zurawska.barbara
09.10.08, 11:40
moje drogie, mam taki problem, Stasio ma katar już prawie tydzien, czyszczę mu
nosek fridą kilka razy dziennie, plus tam inne pulmexy, wody do noska itd.
Problem jest taki że Stasio strasznie płacze jak wyciągam wydzielinę, staram
sie nie wciskać fridy i robić to delikatnie jak sie tylko da - ale strasznie
sie rzuca, nie wiem w czym problem, czy boi sie tego siorbania czy może
nieprzyjemne jest dla niego samo wyciągnie, albo może uciskam na coś i dlatego
go boli? Samej fridy nie boi sie bo daje mu do zabawy, zeby oswoił się trochę,
i chetnie ją oglada i tam takie - jak dziecko. Nie wiem czy to moze kwestia że
jest nietykalski, jak czasem chcę wyciagnać kozę z nosa to też sie rzuca czy
próbuję patyczkiem, czy paznokciem jak jest łatwa to uchwycenia. Może Wy macie
jakiś pomysł gdzie jest problem. Bo wiecie, jak jest nietyklaski to trudno,
serce boli jak muszę go tak męczyc ale przezyję, ale może cos robie źle i tego
nie widzę. Za wszytskie rady z góry dziękuje
p. Aha, wydzielina jest luźna,zazwyczaj najpierw psikam wodę czekam a potem
wyciagam jak sie rozmoknie, albo jak leci z nosa.