Płacz podczas jedzenia

12.07.08, 17:53
Witajcie dziewczyny może mi cos poradzicie od jakiegos 1,5 tygodnia moja mala
zjada np 50 ml, a nastepnie jak probuje jej podac kolejna porcje mleka to
zaczyna plakac, chce ssac ale w trakcie przerywa i placze i tak w kółko juz
nie wiem co mam robic, lekarz byl doslownie w czwartek i wszystko z nia jest
ok, kolek jakos nie zauwazam u niej, jedyne co to lekarz stwierdizl
plesniawki? Ale czy od tego moze az tak plakac? nie wiem co robic, na razie
lecze te plesniawki smarując flumyconem ale wydaje mi sie ze nie schodza sad
poradzcie cos
pozdrawiam flowercia
    • mamaigiiemilki Re: Płacz podczas jedzenia 12.07.08, 20:36
      a ile twoja ma?
      bo moja Emilal tak miala jak zmienilam mleko na 2; nie chciala za nic pic; bylam
      tez u lekarz i powiedzial, ze wszystko ok; i kazal podawac 1 nadal(a miala chyba
      6M); a potem zmienilam mleko z bebilonu na bebiko2 i to juz pila; moze i spróbuj
      zmienic mleko?u nas pomogło;
      • mamaigiiemilki Re: Płacz podczas jedzenia 12.07.08, 20:37
        tylko moja plesniawek nie miala
      • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 14.07.08, 08:13
        Jagódka ma 3 miesiace w sumie 1,5 korygowany. Na razie zmienilismy w sumie jej
        mleczko na rzadsze bo wczesniej bylo premature a teraz premium, a premature jest
        tlustsze i wydawalo sie gestsze...
    • kasia284 Re: Płacz podczas jedzenia 12.07.08, 22:32
      Moze płakać od pleśniawek ( mój Kubuś nie chciał jeść), ja brałam
      gazik( namoczony aphtinem) na palec ileciutko tarłam o zakażone
      miejsca, aby je zetrzeć. Po każdym posiłku smarowałam nystatyną. Po
      jakimś tygodniu skończyło się, ale musisz też wygotować zabawki
      itd.
    • mama-cudownego-misia Re: Płacz podczas jedzenia 12.07.08, 23:00
      Cześć smile
      Oj, biedactwo. Może to być od pleśniawek, i może od nich boleć nie tylko buzia
      przy jedzeniu, ale też brzuszek. Może być z gorąca, może być ze zdenerwowania,
      że jej sparujesz pysia flumyconem, może być po prostu taki okres zmniejszonego
      apetytu po okresie szybkiego wzrostu, może być zmniejszony apetyt przy skoku
      rozwojowym... A poza tym, o ile pamiętam, Michalski Ci miał małą szczepić w tym
      tygodniu? To mogło jeszcze dodatkowo pogorszyć apetyt.
      Obserwuj maluszka, mierz często temperaturę, smaruj flumyconem i zobacz za jakiś
      tydzień, czy przybiera na wadze. Możesz też na wszelki wypadek zrobić na
      klinikach na Curie-Skłodowskiej badanie moczu (wchodzisz przez takie duuuże
      drzwi do drugiego budynku za mostem zwierzynieckim, skręcasz od razu w prawo do
      piwnic, przez portiernię, w lewo i do końca korytarza) - czasem jakaś lekka
      infekcja daje takie objawy.
      • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 13.07.08, 20:40
        no dzieki dziewczyny ale chyba odkrylismy powod, za slabo jej leci chyba ze
        smoczka sad.. a i tak jemy 2jką choc nie jestesmy jeszcze pewni, szczepienia
        mielismy w czwaretk to moze tez od tego sad bede obserwowac w razie czego zrobie
        badanie moczu, mamo misia a czemu na Klinikach? Mozna chyba tez w Korczaku?
        Rozumiem ze takie zwykle adanie moczu?
        pozdrawiam flowi
        • mama-cudownego-misia Re: Płacz podczas jedzenia 14.07.08, 08:07
          A nie wiem, wydawało mi się, że bliżej na Klinikach, bo omijasz ten wiecznie
          zamknięty przejazd kolejowy za Koroną albo korek przy Kromera, ale oczywiście
          można i w Korczaku smile.
          A ze smoczkiem to widzisz... Ja głąb jestem, bo przecież myśmy mieli to samo.
          Nie jadła, nie jadła, pierwszy głód zaspokajała, myśmy Michalskiego co chwila
          wzywali, ciotkom pediatryczkom pokazywali, badania i cuda na kiju robili, a tu
          się okazało, że nie ma cierpliwości do za małego smoczka (jeszcze na dodatek one
          sie defasonują z czasem i niektóre ciekną coraz gorzej)... W wieku 3,5 miesiąca
          byliśmy już na smoczkach "3", a około 5 przeszła w ogóle na jedzenie ze smoczka
          wyciętego w Y do kaszki (i to zanim zaczęliśmy dodawać kaszki). Teraz jakby
          mogła, to by w ogóle piła z gwinta, bo jest taka leniwa, że nawet jej się ssać
          porządnie nie chce wink
          • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 14.07.08, 08:12
            no wlasnie chyba nam sie te smoczki "zdefasonowaly" w sumie uzywamy je juz ok 2
            miesiace. Nasza miśka w pewnym momencie strasznie zaczyna sie zloscic, chyba
            musze kupic nowe smoczki, a mozna wiedziec jakich smoczkow uzywaliscie tzn
            jakiej firmy? Nasza w sumie wczoraj skonczyla juz 3 miesiace (1.5 korygowany) i
            zastanawiam sie czy kupic juz 3jki? Czy wy wlasnie w wieku 3,5 miesiaca nie
            korygowanego przeszliscie na 3jki? naszej tez nie chce sie porządnie ssac...
            chyba tez by popilaby z gwinta wink ale jeszcze za wcześnie,
            jedyny problem jaki jest to taki, ze te plesniawki cos nie chca zejsc sad od
            tego syropku i nie wiem co robic... na pewno jej przeszkadzaja w ssaniu ...

            nam jeszcze blizej do Korczaka smile bo przeprowadzka dopiero we wrzesniu smile
            • mama-cudownego-misia Re: Płacz podczas jedzenia 14.07.08, 08:26
              Aaaa fakt, zapomniałam smile Ale za to potem ja będę mieć do Ciebie o rzut beretem
              i będę Cię wyciągać na wspólne spacerki smile)

              Wiesz co, myśmy od początku jechali na butelkach antykolkowych dra browna, w
              dużej mierze dlatego, że laktator i resztę osprzętu miałam medeli, a one
              idealnie do siebie pasują - mogłam se ściągać mleko bezpośrednio do butelki,
              zamknąć korkiem medeli, nie było żadnego przelewania, etc. Dwójek używaliśmy
              chyba ze 3 tygodnie, potem mi się smoczki pomieszały, i okazało sie, że mała już
              je z 3 smile. Ale jak nie sa drogie, to nie pomijaj etapu 2, bo tak od razu
              przerzucona z 1 na 3 może się zachłystywać.
              Powiem Ci, że u nas efekt był piorunujący - mała zaczęła jeść dwa razy więcej na
              każdy posiłek.
              • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 14.07.08, 17:56
                fajnie ze bedziemy mialy blisko do siebie smile

                kurcze to moze kupic tego dr Brownsa tyle tylko ze nie ma szklanych
                butelek tylko plastkiowe a ja jestem za stosowaniem szklanych no ale
                jesli mala ma jesc lepiej to moze warto... a moze kupic tylko same
                smoczki pozdrawiam flowercia
              • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 17.07.08, 16:35
                dzis przezywam zalamke mala nadal je mniej czyli ok 50-70ml a potem sie zlosci
                potwornie niby lapie smoczka ale po kilku lykach placze i tak w kółko, dzis
                bylismy u kardiologa i nastraszyla nas ze jedna z diagnoz moze byc niewydolnosc
                krazeniowa sad poniewaz mala zaraz po urodzeniu przeszla zapalenie miesnia
                sercowego po zapaleniu pluc... no i siedze i rycze sad a myslalam ze to jakis
                blahy powód, jutro jeszcze robimy badanie moczu... kurcza juz bylo tak dobrze i
                znow pod górke
                • mama-cudownego-misia Re: Płacz podczas jedzenia 18.07.08, 08:45
                  Kochana, nie wiem, czy dostałaś mojego maila, więc jeszcze tutaj - sama mi
                  piszesz, ze wyniki USG serca i EKG są prawie idealne, dziecko Ci nie sinieje...
                  Kardiolog nie ma podstaw, żeby postawić taką diagnozę, po prostu tak nastraszył,
                  bo to jego specjalność jest i lekarze z zasady straszą. Twoje maleństwo ma
                  infekcję przewodu pokarmowego (pleśniawki), a na dodatek wchodzi w wiek kolkowy.
                  Przynajmniej dwa bardziej prawdopodobne powody takich zachowań przy jedzeniu.
                  Robisz wszystko, co możesz, maluszek jest pod kontrolą specjalistów, jeszcze się
                  nie dołuj...
                  • flowercia Re: Płacz podczas jedzenia 20.07.08, 10:31
                    tak dostalam maila bardzo dziekuje... malej apetyt sie troche
                    poprawil ale rzeczywiscie widze ze ma czesciej koleczki niz wczesniej
                    generalnie owinnam sie przyzwyczaic do tego straszenia przeciez
                    pierwszy tydzien na dyrekcyjnej to byly same zle wiadomosci a potem
                    wszystko sie pieknie wyciszylo i malenka ozdrowiala... dziekuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja