Proszę o pomoc czuje się bezradna

13.10.08, 09:33
Moje dziecko urodziłam w8 miesiącu ciąży.Obecnie ma 5 lat stwierdzono
opużniony rozwój psychoruchowy i parę innych nieprawidłowości.Bezradność moja
polega na niewiedzy gdzie mogę się zgłosić z takim dzieckiem (w poradniach
wizyty są zbyt rzadko by mogły pomóc)jaki specjalista powinien prowadzić moje
dziecko.Jestem przerażona bo na drugi rok do szkoły a ana nie umie nic
manualnie sobie nie radzi.Pomóżcie co począć.Jestem z okolic Starachowic.Z
góry dziękuję.
    • pepik309 Re: Proszę o pomoc czuje się bezradna 13.10.08, 09:46
      Mój Kuba ma w tej chwili 5 lat i 10 miesięcy( urodził sie w 27 tc.-1 punkt
      apgar) też jest opóżniony psycho-ruchowo,ja z nim chodze do neurologa,jest
      rechabilitowany chodzi do logopedy,psychologa i też za rok idzie do zerówki ale
      ja sie tym nie martwie ponieważ był badany w poradni
      psychologiczno-pedagogicznej i dostał orzeczenie o krztałceniu specjalnym-czyli
      pójdzie do klasy integracyjnej.Dodam jeszcze że teraz nie chodzi do przedszkola
      ja siedze w nim w domu i staram sie go przygotowywać do zerówki-pomału ucze go
      poznawac litery,liczby idzie to mozolnie ale wiem że musi sie nauczyć tego-ja
      wieże w niego i wiem że nauka pójdzie mu wolniej niż rówieśnikom.
    • pepik309 Re: Proszę o pomoc czuje się bezradna 13.10.08, 09:49
      Dodam jeszcze że chodzi na zajecia usprawniające z WERONIKI SCHERBOR i
      DENISONA,zapisałam go również na zajecia umuzykalniajace i jeszcze raz dużo,dużo
      ćwiczymy w domu
      • jolanta-28 Re: Proszę o pomoc czuje się bezradna 13.10.08, 13:58
        Napisz proszę na czym polegają zajecia DENISONA.
        I czy te wszystkie zajęcia są prywatne.Mieszkam na wsi więc wiadomo dostęp
        ograniczony.Jak zmusić dziecko do ćwiczeń skoro trudno ją zainteresować czym
        kolwiek(chodzi mi o naukę).W majej szkole nie mam nauczania zintegrowanego i
        obawiam się że nauczyciele też nie są odpowiednio przeszkoleni.
        • pepik309 Re: Proszę o pomoc czuje się bezradna 13.10.08, 15:09
          Wpisz sobie w wyszukiwarce DENISON lub WERONIKA SCHERBOR i poczytaj to
          wszystkiego sie dowiesz na czym te metody polegaja.Ja jestem z Bydgoszczy są to
          zajecia państwowe
          • pepik309 Re: Proszę o pomoc czuje się bezradna 13.10.08, 15:17
            Dokładnie sprawdziłam wpisuje sie Paul E.DENNISON
    • agap75 Do Pepik 13.10.08, 11:54
      Uwaga na metodę Dennisona. Wiem że jest powszechnie stosowana w
      wielu ośrodkach, przedszkolach i szkołach ale ma wątpliwe podłoże
      naukowe. Pozdrawiam.
      • tolka11 Re: Do Pepik 13.10.08, 13:47
        >bo na drugi rok do szkoły

        A dlaczego na drugi rok do szkoły?
        Po pierwsze - reforma jeszcze nie została uchwalona.
        Po drugie - to rodzic decyduje czy dziecko w wieku 6 lat pójdzie do
        szkoły (zgodnie z kalendarzem do szkoły idą dzieci 2002 i MOGĄ iść
        dzieci urodzone do 30 kwietnia 2003)
        Po trzecie - zawsze można odroczyć.
        A specjaliści - neurolog, psycholog, oligofrenopedagog, przedszkole
        integracyjne, terapeuta SI i wielu innych. I placówka dziecku z
        orzeczeniem zapewnia godziny rewalidacyjne.
        Mój Miłosz (28Hbd) w lipcu skończył 5 lat, rozwija się skokowo,
        teraz opóźniony jest rozwój emocjonalny. Do szkoły pójdzie w 2010
        roku.
        Niedaleko mnie jest przedszkole, podstawówka i gimnazjum
        integracyjne (w którym pracuję), oczywiście każda placówka osobno.
        Mój Miłosz chodzi do przedszkola zwykłego od 2 lat i stwierdzam, że
        to najlepsza stymulacjasmile
        • pepik309 Re: Do Pepik 13.10.08, 15:14
          Na drugi rok do szkoły-my tu myślimy o zerówce w szkole,a co do odraczania to mi
          mówili że lepiej dla dziecka jak np. dwa lata bedzie chodziło do zerówki niż ja
          odraczać-wiesz kontakt z rówieśnikami i czegoś na pewno sie nauczy.
          • tolka11 Re: Do Pepik 13.10.08, 17:58
            Aaaa to rozumiem. Dla mnie pojęcie >do szkoły< oznaczało to
            dosłownie. U mnie jest wybór zerówka w szkole lub w przedszkolu. I
            większość dzieci chodzi do przedszkoli, bo to bardziej przyjazne
            zerówkismile
        • jolanta-28 Re: Do Pepik 22.10.08, 11:46
          Witam ponownie.Mam Dylemat po wizycie u neurologa ,ktory stwierdzil
          że nie powinnam puszczać dziecka do przedszkola zintegrowanego bo to
          by bylo jak przygotowywanie dziecka do szkoły specjalnej,natomiast
          psycholak radzi zupelnie odwrotnie.Prosze niech sie ktoś wypowie na
          ten temat ,moze ktoś miał doświadczenia w tej kwestij.Nie chcę
          swoja decyzją skrzywdzić dziecka.
          • szalicja Re: Do Pepik 22.10.08, 12:23
            Ciekawe, czy neurolog wie, na czym polega przedszkole
            integracyjne...? Dzieci z orzeczeniem i dzieci bez sąw jednej
            grupie. Załużmy na 15 dzieci 5 jest z orzeczeniem. Dzieci z
            zaburzeniami mająod kogo czerpać prawidlowe wzorce, mogą
            nawiązywaćkontakty i przyjaźnie z pozostałymi dziećmi. Dla dziecka z
            problemami takie przedszkole jest szansą na wyrównanie deficytów. Ma
            w przedszkolu terapie, które mu są potrzebne, jest pod opieką
            logopedy, psychologa a przede wszystkim jest osoba, która pomoże
            dziecku w wykonywaniu trudniejszych czynności itp. w zależności, na
            czym polega problem.
            Mi też psychiatra powiedziała, że może lepiej do zwykłego
            przedszkola i że to nasz wybór. TYlko, że w zwykłym nikt nie ma
            czasu ani ochoty zajmowaćsiętakim dzieckiem i jest sobie ono tak
            pozostawione. Ok, może nie dzieje mu się krzywda, ale
            przecieżdziecko ma się uczyć i rozwijać. I po to jest właśnie
            integracja, aby dziecko w normalnym środowisku było jednak
            wspomagane. A orzeczenie nie ciągnie się za człowiekiem jak smród po
            gaciach (sorki za porównanie). To jest na określony czas. Jak bombel
            czy bombelka wyrówna, to orzeczenie traci aktualność.
            Ja załatwiam dziecku takie przedszkole bo widzę w tym szansę na
            lepszy rozwój tym bardziej, że mój synek akurat bardziej potrzebuje
            zainteresowania, ciepła i uwagi. Wtedy współdziała chętnie. Inaczej,
            kiedy jest ignorowany on równieżignoruje. I tyle. Takie jest moje
            zdanie wink
            • pepik309 Re: Do Pepik 22.10.08, 14:01
              Ja też jestem za przedszkolem integracyjnym dla dzieci nawet lekko
              niepełnosprawnych,przeważnie w grupach integracyjnych są dwie nauczycielki są to
              mniejsze grupy a porównanie przedszkola integracyjnego z przedszkolem specjalnym
              to jak porównanie dwóch różnych rzeczy-jest to po prostu coś innego.
              • szalicja Re: Do Pepik 22.10.08, 14:20
                Byłam kiedyś w przedszkolu specjalnym na praktykach jako uczeń. Tam
                były tylko i wyłącznie dzieci upośledzone np. z zespołem Down'a,
                innymi upośledzeniami na tle genetycznym. To był jeden z najbardziej
                dołujących dni w moim życiu i tam dziecka bym nie posłała nawet
                wtedy, gdyby miało Down'a.
                Natomist przedszkole integracyjne uważam za świetny wynalazek. Ja
                sama chodziłam do szkoły z oddziałami integracyjnymi, ja na
                normalnych zasadach bo jestem zdrowa, ale pamiętam młodzież
                niepełnosprawną. Myślę, że dla nich to było bardzo ważne być wsród
                równieśników, zdrowych. Myślę, że to znacznie lepiej wpływa na ich
                rozwój i samopoczucie. Nie czują się gorsze...Mam przynajmniej
                takąnadzieję. W każdym razie uważam, że nie należy dzieci chorych
                izolować lecz wspierać je w środowisku dzieci zdrowych.
                • tolka11 Re: Do Pepik 22.10.08, 19:48
                  No cóż wiedza ogromna przez lekarza przemawia. przedszkole
                  integracyjne [ja akurat pracuję w gimnazjum integracyjnym, ale
                  zasady są te same) przyjmuje do grupy do 15 dzieci sprawnych i do 5
                  dzieci z dysfunkscjami. Ta 5 to mogą być dzieci opóźnione
                  psychoruchowo, niepełnosprawne fizycznie, uposledzone umysłowo.
                  Różne. Ale są w grupie ze zdrowymi i to je dopinguje do pracy. Są 2
                  wychowawczynie, obie po studiach z przygotowaniem do pracy z dziećmi
                  niepełnosprawnymi. jest zaplecze: psycholog, logopeda,
                  oligofrenopedagog, tyflopedagog, itp.
                  Dzieci z orzeczeniem o nauczaniu specjalnym (nie mylić ze szkołą
                  specjalną, to orzeczenie mówi, że dziecku potrzebna dodatkowa pomoc
                  w celu wyrównania dysfunkcji) pracują tak, aby dały radę, aby były
                  postępy, zazwyczaj na indywidualnie dostosowanym programie.
Pełna wersja