Problemy z jedzeniem :(((

22.05.08, 18:46
Hej!
Z Martynką jesteśmy już w domu od 2 tygodni. Przy wypisie ze szpitala ważyła
2018 g, teraz waży 2190 g. Na początku ją karmiłam strzykawką - przeszło
godzinę. Teraz powoli przechodzimy na butelkę, ale też idzie nam bardzo ciężko
- z przerwami i ulewaniem. Z wielkim trudem zjada 50 ml mleka,ale też trwa to
godzinę, a więc ponowne jedzenie zaczynamy po upływie 2 godzin. To wszystko
sprawia, że karmienie jest dla mnie tylko udręką a nie przyjemnością, łapię
doła, płaczę i popadam chyba w depresję. A do tego mała bardzo mało przybiera
- 10g albo 20g na dzień. Dziewczyny pomóżcie - jaki system karmienia mam
przyjąć, ile mała powinna zjadać? Nie wiem już jak mam ją karmić.Bardzo
chciałabym ją karmić piersią, ale zjada tylko z 10 ml i szybko się męczy,
zasypia i nie zjada już butelki.Czy mamy jeszcze szansę na "cyca"?
Z niecierpliwością czekam na rady i wasze doświadczenia.
    • mama-cudownego-misia Re: Problemy z jedzeniem :((( 22.05.08, 19:31
      Szanse na cyca macie, ale skoro mała jest jeszcze tak słaba, to wydaje mi się,
      że za wcześnie na naukę. No chyba, że "oszukasz" taką butelką:
      allegro.pl/item366586374_medela_system_wspomagania_karmienia_sns_nowy.html
      U dwóch moich koleżanek (mam nie wcześniaków, ale dzieci osłabionych po
      operacjach) się świetnie sprawdziła.

      10-20 g dziennie daje miesięcznie przyrost wagi gdzieś w przedziale 300-600 g, a
      więc zupełnie przyzwoity (powinien być w granicach 400-500 g).

      Ten pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy... Hormony buzuja, masz za sobą bardzo
      ciężkie chwile, nie dosypiasz, boisz się, jak mała sobie będzie radziła.
      Wszystkie tu przez to przechodziłyśmy i niestety wiemy, jak jest, i wiemy, że
      się płacze, złości bez powodu i czasami po prostu ma wszystkiego dosyć sad
      Jeśli możesz, poproś tatę małej, żeby Cię zastąpił przy np. jednym karmieniu,
      żebyś mogła odespać nockę. Od razu poczujesz się trochę lepiej.
      • bijou82 Re: Problemy z jedzeniem :((( 22.05.08, 20:17
        czesc
        wiem co czujesz
        poczatek jest najtrudniejszy sad
        madzia po wyjsciu ze szpitala wazyla 2600g i zjadala ok.20-30 ml co
        2-3godz
        to byla udreka
        zjadala w ok 20minut ale co 2gie karmienie ulewala sad albo wszystko
        wymiotowala
        unormowalo sie po ok miesiacu..bylo lepiej,jadla po 40ml (wszystko z
        butelki) i rzadziej ulewala
        to nadejdzie z czasem-ukl pokazrmowy bedzie dojrzalszy,malutka
        przyzwyczai sie do butelki,do karmienia...musisz to
        przezyc..odpoczywaj jak mala podsypia - spij wtedy razem z
        nia..niech maz cie wyrecza w czym moze smile
        bedzie lepiej
        wlasnie dzis mowilam do meza ze juz zapomnialam jak to byla gdy
        madzia wymiotowala i ulewala po jedzeniu-teraz wypija 110ml w 5minut
        odbija i spokoj
        3maj sie dzielnie
        a o powrot do karmienia piersia spytaj pediatry
        • flowercia Re: Problemy z jedzeniem :((( 27.05.08, 17:30
          moja Jagódka zaczela uczyc sie jesc w szpitalu ze 3-4 tyg temu, pierwsze dni
          byly koszmarem i tak na prawde 2 tyg meczylam sie po godzinie z nia z
          karmieniem. W koncu jak wrocilysmy teraz w srode do domu nastapila jakas
          przemiana w dziecku zaczelo ladnie ssac jedyny problem to taki ze nie umie wypic
          za jednym razme 60 ml bo sie b. meczy wypija 30 zasypia i po godzince domaga sie
          kolejnych 30. Dla mnie to tez troche udreka i lapie doly, ale jakos z mezem na
          zmiane ja karmimy, i tez powoli widze ze zaczyna wiecej juz pic bo na poczatku
          to bylo na raty po 20 teraz juz jest 30... moze uda sie 50-60 wypic za jakis
          czas, mala roznie przybiera potrafi przybrac 20, nic albo nawet 45... ja ze
          stresu szpitalnego (bylam z mala 6 tyg w szpitalu na dobach laktacyjnych) prawie
          stracilam pokarm mam b. malo i za chiny nie chce sie rozkrecic sad mimo ze
          stosuje elektryczny laktator... musisz kochana zacisnac zeby powoli maluch
          bedzie sie rozkrecal ja widze roznice z tygodnia na tydzien... musimy niesteyt
          uzbroic sie w cierpliwosc i cwiczyc z naszymi maluchami...
          • flowercia Re: Problemy z jedzeniem :((( 27.05.08, 17:34
            PS jesi chodzi o cyca to ja w ogole stracilam nadzieje w szpitalu na to ze
            bedzie cyc, a ona od 2 dni przysysa sie bardzo ladnie fakt malo wypija bo ja
            wazymy ale powoli mam nadzieje ze zacznie wiecej ssac a moze i mi troche
            zwiekszy sie ilosc pokarmu...
            • flowercia Re: Problemy z jedzeniem :((( 27.05.08, 17:36
              PS jeszcze mi sie przypomnialo ze Pani rehabilitantka Magda z naszego
              wrocławskiego szpitala na dyrekcyjnej mowila ze nasze dzidzie sa slabsze jak
              nabiora cialka beda lepiej ssaly tak jak moja jak miala 2 kg to slabo ssala jak
              wychodzilismy wazyla 2280 w srode i wtedy dostala powera wink no i dzis po
              tygodniu wazymy prawie 2500...
              pozdrawiam raz jeszcze cierpliwosci mala przybierze bedzie miala wiecej sily i
              bedzie ladnie jesc
Pełna wersja