higieniczne bez porównania nawet z patologią
                          noworodka.
                          • ewcians Re: Zła jestem... 21.10.07, 02:31
                            No fakt faktem, że oddziały noworodkowe (zarówno na I jak i II piętrze) to dla
                            Mam Wcześniaczków katorga (ale faktycznie jak pisze Mama Adusi to już krok do
                            domku). Mnie też wkurzało opieranie butli o pieluszkę/kocyk i olewkasad. Zuzia
                            dzięki temu krztusiła się, a że zawsze przysypiała jako Kruszynka przy flaszce
                            tak nie zjadała ile powinnasad. Co do higieny to też właśnie zauważyłam, że
                            umywalka tam jest tylko chyba na ozdobę (ew. umyć kubek po kawie), dodatkowo
                            byłam świadkiem jak jedna z pielęgniarek podnosiła głos na domagające się butli
                            Dzieciaczki......
                            To chyba nie wymaga komentarza.
Pełna wersja