cclaudia4
27.07.08, 14:38
Dziewczyny moze wy mi pomozecie bo juz nie wiem gdzie szukac pomocy.
Otoz moj synek ma prawie 11tyg urodzeniowych a korygowanych 4tyg (urodzony w
33tyg).Od poczatku sa jakies sensacje z brzuszkiem a to na poczatku brak
kupy,pozniej okrutne ulewania az chlustania,oczywiscie kolki nas nie
ominely.Bole brzucha po wstretnym nutramigenie i smierdzialo mu z buzi
kwasem.Lekarz kazal zmienic na bebilon comfort1 i zageszczac
nutritonem.Dostaje tez sab simplex.
Problem polega na tym,ze za kazdym razem kiedy zje jest cyrk.Inaczej tego nie
umiem nazwac.Zje 90ml i sie zaczyna.Biore go do odbicia na ramie,wierci
sie,kreci,steka.Czasami sobie lekko uleje,czasami odbije.Te noszenie trwa
nawet godzine za nim sobie odbije.W trakcie jedzenia tez biore go do odbicia
czasami sobie odbije a czasami sie wscieka wiec dalej go karmie.Nawet jak
sobie odbije badz uleje po jedzeniu to i tak grymasi.Jak dostaje wiecej
jedzenia to tez nie dobrze bo taki sam efekt i jest chyba przepelniony,jak
dostaje 60ml to jest glodny,dostanie 90ml to sa cyrki.Sam nie konczy jedzenia
bo on caly czas moglby ciagnac i ciagnac.Juz nie wiem ile mu dawac.Spi po pol
do godziny.Z tym tez jest problem zeby po jedzeniu zasnal.Trzeba go nosic.
Nie wiem moze to ma cos wspolnego ze wzmozonym napieciem.Neurolog stwierdzil u
niego wzmozone napiecie i asymetrie.Rehabilitujemy go codziennie metoda
SI.Rehabilitantka,ktora codziennie z nim cwiczy twierdzi,ze na jej "oko" to on
nie ma wzmozonego napiecia tylko asymetrie.Powiedzialam to neurologowi a on
nadal twierdzi,ze jednak ma.Nie wiem komu juz wierzyc.Neurolog zlecil jeszcze
badanie eeg glowki.Zlecila te badania poniewaz synek ma czasmi drzenie
rak,nozek i brudki.Mial wylewy II stopnia.Pozostaly torbielki 3mm.
Wynik eeg:badanie wykonano w czuwaniu z krotkimi okresami snu-wybudzal sie.W
czuwaniu prawidlowa dla wieku czynnosc wolna 2-4 c/s. o ampl.do 65
uV,Bioelektryczne cechy snu wyrazone.Sporadycznie obecne pojedyncze rozsiane
fale ostre glownie w odprowadzeniach skroniowych i ciemieniowych.Zapis o
cechach nieprawidlowych niewielkiego stopnia.
Wyjscie na spacer graniczy z cudem bo caly czas jest placz,a jak uda sie nam
go uspic to po pol godzinie jest znowu placzz i wtedy nie wiem czy jest glodny
czy nie.
W nocy karmie go piersia bo sa pelniejsze i wtedy lepiej ssie bo w dzien to
wisi nawet 3godziny na cycku.Byla u nas tez polozna od laktacji i z jej pomoca
przez 40minut zjadl i zasnal ale nie wiem czy byl to efekt tego,ze sie najadl
czy ze zmeczenia bo wczesniaj mial rehabilitacje i bylismy u lekarza.
Ogolnie to juz nie wiem jak mam go karmic,ile mu dawac.Wczoraj np.karmienie
butelka trwalo 2 godziny.Jadl,przysypial i dalej jadl.Tak jak przy cycu.Je i
przysypia.
Troche to nieskladne co napisalam ale nie wiedzialam jak to ujac.
Czy wy tez mialyscie problemy z karmieniem?
klaudia