frida

09.10.08, 11:40
moje drogie, mam taki problem, Stasio ma katar już prawie tydzien, czyszczę mu
nosek fridą kilka razy dziennie, plus tam inne pulmexy, wody do noska itd.
Problem jest taki że Stasio strasznie płacze jak wyciągam wydzielinę, staram
sie nie wciskać fridy i robić to delikatnie jak sie tylko da - ale strasznie
sie rzuca, nie wiem w czym problem, czy boi sie tego siorbania czy może
nieprzyjemne jest dla niego samo wyciągnie, albo może uciskam na coś i dlatego
go boli? Samej fridy nie boi sie bo daje mu do zabawy, zeby oswoił się trochę,
i chetnie ją oglada i tam takie - jak dziecko. Nie wiem czy to moze kwestia że
jest nietykalski, jak czasem chcę wyciagnać kozę z nosa to też sie rzuca czy
próbuję patyczkiem, czy paznokciem jak jest łatwa to uchwycenia. Może Wy macie
jakiś pomysł gdzie jest problem. Bo wiecie, jak jest nietyklaski to trudno,
serce boli jak muszę go tak męczyc ale przezyję, ale może cos robie źle i tego
nie widzę. Za wszytskie rady z góry dziękuje
p. Aha, wydzielina jest luźna,zazwyczaj najpierw psikam wodę czekam a potem
wyciagam jak sie rozmoknie, albo jak leci z nosa.
    • mama-cudownego-misia Re: frida 09.10.08, 12:22
      Basiu, naruszasz jego konstytucyjne prawa, szargasz niemowlaczkową godność, kto
      wie, czy nie łamiesz jakiejś konwencji międzynarodowej smile. Jest powód do
      krzyku. Większe dzieci po prostu są już na etapie głośno i wszystkimi kończynami
      manifestowanej niechęci do jakiegokolwiek przymusu. Moja też tak ma...
      A z friedą w zabawie uważaj na ustnik - dziecko może go połknąć. Małgosia sobie
      odczepiła i już go jadła kiedyś.
      • gosik293 Re: frida 09.10.08, 12:30
        Mój Misiek też strasznie krzyczy skacze wyrywa mi z ręki fride ale no niestety
        trzeba przeboleć protesty maluszków.Pozdrawiam
        • kasiaforenc Re: frida 09.10.08, 12:37
          Witajcie, Ja owijam moją Julcię w kokonik. Tzn. zawijam jej rączki
          wzdłuż tułowia w kocyku, tak żeby niemogła sie ruszać. Czyszczenie
          noska traktuję jako zabawę udając że robię to misiowi, sobie a potem
          Julci wydając przy tym śmieszne odgłosy siorbania. U nas to pomogło,
          już nie płacze przy tym, a czasami nawet się śmieje. Czasami to
          trochę trwa, ale warto spróbować. smile
      • goskagb Re: frida 09.10.08, 12:33
        Moja Młoda tez zawsze się rzucała jak piskorz jak tylko zbliżałam się z
        fridą-myślę że dzieci tak maja i już. Teraz gdy jest starsza (ma 25 mies) to
        jak ja swędzi nos i czuje ze ma tam coś to sama pokazuje na nos i mówi : "swędzi
        nosek" i bez problemu daje przy nim manipulować.
    • agajedi Re: frida 09.10.08, 12:36
      To chyba nie tylko większe dzieci tak mają. Moja Marysia przy czyszczeniu noska też wrzeszczy w niebogłosy i rzuca się po całym łóżeczku. Boję się, że sąsiedzi wezwą kiedyś policję i pomoc społeczną, bo uznają że katuję dziecko smile
      Taka chyba natura naszych nietykalskich.
      Zresztą moja panna krzykiem, co ja mówię wrzaskiem, manifestuje wszystko, co jej się nie podoba.
      • zurawska.barbara jesteście kochane! 09.10.08, 13:25
        No dobra, czyli nie jestem taką nieczulą matką jak mi sie wydawało. Dziękuję
        Wam. A co do zabawy fridą, nie spuszczam małego z oka bo boję się że rozłoży ją
        na częsci i coś połknie, a ja jeszcze czuje zapach jaki panuje na chirurgii. Nie
        chce tam nigdy więcej!!!smile Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja