kasia284 16.06.08, 18:38 Oklepuję górna partię plecków Kubusia, ręką złożoną w łódeczkę, ale jak długo to robić??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
trolobojczyni Re: Jak długo oklepywać dziecko? 16.06.08, 18:48 A mogę spytać czemu go oklepujesz? Odpowiedz Link
kasia284 Re: Jak długo oklepywać dziecko? 16.06.08, 19:22 Przeczytaj sobie Kubuś kicha i kaszle.Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: Jak długo oklepywać dziecko? 16.06.08, 20:09 oklepuj ok 15 minut jezeli chodzi o ilosc to zalezy jaki mocny kaszel,proponuje co 4 godziny napewno mu nie zaszkodzi Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Jak długo oklepywać dziecko? 16.06.08, 20:21 aż zacznie protestować, nie dłużej niż 10-15 minut Odpowiedz Link
kasia284 Do mamy cudownego Misia 16.06.08, 21:27 No i kolejne pytanie, niedość ,ze kichanie, to jeszce moje dziecko mnie zdziwiło, bo jak pewnie już wiesz zaczął robić kupki sam, dziś zrobił taką normalną twardawą ale z białym nalotem, nie nazwałabym tego śluzem. Wczoraj dostał pierwszy raz jarzynki z indykiem ( 5 łyżeczek). A znasz moze sposób na karmienie mojego Misia))) jarzynkami, bo nie chce jeść. Owoce je ze smakiem, natomiast warzyw nie chce, pluje , robi minki. Szkoda mi go.Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Do mamy cudownego Misia 16.06.08, 21:58 Mój Miś też taka robi, nie wiem, co to, ale chyba niegroźne. A że twardsza po wprowadzeniu pokarmów z błonnikiem, to normalne. Byleby tylko nie była twardsza, niż miękka plastelina, ani w formie bobków. Jeśli chodzi o jarzynki, to Twój Miś po prostu lubi słodkie, jak każdy niemowlaczek. Innymi smakami będzie się interesował w przypadku niedoborów (kwaśnie - wit. C, zupki - białko), a na razie musisz go wziąć sposobem. Możesz mieszać owocki z jarzynkami, podawać z zaskoczenia co którąś łyżeczkę jarzynek, a jak już nie będzie problemów z kupką, nawet dać odrobinkę glukozy (ale odrobinkę, to jest o wiele słodsze od cukru, i powoduje zaparcia, tycie oraz psucie zębów Odpowiedz Link
kasia284 Re: Do mamy cudownego Misia 17.06.08, 11:32 Dzięki! CO ja bym bez Ciebie zrobiła i bez innych mam oczywiście, nie lubię chodzić do lekarzy, wolę mamy. Odpowiedz Link
kasia284 Re: Do mamy cudownego Misia 17.06.08, 11:33 A i jescze jedno, no właśnie, jest twardsza i w formie bobków, tzn kilka zbitych w jeden))) tak bym to nazwała. Nie przejełam się tym tak bo zrobił wczoraj takie 2 kupki i chyba bez wysiłku. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Do mamy cudownego Misia 17.06.08, 12:47 Ale nie twardsza, niż plastelina, a bobki się nie rozsypują? Jesli tak, to ok. Albo inaczej: widziałaś kiedyś bobki królicze albo kozie? No to jakby były takie, to by oznaczało zaparcie i wymagało włączenia lactulozy. Odpowiedz Link