lilka69 30.06.08, 21:42 czy doganiaja rowiesnikow i zdrowo sie rozwijaja czy wrecz przeciwnie-zgodnie z kiepskim rokowaniem lekarzy slabe maja postepy w rozwoju? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ania.silenter Re: a co po latach dzieje sie z opisywanymi dziec 30.06.08, 21:52 lilka69 napisała: > czy doganiaja rowiesnikow i zdrowo sie rozwijaja czy wrecz przeciwnie-zgodnie > z kiepskim rokowaniem lekarzy slabe maja postepy w rozwoju? po latach czyli kiedy? Po 4,5 czy po 20, 30-stu? Odpowiedz Link
tolka11 Re: masz racje-ania 01.07.08, 09:25 Po pięciu latach Miłosz mimo niepełnosprawności [oko lewe ROPV, wada mózgu] dogonił rówieśników. Jedyne w czym odstaje to wzrost - jest sporo niższy od innych pięciolatków i mowa, ale to już niewiele. Tak naprawdę trudno okreslić jaka jest norma, bo dzieci zdrowe i donoszone też odstają w różnych dziedzinach. Każdy jest inny i ma inne deficyty. Wg mnie najwazniejsze, żeby dziecko umiało sobie radzić, a braki rozwojowe w jednej sferze mozna uzupełniać uzdolnieniami w innej sferze. Odpowiedz Link
tolka11 Zapomniałam dodać 01.07.08, 09:27 Stan Miłosza przy odbieraniu go ze szpitala był określony jako: wegetatywny bez dobrych rokowań na przyszłość. I taki ten stan rzeczywiście był przez 10 m-cy. Odpowiedz Link
ania.silenter Re: masz racje-ania 01.07.08, 09:57 lilka69 napisała: > po 2-3-4 latach. nie sprecyzowalam. Moja córka, 4,5 roku, wcześniak z 31 tc, ur z wagą 1120g fizycznie i psychicznie w normie. Jedyne co jej mogłam "zarzucić" to niska waga ale i to się zmienia. Teraz wygląda tak: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1254958,2,3.html Jak będzie się rozwijała dalej, uczyła trudno powiedzieć. Raz miała badanie u psychologa w wieku 1,5 roku i pamiętam, że psycholog była zadowolona bo Olunia zrobiła zadania przeznaczone dla 2-latków. Prawda jest taka, że na twoje pytanie: "Jak rozwijają się później wcześniaki?" bardzo trudno odpowiedzieć bo dalszy rozwój dziecka zależy od tego jak bardzo były "poszkodowane" wcześniactwem, jakie miały zaburzenia. Jedne szybciej doganiają rówieśników, inne wolniej, jeszcze inne nigdy ich nie dogonią. Nie do przecenienia jest praca z wcześniakami, rehabilitacja, która często czyni cuda. P.S. Przypomniał mi się jeszcze jeden wcześniak, którego znam - moja mama, emerytowany lekarz, która przez studia medyczne przeszła jak burza. Odpowiedz Link
tiya Re: a co po latach dzieje sie z opisywanymi dziec 01.07.08, 10:48 Moja córka nie była zupełnie "małym" wcześniakiem (32tc, 1730), rokowania jednak były różne. Dzisiaj ma ponad 4 lata i nie widać, że jest po przejściach-ani pod względem fizycznym, ani umysłowym. Co więcej, jak na swój wiek jest bardzo rezolutna, ma fenomenalną pamięć, bardzo sprawna fizycznie. Faktem jest, że nie usiedzi w miejscu-śmieję się, że mam "fizyczne" dziecko-może bez przerwy biegać, huśtać się na drabinkach jak małpka, od jakiegoś czasu śmiga na dwóch kołach na rowerze i molestuje mnie o rolki Wydaje mi się jednak, że ruchliwość to nie wpływ wcześniactwa, ale cecha osobnicza-ponoć ma to po rodzonej matce Zazdroszczę jej spostrzegawczości, zmyłu "technicznego"- zawsze musi sprawdzić, jak coś jest zbudowane i jak działa.Jednocześnie uwielbia, kiedy jej się czyta, i nie da się broń Boże oszukać krótką bajeczką. Tylko pyskuje straszliwie ;o) Odpowiedz Link
mirkad Re: a co po latach dzieje sie z opisywanymi dziec 01.07.08, 12:02 Milenka 29 tc, 1000 gr; obecnie 18 m-cy urodzeniowo; wiek korygowany dotyczy jedynie jej rozwoju fizycznego - jest dość drobniutka (8800 gr); ale psycholog i neurologopeda już gdy skończyła roczek stwierdziły że dogoniła w 100% rówieśników; jest b. ruchliwa, wszystkiego ciekawa, b. spostrzegawcza, szybko uczy się nowych rzeczy, zaczyna na swój sposób pyskować - zaczynamy bunt dwulatka niestety, lubi czytać książeczki, skończyliśmy rehabilitację z tym żeMilenka uniknęła większości typowych wcześniaczych obciążeń: nie miała wylewów, ROP II cofnęło sie samoistnie, złapała jedynie w szpitalu zapalenie płuc którego mało nie przypłaciła życiem, ale skończyło sie dobrze jedyny nasz problem to jedzenie: rośnie mały tadek - niejadek, ma swoje ulubione rzeczy i nowości nie chce tknąć, no i jada jak wróbelek Odpowiedz Link