zurawska.barbara
27.04.08, 10:03
Kochane mamy, spotkałam się z czymś co wydaje mi się wierutną bzdurą, jednak
wolę się zapytać dla swiętego spokoju. Chodzi o to ze bawimy się z naszym
małym często łaskocząc go i rozśmieszając. No właśnie i skarcono mnie na
spotkaniu rodzinnym że tak nie wolno bo jak dziecko się śmieje bardzo - Stasio
czasem aż rechocze

to coś mu się stanie, coś bliżej nie określonego - jakaś
straszna czkawka

. I teraz pytanie - czy w takiej opinii moze kryć się jakiś
ukryty sens, czy po prostu to wymysły ludzi którzy mieli małe dzieci
piecdziesiat lat temu? Dodam ze Stasio urodził się 31/32tc, 1650gr, respirator
miał kilka dni potem tlenoterapie. Teraz jest zdrowy poza maleńką już prawie
zamknietą dziurką w sercu. Ma 10 miesięcy. Za opinie z góry dziękuję. Aha i
mam nadzieję ze dziecko jednak moze sie śmiać ile mu się podoba