20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem

12.05.08, 22:18
Nie mogę wprost uwierzyć, że to trwa tak długo! Wciąż jemy tylko
kaszki i obiadki zmiksowane na papki. Rano dodaję do kaszki kilka
kostek banana, ale przechodzą przez gardełko niezbyt łatwo. Nie wiem
co robić. Dziś zauważyłam, że Bartek ma też bardzo wrażliwe wargi i
koniuszek języka - od razu odruch wymiotny. Przez 3 miesiące
robiliśmy masaż podniebienia i języka wg zaleceń logopedy. Ale
postępy marne - właśnie ten banan - a ja się przeraziłam, że jak
kilkadziesiąt razy dziennie wywołuję u niego odruch wymiotny, to w
końcu on mu się gdzieś w głowie zakoduje i będzie następny problem.
już zauważyłam, że zaczął sam go sobie wywoływać poprzez wkładanie
ręki głęboko do buzi - więc się przeraziłam i zaprzestałam. Gdzie
szukać pomocy? Na każde jedzenie w innej niż zwykle formie synek
reaguje natychmiastowymi wymiotami, płazczem i ucieczką. On nawet
chleba nie chce dotknąć! Tak dalej być nie może. Przecież dwulatek
musi umieć gryźć i połykać! A boję się, że im dłużej ten stan trwa,
tym trudniej będzie z niego wyjść. I widzę, że gdy nawet namówię go
na połkmięcie kawalątka czekolady (wszystkim innym może się
udławić), to na etapie przełykania mruży oczka i się krzywi jakby go
bolało. Co robić? Jestem zrozpaczona i coraz bardziej przerażona!
j.k.
    • zorrgula Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 12.05.08, 22:33
      Witaj
      Mamy trochę podobny problem.
      Zuza zawsze miała problemy nawet z ssaniem. W wieku 9miesięcy przeszliśmy na
      jedzenie tylko łyżeczką i szło to całkiem przyzwoicie. Niestety po około
      2miesiącach zaczeła wymiotowac bardzo często i to przy różnych sytuacjach. Za
      kilkanaście dni kończy 2latka, a do dziś nic kompletnie nie gryzie, nie żuje.
      Cały czas papki i zmiksowane jedzenie. A u niej dochodzi jeszcze trzymanie
      jedzenia w buzi.
      Fakt, że ona nigdy nie wkładała sobie zabawek czy też innych rzeczy do buzi, aby
      odwrażliwiac jame ustną. Dopiero od niedawna coś tam bierze do buzi, ale nie
      jedzenie. Nawet jeżeli brała coś do jedzenia w ręce to się krzywiła, teraz
      przynajmniej tego już nie ma. Raczej nie widac aby coś ją bolało przy
      przełykaniu. Generalnie poprostu wygląda to tak, że brak jej odruchu gryzienia,
      połyka wszystko, nawet nie ruszając językiem.
      Byliśmy już u tylu lekarzy, nikt nic nie wie.
      Dostaliśmy prawie miesiąc temu skierowanie na terapie u logopedy 1x tygodniu po
      60minut, ale oczywiście w ośrodku jest przepełnienie.
      Ręce mi już opadają, niestety nie wiem jak jej pomóc.
      • traganek Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 08:08
        A jak sobie radzi z flipsami? U nas też był kiedyś ten problem ale
        zaczęliśmy od flipsów. Nawet ich nie gryzły, raczej rozpuszczały się
        im na wargach pod wpływem śliny. A może spróbuj podawać mu na ząbki
        sucharki? Przy odwrażliwianiu trzeba niesttey wciąż ćwiczyć kontakt
        miejsca wrażiwego (warg, języka, później podniebienia) z różnym
        typem jedzenia- chyba innego sposobu nie masad
        • aneciamamawiki Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 10:48
          u nas bylo to samo.Nikt mi nie powiedzial ze to wina wczesniactwa.A
          ja dawalam jej wkolko a ona wymiotowala i tak cwiczylysmy.Pozniej
          nauczula si jesc frytki pozniej jakies chipsy( wim ze nie zdrowo ale
          na sile chcialam nauczyc ja gryzc)potrafila zwymiotowac nie raz po
          parowce bananie itp echsad ale cwiczylam cwiczylam i pewnego dnia
          poprostu zjadla zupke wielowarzywna nie zmiksowana( to bylo jakies 2
          miechy temu) teraz wiki ma 2 lata je juz calkiem niezle
          kawalki.Czasem zrobi jeszcze cofke.Ale juz jej nie miksuje staram
          sie walczyc z tym problemem jak umiem mimo ze nie wiedzialam ze to
          przez wczesniactwo.Pozdrawiam
    • mama.ady Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 10:44
      ada NIC nie bierze do buzi (ma półtora roku i waży 7kg) a gdy zapytam czy chce
      się napić herbatki to krzywi się z obrzydzeniem i ucieka, o wymiotach nie
      wspomnę... 27 maja jedziemy do CZD, bo już dalej się tak nie da
      • justa-1234 Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 11:42
        u nas jest dokladnie to samo, kawalki chleba, ciastka, niezmielone
        kawalki obiadu - to wszystko jest automatycznie zwracane.NIe
        akceptuje zadnych kawalkow, poza tym ma juz KAcperek 14 miesiecy i
        zadnego zeba i wazy 6.700gr.Staram sie z tym zbutnio nie martwic
        gdyz na szczescie p rzestal wymiotowac tak czesto jak wczesniej,
        refkuks tak jakby sie cofnal(mam nadzieje)pozdrawiam
      • workmama Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 19:08
        Mój "duży wcześniak"(34tydz. 1.980kg.),jadła tylko i wyłącznie jedzonko w
        postaci papki o konsystencji serka homo-nie mogło byc żadnej nawet najmniejszej
        grudki,bo zaraz wymioty...do 2-2,5 roku ! A potem sama z własnej woli próbowała
        sie nauczyła.Do 8 r.ż musiała byc karmiona,bo sama nie domagała się jedzenia ani
        picia.Raz ktoś mi poradził abym ją tak zostawiła,że jak porządnie zgłodnieje to
        zaskoczy.Miała wtedy 4 latka.Pięknie i wyraźnie mówiła.I co...odwodniła
        się,dostała gorączki ,a sama nie poprosiła o jedzenie ani picia! A potem jak
        skończyła 8 lat rzeczywiście zaskoczyła.A teraz ma 14lat i żarłok z niej po
        prostu.Tyle ,że zaraz wszystko spala. Zycze CIERPLIWOSCI ,bo czasami to jedyne
        lekarstwo.
    • mama-cudownego-misia Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 11:35
      Wiesz co, ten odruch wymiotny mu się nie zakoduje, tylko jest na tyle
      nieprzyjemny, że może się zacząć bronić przed jedzeniem w ogóle. Wszystko to
      kwestia wypośrodkowania (nic na siłę) i konsekwentnego zachęcania, tworzenia
      atmosfery zabawy, etc. Jak jedzenie będzie jedną z największych frajd w ciągu
      dnia, to dzieciak też będzie chętniej współpracował. A niestety współpracować
      musi, bo to jest tak, jak pisze Traganek - trzeba wciąż stymulować nadwrażliwe
      okolice. Rób więc masaż, wkrajaj tego banana, dawaj chrupki, sucharki, etc...
      A pomóc może logopeda, mądry rehabilitant, specjalista od SI (to chyba
      najlepsze, a jeszcze lepiej, jakby to był przy okazji psycholog dziecięcy, bo
      przy tak długim problemie z jedzeniem na pewno maluszek ma jakieś nawyki
      bronienia się przed pokarmem)
    • u_brzoska Re: 20 miesięcy i wciąż problem z połykaniem 13.05.08, 11:39
      dziewczyny, moim zdaniem logopeda sobie z tym nie poradzi, musicie szukac
      neurologopedy i to doswiadczonego, polecam p. Aleksandre Łade, pracowala z
      Bercia, dobry fachowiec, przeszukajcie forum przez wyszukiwarke, chyba byly tu
      na nia namiary, jak nie, prosze o maila na : pawel.brzoska@op.pl, podesle
      namiary tylko musze je odszukac, a w kazdej chwili moge juz urodzic wiec moze
      sie zdazyc ze na odpowiedz trzeba bedzie poczekac. pozdrawiam.
Pełna wersja