mama-cudownego-misia
17.08.08, 10:51
i podpowiedzcie, co by tu można jeszcze dopisać. Zostałam poproszona o
napisanie na potrzeby powstającego właśnie portalu o żywieniu dzieci w wieku
0-18 lat tekstu o żywieniu wcześniaków. Jakby któraś z Was miała czas, niech
przeczyta, i powie, czy nie ma tu jakichś błędów i co by tu jeszcze można było
dopisać:
Odżywianie pozajelitowe
Bardzo małe wcześniaczki są najczęściej odżywiane pozajelitowo, gdyż ich układ
pokarmowy nie jest jeszcze w stanie podjąć swych funkcji. W ten sposób dostają
wszystkie potrzebne im aminokwasy, tłuszcze, glukozę i witaminy, co pozwala im
rosnąc i nabierać sił.
Żywienie sondą
Gdy tylko stan dziecka na to pozwala, oprócz składników pokarmowych
dostarczanych dożylnie zaczyna ono dostawać niewielkie ilości pokarmu, zwykle
bezpośrednio sondą do żołądka. Na początku jest to 1-2 ml, ale jeśli pokarm
nie zalega, jego ilość stopniowo się zwiększa.
Żywienie piersią i butelką
Jeżeli dziecko jest dość silne i ma odruch ssania, można już próbować je
przystawiać do piersi, albo karmić butelką. Bardzo ważny jest dobór
odpowiedniej butelki i smoczka. Warto od razu zaopatrzyć się w butelki
antykolkowe, w których po pierwsze nie tworzy się podciśnienie, i pokarm łatwo
wypływa, po drugie zaś mniejsze jest ryzyko, że dziecko łyknie powietrza i
będzie miało problemy z brzuszkiem (kolka, ulewanie). Na rynku polskim bardzo
trudno dostać smoczki odpowiednie dla wcześniaczków, o dziurce na tyle małej,
żeby zmniejszyć ryzyko zachłyśnięcia. Apteki mogą na zamówienie sprowadzić
smoczki firmy nutricia dla wcześniaków. Czasem udaje się też kupić sprowadzane
z Niemiec smoczki do butelek dra Browna „O”. Jeśli jednak nie uda nam się ich
dostać, możemy przetestować kilka smoczków dla noworodków i wybrać ten, z
którego najmniej kapie (w przeprowadzonym na własne potrzeby teście 8 różnych
dostępnych na rynku butelek najlepiej wypadł rozmiar „1” dra Browna,
dostosowany do butelek antykolkowych). Ogromnie ważne, szczególnie w przypadku
butelek antykolkowych i karmienia wcześniaków, które mają obniżoną odporność,
jest dokładne mycie i sterylizacja tych butelek.
Pierś czy mieszanka?
Niewątpliwie dla wcześniaka nie ma nic lepszego, niż mleko mamy. Nie tylko
zawiera ono bezcenne przeciwciała, wspomagające układ odpornościowy w walce z
bakteriami, ale ma skład idealnie dostosowany do potrzeb malucha, którego mózg
się lepiej rozwija na mleku matki. Badania dowodzą, że wcześniaki karmione
mlekiem matki, ale też specjalną mieszanką dla wcześniaków są średnio o 7
punktów inteligentniejsze, niż przedwcześnie urodzone dzieci karmione zwykłymi
mieszankami. Karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia znacząco
zmniejsza też ryzyko wystąpienia alergii.
Dlatego warto powalczyć o laktację i karmienie naturalne, jednocześnie
podjadając witaminy, lecytynę i kwasy omega3, które trafiają do mleka mamy, a
których dziecko bardzo potrzebuje. Decyzja nie zawsze jednak należy do nas –
czasami mija ponad miesiąc, zanim dziecko możemy przystawić do piersi, bywa,
że ma ono za słaby odruch ssania, żeby pobudzić laktację, a na to wszystko
nakłada się ogromny stres, niewyspanie, zmartwienie, czasem straszne zapalenia
piersi… Dlatego u wielu mam wcześniaków laktacja zanika.
Pozostaje nam wtedy zamawiać w aptece specjalne mleka dla wcześniaków (Babilon
Nenatal, Enfamil Premature, Nestle Alperm…

, które również odpowiadają
szczególnym potrzebom małych brzuszków – zawierają więcej łatwo przyswajalnego
białka, potrzebnego do rozwoju mózgu cholesterolu i żelaza oraz wapnia,
których wcześniakom brakuje, a na dodatek są bogatsze w witaminy i bardziej
kaloryczne, niż zwykła mieszanka. Istnieje również suplement dla wcześniaków
(BMF) dodawany do odciągniętego mleka matki. Preparaty te stosuje się zwykle,
aż dziecko osiągnie wagę 3-4 kg (decyduje zawsze lekarz), po czym przechodzi
się na mleko modyfikowane dla zwykłych dzieci. Dalsze karmienie kalorycznymi
preparatami dla wcześniaków zwiększa ryzyko otyłości. Niektóre „duże”
wcześniaki, urodzone niewiele przed terminem, mogą jeść zwykłe mleko
modyfikowane – o sposobie żywienia zawsze powinien decydować neonatolog.
Zmiana mleka
Zmiana mieszanki na inną zawsze stanowi prawdziwą rewolucję dla małego
brzuszka. O ile nie ma wskazań do nagłej zmiany (np. w przypadku alergii),
nową mieszankę powinno się wprowadzać powoli, stopniowo mieszając ją w coraz
większej proporcji ze starą. Praktykowane przez niektórych rodziców częste
zmiany mleka zwykle kończą się solidnymi bólami brzuszków. O tym, jakie mleko
wybrać, powinien decydować lekarz prowadzący dziecko. On też może zlecić
podawanie preparatów zapobiegających ulewaniu poprzez zwiększanie gęstości
mleka (nutrition, kleik, mleka AR) albo zwiększających jego kaloryczność (np.
fantomalt).
Ile powinien jeść wcześniak?
Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Z jednej strony od momentu, gdy już
osiągnie wiek korygowany „0”, wcześniaczek powinien jeść tak, jak donoszone
noworodki (z zastrzeżeniem, że zalecenia na opakowaniach mlek modyfikowanych
są często trochę przesadzone, by nakręcać sprzedaż, i rzadko które dziecko
tyle zjada na jeden posiłek). Jednak wcześniacki często są mniejsze, słabsze i
mają kłopoty z brzuszkiem, więc domagają się pożywienia częściej (nasza córcia
przez pierwsze 2 miesiące co półtorej godziny), za to jedzą mniejsze ilości.
Jedyne, czym powinniśmy się kierować w ocenie, czy dziecko dobrze je, to
przyrost wagi. Niektóre dzieci mają szybszą przemianę materii albo gorzej
wchłaniają, i muszą jeść więcej, innym wystarczy nawet o 1/3 mniej pożywienia.
Ważne, żeby dziecko rosło. Normalnie powinno przybierać w pierwszym kwartale
życia minimum 150 gramów na tydzień czyli co najmniej 600 gramów miesięcznie.
W kolejnych miesiącach przyrost wagi ciała powinien wynieść 400 g na miesiąc.
Po 6 miesiącu życia dziecko zaczyna stopniowo przyrastać coraz mniej.
Pamiętajmy jednak, że wcześniacki bywają obciążone dodatkowymi
dolegliwościami, które mogą wpływać na przyrost wagi (np. niedobory żelaza
objawiają się brakiem apetytu). Dlatego jeśli coś nas niepokoi, powinniśmy się
udać po poradę do dobrego pediatry, który oceni stan, przyrost wagi i rozwój
dziecka.
Również jeśli dziecko jest karmione piersią, należy często kontrolować jego
wagę. W przypadku karmienia butelka wiemy, ile zjada, i możemy je ważyć raz na
tydzień (częściej nie ma sensu, bo kupa, siusiu i najedzony brzuszek wpływają
na wahania wagi). Wcześniak karmiony piersią powinien być jednak ważony (wraz
z pieluszką, zmieniamy dopiero po ważeniu) przed i po każdym karmieniu,
najlepiej na wadze kuchennej, która jest dokładniejsza od wagi dla niemowląt.
Pozwala się to nam zorientować, ile dziecko je. Ważenia przed i po każdym
posiłku można zaniechać, gdy już jesteśmy pewni, że dziecko ma siłę ssać, a
więc ładnie je i przybiera na wadze.