doroszka
20.08.08, 10:46
Filip nie chce jeść. Gdy tylko układam go w pozycji do karmienia,
wpada w histerię. Na leżąco nie jest wiele lepiej, mój mąż w tej
pozycji jakoś potrafi go nakarmić (Filip leży z głową skręconą w bok
i ogląda telewizję, ale też je nerwowo).
Ja sobie palne w łeb!
Siedzę i ryczę. Jestem totalnie rozwalona psychicznie, nie mam siły
zająć się moim 3-latkiem nawet jak Filip w końcu śpi (tak się zmęczy
rykiem i protestem aż przyśnie i na "śpiku" zje max 70 ml

//)
Pił mój pokarm, pierwszy raz tak zaprotestował w szpitaliu w
Katowicach, wtedy dostał Bebilon i ciągnął.
Potem jeszcze kilka razy w domu na dwa-trzy dni się "zepsuł" (raz
totalnie po jabłuszkach, zresztą żadnych nowych pokarmów
nie "załapał" więc wróciłam tylko do mleka - ale tego też nie
chce!), a teraz je głównie Bebilon i jest już totalna masakra.
Wyniki moczu ok.
Dałam kupke do badania, ale wyniki posiewy będą dopiero za kilka dni.
Pleśniawek nie ma. Dziąsła miękkie. Na skórze żadnych oznak alergii,
zresztą raczej w rodzinie ich nie mamy.
Nawet w Oleśnicy nie mam dobrego lekarza, który by ze mną ustalił,
co jest przyczyną...

(((
Błagam, dajcie mi jakiś kontakt do dobrego lekarza we Wrocławiu,
który mi będzie w stanie pomóc... i w miarę szybko, bo całe dnie
spędzam na wymyslaniu forteli, żeby dziecko cokolwiek zjadło... juz
chyba potrzebuję też psychologa

((((