porównanie: wczesniak i dziecko ur. w terminie

01.01.08, 23:07
wczoraj bylo mi smutno....na sylwestra odwiedzila mnie przyjaciolka:
synek starszy o 10 dni od naszego, wprawdzie urodzony w 42 tc, a moj
w 35 tc, ale jaka roznica!obaj maja 3 msce, ale jak dla mnie miedzy
nimi w rozwoju jest przepasc.Nie wierze, ze za miesiac -poltora nasz
synek dogoni kolege w rozwoju.
pocieszcie, ze te roznice sie zatra...Jak nauczyc sie nie
porownywac?...
    • ewcians Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 01.01.08, 23:22
      Droga Aniu.
      Jeśli mogę Ci coś doradzić:
      1. pod żadnym pozorem nie porównuj (ja to miałam tłuczone do głowy jeszcze na
      wcześniakach, a później powtarzane sukcesywnie podczas każdej wizyty kontrolnej
      w poradni pat. noworodka).

      2. Weź pod uwagę, że Dzieciaczki - pomijając już wcześniaczki - mówię o tych
      urodzonych o czasie - mają bardzo rózne tempo rozwoju.

      Na potwierdzenie moich słów:
      Moje Bliźniaki (ur. w 27 tc) zaczęły raczkować na początku 9-tego m-ca życia,
      początkiem 8 zaczęły stabilnie siedzieć. Drugi Synek mojego Brata urodzony o
      czasie, 10 pkt w Apgarze, zdrowy jak rydz, piękny Chłopaczek, zaczął siedzieć w
      połowie 8 m-ca życia, i mając już ich 9 wczoraj wykonał pierwsze kroki na czterech.
      Zarówno moje Bliźniaki jak i Syn mojego Brata mieszczą się w "widełkach"
      rozwojowych.
      Właśnie dlatego nie należy porównywaćsmile.

      Dodam jeszcze, że ja też początkowo porównywałam (pomimo tłuczenia mi zasady
      "nie porównuj" do głowy od czasu, gdy Małe pojawiły się na świecie), również
      było mi przykro.....ale z czasem sama doszłam do wniosku, że nie należy tak
      porównywać....skupiłam się na małych kroczkach rozwojowych jakie powoli osiągały
      Bliźniaki i gdy widziałam, że zrobiły jeszcze jeden i idą w rozwoju na przód, do
      tego mieszczą się w "widełkach" rozwojowych - zaczęłam cieszyć się z tego, że
      tak się rozwijająsmile.

    • traganek Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 08:48
      Mi wystarczy, że inni porównują moje dzieci... jakbym sama miała je
      porównywać czułabym się wobec nich nie fair. Dobrze wiem co przeszły
      i jakie są dzielne a to że na razie nie dogoniły rówieśników (21
      mcy) to nic bo codziennie zaskakują mnie czymś nowym. Wcześniakom
      trzeba dać czas. Niektórzy mówią, że wyrównują na dwa latka, inni że
      dopiero w szóstym roku życia. A mi specjaliści mówią, że wcześniak
      nigdy nie wyjdzie z szeroko rozumianego terminu "wcześniactwo".
      • workmama Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 11:13
        Moja córka ur. w 34 tyg. 1.980kg,50cm dopiero w wieku dojrzewania znalazła sie w
        najniższej normie(ale normie) siatki centylowej jeśli chodzi o wagę.Do tego
        czasu zawsze była poniżej!Malutka ,filigranowa...Ruchowo rozwijała się
        o.k(siedziała w wieku 5,5m-ca,stała w wieku 6m-cy,raczkowała w wieku
        7m-cy,zaczęła chodzic w wieku 11m-cy).Ja niestety bardzo porównywałam właśnie
        wagowo,mimo,że inni tez ja tak porównywali.Bardzo tego żałuję,naprawdę,wręcz mam
        wyrzuty sumienia.W pewnym momencie córka zaczęła rozumieć co się mówi o niej i
        teraz ma olbrzymie kompleksy...(Za 3 ty. skończy 14lat,ma 166cm i waży 47kg)
        • lili2006 Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 20.01.08, 12:59
          wiesz, ja mam 32 lata, urodziłam się w 40 tygodniu, mam 152 cm i
          nigdy w życiu nie ważyłam więcej niż 45 kilo (poza ciążą
          oczywiście). I dobrze mi z tym, poza tym, że moje gabaryty
          przyczyniły się do szybszego porodu (w 36 tc) to nie narzekam.
          • 100ania Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 20.01.08, 13:18
            pamiętam, jak moja teściowa zobaczyła chłopaków po raz pierwszy. Mieli wtedy ok. 7-miu tygodni urodzeniowych. Spojrzała i powiedziała "o Boże, jakie maleństwa". A ja popatrzyłam i powiedziałam "No chyba mama żartuje, przecież oni ważą JUŻ prawie po 3kg" (waga ur. 1420 i 1630). Miała trochę dziwny wyraz twarzy. Myślała, że się wygłupiam, a ja naprawdę byłam cholernie dumna, że to już takie wielkoludy smile))
    • ania.silenter nie porównuj, nie porównuj, nie porównuj, nie.... 02.01.08, 10:27
      Mam dwie córki - jedna zaczęła chodzić w wieku 13 miesięcy, druga w
      wieku 17,5 miesiąca. A to rodzone siostry. Są różne - bo to dwie
      odrębne, samodzielne istoty. Mają różne charaktery i upodobania. W
      różnych tempie zdobywają różne umiejętności. I teraz pytanie - która
      wcześniej zaczęła chodzić? Ola. Wcześniak z 31 tc. A donoszona Ada
      później. Takie mają tempo rozwoju i już. Porównywanie rozwoju dzieci
      (donoszonych dzieci) jest bez sensu. A już porównywanie wcześniaków
      z donoszonymi dziećmi...
    • mamaigora1 Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 13:39
      a po co Ci te porównania,
      przeciez to Twoje ukochane dziecko i jakiekolwiek by nie było zawsze
      bedziesz je kochać, od razu na początku trzeba przyjąc do
      wiadomości, że róznice sa i już.

      takim porównywaniem wpędzasz w stresy nie tylko siebie, ale gdy
      synek zacznie więcej rozumiec to równiez i jego sad

      Powodzenia w pogodzeniu sie z sama soba smile
      • anjazzielonego Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 14:04
        Dobrze Cię rozumiem, ale sporo dzieci (niestety nie wszystkie)
        naprawdę nagdania i w zasadzie dogania dzieci urodzone o czasie, ale
        nie wcześniej jak około roczku, jak sądzę.
        Tak było u nas (bliźniaczki z 32 tygodnia, 1340 i 1500 g)– do pół
        roczku miałam serdecznie dość uwag, że „ ojej jakie słodkie, śliczne
        i MALUTKIE”. Jeżyłam się na to słowo MALUTKIE, ale chyba czasem sama
        przesadzałam, dopatrywałam się „ negatywnego” podejścia tam, gdzie
        go nie było.
        Aż się teściowa śmiała, że ludziom postronnym WSZYSTKIE noworodki,
        nawet dzieci urodzone o czasie wydają się malutkie, więc nie
        powinnam się denerwować.
        Gdy dziewczyny miały po 3 mce i wylądowały w szpitalu na korytarzu
        spotkałam małżeństwo, które się nimi zachwyciło, ale po pytaniu o
        wiek padło stwierdzenie pani: a ja myślałam że to noworodki. Było mi
        tak przykro, że chciałam się tam rozpłakać.
        Gdy odwiedziły mnie koleżanki, stwierdziły że 3 dniowy synek innej
        dziewczyny z pracy jest taki sam, jak moje – a one miały 2 mce! Miło
        mi nie było……
        Ale było też sporo ludzi, którzy się zachwycali, jak dziewczyny
        gonią, jak przybierają na wadze, jak świetnie sobie radzą.

        Z drugiej strony wiedziałam, ile moje biedaki przeszły, ile
        wycierpiały, i jak dzielnie każdego dnia się starały. Umiałam też
        docenić ogromny wysiłek swój, męża, teściowej – naprawdę dużo
        robiliśmy, by teraz były w takiej firmie jak są i by tyle ważyły (po
        10 kg).

        Dziś mam DUŻO dystansu i zdroworozsądkowego podejścia – bo teraz,
        gdy moje córeczki mają 13 mcy a ja widzę noworodki czy miesięczne
        maluchy urodzone o czasie, to wydają mi się malutkie i
        drobniutkie!!!!
        Co dopiero wcześniaki. Tak to jest – z czasem się sporo zapomina.

        Każdej z nas zależy, by dzieci były ZDROWE i szły z rozwojem do
        przodu.
        Tak do pół roku – roku należy się nie przejmować i nie porównywać!!!
        Wiem, że to ciężkie, ale nie ma innej rady.

        Każda z nas musi myśleć: mam najcudowniejsze dziecko/ dzieci na
        świecie, i nie zamieniłabym się z nikim!
        Bo przecież macierzyństwo to niewiarygodny cud. Nawet, gdy jest
        ciężko, gdy dziecko choruje/ nie ma efektów rehabilitacji czy
        postępów w rozwoju – każda mama wie, że z nikim by się nie zamieniła.
        • akooo Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 16:29
          Urodziłam córeczkę w 36 tyg. Nina wazyła tylko 1 880 gram. Wprawdzie
          jest wcześniakiem "późno" urodzonym ale jest wcześniaczkiem. Nadal
          jak na swój wiek jest malutka, mieści się w 3 centylu. Ale ładnie
          przybiera na wadze, rośnie. Pewne umiejętności pojawiają się wtedy
          jak u dziecka urodzonego o czasie. Pewnie nie. Ale dajemy jej czas.
          I często nas zaskakuje bo raptem potrafi coś nowego. Ja oczywiście
          też się martwię (taka już rola mamy) i porównuje. Ale najważniejsze,
          że Nina się rozwija. Dajemy jej czas, ona tego potrzebuje. I
          wierzę,że w pewnym momencie dogoni dzieciaczki urodzone w terminie.
          Tylko jeszcze trzeba trochę poczekać.
    • kimla Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 21:17
      Chyba nam mamom wcześniaków potrzeba czasu, żeby nabrać dystansu do tego co
      mówią ludzie, do porównań.Ja też na początku trzęsłam się jak ktoś rzucał teksty
      jaka to córcia jest maleńka, że to że tamto.Ale starałam się nie brać udziału w
      wyścigu mam, jak to mój mąż mówi "która ma lepszą lalkę".Córcia urodziła się w
      33 tygodniu, z wagą 1,63kg.
      Jak nauczyć się nie porównywać? Zawsze pamiętać, że każde dziecko jest inne, ma
      swoje tempo rozwoju, swój czas na nowe umiejętności.
      Wiem jak może być smutno...moja córka dopiero gdy skończyła 4 miesiące "wyszła"
      z etapu noworodka. Teraz ma 14 mcy, biega, krzyczy mama da i czasem mam
      wrażenie, że jest w tym lepsza niż jej rówieśnicysmile
      • andaba Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 02.01.08, 23:33
        Policz sobie, Annawoj - tu 34, a tu 42, to jest 8 tygodni + 10 dni to jest ponad dwa miesiące!!!

        Moja Nastka wazy tyle co większy nowordek, około 4500 (założę się, że Bruno wiecej), ale czemu mam się przejmować? Dłużej będę miala maleńką kruszynkę smile
        A co do rozwoju, to przecież nasze dzieci mają mniej niz wynka to z metryki.
        Co Bruno potrafi? Z pewnościa już podnosi główke, gdy leży na brzuszku, wodzi oczkami za zabawką, usmiecha sie, gdy do niego mówisz. I nic więcej nie musi umieć jeszcze długo...

        Nie porównuj dzieci, bo te sie różnią bardzo, nawet te urodzone o czasie, nawet bliźnięta.
        Mam przykład na starszych synach - jeden chodził jak miał 10 miesięcy, drugi 14, za to jak miał 5 miesięcy ważył 10 kilo - pierwszy miał tyle na roczek...
        • 100ania Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 03.01.08, 14:20
          wiesz co? ja nawet moich bliźniaków nie porównuję smile
          jeden ma osiem zębów (wyszły jak miał osiem m-cy), drugi tylko sześć wyrośniętych w 11 m-cu ;P
          jeden sam chodzi, drugi nawet nie chce o tym słyszeć

          a na pocieszenie dodam - mamy na podwórku rówieśniczkę - młodsza od chłopców o 3 dni, ale donoszona. Podczas kiedy moi raczkowali, ona nawet nie chciała podpierać się na rękach smile
          Nie porównuj, tylko ciesz się postępami swojego dziecka. Oby było zdrowe, a co ma nadgonić, to nadgoni. I nie słuchaj opinii ludzi, którzy gówno wiedzą o wcześniactwie (sorki za wyrażenie, ale krew mnie zalewa, jak matki które urodziły dzieci w terminie dziwią się, że chłopcy nie jedzą jeszcze banana w całości, bo maja problem z przeżuwaniem)
          • gosiamama.oskara Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 03.01.08, 19:56
            nie ma co porównywac przeciez kazde dziecko rozwija sie inaczej.Moj Oskar 27
            tc,830g,teraz wazy ok 4 kg.jak ktos mowi ale malenstwo to ja z usmiechem na
            twarzy mówie ze malenstwo ale jakie dzielne.Tylko my wiemy ile te dzieci
            przeszły i dajmy im czas.Ja nie porównuje i traktuje mojego synka jak normalne
            niemowle,ładnie je przybiera na wadze jest zdrowy a to przeciez
            najwazniejsze.Dla mnie to taki ogromny dar i cud ze on jest z nami ze jakbym
            miała go porównac do innych dzieci to naprawde miałabym wyrzuty sumienia wobec
            siebie.Przeciez my mamy WYJATKOWE DZIECI i to nie dlatego ze wczesniaki tylko ze
            takie dzielne i waleczne.A odnosnie tego jak dalej jest w zyciu to znam kilka
            osób tez wczesniaków jeden z nich to prawie 50 letni facet jest lekarzem jak sie
            urodził dostał 2 pkt Apgar,jak widac nie przeszkodziło mu to w ukonczeniu
            medycyny rozwijał sie normalnie.Nasze dzieci napewno nadrobia wszystko co trzeba
            tylko potrzebuja wiecej czasu a my wiecej cierpliwosci.
            • annawoj :)) 04.01.08, 12:54
              dziewczyny-dziekuje kazdej z was z osobna za odpowiedz.
              Oczywiscie moj synek robi postepy i robi wszystko to, o czym pisze
              andabasmile
              Bede wiec czekac cierpliwie na jego dalszy rozwoj i jestem teraz
              pewna, ze sobie poradzi i nadrobi w swoim czasie.
              • damimax Re: :)) 05.01.08, 21:36
                oj, dawno tu nie zaglądałam, gdyz wczesniacze problemy odeszły juz u
                nas w zapomnienie, ale a'propos porównań wtracę swoje 3 grosze.
                Często jest tak, że na nasze dziecko patrzymy głównie przez pryzmat
                wczesniactwa i trudno nam mieć dystans, brać pod uwage inne
                aspekty...
                Podam przykład - jak ktos mówił, że mój synek malutki, chudziutki,
                to zaraz myślałam - jejku, kiedy on będzie "normalny". A teraz mam
                córeczkę urodzona o czasie i wszyscy mówią - jaka malutka,
                drobniutka, a ja myślę/mówię - no tak, i co z tegosmile

                a dodam, że córka w wieku 15m-cy waży mniej niż brat urodzony z waga
                1600g.smile
    • matka-5 Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 07.01.08, 17:39
      Nie przejmuj się tym różnice się zatrą.Moja córcia urodzila się w
      25/26 tyg z wagą 750g. teraz 13 stycznia skończy 2 i pół roczku i
      wyobraż sobie dorównała rówieśnikom urodzonym o czasie .Dzisiaj waży
      12kg,ma 86cm wzrostu a co najlepsze umysłowo przegoniła swoich
      rówieśników.Pięknie wyrażnie mówi,klepie wierszyki,śpiewa piosenki i
      dzisiaj patrząc na jej zachowanie nikt by nie powiedział że jest
      skrajnym wcześniakiem,Na początku też nam było cieżko bo była
      maleńka W wieku 6 miesięcy ważyła 4200g a dzisiaj nie ma
      różnicy.Głowa do góry
      • ap77 Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 07.01.08, 23:00
        a ja o dziwo nei porownuje. U nas przyjelismy za constans wiek korygowany i tego
        sie trzymamy, do tego porownojemy! Poki co Jacus jest w normie, a nawet powyzej.
        Wagowo prawie dogonil rowiesnikowsmile Wazy juz 6800!
    • edyta.irka Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 10.01.08, 00:34
      Witam,

      Mój Wojtuś-Wojo-Wojownik smile ur. się w 29 tyg ciązy 2 lata temu. Na
      starcie miał 880g.

      Po 1 - wczesniakom zwykle daje się aż 3 LATA na wyrównanie smile
      Po 2 - nawet między dziećmi urodzonymi w terminie są róznice smile
      Po 3 każde dziecko jest inne smile

      Wiem, wiem - samą mnie czasem trafia szlak i potrafię się po cichu
      popłakac jak widzę kuzyna (3 mc młodszy od mojego Wojtusia) a mam
      wrażenie, ze szybciej łapie ... np. mówi proste słowa a mój Wojtuś
      po swojemu i zasadniczo z normalnego dziecięcego słownika to dada,
      baba, mama (czasem) i tata ... (czasem) wtedy myślę tak:
      1. - szukam różnicy na korzyść Woja - np. ma juz wszystkie zęby, a
      ząbkowac zaczął w 3mc zycia (a lekarze twierdzili że to niemożliwe i
      dopiero jak zaglądali do paszczy to stwierdzali ze faktycznie) -
      kuzyn ma dopiero 4 zębochy;
      Wojo lepiej skupia się niż Adrian; Jest zafascynowany książkami od
      maleńkiegosmile
      2 - powszechnie chodzi opinia, że większość wczesniaków to bardzo
      inteligentne stworzonka ... większość tzw " sławnych ludzi" to
      wczesniaki smile

      Więc szukaj pozytywnych róznic i myśl smile

      Pozdrawiam.
      • mlagodna A po co? 10.01.08, 01:16
        Mój młody ma kolegę urodzonego w tym samym dniu... Przez 2 lata na pierwszy rzut
        oka byl między nimi rok różnicy!!
        W tej chwili te różnice naprawdę się zmniejszyły i to baardzo dużo.
        I juz nie porównuję, bo każde dziecko jest inne, u nas dzieci zawsze były
        drobne, Grześ teraz prawie 3 miesiące nie słyszał więc mówi mniej wyraźnie noi w
        ogole mniej. Jego kolega - Igor - ma 2 starszych braci z którymi non stop
        przebywa więc duuużo szybciej uczy się od nich...
        Każde dziecko żyje w innych warunkach, inaczej się rozwija i umie co innego niż
        inne dzieci.. I to niekoniecznie zależy od tego czy jest wcześniakiem czy nie...
        Młodszy o miesiąc od Grzesia trzylatek mówi jedynie mama tata kupa i gupi i nyny
        i niuniu... I nikt się tym jakoś nie martwi - pani psycholog powiedziała że jak
        był od początku leniwy to i w mowie będzie leniwy...
        Dlatego nie przejmuj się smile Znajdź choć jedną rzecz w której twoja pociecha jest
        lepsza od tamtej jak ma cię to uspokoić i ciesz się tym smile)

        buziaki
    • mirkad Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 14.01.08, 10:12
      NIGDY nie porównuj wczesniaka z dzieckiem urodzonym w terminie;
      wiem jak to boli - Milenka urodziła się w 29tc, waga 1000 gr;
      pierwszy raz sie wkurzyłam na badaniu bioderek - wchodziło się razem
      z innym matkami i mała była o połowe mniejsza od innych dzieci, choć
      wiek urodzeniowy był ten sam (4 m-ce), ale Milenki korygowany 3
      tygodnie; jedna z matek stwierdziła: jezu, taka mała! a może pani
      mało daje jeść? - męża szlag trafił wtedy; i zawsze przy takich
      okazjach się strasznie przejmowałam
      ale teraz już nie - Milenka ma roczek, nie choruje (2 razy katarek w
      ciągu 9 miesięcy od powrotu ze szpitala), w/g psychologa i
      neurologopedy prawie już dogoniła rówieśników (choć zawsze jest
      problem, bo Milenka z obcymi "nie gada" i nie zawsze ma ochotę
      zaprezentować wszystko co umie), rehabilitacja chyba juz nie będzie
      potrzebna, jest uśmiechnietym radosnym towarzyskim dzieckiem,
      ciekawym wszystkiego, b. obserwuje i uczy się szybko tego co widzi -
      i to dla mnie jest najważniejsze; a że jest filigranowa? - trudno,
      ma prawo do tego jako wczesniak i nikomu nic do tego; szczerze
      mówiąc wolę jej szczupłość niż dzieci które wręcz "wylewają" się z
      ubranek
      • edyta.irka Re: porównanie: wczesniak i dziecko ur. w termini 16.01.08, 13:54
        mirkad napisała:

        > NIGDY nie porównuj wczesniaka z dzieckiem urodzonym w terminie;
        > wiem jak to boli - Milenka urodziła się w 29tc, waga 1000 gr;
        > pierwszy raz sie wkurzyłam na badaniu bioderek - wchodziło się
        razem
        > z innym matkami i mała była o połowe mniejsza od innych dzieci,
        choć
        > wiek urodzeniowy był ten sam (4 m-ce), ale Milenki korygowany 3
        > tygodnie; jedna z matek stwierdziła: jezu, taka mała! a może pani
        > mało daje jeść? - męża szlag trafił wtedy; i zawsze przy takich
        > okazjach się strasznie przejmowałam

        KOCHANE DZIEWCZYNY -

        oto prawdziwa opowieść i rada dla was aby zamknąć gęby wścibskim
        innym matkom - BEDE PISAC Z CAPSEM smile

        MOJA MAMA PRACOWAŁĄ PRZEZ WIELE LAT W PORADNI DZIECI ZDROWYCH W
        SZPITALU MSWiA W WAWIE. PRZYCHODZILY TAM TEZ WCZESNIACZKI ... ABY
        BYLO SPRAWNIEJ NA OGRZEWANYM KORYTARZU PRZED GABINETAMI BYLY STOŁY Z
        PRZEWIJAKAMI ... DWIE MATKI ROZBIERAŁY WŁASNIE MALE DZIECI - PERWSZA
        WCZESNIACZKA A DRUGA DZIECKO URODZONE TERMINOWO. MAMUSKA DZIECKA
        TERMINOWEGO JAK ZOBACZYLA MALUSIEGO DROBNEGO WCZESNIACZKA RZEKŁA - o
        Boże jaka ona małą ... NA TO REZOLUTNA MATKA WCZESNIACZKA Z
        PREMEDYTACJĄ ZERKNĘŁA NA TO DRUGIE DZIECKO I RZEKAŁA - o Boża jaka
        ona brzydka smile
        WŚCIBSKI BABSZTYL SIĘ ZAMKNĄŁ I CZYM PRĘDZEJ SIĘ ZAWINĄŁ !!!!!!

        ODEZWAŁA SIE WE MNIE LWICA! JAK TYLKO KTOS MI TAK WYPALI Z
        WSCIBSKICH PACJENTÓW, TO ZAMIERZAM SIĘ ODGRYŹĆ! SATYSFAKCJA
        GWARANTOWANA I NAUCZKA DLA WSCIBSKICH, KTÓRZY NIE POWINNI WTYKAC
        NOSA W NIE SWOJE SPRAWYsmile

        POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja