gestoza

06.06.08, 12:04
Witam,

Proszę o odpowiedź mamy, których ciąża została zakończona przez gestozę. Czy
zdecydowałyście się na drugie dziecko? Czy historia z zatruciem ciążowym się
powtórzyła?
Bardzo chcę mieć jeszcze jedno dziecko, ale boję się... Choć wiarę w to, że
będzie dobrze, nawet jeśli znów dostanę zatrucia ciążowego, daje mi mój 16
miesięczny synek, który jest zdrowym, ślicznym,
chłopcem.


Pozdrawiam,
    • mamaiggiego Re: gestoza 06.06.08, 12:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=12592927
      Poczytaj tutaj smile
      • mamaiggiego Re: gestoza 06.06.08, 12:11
        jeszcze tu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=12592927
        • mamaiggiego Re: gestoza 06.06.08, 12:13
          Żle coś wkleiłam z tym drugim sad Wejdź na wczorajszy temat "porody
          przedwczesne" i tam to jest smile
    • ania.silenter Re: gestoza 06.06.08, 12:21
      blaszka0662 napisała:

      > Witam,
      >
      > Proszę o odpowiedź mamy, których ciąża została zakończona przez gestozę.

      Miałam gestozę w pierwszej ciąży - Ola urodziła się w 31 tc

      Czy
      > zdecydowałyście się na drugie dziecko?

      Nie, to Ada zdecydowała za nastongue_out. Innym słowy to była wpadka na całej linii bo
      po 7 miesiącach od 1 porodu.

      Czy historia z zatruciem ciążowym się
      > powtórzyła?

      nie, nie miałam gestozy w drugiej ciąży. Dunia urodziła sie w 39 tc, z wagą
      3550gsmile. Kluska w porównaniu z Oluniąbig_grin.
      Trudno ocenić czy zatrucie sie nie powtórzy ale MOŻE się nie powtórzyć tak jak u
      mniesmile.
      Hmmmm, mamy plan z mężem zafundować sobie trzecie za 2-3 latasmile.
    • gk102 Re: gestoza 06.06.08, 12:26
      Byłam 4 razy w ciąży. Pierwsza 30 tc gestoza + rzucawka + 5 dni
      byłam nieprzytomna, druga 34tc gestoza oboje dzieci nie przeżyło.
      Trzecia ciąża - gestoza - poród wywołany w 36 tc - córka zdrowa,
      duża. Wszystkie 3 porody naturalne.Czwarta ciąża - gestoza - 29 tc
      CC dziecko 1100g-teraz wszystko ok z małą. Między ciążami jestem
      okazem zdrowia, każda ciąża jest dla mnie zagrożeniem, a mimo to
      decydowałam się nie wyobrażałam sobie rodziny bez dzieci. Najlepiej
      byłam prowadzona w 3 ciąży - niestety mój lekarz już nie przyjmował
      gdy byłam w 4 ciąży. Co radzić...hmmm trudno radzić, decyzja o
      dziecku zawsze jest obciążona jakimś tam ryzykiem - akurat u mnie
      bardzo dużym. Skonsultuj się z dobrym lekarzem.
      • gk102 Re: gestoza 06.06.08, 12:35
        Dodam, że jako profilaktyka antygestozowa - zalecane jest podawanie
        aspiryny (np. 1/2 tabletki dziennie) do 28 tc. Plus oczywiście
        dopegyt w razie podwyżonego ciśnienia. Warto o tym porozmawiać z
        lekarzem przed ciążą, bo aspirynę pownno się brać np. 3 mce przed
        planowanym zajściem w ciążę.
      • blaszka0662 Re: gestoza - do gk102 06.06.08, 12:46
        Gratuluję odwagi smile Bardzo bym chciała by Karolek miał rodzeństwo. Myślę, że
        jak już zdecydujemy się, to zostanę przy tym samym lekarzu, który prowadził
        pierwszą ciąże. Wg znajomych lekarzy, którzy byli przy mnie podczas najcięższych
        chwil, to bardzo dobry specjalista, który uratował mnie i dziecko.
        Czy jakieś specjalne badania miałaś robione przed ciążami i w ich trakcie?
        Ja oprócz widma gestozy walczę z niedoczynnością tarczycy, która jest skutkiem
        ciąży i przeżyć związanych z porodem. Idę na wizytę do mojej endokrynolog i
        zobaczymy czy jest jakaś poprawa. Jeśli ona nie będzie miała zastrzeżeń to pójdę
        na konsultację do ginekologa. Zobaczymy co on powie.

        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        • gk102 Re: gestoza - do gk102 06.06.08, 13:20
          W takiej sytuacji uzyskaj najpierw "pozwolenie" endokrynologa, choć
          ponoć ciąża reguluje problemy tarczycowe. Miałam guzki tarczycy po
          pierwszej ciąży, wtedy było zalecenie - ciąża! Z dodatkowych zaleceń
          ginekologa (oprócz tej aspiryny - dopytaj o nią), było mierzenie
          ciśnienia i zapisywanie go 2 razy dziennie, USG co miesiąc plus
          badanie przepływów pod koniec ciąży. Trzymam kciukismile
          • blaszka0662 Re: gestoza - do gk102 06.06.08, 14:29
            Dzięki za wskazówki.
            Pozdrawiam,
            Agnieszka
      • nati1011 Re: gestoza 06.06.08, 16:56
        Mam pytanie - czy w kolejnych ciażach była stwierdzona pełnoobjawowa
        gestoza czy tylko jej zwiastuny?

        4 razy gestoza! Jesteś pierwszym takim przypadkiem, który spotkałam.
        Z moich poszukiwań wynika, zę gestoza się niepowtarza. Ale chodzi o
        gestoze z przyczyn jedynie ciążowych i o faktyczne zatrucie a nie
        samo ciśnienie czy białko, które nie zawsze są objawem gestozy.
        Dotąd udało mi się znaleźć dziewczyny, u kórych nie powtarzała się
        gestoza, albo pojawiały sie jej zwiastuny czyli białkomocz, obrzęki
        i podwyższone ciśnienie. Jednak te objawy w kolejnych ciażach już
        dawały się leczyć (gestoza jest problemem jak nie można jej
        opanować).

        Chyba, że ty akurat jesteś tym wyjątkiem, który potwierdza regulę.
        Mimo wszystko serdecznei współczuję.
      • cathrin85 Re: gestoza 11.06.08, 16:35
        To co piszesz jest po prostu przerażające... ja miesiąc temu
        urodziłam synka przez cc. Dwie godziny po operacji dostałam drgawek
        i straciłam przytomność (na ok godzinę). Cała ciąża przebiegała
        wzorowo, nic a nic się nie działo. Mam co prawda bradykardię (wolny
        rytm serca) ale kardiolog stwierdził to nie ma wpływu na ciążę.
        Przeraż mnie to co piszesz bo nie wiem czy zdecydowac się na drugie
        dziecko... Mi się to przydażyło po porodzie, maluch był juz
        bezpieczny ale okropnie się boję że przy drugiej ciąży może się to
        zdarzyć wcześniej...
    • oyate Re: gestoza 06.06.08, 13:53
      Powtórzenie się gestozy to na prawde żadkie przypadki. Inaczej jest
      z zespołem HELP, on występuje przwie zawsze przy kolejnych ciążach.
      Ja bym się nie obawiała, to na prawdę żadkie przypadki. Jeśli chodzi
      na pewno tylko o gestozę a nie inne powikłania.
      • blaszka0662 Re: gestoza 06.06.08, 14:35
        Lekarze mówili mi, że to była gestoza z objawami wysokiego ciśnienia, białkiem w
        moczu i stanem przed rzucawkowym. To samo mam napisane w wypisie. Martwi mnie
        jeszcze niedoczynność tarczycy, ale jak mówi moja endokrynolog i ona powinna
        podjąć na nowo pracę. Na razie jestem na lekach i czekam na poprawę. Idę do niej
        w tym miesiącu. Mam nadzieję, że będzie miała dla mnie dobre wiadomości.

        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        • jaga9911 Re: gestoza 06.06.08, 15:18
          Kasia urodziła się w 34tc. W środę byłam na rutynowej wizycie -
          lekarz zbadał mi ciśnienie i od razu kazał jechać do szpitala. Tam
          dostawałam leki na zbicie ciśnienia, zbadano mi krew i
          mocz...Gestoza (białkomocz, wysokie ciśnienie, opuchlizna). W
          niedzielę ciśnienie skoczyło mi do 200/120...lekarze w nocy podjeli
          decyzję o cc. Ważyła 2180 i miała 50cm. Kasia w szpitalu była 10
          dni. Pod kontrolą kardiologiczną (szmery w serduszku), laryngolog,
          okulista. W chwili obecnej jest całkowicie zdrowa - tylko niejadek
          więc drobna...

          Szymek urodził się dokładnie 2 lata po niej - ciąża też problemowa
          ale gestoza się nie powtórzyła. Jak lekarz nie zlecał sama badałam
          mocz - tak, żeby co 2 tygodnie mieć aktualny wynik.
          Mały urodził się w 37tc też przez cc - odpłynięcie wód. Miał 55cm i
          ważył 3,50kg.

          Ja przed zajściem w drugą ciążę miałam zlecone tylko podstawowe
          badania krwi i moczu / próby nerkowe. Przed ciążami i po nich ideał
          zdrowia...

          Pozdrawiam Jaga.
    • mama-cudownego-misia Re: gestoza 06.06.08, 18:08
      A w którym tygodniu ciąży wystąpiła pełnoobjawowa gestoza?
      Generalnie jeśli przed 28 t.c., szanse na powtórkę są około 60% (z czego tylko
      1/3 przed 28 t.c.), jeśli pomiędzy 28 a 36 tygodniem, ryzyko spada do 40% (z
      czego 1/3 przypadków wystąpi w tym samym tygodniu, w którym wystąpiła w
      pierwszej ciąży). Jeśli stan przedrzucawkowy pojawił się w ostatnich tygodniach
      ciąży, szanse na powtórkę z rozrywki wynoszą około 20%.

      Pamiętaj jednak, że możesz sobie bardzo pomóc i nawet jeśli gestoza wystąpi,
      odsunąć ją w czasie i osłabić objawy. Po pierwsze zdrowym stylem życia i
      oszczędzaniem się od początku ciąży. Po drugie częstszymi, niż standardowo,
      badaniami. No i wreszcie na rynek weszło ostatnio sporo nowych leków. Mądry
      ginekolog (szczególnie taki akademicki) włączy je już przy pierwszych objawach i
      przy odrobinie szczęścia doprowadzi ciążę do końca bez dużych komplikacji.
      • bejman2 Re: gestoza 06.06.08, 22:49
        Ja miałam gestoze dopiero przy Weronice syn Robert urodzł sie w 41 tc ważył
        3,300 i 54 cm. Byłam okazem zdrowia w pierwszej ciaży chodziłam do pracy do 9
        mieś. W drugiej katastrofa od jakiegoś 5 mieś, potworne drętwienie rąk, do tego
        stopnia, że nie mogłam spać na leząco tylko na siedząco. nie mogłam sobie nawet
        ukroić chleba jak wstawałam rano. W ósmym mies. skurcze i fenoterol w szpitalu a
        w 34 tyg wysoki białkomocz i ciśnienie. Weronika urodziła się 1650 i 41 cm
        Pozdrawiam.
        • donmari Re: gestoza 07.06.08, 17:41
          Nasza ciąża została rozwiązana w 30/31 tc właśnie przez gestozę. Ja
          ważyłam 1300, Sandra 1465. Ja żyję, Sandra zmarła w 22 dobie po
          zamknięciu przewodu tętniczego. Dwa lata po nas urodził się brat
          Karol 3900, 59 cm
      • blaszka0662 Re: gestoza 09.06.08, 16:04
        Dzięki za informacje.
        U mnie gestoza raczej pojawiła się po 28 tyg, ponieważ w styczniu miałam robione
        badania z krwi i moczu i były bez zarzutu. Ale na styczniowej wizycie lekarz
        powiedział, że dziecko jest 100g mniejsze niż powinno, ale że to może być
        dlatego że ja jestem drobnej budowy. Do szpitala trafiłam 4 lutego a 9 Karolek
        był już na świecie (33 tydzień). Dopiero w szpitalu pojawiło się białko a po 2-3
        dniach ciśnienie. Wcześniej czułam się bardzo dobrze, oprócz strasznego bólu w
        krzyżu (jak rwa kulszowa). Stan przed rzucawkowy miałam w dniu porodu. Na prawdę
        mam nadzieję, że kolejna ciąża zakończy się w 40 tygodniu i będzie mi dane
        cieszyć się i zarazem narzekać na wieeeelki brzuch.
        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        Zdaniem moim i innych lekarzy (znajomych), lekarz który prowadził moją ciążę
        jest świetnym specjalistą i pewnie wrócę do niego, ponieważ zna moją historię.
        Jak tylko zajdę w ciążę to planuję od razu iść na zwolnienie. W pierwszej ciąży
        pracowałam całe 2 trymestry. Lepiej chuchać na zimne.
        • mama-cudownego-misia Re: gestoza 09.06.08, 16:37
          No to ja Ci życzę całych 41 tygodni, tak dla pewności wink
          • aneciamamawiki Re: gestoza 09.06.08, 22:59
            Ja prawdopodobnie mialam zatrucie ciazowe mowie prawdopodobnie bo
            moj lekarz niestety tego nie stwietrzil.Puchlam mocno mialam wysokie
            cisnienie ( moj lekarz mowil ze to cisnienie to choroba bialego
            fartucha ze niby sie denerwujejak mi mierzy palant!)kołatanie serca
            białkomocz nie wystapil.w 35 tc obudzilo mnie rano dziwne uczucie
            poszlam do lazienki i dostalam silnego krwotoku.Pojechalam na
            pogotowie tam lekarz podstawil wiadro jak mnie badal bo krwotok
            nadal nmie ustepowal.Trafilam na stoł operacyjny mala urodzila sie z
            waga 1800 47cm dluga owinieta podwojnie pepowina i miala supel na
            pepowininie.Lekarz prowadzacy nic nie zauwazyl nawet tego ze dziecko
            jak na swoj wiek ciazy jest za male( ordynator szpitala ktory mnie
            prowadzil prywatnie!)gdy mala zostala wyjeta z brzucha ze mna
            zaczelo sie cos dziac zaczelo mnie trzasc mocno i nagle stracilam
            przytomnosc nie wiem co sie dzialo pozniej.Odzyskalam przytomnosc
            juz na sali strasznie bolaly mnie zebra i bardzo skakalo tetno (
            nawet 120)pielegniarki sie niepokoily.Nikt mi nie powiedzial co sie
            stalo niestety do tej pory nie wiem.Lekarz nie wytlumaczyl mi czy to
            bylo zatrucie.Dopiero pozniej juz po czasie od innego lekarza
            dowiedzialam sie ze to bylo zatrucie ciazowe i ze odkleilo sie
            łozysko a to co mnie tak tzrslop to rzucawka.bardzo sie boje
            kolejnej ciazy i chyba zostane juz przy jednym dziuecku.Jesli ktos
            sie zna to bardzo prosze o wypowiedz na temat tego co napisalam moze
            ktos mial podobnie?moze ktos wie co tak naprawde moglo sie zdarzyc?
            pozdrawiam
            ps.A ciebie kobietko bardzo podziwiam, ze zdecydowalas sie na druga
            ciaze u mnie strach jest niesamowity mimo ze Wiki ma juz 2
            latka.Buzka
    • anutek115 Re: gestoza 10.06.08, 20:12
      Ja miałam gestozę typu H - tylko kolosalne nadciśnienie, żadnych innych objawów.
      Rozwinęła się błyskawicznie, niejako między wizytami u ginekologa - na wizycie
      miałam ciśnienie 120/80, trzy tygodnie późnie w stanie przedrzucawkowym trafiłam
      do szpitala, a jeszcze dzień wcześniej czułam się dobrze, trochę mi tylko
      wieczorem spuchły nogi... Mikołaj urodził się przez cc w 30 tyg., ważył 1140 g.
      Było to trzy i pół roku temu.
      Pół roku temu urodziłam drugiego syna. Niby zdecydowałam się świadomie, ale jak
      się okazało, że jestem w ciąży, przeraziłam się smiertelnie. Oczywiście, było
      już za późno, żeby się martwić, trzeba było robić wszystko, by było dobrze. Nie
      zmieniłam lekarza, bo moja lekarka to nie panikara - była raczej spokojna, a to
      mi dobrze robiło. Oczywiście była to ciąża pod szczególnym nadzorem, ale żadnych
      specjalnych badań nie robiłam, tylko mierzyłam ciśnienie dwa razy dziennie, poza
      tym to, co zawsze. USG trzy razy w ciągu ciąży. Gdy robiłam ostatnie w 37
      lekarka powiedział, że to super, że tak na się udało długo pociągnąć, dziecko
      wtedy ważyło 3100 i w zasadzie mogło się rodzić. Chyba dopiero wtedy przestałam
      się o nie bać.
      Ostatecznie urodziło się idealnie w terminie (co do dnia smile), siłami natury
      (bałam się też, że po cesarce, robionej bardzo szybko, dla ratowania życia, nie
      będzie to możliwe), wazył 4410g , a ciążę miałam medycznie nudną. Idealne wyniki
      krwi i moczu, bardzo dobry cukier. Do ostatniego dnia mogłam zdejmować obraczkę,
      zrobiłam sobie z tego test na opuchlizny. W ogóle miałam dość dużo fobii... ale
      okazało się, że to co mówiła moja spokojna lekarka (że gestoza powtarza się
      bardzo, bardzo rzadko, twierdziła, że nie spotkała się z takim przypadkiem) w
      moim wypadku było prawdą.
      • blaszka0662 Re: gestoza 15.06.08, 22:52
        Gratuluję, nudnej wink donoszonej do ostatniego dnia ciąży i pulchniutkiego,
        zdrowego dziecka. Mam nadzieję, że mnie też się uda.

        Pozdrawiam,
        Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja