ciociakubusia
24.09.08, 10:16
U nas kolejne załamanie. Od pewnego czasu siostra zauważyła, że
Kubuś ma duze problemy ze skupieniem wzroku - nie reaguje na
przesuwane przed oczami przedmioty, nie wodzi wzrokiem tak jak
powinien. Reaguje na swiatło. Jutro maja wizytę u okulisty.Ma już
prawie 11 miesięcy ( 8 korygowane) i cały czas pod górkę. Zaczął
niedawno siedzieć, bawić sie stópkami. Cieszyliśmy sie i znowu ten
strach.
Już tracę siły i pojawia sie u mnie straszny bunt - dlaczego ?. ten
ciągły stres trawa juz prawie rok. Boję się o najbliższych jak to
się na nich odbije. Siostra jest na granicy załamania nerwowego i
boję się ,że już ją przekracza. Traci nadzieję a ja nie wiem jak mam
ją powcieszać. Moze powienna brać jekieś leki?