Kto rodził siłami natury?

08.02.08, 01:05
Tak z ciekawości, bo ja tak(27tc,810gram).Byłysmy u nowej neurolog i
jak wypełniała kartę zadała pytanie"oczywiście cesarka?"i w szoku
lekkim była że SN.Nie tylko ona, wielu lekarzy się dziwiło, a mi
przed porodem gin powiedział,że dla takiego maluszka cesarka będzie
większym szokiem niż normalny poród.
    • tartulina Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 06:30
      Ja rodziłam sn,ale to miało być poronienie(22/23tc).Cała sytuacja była bolesna i złozona.A teraz moja 2letnia córa bryka i psoci w domu. Z tego względu ,o którym mówił Ci gin pierworodnego rodziłam sn,chociaż obawiano się,czy dam radę po 3.5 miesięcznym unieruchomieniu(ale ciąża 36t).Z perspektywy czasu myslę, ze cesarki w moim przypadku niczego by nie zmieniły.Pozdrawiam.Agnieszka
      • pkja Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 08:28
        czesc,ja tez rodzilam SM (27tc. 1000kg)i teraz wiem ze jak by Kubus
        urodzil sie przez cesarke prawdopodobnie niemialby wylewu
    • pa_yo Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 08:38
      znam dwie mamy, które rodziły sn w bardzo niskim tygodniu ciąży, i
      jednej i drugiej dzieci maja powazne problemy neurologiczne wstepnie
      zdiagnozowane jako nastepstwo sn.

      Ja rodziłam poprzez cesarke i tak mnie od razu nastawiano gdy tylko
      trafiłam do szpitala w 26tc. - w ogóle nie brano pod uwage sn.

      Oba wyzej wymienione przypadki sn odbyły sie tylko dlatego, ze akcja
      porodowa była w toku, dzieci były juz w kanale rodnym i za późno
      było na cesarke...
    • u_brzoska Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 11:23
      Bercia 490g, 24 tydzien, porod SN. Ale -tak jak u Tartuliny - wg. lekarzy to
      miało byc poronienie. Corcia zdrowa.
    • mariagajor Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 11:44
      Witaj ja miałam rodzić cesarką,jednak akcja porodowa tak szybko się potoczyła,że
      moje dziecko(syn 26 tydz 950g)urodził się siłami natury,na szczęcie nie
      spowodowało to u niego niczego złego pozdrawiam
    • justa-1234 Re: Kto rodził siłami natury? 08.02.08, 12:21
      Ja tez silami natury, moj Kacperek byl z 24tyg. i wazyl 645gr,
      ogólnie prosilam o cesarke, ale ordynator sie nie zgodzil bo mailam
      infekcje i oni obawiali sie ze moge miec wewnatrzmaciczna i wtedy
      moglabym sie wykrawaic( tak mi tlumaczyli) A wiec moj Kacperek
      wystrzelil a jego cialko bylo niebieskie i tylko 40 uderzen na
      minute.
      • ewcians Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 01:44
        Ja rodziłam Bliźnięta w 27 tc przez cc. (Zuzia 950, Kacperek 900 g).
        Nie brano w moim przypadku możliwości sn, i dlatego jak tylko Zuza zaczęła
        schodzić do kanału rodnego, natychmiast przewieziono mnie na blok operacyjny.
        Miałam lekką infekcję, podejrzewano również wewnątrzmaciczną, ale okazało się,
        że tejże nie było. Dzieci po porodzie dostały 6 pkt w Apgarze i zostały
        przewiezione na oddział wczesniaczków - na sali porodowej zostały zaintubowane.
        Dzieci mają dziś prawie (10.02 kończą) 15 m-cy - są zdrowe.
    • kamia06 Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 01:46
      Pkja napisała:"czesc,ja tez rodzilam SM (27tc. 1000kg)i teraz wiem
      ze jak by Kubus
      urodzil sie przez cesarke prawdopodobnie niemialby wylewu"

      A ja z kolei słyszalam, ze to wlasnie cesarka bardziej "sprzyja "
      wylewom niż poród sn,gdyż dziecko przy szybkim "wyjęciu" z brzucha
      jest bardziej narazone na gwałtowną zmianę cisnienia(inne wewnątrz
      macicy,a inne-na zewnatrz) i to moze przyczynic się, ze delikatne
      naczynka w mózgu tej zmiany nie wytrzymaja i popękają...
      Ja rodzilam przez cc, a wylew III st. obustronny wystąpił.


      Alex - nasze zdjęcia
      • oyate Re: Kto rodził siłami natury? 14.02.08, 20:53
        Niestety poród SN jest bardziej niebezpieczny dla wcześniaków,
        zwłaszcza tych malutkich. Nie mają siły żeby sobie poradzić z
        przejściem przez kanał rodny dlatego często dochodzi do wylewów lub
        porażenia nerwów.

        Kiedyś były wytyczne odnośnie casarskiego cięcia, że wykonuje się je
        jeśli dziecko ma poniżej 2,5 kg lub powyżej 4,5 kg. Łatwo
        stwierdzić, że te 2,5 kg kiedyś było granicą wcześniaków tj. wagą do
        której dzieci urodzone były nazywane wcześniakamismile)
    • gruchotka Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 11:14
      Ja (26 tydz., 930 g.) Poród SN dwa dni po odejściu wód, w konsekwencji, zielone wody, zapalenie płuc, zamartwica, posocznica, co oczywiście było moją winą :[ A szpital zaliczył kolejny poród SN i lepiej wypadł w rankingu 'Rodzić po Ludzku'.
      Do tego Mat jest chyba jedynym 'wczesnym' wcześniakiem, o których czytałam, bez wylewów. Niestety konsekwencje wcześniactwa temu zaprzeczają sad Ale w tym szpitalu wielu 'rzeczy' nie wpisywano w karty.
      • tolka11 Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 11:25
        Ja, 2 razy, z tym że najstarsza była terminowa. Sn rodziłam Miłosza
        [28 t.c. 880 gr], przypadkowy szpital, przypadkowi lekarze i
        straszne konsekwencje dla małego. Sarę rodziłam przez cc [a błagałam
        o sn], ale to już nie był przypadkowy szpital i przypadkowi lekarze.
        • bijou82 Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 11:46
          ja rodzilam przez sn.madzia (09.01.2007) 26tydz,830g, zakazenie
          wewnatrzmaciczne,skurcze porodowe od 10rano,podano mi od 13 na
          powstrzymanie,ale o 22 zadecydowali ze trzeba odstawic bo leukocyty
          mialam 36tys i temp 39,8.podali antybiotyk i mieli robic cc jesli
          bym do rana sama nie urodzila.powiedzieli ze madzia jest tak
          zainfekowana ze umrze we mnie albo zraz po porodzie.to byl najgorszy
          dzien (a zarazem najpiekniejszy-bo jest madzia) w moim
          zyciu.powiedzieli ze ratuja mnie a nie dziecko.o 3 skurcze co 2 min
          i silne krwawienie o 3.30 urodzila sie madzia.w
          zamartwicy,leukocytoza 23tys,sepsa,reanimowana w 1 min zycia,3
          apgar,wylew 3/4.ja leczylam 103 dni antybiotykami z 5 dniami
          przerwy.nerki mam zjechane (bialkomocz).zakazenie prawdopodobnie od
          bakterii w moczu-gin kazal brac furagin zamiast antybiotyk.lekarze
          na porodwce byli w szoku i stwierdzili ze to zaniedbanie...ale co to
          teraz zmienia. nigdy przenigdy nie chcialabym tego przezyc jeszcze
          raz (zreszta ktora z was by chiciala).boje sie zajsc w kolejna ciaze.
          • dooorrota Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 21:43
            ja tez rodziłam sn.(25 tydz.900 gr.).i nigdy tego nie zapomne.po
            badaniu na izbie przyjec jakis pan profesor stwierdził,ze rodze,ze
            nie mozna tego powstrzymac,ze akcja porodowa juz trwa.i zanim
            zwołali całą ekipe do porodu,to ten profesorek kłócił sie ze mną,ze
            to niemozliwe zeby to była moja pierwsza ciąza,tłumaczyłam mu ,ze to
            pierwsza ciąża i dobrze,ze zjawil sie drugi lekarz,bo bym go tam
            chyba pobiła ze wsciekłosci.a jeszcze gdy wiezli mnie na
            porodowke,to usłyszałam,ze dziecko przezyje jak znajda
            inkubator.potem urodziłam i mnie uspili do czyszczenia.pamietam jak
            sie obudziłam to bałam sie zapytac czy znalezli,ale staneli na
            głowie i znalezli.dzis Weroniczka ma 10,5 mca,wylewy II/III st.sie
            wchłonely i dogoniła swoich rowiesników we wszystkimsmile.ale gdzie nie
            pojde,to tez sie dziwią,ze rodziłam siłami natury.pewnie dlatego,ze
            kazdy ma swoją teorie na ten temat
            • wioola_13 Re: Kto rodził siłami natury? 09.02.08, 23:21
              Norbert urodził sie sn w 28 tc 1350g.Kiedy przyjmowali mnie na
              oddział owiedziano mi że jedynym sposobem bedzie cc po 3 dniach tak
              ruszylo ze nie dało sie zatrzymać akcji porodowej Norbert skończyl
              19 miesięcy i czasami nie jesteśmy wstanie we dwójke go utrzymac a
              potrafi być w dwóch miejscach na razsmile
              pozdrawiam
            • gruchotka Re: Kto rodził siłami natury? 10.02.08, 15:17
              dooorrota napisała:

              > mnie uspili do czyszczenia.

              A w moim cudownym szpitalu miałam łyżeczkowanie 'na żywca' Mimo, że później miałam CC i operację ginekologiczną, tych 'wrażen' nigdy nie zapomnę...
    • 78goska Dzięki za odpowiedzi 10.02.08, 12:44
      co mogę dodać od siebie - ostanio przeczytałam, że po cc dziecko
      jest gorsze "oddechowo".Ale pewnie nie ma reguły, poród wcześniaka
      to niestety loteria, zawsze są niespodzianki w jedną lub drugą
      stronę.
      Pozdrawiam
      • mlagodna Dokładnie.. 12.02.08, 02:01
        To od wielu czynników zależy w jakim dziecko jest stanie a poród
        jest tylko jednym z nich. Ja miałam zakażenie wewnątrzmaciczne i
        skurcze - rozwarcie na 3 palce i CRP zabójcze. Jak znaleźli dla mnie
        inkubator i pojechałam na R-ce do innego szpitala - tam pani p.o.
        ordynatora stwierdziła że rodzimy naturalnie. I tak by było gdyby
        nie to że przy badaniu ginekologicznym odkleiło mi się do końca
        łożysko i nie było już wyjścia. Trzeba było lecieć na blok...
        I pare minut później Grześ był na świecie...

        pozdro
        • ela213 Re: Dokładnie.. 12.02.08, 11:43
          Ja też rodziłam sn ale to było moje trzecie dziecko(dwa pierwsze
          donoszone drugi porud bez naciecia.Podejścia lekarza ginekologa
          (tylko z nazwy)było okropne cały czas słyszałam,że to poronienie,że
          Michalinka nie ma szans(24tydz.600g0.Przywiozła mnie do tego
          szpitala karetka z innego miasta bo tylko tu moja dzidzia miała
          szanse na uratowanie a ten okropny facet mówił mi,że dziecko nie ma
          szans.NIGDY TYCH SŁÓW NIE ZAPOMNĘ.
          Michalinka ma prawie 14miesięcy czyste żywe srebro wszędzie jej
          pełno.A na odziale usłyszałam od pani rehabilitantki,że nic lebszego
          niż poród siłami natury dla mojego dziecka nie mogłam
          zrobic.Prawdopodobnie przejście główki przez kanał rodny jest
          zbawienne dla rozwoju.Ja w to wierzę patrząc na moją
          córcię.Pozdrawiam wszystkie mamy po porodzie
          sn.Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja