yulia19791
04.11.07, 22:10
Już mam dość - jestem pewna, że sami sobie nie poradzimy.
Najmniejszy kawałek czegoś nawet najbardziej miękkiego i Bartek
zaczyna się dławić. Nasza dieta jak na 14 miesięcy bardzo uboga: 3
razy dziennie różne kaszki, obiad zmielony na papkę i deserek. Nie
mogę go uczyć samodzielnego jedzenia, bo owszem kawałek biszkopta
odgryza, ale natychmiast się nim dławi. 3 razy zadławił się tak, że
gdyby nie mąż nie wiem jak by się skończyło. po prostu mamy stracha
by dalej działać samodzielnie. Potrzebujemy pomocy specjalisty.
Nasza pediatra sprawę bagatelizuje. Więc zwracam się do Was z prośbą
o pomoc - dajcie jakieś namiary. dodam, że przy naszym cholernym
refluksie każdy odruch wymiotny kończy się po porstu wielkim
rzyganiem. Jesteśmy bardzo sfrustrowani.
j.k.