apel do mam dzidzusiów z 23 tc

28.03.08, 18:55
Drogie mamy jak rozwijały się wasze pociechy, Moja Wiktoria urodziła
21.01.08 w 23tc i 4 dni. Od 67 dni przebywa na OITN na Karowej. Cały
czas z małymi przerwami jest po respiratorem. ( łącznie 17 dni
oddychała na cpapie) Przeszła większość zabiegów medycznych
związanych ze wcześniactwem ( operacja botala, wirusy szpitala,
dostawała krew chyba 6 razy, 2 razy sterydy oraz masę antybiotyków).
Miała wylew obustronny drugiego stopnia. Strasznie się martwię jak
będzie wyglądał jej życie później, jaki negatywny skutek będą miały
te wszystkie zabiegi i ból z nimi związany. jak będzie się
rozwijała? Czy wasze pociechy również tak długo oddychały za pomocą
respiratora? Proszę napiszcie jak się rozwijają wasze skarby bo
jestem załamana mój nr gg 1976129

Pozdrawiam
Ola
    • mariagajor Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 28.03.08, 20:02
      Kochana ja co prawda urodziłam w 26 tygodniu,ale chciałam Ci powiedziec,że
      niezaleznie od tego co się dzieje trzeba wierzyc.Wiara naprawde czyni cuda mój
      synek był w bardzo cięzkim stanie,a ja odrzuciłam od siebie wszystkie złe
      mysli,poprostu wmówiłam sobie,ze bedzie zdrowy...no i jest,zostały małe
      *defekty*ale przeciez nawet dzieci donoszone nie zawsze są zdrowe jak
      ryby,dlatego moja droga ciesz sie kazdym dniem kazdym nawet najmniej zauwazalnym
      postępem maluszka,droga do domu jest długa wiem,ale wkoncu bedziecie razem
      pozdrawiam
    • nati1011 Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 29.03.08, 10:46
      Nie patrz na statystyki, to tylko suche liczby. Ważne jest Twoje
      dziecko. Ono ma swoją własną historię i przeznaczenie. Nie myśl
      teraz o przyszłości. A przynajmniej się nią nie martw. Dzieci wiele
      razy zaskakują i rodziców i lekarzy. Organizm takich maluchów ma
      ogromne siły witlne i zdolności regeneracjne. A ból z tego okresu
      szybko ulega zapomnieniu.

      Ja też byłam noworodkiem, któremu dawano max 3 % szans na przeżycie,
      a jeszcze mniej na zdrowie. Wprawdzeie pewne problemy zdrowotne
      faktycznie zostały, to nie uniemożliwiają mi one normalnego życia,
      pracy i tworzenia rodziny. Musisz wierzyć, bo wiara potrafi
      przenosic góry i działać cuda.
    • ela213 Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 29.03.08, 11:24
      Moja Michalinka urodziła się w 24tc.Przeszliśmy przez wszystkie
      choroby wcześniacze(pomyślnie)też długo na respiratorze prawie
      4miesiące w szpitalu krew dostawała kilkakrotnie.Obecnie skończyła
      15miesięcy jest pogodna,wesoła,inteligentna,bardzo waleczna i nigdy
      się nie poddaje.Życzę takiej woli życia Twojej Wiktori a Tobie
      cierpliwości i wiaaaaaaaaaaary ona czyni cuda.
      Ela
    • hankam Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 29.03.08, 12:08
      Wprawdzie moja córka jest z dużo poźniejszej ciąży, ale siedząc od
      kilku lat na tym forum mogę ci powiedzieć, czy poradzić:
      - wygląda na to, że źle nie jest, skoro przetrwała najgorszy
      pierwszy okres i tyle ciężkich zabiegów
      - najwyraźniej umie oddychać, choć na razie nie ma dosć siły
      - wylewy II stopnia nie powinny zostawic ciężkich uszkodzeń,
      zazwyczaj wchłaniają się bez śladu; będziesz musiała obserwować
      dziecko pod kątem dysleksji itp
      - na 99% twoje dziecko będzie wymagało rehabilitacji, żeby wspomóc
      prawidłowy rozwój
      - możesz oczekiwać nadwrażliwości dziecka na ból, hałasy, dotyk,
      pewnej nadpobudliwości, trudności w koncentracji - na to też jest
      rehabilitacja i różne sposoby
      - możesz oczekiwać, że będzie szczuplutkie i drobne (choć
      niekoniecznie)
      - wcale nie musi, choć może, być chorowite
      - może później, nawet w stosunku do wieku korygowanego, zacząć
      siadać, chodzić itd., będzie się rozwijać we własnym tempie


      Czas pokaże, jak będzie. Myślę, że ma spore szanse na zdrowie.Ma
      szczęście, ze jest w bardzo dobrym szpitalu, który świetnie prowadzi
      wcześniaki.
      Tak naprawdę, twoja córka jeszcze nawet nie powinna się urodzić.
      Wspieraj ją jak możesz, przebywaj z nią jak najwięcej, mów
      delikatnie dotykaj. To ważne. Skup sie na codziennosci i drobnych
      sukcesach.

      A ile ważyła przy urodzeniu i ile teraz waży?

      • ola210108 Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 29.03.08, 21:23
        Wkuś jak się urodziła to ważyła 590 g po czy spadła do 525g w chwili
        obecnej waży 1170g smile robi się pulchniutka. Martwi mnie to że jest
        bardzo niespokojna i wygina się w literkę C.

        Chciała bym serdecznie podziękować mamo za wsparcie duchowe, wasze
        doświadczenia to cenne wskazówki dla mnie. mam nadzieje ze niedługo
        napiszę historię Wiktori ze szczęśliwym zakończeniemsmile.
        Pozdrawaim wszystkie mamusie wcześniaczków
        • tartulina Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 30.03.08, 07:42
          Olu,ładnie przybiera na wadze Maleńka. Bardzo niespokojna moze być po lekach-najlepiej zapytaj lekarza to będziesz spokojniejsza. Moja mała jest z ciązy o kilka dni młodszej od Twojej.Obecnie ma 2 lata i 3 miesiące i jakoś specjalnie nie odróżnia się od rówieśników. Zawsze z zapałem czytam wątki o wcześniakach przedszkolakach i starszych i napawają mnie one nadzieją i optymizmem.Jesli masz jakieś pytania to śmiało pisz na adres gazetowy.Mocno trzymam kciuki za Wiktorię i duzo zdrówka i siły dla Was!Pozdrawiam.Agnieszka
        • hankam Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 30.03.08, 17:12
          A czy przychodzi do niej rehabilitant? Nawet, jak jest pod
          respiratorem, można pomóc dziecku odpowiednim układaniem.
    • u_brzoska Re: apel do mam dzidzusiów z 23 tc 30.03.08, 15:13
      Ola,
      moja corcia urodzila sie dokladnie po ukonczeniu 24tyg. ciazy, wazyla 490gr.
      Bylo to 15.07.2005. Byla w sumie 3 tyg. na respiratorze, pozniej cepap i bierne
      wspomaganie tlenem. Bottal zamknal sie sam. Po urodzeniu zakazenie
      streptococcusem B (nie bylo sepsy), po 2 tyg. zycia sepsa od gronkowca skornego.
      Wtedy bylo najgorzej, zegnalismy sie z nia. Pozniej juz tylko lepiej. Bottal
      zamknal sie kilka dni po urodzeniu, byly wylewy 2st., wchlonely sie. Po okolo 2
      miesiacach zycia operacja na oba oczka, retinopatia 3st., obecnie widzi bardZo
      dobrze. W szpitalu w sumie 3,5miesiaca. Wyszla z dysplazja oskrzelowo plucna,
      ktora zaskutkowala dwukrotnym ciezkim zapaleniem krtani (+oskrzeli i pozniej
      pluc), obecnie plucka sa zdrowe. Berenia ma teraz prawie trzy latka, oprocz tego
      ze jest drobna nie ma skutkow wczesniactwa (moze oprocz -jak ja to
      nazywam-ostroznosci, jest mniej sprawna niz rowiesnicy - mam tu na mysli jakies
      wchodzenie na przeszkody, taka ogolna sprawnosc fizyczna - ale nie zeby nie
      umiala, tylko jest strachliwa - nie mam pewnosci czy gdyby sie urodzila o
      czasie, nie byloby tak samo) - jest madra, dobrze sie rozwija. Rehabilitowana
      mniej wiecej do 1.5 roku zycia Bobathem. Aha, urodzila sie w zamartwicy, dostala
      2pkt. Apgar za serducho. Krew przetaczana okolo 10 razy, juz nie pamietam
      dokladnie. Czyli start bardzo ciezki, a obecnie - male cudo. Trzymam kciuki za
      Wiktorie, bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja