problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie

18.10.08, 01:47
Mamy problemy z jedzeniem
synek ur w 28tc, 540gram
od prawie 7 tyg uczony jest jeść ze smoka (teraz i piersi) z zerowym
skutkiem. nie chce jeść (dzis ponad 2kg, 43tc)
smoczek owszem ciągnie ładnie,
problemów z połykaniem nie ma
spadków przy jedzeniu nie więcej niż przy wypoczynku (więcej jak
spi) często nei ma wcale spadków podczas prób karmienia
nadwrażliwości wokół ust brak

nie wiadomo czemu odmawia jedzenia.....

czy któraś z Was miała podobny problem?
co było u Was przyczyną?
    • kasiaforenc Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 18.10.08, 09:41
      Witaj. Julcia też miała problemy z jedzeniem ze smoczka. Z piersi w
      ogóle nie jadła. Tzn. przystawiałam ją wiele miesięcy do piersi ale
      nic z niej nie potrafiła ciągnąć. Ssała tylko lekko sutek. Pani
      logopeda stwierdziła, że przez długą ingerencję sondy w buzi ma
      słabsze mięśnie jamy ustnej. Trzeba ją stymulować i masować
      podniebienie palcem. Julka dzisiaj ma już 13 miesięcy i ma jeszcze
      słabszy zgryz (nie umie mocno zacisnąć buzi i ciężko jej się ciągnie
      smoczka - przez to używamy jeszcze cały czas dla wcześniaków) ale
      już jest coraz lepiej. Może spróbujj się skontaktować z logopedą.
      Pozdrawiam.
    • mamaewci Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 18.10.08, 10:54
      U nas problem byl nieco inny. Ewa dlugo miala zalegania przez co
      ponad miesiac byla na zywieniu pozajelitowym. Dodatkowo bardzo zle
      znosila wklucia centralne i musieli je zmieniac 1-2 razy w tygodniu.
      Urodzila sie w 32 tygodniu (1374g). Poczatkowo lekarze mowili, ze ma
      2 tygodnie, zeby uklad pokarmowy dojrzal, po 2 tygodniach
      stwierdzili, ze dadza jej jeszcze czas a po miesiacu juz nie
      wiedzieli co robic. USG i RTG brzucha nie wykazywaly zadnych
      nieprawidlowosci. Juz mieli ja przewozic do innego szpitala na
      chirurgie, ale sie nie udalo, bo zlapala infekcje. W koncu przyszla
      na konsultacje pani profesor i zasugerowala, zeby jej wyjac sonde,
      ze sa dzieci, ktore zle toleruja "ciala obce" i zeby sprobowac ja
      karmic tylko smokiem. I wyobraz sobie, ze Ewa zalapala.
      Nie wiem jak jest u Was, ale Ewa miala sonde prawie non stop, zeby
      jej nie wkladac i wyjmowac na kazde karmienie. I wyglada na to, ze
      jej przeszkadzala. Jak pila z butelki z sonda w nosie, to miala
      zalegania. Jak wyjeli sonde, zalegania sie skonczyly.
      Moze to byl zbieg okolicznosci, ze akurat tego dnia zaczela trawic,
      ale sprobowac warto, bo nigdy nie wiadomo.
      Powodzenia
    • mama-cudownego-misia Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 18.10.08, 12:06
      Na pewno przydałby się dobry neurologopeda (sam logopeda nie wystarczy) - może
      to słabe mięśnie, może jednak jakaś przeczulica lub odwrotnie w obrębie jamy ustnej.
      Po długim karmieniu sondą może być też tak, że dziecko nie kojarzy butli z
      zaspokajaniem głodu (bo przecież jedzenie w cudowny sposób samo się pojawia w
      brzuszku) - spróbuj smarować smoczek pokarmem przed podaniem i podawać, jak już
      marudzi z głodu.
    • mam-ann Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 19.10.08, 14:27
      dziekuję Wam za odpowiedź

      mój mały lubi smoczek uspakajający - więc to chyba nie nadwrażliwość.

      pierś lubi przez 2 pociagnięcia potem się denerwuje

      spróbuję przekonać rehabilitantkę b wyjeła sądę....
      chociaż Twój maluszek jadł i z sąda tylko niechętnie?
      bo mój niestety wcale....
    • mam-ann Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 28.10.08, 21:37
      u nas nadal nic..
      mały ma ponad 3 miesiące, 3 tygodnie wieku korygowanego
      i nadal nie jje
      ani piersią ani smoczkiem...
      nic...
      jestem załamana, nie wiem czy kiedykolwiek się nauczy... czy
      będziemy i w domu musieć dawać mu jeść sądą...
      • kicius_85 Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 29.10.08, 09:22
        kochana moja urodzila sie w 25tyg teraz ma 4,5 miesiaca i dalej dostaje mleko
        sonda,..nawet na smoka miala odruch wymiotny..
        niedawno zaczeli jej rehabilitacje pani tak delikatnie jezdzi po jej usteczkach
        zeby zaczela ssac i wiesz nawet jest juz lepiej...
        a moze Twoj synek ma klopot z przełykaniem???
        bo odruch ssania ma skoro piszesz ze lubi smoka
    • marynka07 Re: problem z jedzeniem - 3 miesiące na sądzie 29.10.08, 09:14
      Trzymajcie się dzielne mamy,ja mam już to wszystko za sobą ale też to przechodziłam z każdym wcześniakiem są podobne problemy moja córcia ma już prawie 14 miesięcy a ma problem z jedzeniem nawet kromki chleba często się krztusi ale trzeba dać tym naszym kochanym dzieciaczkom trochę czasu trzymam kciuki i pozdrawiam,mama Martynki(25t.c.)
    • mam-ann kicius_85 29.10.08, 10:31
      to straszne co powiem, ale pomyślałam "jak dobrze ze nie jestem
      sama", heh, wszystkie dzieci na oddziale szybko łapią o co chodzi..
      a mój nie.

      Twoja mała jest jeszcze w szpitalu? będa ją tam trzymać aż nauczy
      się jeść?
      ja się obawiam że wypiszą mojego z zadaniem karmienia go w domu
      przez sądę...


      Twoja nie umie ssać i ma odruch wymiotny, tak?
      Mój za to umie ssać, umie przełykać, ale nie umie otwierać ust
      szeroko (pół godziny sie z nim cyrtolę by raczył wpuścić smok
      głęboko), źle układa język i przede wszystkim nie kojarzy - głod-
      butelka-brak głodu, wg mnie dla niego problem sam się pojawia i sam
      odchodzi, a smok to ew zabawa w posmakowanie czegos ustami...

      z przełykaniem problemu nie ma w sensie ksztuszenia się, nie zdarza
      mu się raczej, ale często lubi chomikować pokarm w policzkach i nie
      przełknąć...


      jak często ma rehabilitacje Twoja mała? mój 2 razy dziennie prócz
      weekendów.. zastanawiam sie czy to nie za mało... bo 8 tyg ćwiczeń i
      0 efektów..
      • kicius_85 Re: kicius_85 29.10.08, 10:44
        moja Julcia ma rehabilitacje chyba 2 x dziennie ale nie wiem dokładnie...
        wiesz ona wciaz dostaje mleko sondą bo ma cpap dotchawiczny czyli taki sam jak
        rurka od respiratora i wtedy nie da sie uczyc jedzenia z butli..
        mam nadzieje ze juz niedlugo..
        i ze zarówno Twoj synek jak i moja córa będą tak ssać mleczko z butelki ze my
        nie bedziemy nadążac w karmieniusmile
Pełna wersja