wcześniak idzie do przedszkola

31.08.07, 09:00
Co prawda Bartuś pod koniec października kończy 4 latka (gdyby
urodził się o czasie, 4 latka kończyłby w styczniu), ale dopiero
teraz zdecydowaliśmy by poszedł do przedszkola. Wcześniej
chodziliśmy do klubów dla dzieci, w których mały zostawał na 3
godzinki sam dwa razy w tygodniu.
Oczywiście jak każda kwoka trochę się trzęsę nad kurczakiem (Bartek
mało samodzielnie je, baaardzo wolno się ubiera, a efekt jest z
reguły dość egzotycznywink ), ale nie zamierzam owej trzęsawce ulegać
i od poniedziałku z woreczkiem w ręce wędrujemy do przedszkola
waldorfskiego.
Ktoś jeszcze?smile
    • yorelka Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 09:19
      Mój Piotruś teraz skończy 6 lat (urodził się w listopadzie a
      powinien na początku lutego). Do przedszkola poszedł mając, jak Twój
      Bartuś, niecałe 4 latka. Pierwszy rok był ciężki. Piotrus płakał
      niewiele, ale zawsze marudził rano, że nie chce iść i był bardzo
      nieszczęśliwy, że jednak musi. Ciężko było mu zaaklimatyzować się w
      grupie. Wolał bawić się sam lub przyglądać się innym. Jadł
      niechętnie. Jednakże Panie przedszkolanki wytrwale i cierpliwie
      angażowały Go intensywnie w życie przedszkola. Bardzo polubiły Go
      dzieci - bo był o połowę mniejszy od reszty i robił za przedszkolną
      maskotkę.smile Już w drugiej połowie roku było coraz lepiej a od 5-
      latków dopiero się rozkręcił. Bardzo się rozwinął, zaczął wręcz
      czasami robić za przewodnika "stada", chętnie brał udział w
      zabawach, występach artystycznych itp. Teraz bardzo dumny idzie do
      zerówki (w tym samym przedszkolu) i mam nadzieję, że dalej tak
      wspaniale bedzie się rozwijał.
      Wierzę, że Tobie i Bartusiowi również się powiedzie ten pierwszy
      roczek!! Trzymam kciuki. Napisz czasami co słychać i jak postępy smile)
      • dlania Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 09:24
        Zyczę dzielnemu przedszkolakowi przede wszystkim duzo zdrowia.
        Moja wczesniaczka debiutuje w żłobku - i tylko jej zdrowie mnie interesuje w tym
        momencie, siusiu do nocnika, literek i wierszyków sama ja nauczęwink))
        • yorelka Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 09:29
          Bo rodzic jest po to aby uczyć smile
          Ale nie zapominaj o bardzo ważnym dla dziecka kontakcie z
          rówieśnikami - w ten sposób uczy się dużo więcej.smile)
          Problemy zdrowotne i tak nie omijają - zarówno wcześniaków, jak i
          tych urodzonych o czasie.
          • zorka7 Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 09:49
            Racja.
            Bartuś już zna wierszyki, literki, siusia na nocnik, liczy do 100
            nawet, do 30-u po angielsku (bardzo się tym interesuje; nie wiedzieć
            czemu, bo rodziców ma po polonistyce wink ), ale stawiam na kontakt z
            rówieśnikami - w końcu dzieci mamy tylko na przechowanie.
            On musi nauczyć się żyć w świecie równieśników - bo to będzie jego
            świat.
            • yorelka Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 15:39
              Jednym słowem sprytny z Bartusia chłopczyk, więc da sobie świetnie
              radę w przedszkolu, w towarzystwie rówieśników.
              • zorka7 Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 16:04
                Nie takie to proste niestety. Bartuś jest po przejściach- z
                diagnozą "preautyzm" w wieku dwóch lat włącznie. Nasze dzieci mają
                to do siebie, ze rozwijają się nieharmonijnie - a u Bartusia rozwój
                emocjonalny jest zawsze na szarym końcu. Obaczym. Staram się być
                dobrej myśli.
                • mamaemmy Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 21:38
                  My tez idziemy od poniedziałku,zobaczymy jak to będzie,Emka skonczy 3 latka
                  dopiero w listopadzie(powinna na koncu lutego),wiec jesli nie wyjdzie to nic nie
                  szkodzi,ma czas.
                  Sama je od zawsze-tzn odtad odkąd wprowadzałam stałe posiłki,woła na nocnik,choc
                  nie zawsze zdąży,potrafi się pomału rozebrac.
                  Do przedszkola chce iśc sama,przestała bać sie dzieci,po kupieniu jej psa
                  niesamowicie rozwinęla sie społecznie i to tak z dnia na dzień prawie!
                  Juz wie,że ja w przedszkolu zostawie i wróce za pare godzin i ma nie płakać
                  tylko sie bawic i jeść smakołyki smile)

                  Ale o tym przedszkolu do którego idzie Twój Bartus to czytałam-rewelacja!smileNa
                  pewno będzie szczesliwy!
                • yorelka Re: wcześniak idzie do przedszkola 05.09.07, 10:21
                  Każdy wcześniaczek jest po przejściach i tego już nie zmienimy.
                  Rozwój u większości jest zaburzony, coś się dzieje szybciej, a coś
                  zostaje daleko w tyle.
                  Musisz wierzyć mocno i zobaczysz wszystko się ułoży. Kłopoty będą
                  napewno, bo zawsze jakieś są (nawet ze zdrowymi dziećmi).
                  Ja cały czas trzymam za Was kciuki!!
                  Mój Piotruś bardzo chętnie poszedł do zerówki i po pierwszych dwóch
                  dniach jest zachwycony. Zobaczymy jak będzie dalej smile

    • asiaaa25 Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 22:15
      mój też idzie- skończył w kwietniu 3 lata, to będzie duże wyzwanie,
      jest b.mało samodzielny, nadpobudliwy, bojacy i wstydliwy -
      zobaczymy może się uda w przeciwnym wypadku zostanie dalej w domu z
      mamusia i maleńką 4 miesięczną siostrzyczkąsmile)
      Pozdr Asia
      • tabaluga0 Re: wcześniak idzie do przedszkola 31.08.07, 22:32
        my planujemy chociaz na godzinke dziennie do prywatnego, ale Szymek
        boi sie dzieci, wiec nie wiem jak to bedzie.
        • mamaemmy Tabalugo 31.08.07, 23:27
          a moze pies?
          Boże jak Emka bała się dzieci,jak kiedys dotknęła ja dziewczynka w sklepie to
          zaczynała płakac i drżała ze strachu,przy dzieciach wiecznie przy mojej
          nodze,masakra co to było.Do psa miała na poczatku taki sam stosunek,nawet nie
          umiała sie do niego odezwać"mamusiu ona mi gryzie noge""to jej powiedz nie
          wolno" "nie,mamusiu,ty powiedz" i tak przez kilkanascie dni,az nagle zaczęła do
          niej mówić,głaskac ja czasem,chwalic,dawac jedzonko,teraz nawet wyprowadza ją
          (bo to suczka,jamniczka SZEKLA) na spacer.W tym samym czasie jakby ktos z niej
          odczarował,nagle wszystkie dzieci stały sie super kompanami zabaw,umie do nich
          zagadac,smieje sie i piszczy z nimi...Niesamowita przemiana,jestem pewna,że pies
          tu dużo zdziałał smile
          • tabaluga0 Re: Tabalugo 31.08.07, 23:30
            Szymek nie dotknie pieska, ani zadnego stworzenia w tym zabawki
            pluszowej, nawet kocyka nie dotyka.Ani konia na hipoterapii nie
            dotykal a chodzilismy przez rok. Na piasek lubi wchodzic ale suchy,
            a w morzu jak mu nózki wpadaly w mokry to mowil ze to gąbka i dalej
            nie wchodzil, obrzydzalo go to.
            • mamaemmy Re: Tabalugo 01.09.07, 00:47
              Emka miała podobnie,ale to kiedys.dawniej.
              Ale psów sie bała strasznie,tez sie ich brzydziła.
              Ja bym jednak dla Szybka kupiła Goldena albo LabradorasmileNaprawdę,pies potrafi
              zdziałać cuda,lepiej niz koń!
              Pracowałam kiedys w stadninie i oprowadzałam na koniach dzieci z problemami i z
              tego co widze,pies jest jednak bezposredniejszy,nie na darmo psy są
              wykorzystywane w autyzmie.
              Przemyśl to,Szymonek by na tym tylko zyskałsmile
              • zorka7 Re: Tabalugo 02.09.07, 10:32
                U nas pomogła integracja sensoryczna. Niestety na psa nie możemy
                sobie pozwolić z powodu alergii mojego małżona. sad
                • traganek Re: Tabalugo 02.09.07, 12:32
                  To co opisujesz to zachwiana integracja sensoryczna. Trzeba by
                  poćwiczyć z małym SI. A próbujesz dawać mu do dotykania różne
                  przedmioty- twarde, miękkie, z długim włosem, z krótkim, super jest
                  taka druciana szczotka. Moja Zosia chociaż młodsza też tak ma i
                  stale z tym walczę. Osiągnęłam już tyle, że Zosia nie boi się dotyku
                  trawnika (zaraz po skoszeniu, kiedy jest dość ostry), piasku na
                  plaży. Teraz próbuję ją przekonać do sierści kota. Kiedy tylko kot
                  jest w pobliżu przykładam go do rączek Zosi.
                  • tabaluga0 Re: Tabalugo 02.09.07, 22:51
                    takie cwiczenia robi z nami pani psycholog, pokazuje rozne faktury,
                    makarony, kasze, siemie lniane( po dotyku ktorego Szymek prawie
                    zwymiotował ), Jest o tyle lepiej ze jak sie przewroci na trawe to
                    wstaje a kiedys lezal na brzuchu, glowa i rece do gory i mama!
                    pojdziemy teraz na kontrole do psychologa i zobaczymy co powie i
                    zaleci.
    • baszkas Re: wcześniak idzie do przedszkola 03.09.07, 11:08
      Witam,
      Ala dzis rozpoczela swoj drugi sezon w przedszkolu. Pierwszy byl rok
      temu, jak miala niespelna 3 lata. Bylo ciezko z zaaklimatyzowaniem
      sie na poczatku, potem duzo chorowala (3-4 dni w przedszkolu, 2-3
      tygodnie w domu), w koncu od grudnia do maja miala przerwe. Potem
      juz bylo coraz lepiej i tak doczekalysmy wakacjismile
      Dzis rano, jak zwykle troche marudzila, czy aby na pewno musi isc do
      przedszkola, ale jak zobaczyla w przedszkolu swoja ulubiona pania,
      to biegiem wystartowala do sali (az sie wszyscy zdziwili, ze mna na
      czele)smile) Mam nadzieje, ze ten rok bedzie juz o niebo lepszy niz
      poprzedni i Wam tego tez zycze.
      Pozdrawiam,
      Basia
      • zorka7 Re: wcześniak idzie do przedszkola 03.09.07, 19:19
        Pierwszy dzień za nami.
        Trochę jestem zmartwiona, Bartuś generalnie w swoim świecie,
        słabiutki kontakt wzrokowy, piski nieadekwatne do sytuacji, kłopoty
        z jedzeniem śniadania i obiadu (okropny z niego niejadek). Wiem, że
        on ma swój czas na wszystko; nie zamierzam się poddawać i go
        wypisywać, broń Boże. Jutro kolejny dzień.
        Jestem tak zmęczona, że dziś pójdę spać razem z małym chyba. wink
        • mamaemmy Re: wcześniak idzie do przedszkola 03.09.07, 20:14
          U nas ok smile)Choc nie rewelacyjnie ale w normiesmile)
          Do przedszkola pojechałalismy z nia rano,aby być jak najwczesniej,żeby za dużo
          dzieci nie było-tzn żeby ona była jedna z pierwszych,myślę,że łatwiej poszło
          dzięki temu.Ma wieszaczek z grzybkiem smile)
          Szybkie pozegnanie,papa mamusśku,papa tatus smile
          Mieli dzwonic w razie problemów,prosili abysmy przyszli wczesniej tj po
          obiedzie-czyli przed 12(obiad o 12:30 )
          Jak przyszłam Emka płakała i wybiegła do mnie ,jakby nie widziała mnie
          rok,wielkim głosem wołając MAMAAAAAA!i zaraz BABCIAAA!!!Bo moja mama tez była
          smileI od razu łzy obeschniete zaczęła opowiadac,pokazywacsmile
          Panie powiedziały,że zjadła rano kromkę z serkiem i pomidorkiem(pomidorów w
          domu nie je,wiec pełen sukces,ale specjalnie w domu nie dałam jej nic do
          jedzenia,żeby sniadanko tam zjadła)
          Na obiad cały barszcz czerwony i mięskiem z ryżem ją juz nakarmiłyśmy jak
          przyszłyśmy.
          Była grzeczna,płakała troszkę,ale nie tak jak tam ponoc inne dzieci chlipały
          non stop.
          No i pani stwierdziła,że ona tak raczej lubi sama sie bawić,ma swój
          świat,troszkę jest taka wyodrębniona.Generalnie oksmile
          No nic twardo mówi,że idzie jutro do przedszkola,ale jak to będzie to
          zobaczymy smile)Moze bedzie rano płacz i histeria?
          Panie powiedziały ze okres adaptacyjny trwa około 2 tygodnie,że może byc na
          przykład ok przez pare dni a potem nagle płacz histerie itd.
        • yorelka Re: wcześniak idzie do przedszkola 05.09.07, 10:24
          I tak trzymać !!! Odpocznij i do boju !! wink
          Pisz jak Wasze postępy.
      • iza-0385 Re: wcześniak idzie do przedszkola 13.09.07, 10:33
        moja córka tesz chodzi do przeczkola od 3 września,3lata skończyła
        31 maja 2007 r a jak by urodziła się o czasie to kończyła by pod
        koniec lipca jak się urodziła to wazyła 1890 g 46 cm
    • oyate Re: wcześniak idzie do przedszkola 04.09.07, 09:29
      Ja przechodziłam to z moimi córkami rok temu. Niestety nam
      przedszkole coś nie wychodziło wtedysad( Na 10 miesięcy przedszkola
      moje córki były w nim w sumie może ze 3 miesiące. Non stop mi
      chorowały. W maju wycieliśmy migdałki i mam nadzieję,że teraz już
      będę miała spokój z choróbskami.
      A o samodzielność to się nie martw, nauczy się wszystkiego, powoli
      ale do przodu. Dzieci mają większy potencjał niż nam się wydajesmile)
    • baszkas Re: wcześniak idzie do przedszkola 04.09.07, 13:41
      Witam,
      No to jeszcze raz, bo chyba wczorajszego posta nie zapisalosmile
      Ala poszla wczoraj do przedszkola i w ten sposob rozpoczela kolejny
      rok w przedszkolusmile Zaczynala w ubieglym roku w wieku niecalych 3
      lat. Na poczatku bylo jej sie ciezko zaadoptowac, potem przyszly
      choroby, wiec po 3-4 dniach spedzonych w przedszkolu 2-3 tygodnie
      siedziala w domu. Od grudnia do polowy kwietnia miala przerwe - jak
      dla mnie za duzo chorowania i za duzo antybiotykow. Od maja do lipca
      przechodzila juz caly czas i coraz lepiej sobie radzila, choc do
      teraz poranne rozstania sa dla niej ciezkie i czasem lezki kapia.
      Ale z przedszkola wraca zadowolona i szczesliwasmile)
      Mam nadzieje, ze ten rok bedzie dla nas laskawszy, szczegolnie jesli
      chodzi o chorowanie. Wam tez zycze duzo cierpliwosci i aby sie Wasze
      dzieciaczki szybko zaadoptowalysmile
      Pozdrawiam,
      Basia
    • baszkas Re: wcześniak idzie do przedszkola 04.09.07, 13:47
      O rany! Przepraszam - nie wiem czemu, nie pokazal mi sie wczorajszy
      moj post wogole. Dopiero jak napisalam i wyslalam raz jeszcze, to
      zobaczylam, ze wpis jednak jest.
      Przepraszam za dubla!
      • moni_flis Re: wcześniak idzie do przedszkola 04.09.07, 18:20
        Moi zostali wypuszczeni na głeboka wodę dosc wczesnie bo 4 dni przed
        2 urodzinami wink Zaczli od 1 lutego 07 a na swiat mieli przyjsc 15
        kwietnia. Od wczoraj po 2,5 miesiecznej przerwie wakacyjnej znów
        moge odsapnąc wink Przedszkole chwale sobie bardzo. Sa w grupie 3-4
        latkow od samego poczatku gdyz na 2 lata spełanali warunki
        przedszkolne ( nocnik, samodzielne jedzenie i poruzumiewanie sie w
        miare mozliwosci oczywiscie) Zaklimatyzowali sie calkiem niezle.
        Zdazaly sie infekcje ale przez caly ten okres chlopcy tylko raz
        brali antybiotyk (zapalenie gardla), Marysia bez antybiotyku za to
        zapalenia krtani leczone sterydami. Bilans jednak na ich plus. Mam
        nadzieje, ze i w tym roku tak bedzie czego zycze i Waszym dzieciakom
        z calergo serca.

        Pozdrawiam
    • mamaigora1 powinnismy pojawic sie w przedszkolu 3.09, ale... 05.09.07, 09:43
      ...Igor załapał mega katar i przesunelismy inauguracje w czasie.
      Igor ma 3,5 roku, zapisalismy go do zwykłego przedszkola z tym, że
      niepublicznego.

      A co to jest to przedszkole waldorfskie? Zielona jestem kompletnie.
      • tabaluga0 Re: powinnismy pojawic sie w przedszkolu 3.09, al 05.09.07, 09:46
        www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79346,1634223.html
        www.szkola-waldorfska.bielsko.pl/www/strony/info/prz_info.htm
        u nas jest podobne chyba , nazywa sie montessori. Drogie bo 800 zl.
        Inne prywatne nie maja juz miejsc wiec czekamy na otwarcie nowego
        niedaleko naszego osiedla.
    • zorka7 Re: wcześniak idzie do przedszkola 06.09.07, 08:49
      Wzięło mnie na wspominki, albumy itpsmile:
      www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-z.html
    • neomia Re: wcześniak idzie do przedszkola 07.09.07, 12:04
      Moje Miski rozpoczęły drugi rok w przedszkolu ( na koniec września
      skończą 4 latka). Przez wakacje tęsknili za swoim przedszkolem, choc
      wakacje baardzo im się podobały. Pierwsze trzy dni były dla nich
      trochę stresujące - przeszli do sredniaków, pojawiły się nowe
      panie,nowa sala - ale widzę, że juz wszystko jest ok. Mam kolejny
      sukces - czasami coś opowiedzą o swoich zajęciach w przedszkolu.
      Moim dzieciom bardzo dużo dało przedszkole. W zeszłym roku w ciągu
      miesiąca stali się bardziej samodzielni. Rozwinęła się mowa.
      Wydorośleli. I obecny skok do średniaków oznacza, że rozwojowo
      dogonili rówieśników. Ich wcześniactwo będzie już tylko
      wspomnieniem...
      Tabaluga pomysl o integracji sensorycznej, bo z twojego opisu
      wynika, że synek ma nadwrazliwośc doyka. Podobnie był z moim
      synkeim, córcia natomiast była podwrażliwa. Dzięki terapii SI
      wszystko wróciło do normy i mowa ruszyła. Najlepszym dowodem była
      wakacyjna zabawa z masa solna, gdzie Misiak turlał, lepił, owijał
      sobie rękę masą. Z przed czasów integracji było to niemożliwe.
      • klaufil do Zorka 08.09.07, 13:18
        Jestem ciekawa gdzie chodzicie do przedszkola, bo wiem że jestescie
        ze Swarzędza. Nam pani neurolog polecała dla Filipa przedszkole
        integracyjne "Bartek" na os. Piastowskim, ze względu na opiekę
        logopedy, psychologa, itd. Ale obawiam się chorowania Filipa
        (2,8l.), no i u nas będzie drugi maluch, więc tym bardziej nie chce
        chorób w domu! Może od stycznia pomyślę!
        • zorka7 Re: do Zorka 09.09.07, 10:25
          Ha, a skąd ty wiesz gdzie ja mieszkam?wink

          Chodzimy na Libelta 31, do Kolorowych Listków (przedszkole
          waldorfskie).
          Bardzo mi się podoba metoda pracy (niezmienny rytm dnia i tygodnia,
          zabawa, dużo spokoju, zabaw integracyjnych, codzienne wychodzenie na
          plac zabaw, bardzo serdeczne nauczycielki).
          Wciągnęłam się nawet w radę rodziców.smile
          • klaufil Re: do Zorka 09.09.07, 13:13
            A wiem! Od p. Iwony, psycholog.
            • zorka7 Re: do Zorka 10.09.07, 15:01
              Serdecznie ją proszę pozdrowić! Bardzo miła i pomocna osoba. smile
    • dlania I jak sie mają przedszkolaki po pierwszym tygodniu 11.09.07, 13:16
      ?
      MOja żłobkowiczka jak na razie nie jest chora.
      Oczka ma bardzo smutne, gdy wychodzę, ale nie płacze.
      • zorka7 Re: I jak sie mają przedszkolaki po pierwszym tyg 11.09.07, 18:28
        U mnie tak sobie. W czwartek zadzwonili z przedszkola, że Bartuś ma
        rozwolnienie - zabrałam go do domku i przetrzymałam w pt. W domu ok,
        podejrzewam, że owo rozwolnienie było spowodowane zmianą jedzenia
        (razowy chleb, mąka orkiszowa) i zapewne stresem związanym z nową
        sytuacją.
        Marti mnie co innego - nasiliły się zachowania autystyczne, Bartuś
        jest dość wyizolowany itp, są mocne problemy z jedzeniem (w domu
        zresztą też i to od zawsze...; totalny wstręt do nowych rzeczy;
        nigdy nie chce niczego spróbować, jedzenie - prócz słodyczy i
        suchego chleba - trzeba mu wmuszać...).
        Jestem mocno zmęczona - od 6-u lat mi pod górkę (w sygnaturce
        największy hardcore), no ale to nie wątek marudzenia więc grzecznie
        się w tej sprawie zamykam. smile

        Wiem, wiem, Bartusiowi trzeba dać więcej czasu i ja mu ten czas
        daję. Ale sił brak i tyle.
        • baszkas Re: I jak sie mają przedszkolaki po pierwszym tyg 12.09.07, 08:56
          Zorka, a jest w przedszkolu psycholog? Jesli tak, to porozmawiaj i
          niech poobserwuje Bartka w ciagu dnia.
          Dzieci potrzebuja czasem duzo czasu zeby sie przystosowac. Ala
          poszla do przedszkola w ubieglym roku (niecale 3 lata), poczatki
          byly trudne: wolala sie bawic sama, nie chciala na poczatku brac
          udzialu we wspolnych, grupowych zabawach - siedziala na krzesle i
          obserwowala, uciekala od dzieci, tzn jak sobie znalazla jakas
          zabawke (zabawe) i dzieci do niej zainteresowane przychodzily, to
          ona szla szukac sobie czegos innego, sama. Rano byl placz
          codziennie, prawie caly rok - i na pczatku, i po przerwie, jak
          wrocila na wiosne, praktycznie do samych wakacji. Z jedzeniem tak
          sobie - chociaz u nas to wlasnie przedszole sprawilo, ze menu jej
          sie rozszerzylo - w pierwszy dzien np zjadla na obiad pierogi, gdzie
          w domu by ich nawet nie tknela (zasada w przedzkolu jest taka, ze pa
          nie namawiaja, zeby chociaz sprobowac, niekoniecznie jesc, ale
          sprobowac). Z jedzeniem do tej pory jest problem, bo trzeba jej
          stale pilnowac i przypominac: Ala jedz, je - ale baardzo powoli i
          zazwyczaj nie zdaza skonczyc. Ale panie w przedszkolu sa fajne i
          zwracaja na to uwage, pilnuja, przypominaja. Ale wiem, ze w grupie
          sa dzieci, ktore nie chcialy jesc przez caly dzien nic (i to nie
          wczesniakiwink). Jednak mimo tego, mimo licznych chorob, ktore
          przypuszczam rowniez wynikaly ze stresu (takie uciekanie w chorobe,
          bo wtedy mozna zostac w domu) z czasem bylo coraz lepiejsmile W nowym
          roku ustaly juz poranne placze, zaczynaja sie pierwsze przyjaznie
          (dopiero teraz!!), wciagnela sie we wspolne zabawy, byla na
          pierwszych wycieczkach bez rodzicow z przedszkola, chetniej bawi sie
          z dziecmi - jednym slowem, jak dla mnie same plusysmile Ale tez mialam
          wiele watpliwosci w ubieglym roku i czasem wydawalo mi sie, ze to
          bez sensu. A teraz ciesze sie, ze jakos udalo nam sie przebrnac
          przez ten pierwszy rok i mam nadzieje, ze teraz bedzie juz z gorkismile
          Pozdrawiam,
          Basia
          • zorka7 Re: I jak sie mają przedszkolaki po pierwszym tyg 13.09.07, 08:29
            Nie sądzę by był psycholog, ale zapytam.
            Wczoraj rozmawiałam z panią przedszkolanką. Uważa, że B. to normalne
            dziecko ze sporymi problemami z jedzeniem. Mówi, że po swojemu
            włącza się we wszystkie zabawy, gry, piosenki itp. Owszem, bawi się
            osobno, ale w pobliżu innych dzieci (na placu zabaw starsze chłopaki
            zbudowały z garnków perkusję i bartuś przyszedł do nich powalić
            sobie w gary).Trochę mi spokojniej z jednej strony, a z drugiej
            czytam sobie o zespole Aspergera i... niemal wszystko pasuje jak
            ulał do Bartka...!
            • tabaluga0 Re: I jak sie mają przedszkolaki po pierwszym tyg 22.09.07, 21:47
              U nas dzis byl dzien otwrty w nowootwartm pnkcie pieki nad dzieckiem
              ( nie typowe przedszkole ale zawsze cos), wiec poszlismy.
              Miesci sie w nowym budynku, jeszcze nie do konca wykonczonym,
              mieszkaniu, na parterze, wyjscie na wielki taras o pow 100m, pokryty
              trawą z roli, super! # pokoje, kuchnia, lazienka, jak to w
              mieszkaniu.
              nowe zabawki, duze auto do jezdzenia, slizgawka, stoliku i krzeselka
              z Ikei, male zabawki, całkiem przyjemnie, duze okna, jasno.
              Byla kilka maluszków, ale mlodszych od Szymka, gdzies 1,5 roczku- 2
              latka. Byla dziewczynka 2l 4m , a wygladala na 4, chłopczyca,
              szalała niesamowicie. A Szymek? Najpierw mama chodż ze mną do
              zabawek, potem pani go zabrala, zajela sie nim, pokazala zabawki,
              troche niepewny ale poszedl , caly czas szukal nas wzrokiem, potem
              poszlismy na taras i sie zaczelo: szalenstwo jak u dziadkow w
              ogrodzie, pani byla w szoku ze on taki odwazny, bawil sie, jezdzil
              autem, zjezdzal ze slizgawki, bardzo mu sie podobalo.
              chcemy go tam prowadzac zeby sie nauczyl zyc z innymi dziecmi,
              innymi osobami niz mama i tata (on nawet z babcia za reke nie
              pojdzie kiedy ja jestem obok), moze sie nauczy sam jesc, i moze
              bedzie grzeczniejszy?!Moze 2-3 razy w tyg na 3 godziny na początek.
              Nie wiem jaka bedzie reakcja jak go zostawie i wyjdę,zobaczymy.
              Otwieraja 1 pazdziernika wiec juz niedlugo, oby pogoda byla ladna
              zeby wykorzystal ten taraz do swojego szalenstwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja