Mój sposób na ...

25.09.07, 22:57
Pamiętam jak czytając wszystkie posty chyba od początku istnienia forum
natrafiłam na informację, że można dziecku podać żelazo przez smoczek ( z wodą
itd) i ono po prostu wypije. To zrewolucjonizowało mój sposób na podawanie
lekarstw i znacznie ograniczyło straty w ubrankach.

Myślę, że każda z nas w praktyce "dorobiła" się swoich sposobów na różne
codzienne trudności. Może ułatwią komuś życie. Podzielmy się tymi "odkryciami":
- od czasu rozszerzenia diety mój synek gardzi mlekiem (Bebilon Pepti) ale
kiedy karmię go przez sen zwykle zjada wszystko;

- jak mały był w szpitalu szukałam po całej Warszawie maleńkich ubranek,
ostatnio byłam w sklepach z używaną odzieżą na Ursynowie (między metrem
STokłosy a Ursynów) szukając ubranek na 80cm a w ręce wpadały mi same 50-ki;

    • niuniadr Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 08:11
      Witam!Moj synek odkąd wprowadziołam mu dania, zupki i deserki, a
      teraz mięsko też gardzi mlekiem Bebilon Pepti, zaczęłam się tym
      martwić, ale gdy dowiedziałam się, że u Ciebie było tak samo, to
      kamień spadl mi z serca. Moj synek nie jje juz w nocy, za to po
      kąpieli dostaje trochę mleka i dojada jeszcze daniem z mięskiemsmileI
      teraz jestem zadowolonasmile
      Pozdrawiam niuniadr
      • 100ania Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 08:17
        Ach to podawanie lekarstw... Moi chłopcy już nie piją z butli (ani mleka, ani kaszki, a wodę i soki z niekapka), więc podaję lekarstwa strzykawką. Malutkimi porcjami "wstrzykuję" do buzi i nawet jak coś wyleci, to zawsze mniej niż jak podawałam łyżeczką smile
    • mojbartus Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 08:55
      smilesmilesmile
      ja rowniez od poczatku podawalam lekarstwa przez smoczek.Bartus wypijal
      wszystko.i rowniez karmiac go przez sen zjada niemalze wszystko co mu
      przygotujesmilesmilesmile
      • traganek Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 09:02
        Bardzo się cieszę, że komuś pomógł nasz sposób na podawanie leków
        przez smoczeksmile)
        Z podawaniem strzykawką trzeba pamiętać, żeby strzykać lek na
        policzek, żeby dziecko się nie zachłysnęło
    • nikas10 Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 12:03
      Moja lekarka powiedzia, że żelazo muszę bezpośrednio podawać do
      buzi, ale on potem i tak koniecznie chce coś popić bo dla niego jest
      okropne. Faktycznie bez różnicy czy podatm bezpośrednio i popiję czy
      podam z wodą. Bezmyślna jestem. Będę tak robiła, bo podawanie
      strzykawką jest dla niego straszną męczarnią. Zapluwa się cały.
      Nauczył się wypychać to językiem (9tyg) i od tej pory wypycha
      cokolwiek mu się da, więc jedzenie jest dopiero jak załapie, że to
      butelka. Czysta mączarnia.
      Jest na bebilonie pepti po zmianie z ha (skaza białkowa po mamusi) i
      też nie bardzo to lubi, ale z powodu kolek pije wodę koperkową
      (okropnie słodką) wię mu dolewam do mleka i to bardzo mu odpowiada.
      To mój pomysl na bebilon pepti.
      • mimi0080 Re: Mój sposób na ... 26.09.07, 17:47
        ja do podawania leków wolę zamiast strzykawek używać takiej miarki
        dołączanej do panadolu dla dzieci w płynie...strzykawką często
        ciężko jest podawać leki powoli...nieraz niechcący strzeliła do buzi
        i dzieciaczek się zachłysnął...
        • zurawska.barbara Re: Mój sposób na ... 06.12.07, 23:31
          Hemofer - nie kazano mi go mieszać z mlekiem - rozcieńczałam w buteleczce z małą
          ilością wody, ok 10-20 ml. Myślałam ze nie bedzie mu smakować ale wypijał ze
          smakiem, zawsze 20 minut przed posiłkiem - na pusty żołądek. Trzeba było
          przeczekać czas do karmienia, bo dawałam zelazo jak był głodny. Rano zabawialam
          malucha a wieczorem dawałam mu żelazo przed kąpielą a po kąpieli mleczko.
          A cebionmulti i vigantol ze strzykawki.
          • lazy_lou Re: Mój sposób na ... 08.12.07, 23:40
            dobrym sposobem na dawanie lekow jest taka specjalna strzykawka
            (mozna kupic w smyku czy superpharmie)
            jest wieksza niz zwykle, latwiej chodzi wiec odpada
            ryzyko "strzelenia" lekarstwem, i ma koncowke z miekkiej gumy, w
            ksztalcie podobna do smoczka.fajne jest tez to ze ma podzialke na ml
            a z drugiej strny na lyzeczki od herbaty.
            mi sie udawalo przy pomocy tego narzedzia tortur wmusisc kubatemu
            nawet obrzydliwy antybiotyk wink

            bardzo polecam.

            z moich "patentow" polecam jeszcze takie reczniczki z ikei wielkosci
            chusteczki do nosa, z dzialu dla dzieci, po 10 w paczce. uzywam ich
            zamiast chusteczek nawilzanych- po prostu przemywam dupala takim
            namoczonym reczniczkiem.
            zauwazulam ze jka tam robie kuba nie ma wcale
            podraznionej/odparzonej skory co zdarza sie gdy zaczynam stosowac
            jakiekolwiek chusteczki.
            nie musze dodawac ze wchodzi to znacznie taniej wink

            z ikeowych wynalazkow fajne sa jeszcze zatyczki do kontaktow- sa
            bardzo plaskie i wchodza w kontakt calkowicie- dawniej mialam takie
            kolorowe wystajace i interesowaly kube bardziej niz "goly" kontakt big_grin

            u nas sprawdzily sie jeszcze takie pojemniki do wieszania na
            lozeczku: kuba ma w nich rozne mniejsze zabawki. jak musze cos
            zrobic, zostawiam go w lozeczku i on wtedy bawi sie grzebiac w tych
            pudlach i wyrzucajac z nich zabawki do lozka a potem pakujac je z
            powrotem.
            pojemniki wisza po zewnetrznej stronie barierki wiec nie ma obawy ze
            sie o nie uderzy np glowa.

            znaowu sie rozpisalam suspicious
Inne wątki na temat:
Pełna wersja