Carmen nie chce jesc.

08.04.08, 00:25
Witam Was dziewczyny.
Mam ogromny problem z karmieniami mojej coreczki. Od dwoch miesiecy karmilam
srednio co 3 godz. A od ponad miesiaca tocze walke. Mala zjada po 150 ml tylko
4 razy na dobe i to na dodatek na spiaco musze jej wmuszac (mleko odciagniete
do butelki). Na widok butelki wpada w panike, nie chce jesc i koniec.
Przybiera srednio po 130 gr na tydzien, Teraz ma prawie 4 miesiace i wazy 4600
kg. Probowalam juz dawac jej mleczko modyfikowane, okazalo sie jednak ze ma
skaze i nawet po babilonie pepti miala przez 2 tygodnie biegunke. Moge karmic
ja na razie tylko swoim pokarmem. Prosze powiedzcie, czy 4 karmienia na dobe
(czyli jakies 600 ml mleka) to nie za malo dla 4-misiecznego dziecka? Co moze
byc nie tak? (wykluczam plesniawki, ktorych juz nie ma)
Pozdrawiam
    • mama-cudownego-misia Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 08:04
      Wiesz, dopóki przybiera na wadze, i do tego prawidłowo (w pierwszym kwartale
      powinna jakieś 125 g/tydzień) ja bym jej dawała jeść tyle, ile chce. Moja mała
      też jada 1/2 tego, co powinna, ale że przybiera na wadze (nie rewelacyjnie, ale
      jednak), to jej na siłę nie dokarmiam. jeden z lekarzy mi wytłumaczył, że
      ponieważ mała jest hipotrofikiem, niedożywionym w macicy, przestawiła się na
      "tryb oszczędnościowy" i ma niską przemianę materii...
    • kicia031 Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 09:54
      A moze to jest tzw "kryzys 3 miesiaca"? U nas Wscieklak tez nie
      chcial wtedy jesc, tylko na spiocha, ja wykorzystywalam kazda jego
      drzemke, by go nakarmic...
    • mama-cudownego-misia Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 11:06
      Acha, Karina, nie chcę Cię straszyć, ale są dzieci, które potrzebują dłuższych
      przerw między każdym posiłkiem (moja do nich należy, 4 godz. to minimum, a
      najlepiej 4,5), i te dzieci trzeba karmić w nocy, nawet jak się nie upominają
      (nastawiając sobie budzik). Moje szczęście jada około 7.00, 11.00, 15.00, 19.00,
      23.00 i niestety około 3.00 w nocy.
      • kicia031 Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 11:43
        Dokladnie. W okresie tego kryzysu jedzeniowego karmilam Wscieklaka
        raz w nocy i potem nastawialam sobie budzik rano przed pora jego
        pobudki zeby jeszcze go dokarmic zanim sie nie obudzil... Ale warto
        bylo, w ciagu miesiaca wrocil na swoj wyjsciowy centyl.
        • karina235 Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 12:06
          Dziekuje za odpowiedzi.
          Troche mnie pocieszylyscie. Najsmieszniejesze jest jednak to, ze jak chce ja
          karmic, jak nie spi to zje 50 ml i koniec, a na spiaco (wcale jej nie wmuszajac)
          sama wciagnie nawet 150. Czasami az juz sie zastanawialam, czy nie bedzie miala
          problemow z brzusiem po takiej porcji, bo je nieswiadomie i moze stracila
          poczucie ilosci wink
          Moja mala tez jest hipotrofikiem, 37 tydzien - 2200 kg.
          pozdrawiam
          • mama-cudownego-misia Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 12:39
            A czekaj, bo mi się cos jeszcze przypomniało - jak moja tak zaczynała robić, to
            pomagała zmiana smoka na większy rozmiar dziurki. Na śpiąco sobie jeszcze
            cumlała, ale jak się zbudziła, to już były ważniesze sprawy na niemowlaczkowej
            głowie, i jadło się tylko tyle, żeby zapchać pierwszy głód smile. Skończyło się na
            tym, że w wieku 6 miesięcy przeszliśmy w ogóle na smoczki do kaszki.
            Oczywiście dobre to to nie jest, powinna jeść z wysiłkiem, żeby kształtować
            mięśnie jamy ustnej, bo wtedy łatwiej zacząć mówić, ale wytłumacz to takiej
            przekorze smile
    • jola23061978 Re: Carmen nie chce jesc. 08.04.08, 15:51
      My też szybko przeszłyśmy na większe dziurki i smoczki fast bo
      Oliwia potrafiła godzinę memłać i niewiele zjeść bo ssała sobie dla
      przyjemności tylko na poczętek prę łyków, żeby coś tam zjeść.
      Teraz też niewesoło ma 15 m-cy waży 6500 g a je 120-150 ml na raz (
      a już kiedyś jadła nawet 200).
      W sumie zjada 600-750 na dobę.
      Trochę lepiej jak zaczęła jeść łyżeczką - nie ma ciumkania smoczka
      tylko się wiosłuje łyżeczką a że nie nauczyła się dobrze pluć to
      popłakuje, pomrukuje czasem że nie smoczek ale grzecznie zjada

      Jola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja