z intensywnej na noworodki

15.04.08, 20:08
Cześć Kochane,
dawno już nie pisałam ale żywcem nie mam czasu. Starsza córeczka
złapała teraz zapalenie oskrzeli i kombinuje do kogo ją podrzucać
aby jeczać do szpitala do Mateuszka.

A u Mateuszka... lepiej...
dziękuję Wam wszystkim za słowa które dodwałay mi sił. Naprawdę jak
zaczęłam odmawiac nowenne do św. Judy Tadeusza (pisałyście mi o tym)
to zaczęło się poprawiać. Może to zbieg okoliczności ale wolę
wierzyć że ktoś tam na górze nam pomaga. Byłam też u nas w Krakowie
na tej mszy o uzdrowienie. Msza i cała oprawa z egzorcyzmowaniem i
błogosławieństwem nałozenia rąk - niesamowite wrażenie, pójdę
jeszcze raz- w wiadomej intencji.

Mój Mateuniuś właśnie w poniedziałek po południu został po 2 i pół
miesiaca przeniesiony z intensywnej terapii na oddział noworodkowy
gdzie ma nauczyć się jeść przez butelkę i jednoczesnie oddychać bez
wspomagania tlenem. Niestety bardzo sie męczy podczas jedzenia i od
razu spada mu saturacja. Tak swoją drogą to troche byłam
rozczarowana że już go przepisali jak jeszcze musi misć dostawy
tlenu, wprawdzie są to już bardzo znikome nastawy ale całkiem bez to
się jeszcze nie da. Ma tylko taka rurkę włożona do wanienki w której
przebywa. Właściwie jeszcze tydzień temu był na cpap-ie a tu juz go
odłączyli. Mam nadzieje że to nie za wczesnie. Pani ordynator mówiła
że już nie wymaga intensywnej opieki, że już jest na dobrej drodze
do wypisu do domu. Troche sie jednak obawiam ale to chyba normalne
po tych wszystkich wydarzeniach. Niestety szczegółów badań itp nikt
mi nie mówi, nawet jak pytam mówią krótko- oczka do obserwacji,
gółwka - na razie nic złego nie ma ale też do obserwacji a słuch
zbadają przy wypisie. Jak otwiera oczy to tak je czasem (właściwie
często) "przewali" że aż białka widać i tak dziwnie mruga - czy
wasze maluszki też tak miały ? Mam nadzieję ze to nie oznaka czegoś
złego. Czasem znów patrzy ładnie, wielkimi oczkami na mamusię i
słucha jak do niego mówię.

Nie wiem jak długo jeszcze polezymy, bo z tym karmieniem idzie
powoli. Jeden posiłek ok. 45 ml. Mateuszek zjada 1 na dobę przez
smoczek a pozostałe sondą. Zresztą też od siostry zależy- niektóre
są zadowolone że to zje w pół godziny a inne narzekają. Przeciez on
tyle przeszedł więc chyba ma prawo jeszcze tego nie umieć. Termin
porodu miałam na 2 maja - Mateuszek wtedy będzie już miał 3
miesiące.

Powiedzcie mi jak sobie poradziłyście z tą sprawą, bo ja cały czas
teraz jestem na macierzyńskim, kończy mi się 19/06 i nie wiem co
dalej. To znaczy chciałabym jeszcze mieć coś płatnego zanim pójdę na
bezpłatny wychowawczy. Czy są jakies szanse że szpital do mi opieke
nad dzieckiem ? albo może lekarz pediatra- przeciez te dzieciaczki
nie są tak całkiem zdrowe.
    • mimi0080 Re: z intensywnej na noworodki 15.04.08, 20:25
      to nie przypadek św. Tadeusz Juda uratował też mojego Jasia mocno w
      to wierzę...super, że Matiemu się poprawia...
      • niuniadr Re: z intensywnej na noworodki 15.04.08, 21:35
        Wspaniałe wieści Mamo Mateuszka, teraz to już będzie tylko z
        górki.Św. tadeusz Juda uratował też mojego synka, a stan był
        naprawdę tragiczny, lekarze kazali się już tylko modlić, bo nic
        więcej nie mogli zrobić, a my modliliśmy się i wierzyliśmy, ze się
        uda i udało się. Hubert w niedzielę skończy roczek, Św. tadeusz Juda
        bardzo pomaga i to nie jest przypadek.Pozdrawiam serdecznie i czekam
        na nowe wieści.
    • mama-cudownego-misia Re: z intensywnej na noworodki 15.04.08, 23:55
      Lekarz rodzinny dzieci może Ci przepisać w danym roku kalendarzowym w sumie 60
      dni zwolnienia na opiekę, płatnego 80% wynagrodzenia. Niestety większość nie
      chce wypisywać 2 miesięcy pod rząd - chcą z przerwą. Może masz jeszcze urlop
      wypoczynkowy, który mogłabyś wstawić "pomiędzy"? Albo wziąć zwolnienie chorobowe
      na siebie?
      • netka2 Re: z intensywnej na noworodki 16.04.08, 00:05
        Juz sie martwiłam a tutaj takie dobre wieści smile) Byle do przodu,
        pozdrawiam.
        • mama-cudownego-misia Re: z intensywnej na noworodki 16.04.08, 00:20
          No właśnie przydałoby się stworzyć na tym forum FAQ i tą informację w nim
          umieścić. Spotkałam już 3 mamy wcześniaczków, które nic o takiej furtce
          pozostawionej przez ustawodawcę dla rodziców dzieci chorych nie wiedziały, a
          przecież to nawet nie jest oszustwo, bo wcześniaki naprawdę potrzebują dłużej i
          więcej opieki (rehabilitacja, obserwacja neurologiczna i okulistyczna, wszelakie
          problemy zdrowotne...).
    • kamia06 Re: z intensywnej na noworodki 16.04.08, 00:57
      To super,że Mateuszek idzie tak wpaniale "do przodu". Karmieniem się
      nie przejmuj,z początku najczęściej idzie powoli. U nas tez długo
      były z tym problemy,znikomy odruch ssania, aż nagle z dnia na dzień
      mały zaskoczył.
      Nam pediatra wystawiła zwolnienie na opiekę bez problemu, jednym
      ciągiem, bez żadnej przerwy na 2 mies. tyle, ze na 2 raty tzn. 2x po
      miesiącu, wpierw w 2007 a potem w 2008(bo te 60 dni przynależy się
      co roku)
      Pozdrawiam
      • traganek Re: z intensywnej na noworodki 16.04.08, 08:22
        Ja od razu po macieżyńskim poszłam na wypoczynkowy z pracy (zaległy
        z zeszłego roku i bierzący). Później na chorobowy na dziecko (tak
        jak pisała Mama misia). Potem wzięłam kilka dni bezpłatnego bo był
        koniec roku. I znów na początku następnego roku miałam chorobowy 60
        dni (lekarz nie robił żadnego problemu). I potem znów wypoczynkowy
        za kolejny bierzący rok. W sumie trwało to od urodzenia dzieci 14
        mcy (z tym że na bliźniaki sam macierzyński jest dłuższy o dwa
        tygodnie). A teraz mam roczny wychowawczysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja