madziach1
16.12.07, 13:00
Witajcie
Moja córeczka Beatka urodziła się po skończeniu 33 tygodniu ciąży, z powodu małowodzia. Ważyła 2050 gram, a mierzyła 46 cm. Jej stan zaczął się pogarszać wkrótce po porodzie (ostra niewydolność oddechowa). Trafiła na oddział intensywnej terapii i pod respirator. Rozwinęło się uogólnione zakażenie i musiała wiele przejść

Pod respiartarem była w sumie półtorej tygodnia (na dwie raty, udało się ją na 3 dni ekstubować). Przeszła dwie transfuzje krwi (niekokrwistość). Miała duże problemy z trawieniem pokarmu.
Od środy jest u nas w domcu

W szpitalu spędziła miesiąc. Ważyła w środę 2400 gram.
Czy w związku z tym co przeszła nie powinna być pod opieką jakieś specjalistycznej poradnii dla wcześniaków? Przy wypisie nie dali nam praktycznie żadnych zaleceń (oprócz witamin). Także ja od razu na drugi dzień zapisałam małą do poradnii rejonowej, aby zobaczyła ją nasza lekarka rodzinna. Narazie stwierdziła wzmożone napięcie mięśniowe, które jak będzie się utrzymywać, to będzi powodem do rehabilitacji. No ale co jeszcze trzeba sprawdzać?
W szpitalu miała sprawdzany słuch - ok. Był okulista - ok. USG główki - ok. Trzeba to będzie jeszcze raz sprawdzać? Dziwi mnie, że do żadnej specjalistycznej poradnii nas nie pokierwali, aby monitorować rozwój małej. Wasze dzieciaczki są pod opieką specjalnych poradnii dla wcześniaków?
Beatka w piątek skończyła miesiąc. Urodzić się miała na Sylwestra.
Pozdrawiam, Madzia