Kto rodzila na Karowej?

30.01.08, 10:14
i jakie wrazenia. Ja mialam tam rodzic, ale mnie odeslali na Kasprzaka.
Ciekawa jestem jak wyglada tam opieka itp.
Ps. W Imidzie na Kasprzaka bieda z nedza! Mam mieszane uczucia
    • oliwia5000 Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 11:00
      ja rodzilam w IMiD i jestem zadowolona bardzo. rzeczywiscie warunki
      sanitarne i zywieniowe nedzne na maksa ale personel przecudowny smile
    • brenka Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 13:11
      Urodziłam mojego synka, na Karowej w kwietniu 2007r i byłam bardzo
      zadowolona. Profesjonalny personel, zarówno połoznicy jak i
      neonatolodzy. Wspaniałe położne na patologii ciąży, bardzo
      zaangażowane, gorzej na położnictwie-bardzo nieprzyjemne prawie
      wszystkie. Patologia- warunki wspaniałe, nie czułam się jak w
      szpitalu, cicho, dyskretnie, ładny wystrój-byłam w szoku jak
      zobaczyłam wydało mi się,ze jestem w prywatnej klinice. Położnictwo
      tez przyjemne, pachnie czystością i jest bardzo spokojnie. Patologia
      noworodka, bardzo sterylna, pielęgniarki bardzo życzliwe. Jedzenie
      też bardzo dobre. Mna nie za bardzo się interesowano, bo moje
      dziecko leżało na patologii noworodka. W moim pokoju, była
      dziewczyna z dzieckiem, urodzonym o czasie, swoje przepłakała, bo
      nikt jej nie chciał pomóc, a była po cc, choć była żoną lekarza, co
      prawda innej specjalności i nie mówiła po polsku. Ciesze się, że
      tam trafiłam. Podczas porodu przez cc, otrzymałam niesamowite
      wsparcie od wszystkich osób w nim uczestniczących, rozumieli mój
      strach o dziecko, choć pewnie takich porodów tam dużo.
    • yorelka Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 13:40
      Rodziłam na Karowej dwa razy: w 1998r i 2001r. (pierwsze dziecko 2
      tyg. po terminie, drugie w 29 tyg. ciąży). Z pierwszym nie było
      problemów, więc w szpitalu byliśmy krótko, ale na opiekę nie
      narzekałam. Z kolei mój wcześniaczek spędził w szpitalu 2 m-ce i
      opiekę miał wspaniałą, dzięki czemu dziś nie mamy z nim większych
      kłopotów.
      • ap77 Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 14:00
        No wlasnie tak czulam, ze tam jest supersmile Poczynajac od estetyki (bylam w
        odwiedzinach na patologii-Hilton!!!), po personel. Zla jestem na siebie, ze
        dalam sie odeslac brrrr A moja sasiadka jest prof. Kornacka, moglam sie powolac,
        wczesniej z nia rozmawialam...
        Kurcze, ale czlowiek byl w sozku, nagle mialam zostac w szpitalu, nie zdawalam
        sobie sprawy z sytuacji no i wyszlo jak wyszlo.
        A jak wygladaja sale dla wczesniakow? Czy mama moze byc non-stop,czy mozna
        kangurowac, jakies specjalne fotele, intymnosc? Bo w Imidzie, na 10, koszmarne
        warunki. Poodbno w glownym budynku lepiej.
        • yorelka Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 16:07
          Nie wiem jak jest teraz, ale 6 lat temu mamy mogły być przy
          wcześniaczkach praktycznie tyle, ile chciały. Specjalnych warunków
          nie było - zwykłe krzesełko musiało wystarczyć. smile) Można było
          kangurować, pomagano w nauce ssania wcześniaczka, itp.
          Ale opieka bardzo fachowa - zwłaszcza na OIOM-ie, gdzie mój syn
          spędził najwięcej czasu. Zawsze dostawałam szczegółowe informacje o
          stanie zdrowia mojego dziecka. A to bardzo ważne.
        • brenka Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 19:38
          Sale dla wcześniaków zatłoczone, nawet brakowało miejsca,
          inkubatory na korytarzu. Można było byc ile się chciało, tyle, że
          nie było gdzie usiąść. Nie widziałam, aby któraś z mam kangurowała,
          bo nie było gdzie.
          • 7szczesliwa Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 19:56
            potwierdzam (rok 2007).
            Porodowka zawalona, niektore dziewczyny jecza na korytarzu, opozniaja na maxa
            cesarke.
            Na patologii tlok. Niektore pielegniarki w swoim zaganianiu zapewne (bo tlok)
            moga byc nieprzyjemne. Kangurowanie tak, ale musisz mocno prosic.brakuje
            krzesel. I wazne nie ma wc dla rodzicow. Ja i znajome zasuwalysmy przez caly
            szpital na dol hehe.
            Jednak generalnie czuc pieniadz w tym szpitalu. Jest masa fantastycznych,
            wyjatkowych ludzi np. rehabilitantki, szczegolnie Marysia smile Potrafia czynic
            cuda i to jest najwazniejsze.
            • annawoj Re: Kto rodzila na Karowej? 30.01.08, 21:47
              ja rodzilam we wrzesniu 2007 i zdecydowanie polecam. Czysto,
              schludnie, profesjonalna opieka, porod w jednoosobowej sali, nic nie
              zaplacilismy, rodzilam silami natury z mezem. Choc odmowili mi zzo
              (problemy z kregoslupem), 8-godzinny porod wspominam znosnie -
              bardzo pomogla mi polozna (nie znam nawet jej imienia), ktora
              dodawal mi otuchy i radzila jak zniesc bol podczas skurczy i jak
              urodzic.Zszyto mnie tak, ze maz nachwalic sie nie mozewink)
              (zreszta, ja chyba naleze do kobiet, ktorym macierzynstwo bardzo
              sluzysmile)
              Za to jedna wada -potworny tlok na salach. Po porodzie, az do wypisu
              (ja raptem 2 dni, a synek zostal na 23 dni na patologii) wciaz
              lezalam na bloku porodowym, na ktorym odwiedzin nie ma.Nie mialam
              jak sie spotkac z mezem (nie wytrzymywalam stania na korytarzu, ani
              siedzenia na tamtejszej laweczce), nie mialam dziecka przy sobie-
              psychicznie udreka.
              Na patologii noworodka tlok rzeczywiscie.Ale pielegniarki
              sympatyczne, mozna byc caly czas niemal, nauczylam sie tam
              pielegnacji dziecka.Kangurowania nie widzialam. Pomoc w dostawianiu
              do piersi tez jest, ale ja nie moglam karmic naturalnie-dopiero w
              domu sie z tym meczylismy. Dwa dni przed wypisem ktorys wczesniak
              zachorowal na ospe-panika byla, ale jakos nie wplynelo to na nasze
              wyjscie do domu.Czulam ze moje dziecko jest pod najlepsza opieka w
              Warszawie.Po wypisie opieka nadal-jezdzimy na kontrole, usg i
              rehabilitacje do tego szpitala.
              • ap77 Re: Kto rodzila na Karowej? 01.02.08, 14:24
                a np. butelki z pokarmem dla wczesniakow byly nowe, czy trzeba bylo miec swoje
                (jak sprawa smokow)? czy kto uczyl (na spokojnie, nie w biegu) karmienia butelka
                tych malenstw, a potem piersia? jak z kangurowaniem?
                W Imid na "10" totalna porazka, smoki i butelki pamietaja chyba lata 70-te! Nikt
                nie informowal co powinnam robic, czego sie uczyc, jak stymulowac, zostalismy
                rzuceni na gleboka wode tak od razu (pomijajac traume wczesniejszego porodu!).
                Bez warunkow do kangurowania. Ech...
                • ap77 Re: Kto rodzila na Karowej? 01.02.08, 14:44
                  oj przeoczylam dwa posty, juz wiem jak z kangurowanie itp.
                  Czyli jednak tlok...no wlasnie mnie dlatego odeslali, zwl., ze mialy byc
                  blizniaki i brali pod uwage dwa inkubatory (nie bylo juz na stanie).
                  W Imidzie, na oiomie nad patologia, jednak byl ten plus, ze bylo kameralnie (wc
                  tez nie bylo), w miare cicho itp.
                  ps. Ale ciekawa jestem,bo gdy mnei odsylali z Karowej, przywieziono pacjentke z
                  Luxmedu (ciaza-rozwarcie)i tez debatowana czy ja przyjac. Ciekawe czy zostala???
Pełna wersja