Dodaj do ulubionych

Julenka cały czas walczy (25 t.c.)

30.07.08, 19:30
Moja kochana córeńka dalej mocno walczy. Urodziła się 13 czerwca (610gr)od
tamtej pory pod respiratorem..
Przeszła silna infekcje bakteryjną,ale udało sie ją przepędzić.
Dziś waży już 1200gr ale niestety wciaż ma problemy z jelitkami co wprowadza
mleczko przez sonde to malutka troszke przyjmie a potem zalegania i problemy z
sikaniem..odłożenie mleka srodki moczopędne i tak w kółko...coraz bardziej sie
martwie..jest bardzo silna dziewczynka (tak twierdzi pani dr) no ale problem z
tymi jelitami jest...czy którejs z was bobasek tez tak miał??

Druga sprawa..respirator..miała pewnym czasem duze skoki saturacji teraz to
sie dosyc unormowało ale skoki jeszcze sie zdarzaja co prawda sa chwilowe i
organizm po chwili sam sie normuje...raz odłaczyli ja i odychała sama dwie
godzinki lekarze byli w szoku ale to na tyle z kroków do przodu...

strasznie sie martwie nie wiem juz co ja mam robic..sad(
Obserwuj wątek
    • bijou82 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 30.07.08, 20:29
      kiciuś bądz dzielna
      jak sama mowisz julenka walczy i jest dzielna smile
      wiec bierz z niej przyklad!
      jesli chodzi o saturacje-to sie zdarza u tak malutkich niedojrzalych
      wczesniakow,madzia tez tak miala..najwazniejsze by przy duzych
      spadkach saturacji szybko interweniowano-by nie bylo niedotlenien
      co do jelitek-to tez wynika z niedojrzalosci malej-ukl pokarmowy byl
      niedojrzaly podczas orodu
      moja madzia miala martwicze zapalenie jelit-operacje wyciecia
      jelitka i wyloniona stomie przez 3 miesiace-i poradzila sobie
      lekarze napewno kontroluja stan jelitek julii,robia usg-i skoro
      narazie nie ma wskazan do operacji to nie jest az tak zle... nie
      wiem co jest powodem tych zalegan,moze z czasem to sie unormuje
      julenka ladnie przybrala na wadze! to swiadczy o tym ze jest silna!
      pozdrawiam cieplutko!
      o wszystko pytaj lekarzy i choc napewno nie wszystko chca mowic (co
      jest typowe i wiele z nas to przeszlo) to musisz pytac pytac i
      jeszcze raz pytac!
      czekam na wiesci smile
      usciski dla dzielnej julii i [*] dla aniolka natalki
      • aneciamamawiki Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 30.07.08, 21:35
        Kiciu musisz byc silna dla malutkiej bo ty jej sile dajesz!
        Moja wiki urodzila sie w 35tc przeszla sepse jelitka tez nie
        pracowaly.Wprowadzano sonda 3 ml mleczka odsaczano 15mlsad pamietam
        ten strach az tu jednego dnia poprostu wiki zaczela trawicsmileteraz
        moj łobuz ma 2 latka nie powiedzialabys ze to wczesniak i ze po
        takich przejsciach.Wiec głowa do gory>pamietaj dziewczynki sa
        silniejsze opd chlopcow.Twoja coreczka nie raz ci udowodnila ze ma
        wole walki ze chce zyc wiec i ty w to uwierz!pozdrawiam cieplo
        [*] świeczka dla Twego malutkiego aniołeczkacrying
        • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 30.07.08, 21:59
          Ja naprawde sie staram byc dzielna ale to jest takie trudne..zwłaszcza jak to
          sie wszystko tak ciagnie i ciagnie...moje biedactwo tyle sie wycierpi ale mam
          nadzieje ze wyrosnie na zdrowa sliczna dziewczynke i nie bedzie pamietała tego
          co teraz przechodzi...
          Dzieki za świeczuszki dla Natalki to była jej siostrzyczka bliźniaczka przeżyła
          jakieś 10 godz..kto wie moze by zyła gdyby nie ta cała słuzba zdrowia...u mnie w
          miescie od razu spisali malenkie na straty..gdyby nie mój tata który poprzez
          jakis znajomych załatwił karetke specjalistyczna zeby przewiezc dziewczynki do
          Krakowa to...nawet o tym nie chce myslec...Julcie zdązyli przewieźć a Natalci
          juz niesad(
          Kocham je obie tak bardzo ze bardziej sie nie da..szkoda tylko ze nawet nie
          ujrzałam mojej drugiej córeczkisad((
    • niuniadr Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 30.07.08, 22:14
      Musisz być dzielna, dla niej.Ona dla Was walczy, więc Ty nie możesz
      sie poddawać.Mojemu synkowi dawali 5 % szans, ale nie poddawałam
      się.Jesli nachodziła mnie myśl, ze chyba nie dam rady, to myślałam o
      nim, jaki jest dzielny i o tym, ze on walczy i się nie poddaje i
      robi to dla nas, więc muszę dać radę, bo mały mnie potrzebuje i to
      pomagało.Wcześniaczki są bardzo silne i maja ogromną chęć
      życia.Zobaczysz, wszystko będzie dobrze, trzeba tylko mocno w to
      wierzyć.
      Jesteśmy z Wami myslami i modlitwą.
      • ciesia Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 31.07.08, 11:56
        Co do oddychania to nasz maly byl na wspomaganiu przez 4 mieisce dopiero 2
        tygodnie przed wypisem zaczal sam oddychac.Teraz juz jest wszystko w porzadku na
        1 i 5 miesiecy,rzadko choruje.A mial isc do domu z tlenem....Uwierz w cuda bo
        sie zdarzajasmile
          • goskagb Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 31.07.08, 14:08
            Wiara czyni cuda. Takich cudów tu na forum jest naprawdę wiele. Niestety z tak
            wczesne wcześniaki potrzebują dużo czasu na dojście do zdrowia, a my rodzice
            musimy uzbroić się w cierpliwości i siłę żeby je wspierać i przekazywać im tą
            siłę, przez dotyk, myśl o nich.
            Trzymam kciuki żeby sie udało z mleczkiem.
            Jesteśmy z Wami!
    • skomroch1 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 31.07.08, 14:40
      Trzymaj się mocno dzielna Mamo Julenki i trzymaj mocno Julenkę za paluszek jak
      ja odwiedzasz. Wszystkie tutaj przeszłyśmy podobną drogę, wydaje sie że to się
      nigdy nie skończy a potem nagle dziecina w domu. Julenka przez 1 i pół miesiąca
      podwoiła wagę,jej organizm musi byś bardzo silny, a jeszcze przecież była chora.
      Kiedy tylko zechcesz siadaj i pisz tu do nas,zawsze będzie odzew.
      Roch(27 t.c. 1164 gr.) prosi żeby zaśpiewać od niego małej jakąś śliczna kołysankę.
    • anxiunamun Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 31.07.08, 21:58
      Kicius_85.
      Twoja Juleńka urodziła się 13 czerwca i to w piątek. Ja urodziłam
      się dwadzieścia kilka lat temu też w piątek, 13 czerwca pod
      szczęśliwą gwiazdą. Wierzę, że ta data coś znaczy. I wierzę, że
      Twoja Julka już za chwilę wyjdzie z wcześniactwa obronną reką. Musi,
      ma to zapisane w gwiazdach!
      Gorące buziaczki dla Was obu i (*) dla Natalki.
    • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 01.08.08, 13:42
      Wczoraj Julenka przeszła kolejną próbe karmienia mleczkiem przez sonde podobno
      wszystko ładnie przyjeła, ładnie sikała, dzisiaj dostala kolejną dawke ale
      troche gorzej to przyjeła..
      Zrobili jej jakis wymaz czy cos takiego zeby sprawdzic jelita i podobno wynik
      wyszedł dobry..zobaczymy co bedzie dalej
      Tak bardzo wierze ze z tego wyjdzie!!!
          • sabrunia Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 02.08.08, 09:38
            Witajsmile

            Jestem mamą bliźniaków z 25 tc , maluchy urodziły się 3.06.2007
            teraz mają 14 miesięcy.Mój Synek -Maciuś przez 3,5 miesiąca leżał
            pod respiratorem, miał martwicze zapalenie jelit,miał wyłonioną
            stomię potem ,wycięty kawałek jelitka na końcu zamkniety przewód
            botalla i laser na oczka (retinopatia 2+) no i wylew przy porodzie 3-
            4 stopień.Teraz jako 14 miesięczny chłopczyk rehabilitowany metodą
            Vojty naprawdę dzielnie sobie radzi.Odstaje ruchowo od siostry Amelki
            (mała raczkuje i zaczęła wstawać od 2 tygodni i nieśmiało
            siada) ..Maciek ma jeszcze słaby grzbiet i to reczkowanie jeszcze
            daleko przed nami ale poza tym umysłowo maluchy są świetne ,
            rozwijają sie pięknie Maciuś ma teraz taki apetyt ,ze czasem nie
            chce mi się wierzyć ,ze kiedyś nie mógł strawić 0,5 ml mleczka smilei
            miał takie problemysad
            Wierzę ,że Twoja córcia sobie poradzi ,wiem ,że to obserwowanie
            wzlotów i upadków jest nagorsze ...ale to co my mamy mozemy robić to
            cierpliwe towarzyszyć naszym maluszkom ,głaskać ich małe paluszki i
            główki i dużo do nich mówić .
            Pozdrawiam serdecznie ,trzymamy kciuki za Twoją córcię tak jak
            kiedyś dziewczyny trzymały kciuki za moje szkrabysmilesmile
            [*] dla Natalkisad

            Pozdrawiam serdecznie Ada
            • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 04.08.08, 09:30
              Ciesze sie ze Twoj Maciusz tak dzielnie sobie radzi a jak Amelka?jak to
              wygladało z nia??

              Julenka na dzien wczorajszy wazyła 1280gr. Podaja jej ponownie mleczko narazie
              po 0,5ml jakos to znosi i trawi chociaz lekkie zalegania dalej sa mam nadzieje
              ze bedzie coraz lepiej!!!!

              Ile takie szkrabki leza w inkubatorku??? do jakiejs okreslonej wagi czy moze
              jakis okreslony czas? czy dotad dopoki maja respirator???
              • skomroch1 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 04.08.08, 11:11
                W inkubatorze dziecko pozostaje do czasu aż przestanie być tlenozależne, czyli
                radzi sobie samo z oddychaniem. Obok Roszka leżał chłopiec , który radził sobie
                z oddychaniem ale za to był tak malutki ,że marzł i musiał być w temperaturze
                ponad 36 st.Nawet kiedy dzieci nie mają już respiratora ani nawet CPAP to jeśli
                mają bezdechy itp. to do inkubatora wpuszcza sie im trochę tlenu.wtedy niestety
                ink. musi być raczej zamknięty i trudno jest dotykać dziecko, ale na szczęście
                to już jest najczęściej ostatnia faza niedomogów związanych z oddychaniem.Roch
                był w ink. do 36 tyg. czyli 2 miesiące pobytu w szpitalu.
    • mamakubusia9 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 02.08.08, 11:01
      Bardzo Ci współczuję, tak wiele musisz przejść i wytrzymać. Ja
      urodziłam moje bliźniaki w 32tc i strasznie to wszystko przeżywam, a
      to tylko namiastka w porównaniu z Tobą. Jesteś dzielna i to bardzo
      ważne dla Julci, że się nie poddajesz, że jesteś przy niej
      uśmiechnięta i tak bardzo wierzysz w powodzenie. Na pewno już
      wszystko będzie dobrze, bardzo Wam tego życzę z całego serca
      [*]dla Natalki
      • traganek Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 04.08.08, 11:56
        Dziecko pozostaje w inkubatorze tak długo jak nie umie utrzymać
        stałej tem ciała. Moje bliżniaki (26 tc) były w inkubatorze do wagi
        ok 1600 gram. Później jeszcze długo tlenozależne. Tlen podawany był
        przez maseczki. Zosia była tlenozależna do ok 8-9 mca życia.
        Wiem, że na początku wszystko idzie bardzo powoli ale trzeba się
        uzbroić w cierpliwość.
        • niuniadr Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 04.08.08, 13:16
          Trzeba czasu i duzo cierpliwosci.Ten trudny okres bardzo się dłuży,
          ale warto czekać i być juz pewnym, że wszystko jest dobrze.Mój mały
          urodził sie w 32 tc + 5 dni a dawali mu tylko 5 % szans na
          przezycie, wiele musiałam znieśc, ale dalismy radę i pokonał
          wszystkie trudności.Teraz zostaje nam tylko kilka poradni i problemy
          z nadwrazliwoscia.Wierzymy mocno, ze Julci sie uda i wyjdzie z tego
          obronną ręką.Modlimy sie za nia codziennie.
          Jestesmy z Wami myślami
          (*)dla Natalci
      • jolantusia1 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 06.08.08, 07:59
        u nas też bardzo długo były zalegania, już nie wiedzieli co mają robic, aż w
        końcu któregoś pięknego dnia po kolejnym całkowitym odstawieniu mleka zaczął
        trawic, chociaż i tak nigdy nie jadł dużych ilości, zawsze to było mniej niż
        zalecana dawka, bo wtedy były zalegania. A poza tym to Julka radzi sobie całkiem
        całkiem i zobaczysz jeszcze trochę i cię zaskoczy. Pozdrawiam
    • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 08.08.08, 10:54
      W środe byliśmy u Julenki, jutro tez jedziemy...chyba zaczne tam czesciej bywac
      mimo tych ponad 100km odległosci...jak bylismy w srode mała wazyła
      1350gr.Rozmawialismy z dr w dalszym ciagu ma problemy z jelitkami ma zalegania
      ale oni wciaz probuja jak karmic poniewaz chca pobudzic te jelitka..
      ale do czego dąże..w srode trzymałam malutka za raczke tzn ja dałam palca a ona
      złapała go i mocno trzymała..tzn mocno jak na taka malutka dziecinke..lezała
      sobie na brzusiu ja trzymałam ja za głowke potem za pupke..mówiłam do
      niej..opowiadałam rózne rzeczy i wiecie co to rzeczywiscie działa..bo wczoraj
      jak zadzwonilismy do szpitala lekarz powiedział ze jelitka jakby lepiej zaczeły
      pracowac i powoli beda probowali pozbyc sie respiratora...tak jakby wstapiły w
      nia nowe siły!!! zobaczymy czego dzis sie dowiemy...a jutro jedziemy i bedziemy
      robic to czesciej w miare mozliwosci...zanim nie znajde jakiegos lokum w
      Krakowie niedaleko szpitala..
      Jejciu ja tak bardzo ją kocham!!!!
    • oliwka125only Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 10.08.08, 20:51
      Jak bardzo Cię rozumiem i Wiem co teraz przeżywasz,mnie po miesiącu wypisali ze
      szpitale i musiałam dojeżdżać do swojej Oliwki,zawozić jej mleczko ale udało nam
      się.I Wam się uda,jestem o tym święcie przekonana i trzymam kciuki za
      malutką.Oliwia również miała problemy z jelitkami ,mleczko przez sonde dostawała
      prawie do końca,tylko parę dni przed wyjściem do domku jak była już na zwykłej
      sali w łużeczku to butelką,piersi nie nauczyła się ciągnąć.Leżała w szpitalu 3
      miesiące i 25 dni,do domu wyszła z wagą 1870gr,bo była taka silna i nie musiała
      leżeć do 2 kilogramów.Pa trzymajcie się dziewczynki . BĘDZIE DOBRZE.....
    • ewcians Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 11.08.08, 01:41
      Kasiu, a skąd Ty dokładnie jesteś?
      Pytam, ponieważ moje Bliźniaki też rodziły się i leżały w Krakowie (Twoja Julcia
      może leży na Kopernika?)
      Ja osobiście dojeżdżałam autobusami codziennie do Krakowa. Spędzałam z Maluchami
      po kilka godzin dziennie.
      Uwierz mi......obecność Mamy bardzo dużo pomaga. Wiem, jak ciężko jest
      zorganizować sobie czas, jaki trud niesie ze sobą konieczność codziennego
      turgania się autobusami - ja do dziś po 2,5 m-cznej jeździe codziennej nie mogę
      patrzeć na autobusy - ale jednak WARTO - sama widzisz jak Twoja obecność pomaga
      Julci.
      Jeśli mieszkamy blisko, jeśli będziesz chciała możemy się spotkać....w miarę
      możliwości pomogę Ci, możemy się spotkać, porozmawiać - jeśli masz ochotę.
      Jednym słowem mówiąc - służę swoim ramieniemsmile. Przy okazji zobaczysz jakie
      Rozbójniki wyrastają z Wcześniaczków po przejściachsmile.

      Trzymam mocno kciuki za Juleńkę i za Ciebie.

        • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 11.08.08, 08:48
          Ewciu a w którą strone? bo ja też mieszkam troche ponad 100km od Krakowa w
          strone Nowego Sacza.

          Wczoraj bylismy u Julenki tak jakby troche lepiej z jelitkami bo przez dwa dni
          nie miała zadnych zalegan..przed wczoraj lezała troche odłaczona od respiratora
          ale jeszcze sama nie dała rady dłuzej i musieli ponownie ją podłaczyć. Ważyła
          wczoraj 1450gr. Takze w srode kiedy konczy 2 miesiace napewno dopije do 1,500gr.
          Qrcze teraz dla mnie jest juz taka wielkasmile))
          Pielegniarka wczoraj nauczyła mnie ją uspakajac tzn jak sie tak strasznie wierci
          i przekrecasmile Jedną ręke na głowke druga na brzusio i tak chwileczke potrzymac i
          momentalnie sie uspokaja super uczuciesmile))))
          Nie moge sie doczekac kiedy wezme ją na rączki!!!
    • skomroch1 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 14.08.08, 13:01
      To wspaniałe wieści. Oby tak dalej. A apropo niespodzianek. Kiedyś , gdy Synek
      był jeszcze w szpitalu wchodzę do jego sali a go w łóżeczku nie ma. Struchlałam.
      Od razu wyobraziłam sobie najgorsze. Nagle od strony pokoju pielęgniarek pukanie
      i widać roześmianą siostrę, która mnie przywołuje . Okazało się ,że mały płakał
      i litościwe piel. wzięły go do siebie. Grzecznie na rękach oglądał z nimi
      "taniec z gwiazdami".Ja byłam zachwycona bo pierwszy raz odłączono go od
      pulsoksymetru.I tylko takich niespodzianek życzę.
    • ewcians Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 15.08.08, 01:53
      KASIU
      Twoja Julcia to naprawdę wybitnie dzielna Dziecinka!
      Już na CPap-iesmile
      Ja jestem z Nowego Sącza, tak więc jeżeli masz ochotę pogadać -choćby przez
      telefon - wyślij mi swój na maila gazetowego - odezwę się do Ciebie, albo
      osobiście - możesz na mnie liczyćsmile.
      Słonko - wiem co teraz przeżywasz, wiem, że najbardziej potrzebna jesteś
      Juleńce, ale jeśli znajdziesz wolną chwilkę, zapraszam do siebie na działeczkę
      lub do mieszkania na kawkę i pogadankęsmile, oczywiście jeżeli poyrzebujesz tego
      typu wspracia.
      Jestem pod wrażeniem sił Julki - ojjjjjj....da Ci jeszcze w tyłeczek ta Wielka
      Malutka!
      Ściskam Was Obydwie
      EWA
    • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 17.08.08, 11:18
      Wczoraj bylismy u Julenki wazyła juz 1590gr takze dziś juz napewno przekroczyła
      granice 1600 i takim oto sposobem wazy juz o 1kg wiecej niz jak sie urodziła!!!!
      dzielna córenka!!!
      Z karmieniem tez jest coraz lepiej...jak wspominałam wczesniej zaczynali od 0,5
      ml i wciaz były te zalegania..cały czas..a wczoraj nasza Julenka dostała juz
      100ml mleka!!!! jaka to jest ogromna róznica..kochana córenka jest taka
      dzielna!!! nie moge sie doczekac kiedy bedzie mogła wyjsc do domu...ale teraz to
      juz chyba blizej niz dalejsmile)

      co do oczek..wczoraj nie pytałam bo była sobota nie było pani ordynator tylko
      lekarz zastepczy wiec nie pytałam w tygodniu zapytam napewno!!
      • jola23061978 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 18.08.08, 12:55
        Gratulacje Julcia !

        CZas zbierać się do domu - je oddycha.
        Niech się mamusia szykuje na nieprzespane noce, tulenie malucha i
        godzinne karmienie.
        NA początek dla św, spokoju można wypożyczyć monitor oddechu. My
        musieliśmy mieć wypożyczoną butle z tlenem na wszelki wypadek ale
        przydała się może 2 x.

        Zobaczysz że w domku dzieci regenerują się 3 x szybciej

        pozdr

        Jola & Oliwia
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,jola23061978.html
      • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 18.08.08, 14:08
        no jak wszystko bedzie ok to niedługo czeka nas nauka jedzenia z butelki to
        pewnie bedzie trudne ale damy rade!!! Julcia to dzielniacha, niemoge sie
        doczekac jak ją jutro zobacze bez tego cpapu w całej okazałoscismile)))) ciekawe
        kiedy pozwolą mi ją wziac na raczki...
          • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 19.08.08, 17:30
            Witajcie dziewczynki własnie wrócilismy do domciu.
            Mój mąż wczoraj troszke źle zrozumiał przez tel Julcia nie oddycha całkowicie
            sama ma jeszcze te wasy tlenowe czy jakos tak to sie nazywa no ale to juz prawie
            jakby sama oddychała prawda???

            Najważniejsze Julcia awansowała przeniesli ją do otwartego łóżeczka
            podgrzewanegosmile))))No i tak jak któraś z was mi wczoraj napisała (przepraszam ze
            nie pamietam która) trzymałam ją na rączkach prawie 1,5 godz!!!! Niesamowite
            uczucie!!!!!Mała wazy już 1700grsmile
            Całkowicie wycofali karmienie pozajelitowe i jest juz na samym mleczkusmile)
            Co do oczek jutro ma miec badanie wiec bede cos wiedziec.
            Jedyne co mnie przestraszyło to jak bylismy u niej nagły spadek saturacji tzw
            bezdech..ogromnie sie przestraszyłam no ale lekarz powiedział ze to normalne bo
            Julenka długo była pod respiratorem..mam nadzieje ze tych bezdechów nie bedzie
            duzo i ze juz niedługo bedzie oddychac całkowicie sama bez zadnych skoków
            saturacji itp..
          • zorrgula Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 21.08.08, 00:10
            Trzymamy kciuki bardzo mocno.

            Cóż tak to już jest z Naszymi Maleństwami, tak jak to piszą inne Mamy, dwa kroki
            do przodu, jeden do tyłu....ciężkie chwile, ale też i pełne nadziei i woli walki.
            Zuzia gdy już miała "tylko" przybierac na wadze -waga urodzeniowa 830g, a wtedy
            1300g- i zbierac sie do domu nagle dostała zapaści i trafiła znowu na Erkę........
            Respirator i cała reszta, a dzisiaj brak problemów z płucami i oddychaniem.
            Buziaki smile
            Pozdrawiamy Z&A
      • ola_mi Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 13:04
        Kicius_85 to JA mam Ci pisac ze u wczesniakow sa wzloty i upadki, a
        przeciez odłaczenie od respiratora nie od razu musi byc na zawsze?
        To przeciez normalne u wczesniaków ze saturacja skacze. Dowodem tego
        jest wile maluszków na tym forum, ktore byly w gorszyl opałach,m
        wpadaly w bezdechy, a dzis biegaja, skacza, bawia sie. TEGO SIE
        TRZYMAJ!!!!!!!!!!!!!!!
      • mamaroksanki84 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 13:05
        Trzymaj sie kochana wiem co czujesz ogormny zawod bo juz myslalas ze jeszcze
        troszke i do domciu;-(Moja Roksanke tez kilka razy probowali odlaczyc od
        respiratora.Sama pani doktor mowila ze zadko sie zdaza zeby za pierwszym razem
        sie udalo jesli dzidzius dlugo przebywa pod respitratorem. Trzymaj sie bedzie
        naprawde dobrze bo jak juz byla pierwsza proba to pewnie niebawem zejdzie na
        dobre.Pozdrawiam
        • agusia79-dwa Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 13:49
          kicius moja mała została odłączona od respiratora w 4 dobie życia.
          Już myśleliśmy, że z oddechem wszystko się unormuje- nagle moja mała
          w 26 dobie życia miała ogromne spadki saturacji i wróciła na
          respirator. (z opieki ciągłej na intensywną terapię). Byłam załamana
          tak jak ty, ale wszystko się dobrze skończyło- podejrzewano
          dysplazję.
          U wcześniaków czasem tak jest, że jeden krok do przodu i dwa w tył.
          Kochana będzie dobrze- musi być.
          Trzymamy kciuki za Julkę.
          • niuniadr Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 13:58
            Kicius, tak czasem bywa z tymi naszymi maluszkami. Mój mały po
            pierwszym odłączeniu po niespełna 2 dobach znowu wrócił na
            respirator.A tak bardzo sie cieszyłam, jak mi wtedy lekarka
            powiedziała, ze juz tak ładnie sam oddycha i pewnie tak zostanie, a
            tu mały zrobił psikusa i musieli znowu go podłączyć.Nie mozna się
            załamywać, malutka jest silna i bardzo dzoelna i pewnie niedługo
            znowu ja odłączą, głowa do góry.U wczesniaczków jeden krok w przód a
            dwa do tyłu, to częste zjawisko.Wiem, ze czuje się pewne
            rozczarowanie i ten ponowny strach i obawa, ale zobaczysz, wszystko
            będzie dobrze.
            Przytulamy mocno i modlimy się codziennie za Juleczkę.
      • doroszka Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 17:08
        Dwa kroczki naprzód, jeden w tył - bilans wychodzi, że cały czas do
        przodu smile))
        Forumowe ciotki trzymają kciuki, aż im niemal niemowlęta z rąk
        wypadają wink smile))
        Wiem, wiem - łatwo mówić - ale... "wszystko mija, nawet najdłuższa
        żmija" (autorsmirk. J. Lec)

        Myslę o Was często i cieplutko!
      • mycha2604 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 20.08.08, 17:45
        Trzymaj się dzielnie,musisz byc twarda i mocno wierzyc a wszystko
        będzie dobrze...może nie potrafie dobrze pocieszac,bo też żyje z
        dnia na dzień tylko tym żeby zadzwonic do szpitala ,pojechac do
        Niuni,ale wiem że pozytywne myślenie jest najważniejsze...choc
        często jest tak bardzo trudno...Trzymam kciuki za Julenke i Jej
        mamusie i gorąco się o Was modle....
    • kamia06 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 21.08.08, 00:00
      Kochana, nie załamuj się, tak jak piszą Dziewczyny,rzadko zdarza
      się, żeby pierwsza próba odłączenia od respiratora zakończyla się
      sukcesem. U nas też tak było i Mały wrócił na respirator (i to nie
      raz). Pamiętam, jaka bylam załamana i ryczalam na korytarzu (siostra
      wyczytała wtedy wlaśnie na tym forum, ze to całkiem normalne).
      A potem się w końcu udało! Musisz wierzyć, że i u Was tak będzie,
      czego Wam z serca życzę.
      • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 21.08.08, 08:15
        dziewczyny jesteście wspaniałe!!! tak wiele dla mnie robicie...nie wiedziałam,
        ze to prawie normalne (tzn ze czesto sie zdarza) ze trzeba spowtrotem dziecko
        podpinac do respiratora..teraz jestem tak jakby spokojniejsza...mam nadzieje ze
        Julenka juz niedługo bedzie sama oddychac i wszystko bedzie dobrze!Musi byc!!!
        I oczywiście trzymam kciuki i się modle takze za wasze wczesniaczki bedzie
        dobrze!!!Musimy wierzyc w to ze sie uda!!! i ze juz niedługo bedziemy tulic
        nasze malenstwa w swoich domkach..
        a ja teraz zmykam bo zaraz jedziemy do Julenki..
    • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 21.08.08, 18:18
      Wrócilismy własnie od Julenki dzielna dziewczynka była na respiratorze niecałą
      dobe teraz ponownie cpapsmile))
      Jak Wam pisałam o mleczku nie napisałam ze ma podawane sondą wlewem ciągłym
      teraz już 220ml. Dr powiedział ze od jutra zaczynają podawać jej sondą ale z
      przerwami tak jak sie karmi butelką zobaczymy jak to bedzie mam nadzieje ze
      dobrze..dziś dalismy Julce razem z pielęgniarką taki malenki smoczus zeby
      sprawdzic czy ma choc troszke odruch ssania i wiecie ze nawet jej sie spodobało
      nie na długo ale sie spodobało dlatego pani dr postanowiła próbowac jej dawac
      kilka ml mleczka butelką a reszte sonda zobaczymy jak to bedzie..
      Jeju mamy taką dzielną córenke ze jestem pod wrazeniem kocham ją i śp.Natalke
      ponad życie!!!!!

      aha i załatwiłam sobie pokój od poniedziałku mieszkam w Krakowie i jestem u
      Julenki codzienniesmile))
    • kicius_85 Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 23.08.08, 16:33
      My po kolejnej wizycie u Julci..
      Mam kilka nowych informacji dobre to takie, ze Julcia bardzo ładnie przyjmuje
      pokarm przez sonde co kilka godzin, wiec za kilka dni zaczną ją uczyć z butelki,
      druga wiadomosc dobra to taka ze miała usg gałek ocznych które nie wykazało
      zadnych wylewów to dobrze prawda?? Bo lekarz powiedział ze z oczkami dobrze...

      a z gorszych wiadomosci to taka ze miała usg nerek i lekarz powiedział ze nie
      wyglądają tak jak powinny wyglądac, mają jej zrobic jeszcze jakies badania i
      bedzie wiadomo co i jak..powiedział ze to moze byc tak ze beda wymagały
      długotrwałego leczenia..czy wasze dzieciatka tez tak miały???
      • niuniadr Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 23.08.08, 18:36
        Kasiu, u mojego synka podejrzewali uszkodzenie nerek, przez 3 dni
        było zatrzymanie moczu (wywołane sepsą), potem problem był w zbyt
        dużej ilosci moczu, ścisła kontrola diurezy. Mówili, ze nerki uległy
        uszkodzeniu i prawdopodobnie potrzebna będzie dializa i długie
        leczenie , w USG wyszły jakies duże nieprawidłowosci. Ultrasonograf
        miał powtarzany co kilka dni i była ciagła kontrola nerek.Diagnoza
        lekarzy się nie potwierdziła i po miesiacu był juz prawidłowy
        obraz.Mały nereczki ma zdrowe i nawet ostatnio miał robione USG i
        wszystko wyszło w porządku, a teraz ma 16 miesiecy.Trzeba wierzyć,
        ze wszystko sie unormuje i te nieprawidłowości znikną i Julcia
        będzie zdrowa. Bardzo dobrze, że malutka toleruje mleczko podawane
        przez sondę, z buteleczka, tez powinno być dobrzesmileKontrola oczek u
        takich maluszków powinna odbywać się bardzo często, ale dobrze, że
        wszystko jest w porzadku.Dzielna Dziewczynka!!Modlimy się dalej za
        niunię i myślimy o Was ciepło
      • darecky-tata-ewy Re: Julenka cały czas walczy (25 t.c.) 23.08.08, 19:27
        Moja córcia też miała niedorozwój nerek - wykazany przez USG, wynikał on (jak
        wszystko zresztą) ze skrajnego wcześniactwa. Dokładnie to samo usłyszeliśmy od
        lekarki. W tej chwili jednak nie ma żadnych symptomów wskazujących na to że coś
        jest nie tak. Ostatnie badania USG nie wykazały większych nieprawidłowości które
        by przeszkadzały Ewie w przyszłości (dowiedzieliśmy się, że ludzie urodzeni w
        normalnym terminie mogą mieć podobne nieprawidłowości tyle że o nich nie wiedzą).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka