Głowa do góry :)

24.06.08, 10:46

Drogie mamusie wczesniaczków, podczytuje Was od jakiegos czasu jak
jescze byłam w ciązy zagrożonej, bardzo sie bałam że urodze
wcześniaka, jednak udało mi sie donosic do 36tyg, i mam zdrowego i
cudownego dzidziusia. Ale po porodzie kiedy w rodzinie była rozmowa
o wagach i wczesniakach dowiedzialam sie ze kuzyn mojego męża 18 lat
temu, kiedy medycyna nie była jeszcze na takim poziomie jak dzis
urodził sie w 6 miesiącu z wagą 600g, miescil sie na rece taty, a
teraz jest wyrosnietym chłopakiem, normalnie rozwiniętym,
inteligentnym, nie ma zadnych problemow zdrowotnych i nigdy w zyciu
bym nie powiedziala ze sie takim wczesniakiem urodził.
Także pozdrawiam Was i głowa do góry smile
    • kasia284 Re: Głowa do góry :) 24.06.08, 13:24
      Wielkie szczęście miał!!! Bo nawet dziś dzieci ważące 600g bardzo
      często to odchorowują albo mają małe szanse na przeżycie. Niestety
      taka jest smutna prawda, pozdrawiam !
      • marzena280476 Re: Głowa do góry :) 24.06.08, 21:34
        Szczęściarz.Jasiowi sie nie udało (600 gr,25 cm,25 tc)
        • misi80 Re: Głowa do góry :) 26.06.08, 21:45
          No to miał rzeczywiście wielkie a to wielkie szczęście!!! Takie
          wcześniaczki teraz mają trudności by przezyć i wyjść bez żadnych
          komplikacji a co dopiero wtedy..
          • sylwiutta Re: Głowa do góry :) 26.06.08, 22:43
            Aby wypowiedz mamy która stara się nas pocieszyć nie była
            odosobniona , dodam swoja.
            Młodszy brat mojego ojca również był wcześniakiem urodził się w
            siódmy miesiącu, 32 lata temu ważył 1900 i dostał 3 punkty (jeśli
            nie mniej ) w Skali Apgara. Moja babcia dziś opowiada ,ze jak ja
            szyli, to Mareka ( bo tak ma na imię) lekarz pokazywał studentom
            jak przykład noworodka bez oznak życia na sali porodowej. W taki
            sposób ze ona to dobrze słyszała.
            Marko był bardzo chorowity jako dziecko, podobno każdy katar kończył
            się zapaleniem płuc.
            O innych chorobach nic nie wiemy, bo to był głęboki komunizm i nikt
            wtedy nie rehabilitował, ani nie robił USG głowki.
            A teraz jest wysokim przystojnym prawnikiem, studia skończył z
            wyróżnieniem i z sukcesem zrobił aplikacje prokuratorska!!!!!
            Po jego wcześniactwie została mu dużą wada wzroku jednak nie była
            ona wrodzona , nabył ja od antybiotyków lub dlatego że pielęgniarka
            jak go naświetlała lampami ( bo miał żółtaczkę ) to nie zakładała mu
            okularków ochronnych !!!
            Dlatego ja jako mama wcześniak urodzonego w 34 tc z waga 2950 i
            niestety z niedotlenionego
            ( podczas porodu) chce powiedzieć ze wierzę iż wszystko się dobrze
            dla nas skończy.
            Właśnie dlatego, ze mamy tyle narzędzi wspomagających prawidłowy
            rozwoju naszych małych skarbów.
Pełna wersja